Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zanim wezwiesz doktorka lepiej zrób antybiogram z mleka, żeby nie leczył na "ślepo". Co do kolegi wyżej o wlewkach dla krów było masę postów kilka miesięcy temu. Wpisz gliokol lub gliceryna w szukajce i wszystko znajdziesz. Podajesz jak na opakowaniu 200-300g na szt na dzień. Nie przesadzaj z tym, bo większą dawką zaspokoisz jej dobowe zapotrzebowanie na energię i przestanie jeść. Podobno dawka 1,5 l glikolu jest dla krowy śmiertelna, tak przeczytałem w TP Rolniczym. Osobiście stosuję glikol 99,9% , bo tak zalecił mój wet. i jest najskuteczniejszy i żadnych innych mixów. Z pobieraniem raczej nie ma problemu, bo wlewam do poidła i jak pragnienie przypili to musi wypić. Oporne sztuki dostają do pyska.

Opublikowano (edytowane)

Witam, mam poważny problem z krową od kilku dni prawie nic nie jje, z początku miała wodnistą biegunkę, podałem jej Propiosan z kieliszkiem wódki. Przy przytknięciu ucha do prawego boku(tam gdzie miękko) nie słychać pracy żołądka. Po braku poprawy wezwałem lekarza podał jakieś zastrzyki w tym co zauważyłem to m.in. Coffenal i wlał Siarczan Sodu 0,5kg z 4litrami wody.

Powiedzał że żołądek stanął :unsure:

Przedwczoraj jeszcze dostała tubę Rumenu doustnie.

Wydajność spadła do max1l na udój i doję ją teraz raz na dzień.

Wczoraj wezwałem ponownie lekarza bo nie było wcale poprawy, zalecił wlać jeszcze siarczan sodu 0,5kg + 3l wody + 2l oleju spożywczego.

Jeśli to nie pomoże to kazał krowę sprzedać i najgorsze jest to że to jest najlepsza krowa.

Poprawy nie widać jest za to coraz gorzej i krowa chudnie.

 

Czy rzeczywiście pozostało mi tylko najgorsze czyli sprzedaż, co zrobić??

Edytowane przez Junkers
Opublikowano (edytowane)

Z tym olejem spożywczym to wet. ostro przesadził. Olej wyściela cały przewód pokarmowy przez co utrudnione jest pobieranie i wchłanianie innych składników pokarmowych. Teraz jak będziesz jej coś podawał, to może być kłopot z działaniem takiej wlewki. Olej podaje się tylko w ostateczności i to w przypadku wzdęcia nie wiem tylko drobno czy grubo bańkowego. Miałem podobny bardzo przypadek z krową po cesarce. Zacznij podawać jej glikol propylenowy 99,9% łącznie z żywymi drożdżami i propiosanem. Dorzucaj koniecznie do tego jakieś witaminy, bo one też są konieczne w przemianach metabolicznych. Zleć wykonanie jeszcze kroplówki. Moja nie jadła prawie nic przez 2 tyg i już jedynym wyjściem było uśpienie, bo była na antybiotykach, ale z tego wyszła z tym, że to Simentalka. Krowa nie złapała może jeszcze jakiegoś wirusa skoro miała biegunkę? Sprawdzaliście temp. Może wypadałoby podać jej antybiotyk w postaci penicyliny(penstreep).

Edytowane przez Gość
Opublikowano

Wet. tłumaczy biegunkę tym że żołądek nie przepuszcza pokarmu tylko wodę. Temperatura była mierzona i jest prawidłowa.

Z tym olejem teraz też mi się wydaje że przesadził. Tak w ogóle zalecił wlanie 3l ale wlałem 2. Zrobię jak mówisz i dam znać i ogólnie to dzięki za poradę.

Opublikowano

Jak wygląda ta krowa? Zaczęła się "opuszczać", i widać, że na dniach się wycieli? Jeśli wymię jest na prawdę duże i obrzmiałe to możesz spokojnie ją wydoić. Taką siarę można zamrozić i po rozmrożeniu i podgrzaniu bez obaw podać cielęciu.

Opublikowano

Popieram poprzednika.

Co do mojego przypadku to krowa cudem (albo i nie) wyzdrowiała. Żołądek zaczął w końcu trzeszczeć, ale mleka to po niej teraz ni ma prawie wcale. Poprawa jest od prawie tygodnia a mleka jest 3L/dój.

Lekarz mówił że jeśli8 nie będzie poprawy do byłego piątku to kazał dzwonić i on zrobił by "drenczing" czyli wlewanie 45l wody z jakimś środkiem do żołądka.

Opublikowano

Drenching z najlepszym w świecie według Sano Stimuldigest. Rozwalają mnie te propagandowe reklamy na niemal każdej gazecie rolniczej. U mnie też dawała trochę więcej, ale po czasie zwiększyła, choć już nie daje tego co powinna. Jeśli pisałeś, że to najlepsza krowa i władowałeś w nią jak się domyuślam sporo kasy to bez sensu byłoby się jej pozbywać. Moja łącznie z cesarką, antybiotykami i wlewkami, kroplówką pochłonęła ze 2,5 tyś, ale musiałem odratować za wszelką cenę, bo kupiłem ja za ponad 8 tyś.

Co właściwie jej pomogło?

Opublikowano

Zauwazyłem wczoraj wieczorem ze krowie z pochwy idzie biały sluz tak na oko 20 cm długi ale po jakims czasie wciagneła to było to sluz biały krowa ma 10 lat i pytam sie bo kupiłem ja w sobote i nie wiem czy mam wzywac wetrynarza czy nie i dodam jeszcze ze krowie jeszcze nie przyszło wymiaczko.

Opublikowano

Wciągnąć śluz raczej niemożliwe. To nie smark z nosa. :D A tak na poważnie to normalne, że wysokocielnej krowie wypływa śluz ze sromu. Czy kolor, aby jest na pewno biały, czy może szklisty-przezroczysty. Bywają i w żółtym kolorze, więc nie ma powodów do obaw. No chyba, że krowa jest niecielna to biały śluz wskazuje na zapalenie szyjki lub pochwy.

Opublikowano

Co można jeszcze zrobić

Krowa wycieliła się w czwartek rano. Generalnie wszystko jadła i było ok.w piątek podobnie. W sobotę zadzwoniliśmy po weterynarza bo się nie "oczyściła". Przyjechał zrobił co swoje dał jej dodatkowo glukoze i wapno. Za jakieś 5 godzin w sobote wieczorem krowa nie chciała wstać dostała porażenia poporodowego znów przyjechał dał jej 4 butelki (250ml) wapna + jakieś zastrzyki na apetyt, bo słabo jej zoładek pracuje. Krowa przestała jeść i pić. W niedzielę koło południa przyjechał znów dał podobnie leki 4xwapno + zastrzyk na trawienie (nie znam dokładnie nazwy). Krowa trochę zjadła jakieś może 0,5kg śruty + pokrojony burak pastewny a także liście z niego więcej nie chciała i wypiła jakieś 2 wiaderka wody. Kręciła się tylko nawet próbowała się podnieść ale siły nie miała. Dziś ciągle leży tylko znów przestała jeść zjadła może kęs siana rano i może kilka liści z buraka + jakieś 3x8l wody Aha weterynarz stwierdził że na razie nie będzie ja faszerować lekami i trzeba czekać 48h. Generalnie to przewracamy ją co 12 godzin z boku na bok, Dziś rano dała z pół litra mleka, wieczorem przaktycznie wcale. Myślałem żeby jej drożdzy dać ale weterynarz powiedział że to jej nie pomoże.Mieliście może podobne przypadki? Da się coś jeszcze zrobić czy tylko czekać na jej śmierć?

Opublikowano

U nas był również takie przypadek że krowa po wycieleniu była osłabiona nie miała apetytu i miała problem ze wstawaniem,lekarz był ze trzy razy stosował wapno i jakoś wstała , gdy złapie ona siły to trzeba ją zganiać i próbować , turem bym nie próbował podnosić krowy bo szkoda jej żeby nic nie pekło a z resztą w chlewie ciężko by było ją podnieść .Trzeba być zawsze dobrej myśli :)

Opublikowano

karol23 nie jestem weterynarzem ale wydaje mi się że do paraliżu doszła ketoza lub przemieszczenie trawieńca wnioskuję po tym że po kroplówce i lekach na trawienie zaczęła trochę jeść i pić kiedy leki przestały działać krowa przestała jeść a to że nie wstaje to efekt osłabienia . Ketoza jest chorobą przewlekłą i jedna kroplówka i zastrzyk nie pomoże trzeba to powtarzać plus wlewki z gliceryny z witaminami a jeśli jest to przemieszczenie trawieńca to operacja

Opublikowano

Generalnie weterznarz był jescze wczoraj znów dal jej wapno zastrzyki na trawienie i witaminy ale zbytnio nie ma poprawy krowa nie je czy ktoś może skupuje takie bydło pourazowe w kujawsko-pomorskim czy już po tej aferze sprzed miesiąca nie ma szans i czeka ją tylko bacutil?

Opublikowano

Generalnie weterznarz był jescze wczoraj znów dal jej wapno zastrzyki na trawienie i witaminy ale zbytnio nie ma poprawy krowa nie je czy ktoś może skupuje takie bydło pourazowe w kujawsko-pomorskim czy już po tej aferze sprzed miesiąca nie ma szans i czeka ją tylko bacutil?

 

 

A ja mam inne pytanie w związku z tą sytuacją: czy ktoś się orientuje jak to wygląda od strony prawnej obecnie - co z takim zwierzakiem zrobić który nie wstaje? bo jeśli ubojnie brać nie chcą, to co zwierzę ze złamaną na przykład nogą ma sobie zdychać powoli za oborą? Bo przecież nie każdy właściciel będzie chciał wziąść na siebie koszt uśpienia krowy... sam już się zetknąłem w terenie z 2 zwierzakami tak zdychającymi i usłyszałem o 3 które już zdążyły "zejść" sobie w taki sposób? przecież te zwierzęta zdychają z głodu lub pragnienia najczęściej bo ból odbiera chęć jedzenia i trwa to dość długo... Co kuźwa na to mądrzy "miłośnicy" zwierząt którzy tak głośno krzyczeli o uboju rytualnym?, może jak zwierzę warte grosze to już nie warto o jego prawa zabiegać? A może jednak ktoś (gmina, Inspekcja Weterynaryjna bądź jakikolwiek inny podmiot państwowy) ma obowiązek pokryć koszty uśpienia takiego zwierzaka? A może to ubojnie mają obowiązek zabrać takiego zwierza tylko próbują się migać od tego? Jeśli ktoś ma jakieś wiarygodne info na ten temat niech się podzieli...

Opublikowano

Generalnie weterznarz był jescze wczoraj znów dal jej wapno zastrzyki na trawienie i witaminy ale zbytnio nie ma poprawy krowa nie je czy ktoś może skupuje takie bydło pourazowe w kujawsko-pomorskim czy już po tej aferze sprzed miesiąca nie ma szans i czeka ją tylko bacutil?

 

Kolego musisz ją jak najszybciej postawić na nogi. Musisz miec 2 mocne pasy. Zakładasz 1 za przednimi nogami 2 przed wymieniem i podnosisz ją turem czy cyklopem.

Moja samodzielnie wstawała dopiero po 4 dobrach. Leżała 56godzin po tym czasie zaczęliśmy ją podnosić.

Podnosisz ją i niech tak postoi z 1 godzinę. I tak kilka razy na dobę. Na pewno się odwapniła.

Lekarz robił badania na stłuszczenie wątroby?

Opublikowano

Krowa niestety padła w środę wieczorem ale bezpośrednią przyczyną nie było najprawdopodobniej odwapnienie ale jakieś wewnętrzne zakażenie tak przypuszczał lekarz, a co do podnoszenia to raczej byłoby ciążko bo budynek niski i ciężko tam czymkolwiek wjechać, a zresztą to by wiele nie dało bo prawie nie jadła, a ostatniego dnia to nawet pić nie chciała.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v