Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam do was takie pytanie , jakim produktem nalepiej i najtaniej dotarczyć krową energi ?

melasą , glikolem , tłuszczem chronionym ? obecnie daje energie forte z overa 300ml na sztuke ale to zamało bo w wynikach z oceny wyraznie to widac szczegulnie u tych co sie dopiero wycieliły

Opublikowano

Ja też mam pytanie czy ktoś z was spotkał się z taką chorobą wymienia: po wycieleniu krowa miała obrzmiałe wymię (nic dziwnego w tym) ale to się już ciągnie z 3 miesiąc. Wymię po miesiącu od wycielenia u spodu stwardniało jak kamień u góry miękkie, w kształcie gruszki, bez widocznych i wyczuwalnych ćwiartek od spodu. Co to za choroba? Czy to się da w ogóle wyleczyć?

Opublikowano

Tak jak kolega wyżej pisze w okresie zasuszenia do ćwiartek wniknęły drobnoustroje i stąd stan zapalny. Jeśli zamiast mleka płynie cuchnąca ropa to po ćwiartce. Jeśli w miarę normalne mleko to jest do uratowania. 3 miesiące się to ciągnie a Ty dopiero szukasz porady?

Opublikowano

u mnie jedna krowa miała stwardniałe (lecz nie mocno twarde) wymię po wycieleniu przez około 1,5 miesiąca a z mlekiem było wszystko ok, somatyka poniżej 100, wszystko fajnie. trochę to mnie dziwiło bo to tylko u jednej sztuki się zdarzyło raz.

Opublikowano

Mam do was takie pytanie , jakim produktem nalepiej i najtaniej dotarczyć krową energi ?

melasą , glikolem , tłuszczem chronionym ? obecnie daje energie forte z overa 300ml na sztuke ale to zamało bo w wynikach z oceny wyraznie to widac szczegulnie u tych co sie dopiero wycieliły

zwiekszoną ilością kiszonki z kukurydzy jak jest dobrej jakosci  wowczas mniej traw  i nie chudną

Opublikowano (edytowane)

Tak jak kolega wyżej pisze w okresie zasuszenia do ćwiartek wniknęły drobnoustroje i stąd stan zapalny. Jeśli zamiast mleka płynie cuchnąca ropa to po ćwiartce. Jeśli w miarę normalne mleko to jest do uratowania. 3 miesiące się to ciągnie a Ty dopiero szukasz porady

Krowa nie ma zapalenia. a czemu dopiero szukam porady bo do tej pory leczyłem ją kremami trochę zeszło  ale teraz wróciło i z gorszym skutkiem i  teraz to już mnie denerwuje przy dojeniu

Weterynarz mówił że można sterydami próbować ale nie daje gwarancji że pomoże

Edytowane przez macin87
Opublikowano

grzegorz123 kiszonka z kuku jest dobrej jakosci wysoko kosiłem ziarno dobrze rozdrobnione odmiana RAGT geoxx .

mam też kiszone ziarno kukurydzy

jakies 2 mies temu dawałem wiecej kiszonki z kuku to mi sie pare sztuk zakwasiło , z poczatku przybywało mleka a potem wet nie czesto odwiedzał.

nie mam sanokiszonki z traw tylko z samej koniczyny w przyszłym roku bedzie mieszana trawy z koniczyna

Opublikowano

grzegorz123 kiszonka z kuku jest dobrej jakosci wysoko kosiłem ziarno dobrze rozdrobnione odmiana RAGT geoxx .

mam też kiszone ziarno kukurydzy

jakies 2 mies temu dawałem wiecej kiszonki z kuku to mi sie pare sztuk zakwasiło , z poczatku przybywało mleka a potem wet nie czesto odwiedzał.

nie mam sanokiszonki z traw tylko z samej koniczyny w przyszłym roku bedzie mieszana trawy z koniczyna

a włókno to gdzie ? w lesie. słomy im trzeba . i będzie git.

Opublikowano

Zastoinowe zapalenie wymienia- kilka razy dziennie masować i zdajać.Jeżeli wymię zimne to spróbować smarować maścią kamforową,jeżeli ciepłe to tu nie pamiętam,chyba maścią tranowa.W tej kwestii niech cos doradzą przyszli weterynarze z forum

Opublikowano

słoma jest nawet 1,5 kg do wozu i z rana co drugi dzien sianko , a z tego wzgledu co drugi dzien bo rozdaje żarcie co drugi dzien , nie wiem czy to dobrze czy zle ale nic niepokojacego sie nie dzieje

Opublikowano

Wskazane jest chociaż raz na dzień i podgarniać im co jakiś czas, wtedy więcej i częściej jedzą.

 

@marcin87 Jeśli jest zimne wymię smarujemy maścią rozgrzewającą, jeśli jest gorące to chłodzącą. Koszt takiej maści 20-30 zł, ale to na długo starczy, ale samą maścią to nic nie da. Musisz dać jej zastrzyki do wymiennie. Koszt jednego to 7-12 zł. Tylko lepiej nie dawać w ciemno. Najlepiej badanie mleka. Po 3 dniach lek. wet. Ci powie jakie bakterie ma dana krowa. I jeszcze jedna kwestia czy wszystkie ćwiartki są nabrzmiałe czy tylko jedna? Ucięła mleko względem poprzedniej laktacji?

Opublikowano

Witajcie. 

Założyłem nowy temat ale za bardzo nikt mi tam nie pomógł więc pomyślałem że tu wkleję moje pytania i może tu ktoś coś doradzi. Bo chyba tu większość ludzi zagląda.

Oto treść tematu:

 

 

Witajcie.

Założyłem ten temat ponieważ od pewnego czasu borykam się z tym problemem jakim jest Paciorkowiec. Według mnie jest to własnie Paciorkowiec Bezmleczności.

To może od początku.W tamtym roku w lutym zachorowały mi dwie sztuki krowa zasuszona i jałówka wysokocielna na grypę jakąś. Odizolowałem je i wyleczyłem. A część sztuk zaszczepiłem żeby także nie zachorowały. 

Po porodzie obydwie sztuki miały w jednej ćwiartce ostre zapalenie(jakby krew z ropa i z grudkami sera). Zwalczyłem to przy jednej sztuce MASTIJETEM a przy drugiej DELTĄ. I do tego domięśniowe antybiotyki.

Obrzęk zszedł ale w tych ćwiartkach mleka już nie było. Wszystko było okej a tu na początku wrzesnia 2014 jedna pierwiastka kupna dostała zapalenie w jednej ćwiartce tak odrazu (Twarda ćwiartka i ser a na drugi dzień to co wtedy)

Wziołem mleko do zbadania. Wyszedł Paciorkowiec (pełna wrazliwość na Amoksycylinę+kw. klawulanowy i na Tetraryklinę) No to leczę SYNULOXEM i do tego domięśniowy. Nic nie dało, Obrzęk zszedł a mleka w ćwiartce nie ma. 

Więc pomyślałem że może podczas zasuszenia załatwię go. Wiec kupiłem do kazdej z tych trzech sztuk inny rodzaj zastrzyków na zasuszenie który zawierał składniki na które jest wrażliwy ten Paciorkowiec (MASTISAN, NEMAST , CEPRAVIN) 

Z tydzień temu ocieliła mi się ta jedna sztuka co miała wbity MASTISAN. Nic nie dało, dwie ćwiartki zdrowe a dwie chore. Ta co była chora kiedyś to jakby troszeczke mleka normalnego leciało ale obrzęk jest. Ale ta jedna  cwiartka co kiedys była zdrowa teraz zachorowała i ma te same objawy zapalenia (krew, ropa i grudki sera) no i obrzęk. Można się domyślic gdzie ta krowa prawdopodobnie pojedzie

 

Niewiem co będzie z tamtymi sztukami ale na pewno dam znać smile.png Podkreślę że pierwszy raz z takim zapaleniem się spotykam ja i moi rodzice.

 

Mam do was kilka pytań.

Czy takie zapalenie mogłem przywieżć z jakąś kupioną jałówką wysokocielną czy to nie możliwe? (Bo kupywałem jałówki w 2013 roku)

I czy ktoś miał styczność z takim Paciorkowcem i jak z nim sobie poradził?

 

Czekam na jakieś porady.

Pozdrawiam Darek

Tu jest link do tego tematu   http://www.agrofoto.pl/forum/topic/77300-paciorkowiec-bezmleczno%C5%9Bci/?do=findComment&comment=1505882

 

 

  • 0
Opublikowano

@darko6101990 uściślijmy rzecz najważniejszą w ustalaniu dalszego postępowania.

Jakieś laboratorium określiło Ci bakterię z którą masz problem?? To że jest to paciorkowiec bezmleczności to Twoje przypuszczenie czy określone przez badanie?? Jeżeli robiłeś badanie to miałeś napisane na wyniku konkretnie napisane że stwierdzono obecność Streptococcus agalactiae?? Konkrety bez przypuszczeń... bo to co opisujesz to nie do końca wygląda mi na agalactiae, a jeżeli już to zapalenie mieszane.

 

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Witam :) mam poważny problem z krową. Zaczęło się od "chrapania", później ropa z uszu, brak apetytu, opuchlizna pod mostkiem. Od kilku dni krowa nie jadła kompletnie nic. BYła wysoko cielna. Dziś był weterynarz, podał leki i okazało się, że krowa praktycznie bezobjawowo zaczęła się cielić. Ledwo chodzi, jeść dalej nie je. Cielaczek wcześniak bardzo mało pił. Krowa jakimś cudem wypiła wiadro ciepłej wody, ale zaczyna jej coraz bardziej nachodzić opuchlizna pod mostkiem i szyja. Miał Ktoś coś podobnego? Od czego ta opuchlizna? W takim stanie wycieńczenia myślicie, że te wizyty lekarza pomogą, skoro krowa dalej nie je? Z góry wielkie dzięki za odpowiedzi!

Opublikowano

Może wezwaćinnego lekarza? Czy dobrze  osłuchał serce , płuca?Może to być jakieś zapalenie ropne ,że z uszu jest taki wysięk.Nie spotkałam się z takim przypadkiem.Takie opuchnięcie w okolicach mostka może być objawem obcego ciała-tzw,gwoździa lub zapaleniem osierdzia,ale to tylko takie moje rozmyślania. Może ktoś się odezwie kto miał taki przypadek.W każdym bądź razie rozważać szybką sprzedaż w razie czego.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

U nas większość lekarzy "leczy" podobnie :/ wcale nie osłuchał... Podejrzewa, że krowa miała zapalenie płuc. Podał antybiotyk i jakieś witaminy... Wcześniej było tak że całe stado trochę chorowało, mniejszy apetyt, niektóre słabsze sztuki dłużej były osłabione, ale wyszły na prostą. ta nie należała do słabych. Najgorsze to to, że nie wiadomo co się dzieje i co jej właściwie jest. A do tego jeszcze wycielenie, czyli dodatkowa utrata sił... Dzięki za odpowiedź !

Opublikowano

Kasiu te oslabienie to w stadzie to bylo byc moze BVD byc moze z brsv. spadek mleka biegunka brak apetutu. mozesz terzz zobsczyc powtórki u krów ineminowanych. a ta krowa ktora teraz choruje ma pewnie jakies komplikacje po tamtym oslabieniu. niestety na odległość ciężko jej pomudz. osobiscie pidsl bym jej antybiotyk typiu streptomycyna plus hydrokortyzon. i skontrolowal poziom wapna i fosforu w krwi. do pyska drożdże na zmianę z energia i ruchamax.

Opublikowano

Kurcze co za....Przeciez to podstawa osłuchać, zmierzyć temperaturę itp. Ci ludzie to na weterynarię nie idą z zamilowania tylko dla pieniędzy, co za betony,ze tak zwierzęciu pozwalają cierpieć.Wkurzyłam się na takie cos.Spróbuj jej włożyć do odbytu termometr lekarski itrzymaj z 5 min, tylko pilnuj żeby nie wypadł.Końcówkę termometru przed włożeniem polej wodą, albo popluj, chodzi o to żeby gładko bez oporów wszedł.Jeżeli ma ponad 40 stopni-jeszcze dokł. sprawdzę od ilu jstopni jest gorączka u doroslej sztuki,chyba ,ze sama poszukasz w necie-to trzeba tego konowała wołać i kazać mu ją słuchawkami osłuchać i przede wszystkim antybiotyk trzeba powtórzyć conejmniej przez 4dni pod rząd,chyba że dał taki długo działający.W każdym bądź razie może też dać dwa antyb. każdy z innej grupy chemicznej.Nawet gdyby temp. była wnormie w co wątpię to i tak antyb, trzeba podac.Trzymam kciuki .

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Właśnie nie było biegunki w stadzie. Co do lekarza temperaturę sprawdził, mówił że ma, jak się nie mylę, 35 stopni. Jeżeli do jutra będzie się jakoś krowa trzymać, to wezwiemy ponownie lekarza. Dzięki za rady !!

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Nie uwierzycie co się stało. Krowa wczoraj wieczorem wypiła wodę z cukrem, prawie nic nie jadła ale próbowała. Dziś wstała, lizała cielaka. Wezwaliśmy lekarza.Temperatura 37stopni. To chyba dobrze. 2 buteleczki kroplówki przyjęła, a przy trzeciej zaczęła stękać. Upadła, wyciągnęła nogi i na oczach lekarza zeszła. Lekarz od razu przy stękaniu wyjął igłę i jak upadła powiedział że już zdechnie. To przecież nienormalne że krowa już miała się lepiej i tak w minutę zeszła. nie mogę w to uwierzyć...

Opublikowano (edytowane)

Witam

Mam problem z krową, tydzień po wycieleniu położyła się i nie chciała wstać. Weterynaż stwierdził że jest odwapniona dał kroplówkę i pojechał. Potem wstała, al zauważyłem że tylna noga rusza się tak jakby była zwichnięta. Krowa przyjmuje paszę normalnie wstaje kilka razy dziennie ale widać że ją boli i noga jest napuchnięta. Co robić w tej sytuacji? Da się jakoś wyleczyć tę nogę? 

Edytowane przez gostek1121

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v