Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Witajcie mam problem.

Otóż mam krowe która od 5 tygodni ma problem z kopytem , smarowanie itd ale jakos powoli wychodzi i dokładnie 4 dni temu kładąc sie dziwnie połozyła sie na bok tak jakby sie przewróciła czasami stała na 3 nogach bo jedna miała chorą. No i tego dnia zganialismy ją raz dwa wstawała na sekunde i sie kładła. Na drugi dzien spuchła jej cała szynka ta z tyłu przy ogonie bomba masakra najprawdopodobniej stłuczona smaruje jej i troche jej schodzi ale z dnia na dzien coraz mniej ma siły juz wczoraj tak sb wstawała wstała i sie przewróciła zaraz , a dzis wstała tylko tyłem a przód niechciała postawic tak jakby sama wiedziała ze nieda rady sie utrzymac. Przyjechał weteryniarz dał jej wapno i jakies witaminy ale ona nie to ze nie moze jesc ! ona je normalnie tak jak zawsze wieke kraje wszystko co potrzebne poprostu nie moze wstac ! weteryniarz mówił ze 1 tydzien i koniec beda oznaki ze nie moze wstac wgniecienia itd. Powiedzcie mi co mam zrobic ? czekać jeszcze wyjdzie jej to ? opuchlizna schodzi juz prawie stoi na tył ale ona jakby sie bała ;/ przekrecamy ja z boku na bok aby odlezynów nie miała co mozna z tym zrobic ? prosze o pomoc :(

Opublikowano

Moja kiedyś wsadziła nogę pod nadjeżdżający wyciąg szynowy. Stłuczenie niby niewielkie ale zaraz wdała się ropa, miała coraz większe problemy ze wstawaniem, opuchlizna, odleżyny mimo codziennego przekręcania. Brakowało jej 2 tygodnie do ocielenia. Jakoś dotrwała i ocieliła się. Doiliśmy ją ze 2 tygodnie leżącą bo już nie miała siły i bała się wstawać a potem i tak poszła na ubój bo na dłuższą metę to już nie miało sensu.

Ja na Twoim miejscu bym ją sprzedał.

Opublikowano (edytowane)

Własnie dziś rano podczas dojenia probowalismy ją zegnać wstała do pewnego momentu i gdyby nie poślizgneła by sie to by wstała. Widac postepy dziś własnie sama sie obkreca nie trzeba już samemu ją ciągnąc.Opuchlizna juz sie zmniejsza . Ja mam cichą nadzieje ze sie uda :) bo juz sama probuje wstac a wczoraj przedwczoraj to ani drgnęła

Edytowane przez mrursus7
Opublikowano

witam, mam problem z krówką, wycieliła się ona 5 dni temu, poród normalny bez żadnych komplikacji z tym, że łożysko wyszło z niej dopiero trzeciego dnia no i wiadomo troche z tego był i jest nieprzyjemny zapach z zadu, ale wczoraj ok. godz. 19 zauważyłem, że ma problemy ze wstawaniem (zaznaczę, że cały dzień normalnie się pożywiała i nic u niej złego nie zauważyłem), nie chciała wstać więc zgoniliśmy ją i chcieli wyprowadzić na zewnatrz bo wiadomo w oborze była straszna duchota, gdy wychodziłaprzewróciła się i już do dziś nie wstała, po jej przewróceniu zmierzyłem goraczkę okazało się, że ma 41.6 więc szybko po weterynarza, przyjechał koło 21 i dał jej kroplówkę,l wapno plus zastrzyki na zbicie temperatury i powiedział, ze na razie nic więcej nie moze zrobić, około północy temperatura spadła do 40,9 dziś rano miała 40,6, widać, ze ma chęc do jedzenia bo zajada to co jej podsunę pod pysk, wody też ze dwa wiaderka wypiła ale w zaden sposób nie moze wstac, podrywa sie ale jaby ma za mało sił, dodatkowo zauważyłem, że dziwnie pokasłuje całkowiecie podobnie jakby miała zapalenie płuc, doradzcie co mam robić

Opublikowano

Porażenie poporodowe i zakażenie łożyskiem. Jeżeli nie wydaliła łożyska max. po 36 godzinach powinieneś alarmować weterynarza. Przyczyna - brak witamin i minerałów w karmie. Uleczalne - ale musisz mieć dobrego weterynarza

Opublikowano

Porażenie poporodowe i zakażenie łożyskiem. Jeżeli nie wydaliła łożyska max. po 36 godzinach powinieneś alarmować weterynarza. Przyczyna - brak witamin i minerałów w karmie. Uleczalne - ale musisz mieć dobrego weterynarza

 

ale napisałem, że łożysko wyszło w całości tylko , że na trzeci dzień

 

U mnie też tak jedna miała , wstała i się przewróciła. Złamanie miednicy miała... :( Może Twoja akurat tego nie będzie miała czego Ci życzę :)

 

oby to nie było złamanie miednicy, w moim przypadku ona prawie podnosi zad ale nie moze do końca wstać, z jednej strony na drugą także się przekręca, nogi obydwie też wyrywa, jak zachowywała sie u ciebie przy złamaniu miednicy?

Opublikowano

No właśnie - na TRZECI dzień. Późno. Po prostu póżno... A czy zaraz po porodzie wstała?

 

tak, wstała zaraz po porodzie, od porodu minęło już 5 dni cały czas sie pożywiała tylko wiadomo z tyłka jej waliło bo łożysko sie rozkładało i wypływała taka rudawizna ale jadła wiec nic nie robiłem, tak jak napisałem po 3 dniu łożysko wyszło w całości, śmierdzieć dalej śmierdziało, może to jakieś zapalenie macicy i stąd ta gorączka no ale najgorsze, że ona nie może wstać, dzwoniłem już do wet ma przyjechać i próbować ją podnosić, zobaczymy

Opublikowano

Jak podnosi zad to sprobuj ją p[odnieść pasami. U mnie jedna miała odwapnienie ,dostala leki 2 razy i zaczela sie podrywac ,bloczek w sufit i do gory jak ja postawiliśmy to stala prawie cały dzień.Krowa jak poleży kilka dni to już sama nie wstanie...

Opublikowano

Jeśli lekarz jest dobry, i odpowiedzialny (lekarz - a nie rzemieślnik) to powinien podać antybiotyk. Przynajmniej 2 dawki dziennie przez 4 dni.

Krowa ma zakażenie bakteryjne.

Opublikowano (edytowane)

Rzec by można - a nie mówiłem...?

 

Posty połączone.Opcja edytuj działa

 

Napisany Wczoraj, 20:45

Daj znać co z tą krówką.

Edytowane przez KRISTOFORn
Pisanie posta pod swoim postem
Opublikowano

Mój problem polega na tym że krowy mają ogromny problem z zacieleniami. Wydajność mają skromną bo około 6000 l. stado liczy 20 krów dojnych i niestety już w tym roku musiałem sprzedać 5 z powodu że nie chciały się zacielić nawet za 4 razem kupiłem lizawki z selenem wet podawał zastrzyki z hormonami ale to nie pomaga;/ dostają sianokiszonkę kukurydzę i własne śruty + śladowe ilości śruty rzepakowej i w lato są całe dnie na pastwisku. Ciężko przy takim obrocie inwestować i tak dużo tracić. Niestety kolejna sztuka dostała ruję w dniu w którym powinna się ocielić ;/ i dużo sztuk ma też ciche ruje.Próbowałem naturalnie ale to też nie pomaga. Inseminator jest jeden na dużym obszarze więc nie wiem czy to może być jego wina. z roku na rok jest coraz gorzej. Słyszałem że niektórzy mają problem zapalenie macicy itp ale chyba nie u wszystkich sztuk na raz ;/ w tym roku udało się tylko u jednej bez problemu za 1 razem załapać.

Opublikowano

Nie wiem ile jest w tym prawdy, ale słyszałem gdzieś, kiedyś, dawno - że krowy "zapasione" i trudno się zacielają, i ciężko się cielą.

Jestem takim okolicznym "akuszerem" bardziej z przypadku, niż konieczności i wykształcenia. W ciągu -dziesięciu lat zaobserwowałem prawidłowość następującą; krowy okrąglutkie jak bułeczki jest zajedwabiście ciężko ocielić. 3-4 chłopa ma co robić. rzadko kiedy cielę jest ułożone prawidłowo do porodu, potem krowy dość długo wydalają łożysko, A jak pytam o zacielanie to 2-3 krotnie inseminowanie nie jest wyjątkiem. Inną sprawą jest pazerność ludzka i zacielanie nasieniem byków potężnych ras, "zeby bycek był i cosik grosza wzionć".

Hoduję krowy bo uwielbiam mleko. I poza okazyjną sprzedażą cielęcia i hałdą obornika nie daje mi to żadnych korzyści. Hoduję niemal na dziko, w oborze krowy warunki mają książęce, ale nie tuczę ich, jedzą to co akurat jest dostępne - delikatne siano, młodą trawę (gdy jest) rozdrobnione ziemniaki, dynię i piją źródlaną wodę - tę sama którą używam w kuchni. Nie zmieniam krowom diety na przed i po ocieleniu. Słowem szału nie ma. Ale nigdy nie miałem problemów z inseminacją (jeśli powtarzały to z winy mojej nieuwagi). A cielą się od lat same, a jeśli już pomagam, to symbolicznie.

Kłopoty z zacielaniem? Moje doświadczenie podpowiada, że najlepsza chwila do inseminacji to 16-18 godzina od początku rui. Jeno -panie - czy możliwe jest 24-godzinne monitorowanie zachowania krowy? Gdy widzę że krowa się "grzeje" rano - zamawiam "pana Byczka" na wieczór, jeśli widzę w południe lub wieczór - na rano. No i tyle...

Opublikowano (edytowane)

Mój problem polega na tym że krowy mają ogromny problem z zacieleniami. Wydajność mają skromną bo około 6000 l. stado liczy 20 krów dojnych i niestety już w tym roku musiałem sprzedać 5 z powodu że nie chciały się zacielić nawet za 4 razem kupiłem lizawki z selenem wet podawał zastrzyki z hormonami ale to nie pomaga;/ dostają sianokiszonkę kukurydzę i własne śruty + śladowe ilości śruty rzepakowej i w lato są całe dnie na pastwisku. Ciężko przy takim obrocie inwestować i tak dużo tracić. Niestety kolejna sztuka dostała ruję w dniu w którym powinna się ocielić ;/ i dużo sztuk ma też ciche ruje.Próbowałem naturalnie ale to też nie pomaga. Inseminator jest jeden na dużym obszarze więc nie wiem czy to może być jego wina. z roku na rok jest coraz gorzej. Słyszałem że niektórzy mają problem zapalenie macicy itp ale chyba nie u wszystkich sztuk na raz ;/ w tym roku udało się tylko u jednej bez problemu za 1 razem załapać.

"nawet za 4 razem kupiłem lizawki z selenem"- nawet? lizawki to podstawa już przy cielakach. Daj im jakieś dobre witaminy (josera, blattin), bo daleko nie ujedziesz, jeśli to HF'y. Jak są na pastwisku to rzepak zastąp minimum 500g soi/ sztukę, bo moczniki masz pewnie ponad 300 i też nie zacielisz. Lizawki dostępne non stop!

 

Pozdr.

Edytowane przez reebok
Opublikowano

Niestety kolejna sztuka dostała ruję w dniu w którym powinna się ocielić ;/

Kurczę panowie to jest wasz biznes i wasz chleb a spotykam się z tym zjawiskiem bardzo często... ja nie wyobrażam sobie jak można trzymać zwierzaka 9 miesięcy bez zbadania czy jest cielny... po 2 miesiącach od zacielenia można zbadać w kierunku cielności "ręcznie" nie trzeba nawet usg... to tylko kwestia niestety waszego niedbalstwa bo czy to taki problem wydać na to 10 czy 20 pln? A wiadomo wtedy jest czy nie jest cielna - jak nie jest i nie okazuje rui to walimy ofsynch i znowu po 2 miesiącach badamy... U Ciebie konkretnie kolego jeśli krowy nie są jakoś mega zapasione to stawiałbym na niedobór białka - stąd brak widocznych rujek... (ale to potwierdzić może tylko badanie mleka lub krwi na ilość mocznika [w laboratorium na moim terenie to koszt chyba 7 pln]) no i te witaminy... nie doraźnie jak już się wszystko sypie a profilaktycznie po trochu codziennie... w tej chwili to najlepiej jakieś z beta-karotenem.

Opublikowano

@reebok trochę źle napisałem chodziło mi o to że krowy nie zacielają się za 4 razem a lizawki dostępne od 6 miesiąca życia ! Z tego co wyczytałem to śruty poekstrakcyjne których mało stosuję podnoszą mocznik a kto ich nie stosuje ma niski mocznik. niestety nigdy nie miałem okazji zbadać mocznik mleczarnia tego nie robi a te paski z tego co mi wiadomo są niewiarygodne

Opublikowano

OK. Mocznik podnosi pastwisko i śruta rzepakowa. Śruta sojowa aż tak nie, bo to jest białko jelitowe. W Twoim przypadku zacząłbym od witamin 150g/ sztukę- miramin josera lub m92ade blattin coś z tych. Po zacieleniu 2 x 500ml wlewki ovulik z firmy over, to jest dodatek witaminowy z beta karotenem i dużą dawką energii na przeżywalność zarodków.

 

pozdr.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v