Skocz do zawartości

bazalt50

Members
  • Postów

    222
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Pogórze jasielskie

Ostatnie wizyty

7846 wyświetleń profilu

Osiągnięcia bazalt50

  1. bazalt50

    Kombajn mf186

    Przecież to wygląda że miałeś kompletnie złe łożysko. Zobacz miejsce gdzie grzeje. Skąd te obtarcia na bębnie? Przecież prawidłowo odrzutnik po bokach nie ma o co obcierać. Mało tego - wygląda, że coś jest krzywe. Chętnie bym ci pomógł, ale musiałbym cię prowadzić krok po kroku, żeby dojść przyczyny. A to tak jak pisanie książki. Napisz w prywatnej wiadomości skąd jesteś.
  2. bazalt50

    Kombajn mf186

    Jeśli jest prawidłowo poskładane - to nie. Do żniw jeszcze trochę, zamiast kombinować - to wyjmij cały odrzutnik, zrób zdjęcia pokazując co tam masz - i wtedy jakaś rada i diagnoza się znajdzie.
  3. bazalt50

    Kombajn mf186

    Na 100% nie zagrzeje się od łańcucha. Łańcuch za mocno napięty, albo zużyty i luźny, urwie ci się po 10 minutach pracy. W najlepszym przypadku - jak heder łyknie grubszą porcję zboża.
  4. bazalt50

    Kombajn mf186

    Naprawdę nie pamiętam. U siebie naprawiałem to ponad 10 lat temu...
  5. bazalt50

    Kombajn mf186

    Nie miałem tego rodzaju problemu, więc trudno wyrokować co jest przyczyną grzania. Parę ładnych lat temu rozsypało mi się łożysko z którym ty masz problem, więc jako że wyjąłem cały odrzutnik, no to wymieniłem obydwa łożyska. Były i są wahliwe. Nic mi nie grzeje. Podpowiedziałem ci intuicyjnie bo nie pamiętam dokładnie jak dokładnie to wygląda. Łańcuch - jako przyczyna - jest najmniej prawdopodobny.
  6. bazalt50

    Kombajn mf186

    Tam MUSI być łożysko wahliwe. I to najwyższej jakości jakie uda ci się kupić. Łańcuch do napędu cepów powinien mieć delikatny luz. No i porządny pas do napędu hedera. Jakiś wyślizgany, to też będzie podgrzewał oś. Zwróć uwagę, że łożysko o które pytasz, jest chyba najbardziej obciążonym łożyskiem w tym typie kombajnu. (zresztą łożyska wahliwe muszą być po obydwu stronach odrzutnika.)
  7. bazalt50

    Pytanie - problem.

    Panowie rolnicza brać - część południowo-wschodnia. Susza tutaj niemożliwa. Niektórym - którzy siali owies wcześnie - ziarno zwyczajnie zgniło. Niektórym, którzy siali później - do dziś nie wzeszło, nawet nie skiełkowało. Ci którzy trafili w marcu na kilka znośnych dni, no to... powiedzmy jako tako. Jednak na kiepskich glebowo polach owies wysycha nawet ten który jako-tako wyglądał. Ale ja z innym pytaniem. Pszenica powinna być już opryskana na chwasty. Jednak najpierw były dzikie przymrozki, teraz gorąco jak w czerwcu. I ta przeklęta susza. (ziemniaki na 15 cm w rzędach, leżą w kompletnie suchej ziemi). Pytanie - pryskać mimo wszystko, czy jeszcze się wstrzymać z nadzieją na jakiś deszcz, który ponoć ma być?
  8. Przez 40 lat zajmowałem się dojeniem krów. Cóż, tak wyszło, takie życie. (obecnie zarzuciłem gospodarowanie). Przychowując jałówkę z przeznaczeniem na krowę mleczną, to od 5-6 miesiąca życia, miziałem ją po strzykach, po wymieniu. Uczyłem, że to coś normalnego. Wychowałem - nie pamiętam już ile, ale pewnie z 30 krów. Nigdy nie miałem problemów z dojeniem. Bywały krowy, że gdy miały obrzęk wymion tuż po porodzie, to były niespokojne. Ale nigdy na tyle żebym musiał uciekać od dojenia, albo stosować jakieś przemocowe środki. I tylko jedna była na tyle charakterna, że po wycieleniu żadne sposoby nie dały rady jej ujarzmić. (simentalka). Sprzedałem jak tylko odchowała cielaka. Ważyła 780 kg. Miała wielkość i siłę konia.
  9. bazalt50

    Taki problem

    przybyslawice521 - Nie, ziarno miał na 100% zdrowe. Zresztą napisałem, że w ziemi ziarno zaczęło kiełkować, ale kiełki zdechły. Ja obstawiam że za głęboko, za mokro, za zimno.
  10. bazalt50

    Taki problem

    Problem nie mój, tylko sąsiada - posiał pszenicę (chyba odmianę Wilejka) dość późno, gdzieś pod koniec października, na poplonie z rzepaku. Niby zaczęła mu wschodzić. Dziś byłem zerknąć na swój zasiew, i uderzyło mnie że jego pole jest golusieńkie. Nie ma absolutnie nic. Te ziarna które są na wierzchu wypłukane przez deszcz, to niby jest maleńki kiełek, ale brązowy i martwy. Natomiast ziarna które są głębiej nawet nie zakiełkowały. I wszystkie ziarna - i te płytko i głębiej - po naciśnięciu rozłażą się w palcach. U nas mówi się na to że się "skrochmaliły". Zadzwoniłem po niego żeby podszedł i zobaczył. Trochę się załamał. Gość jest trochę niekompletny intelektualnie. Szkoda mi go bo mimo wszystko poczciwy chłop. Ale nie wiem co mu powiedzieć i poradzić, bo osobiście nigdy nie spotkałem się z czymś takim z pszenicą. Jak wspomniałem - siał późno, było dość mokro i zimno, śnieg ostatnio też dostarczył sporo wody, mokro jest cały czas, pszenicę siał zaprawianą. Na moje oko zasiał stanowczo za głęboko (+/- 5 do 7cm). Czy coś z tego będzie miał? co mu poradzić?
  11. U mnie przyczyną były zaśniedziałe i luźne styki na kablu czujnika.
  12. Sprawdź poziom elektrolitu. Powinien przykrywać płytki około 0,5cm. W razie czego uzupełnij wodą destylowaną, naładuj i sprawdź. Jeśli to nie da efektu, a akumulator ma więcej niż 5/6 lat (zależy od marki, bo może mieć i 10 lat i być w stanie doskonałym), no to to co opisujesz jest objawem że akumulator jest zużyty i nie trzyma prądu. Lub jeszcze inna opcja, że oberwała się jakaś cela, i objaw będzie taki sam. Możesz jeszcze - naładowany akumulator zawieźć do dowolnego mechanika, żeby sprawdził czy aku trzyma pojemność.
  13. bazalt50

    john deere

    Widziałem kiedyś u mechanika skrzynię biegów 35-letniego ciągnika, w której nigdy nie był zmieniany olej, a traktor od nowości nigdy nie był pod dachem. To tak tytułem wstępu. Zatem nasuwa się podejrzenie, że jeśli z twoim ciągnikiem bywało/jest podobnie, to w skrzyni masz tzw "paciarę" a nie olej. Wtedy opór na zastygniętej skrzyni wcale by nie dziwił.
  14. bazalt50

    Zaprawianie zboża

    Jeśli zaprawisz ściśle wg zalecanych proporcji, to możesz zaprawiać kiedy chcesz. Mnie osobiście zdarzyło się siać pszenicę zaprawioną rok wcześniej. Po prostu - zaprawiłem lekko na zapas i zostało kilka worków. Ciekawostka - ta roczna miała lepsze i szybsze wschody, była zdrowsza i w efekcie ładniejsza. Zaprawa to był Baytan, a pszenica Mewa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v