Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

no i podstawa w takim wypadku nie podawac zadnych pasz tresciwych bo to oslabi ja jeszcze bardziej.

 

Masz bład w trakcie zasuszenia. Musisz podawac lizawki lub witaminy z mała iloscia wapna aby krowa nauczyla sie pobierac go z siebie.

Zaraz po porodzie zastrzyk okolo 200ml wapna czystego za pomoca strzykawki domiesniowo

 

a potem juz lizawki lub witaminy z duza iloscia wapna. Moim zdaniem przesadziles z pasza tresciwa. Dales za duzo jednorazowo. Moim zdaniem maksymalna dawka jednorazowa to 3kg rano i wieczorem, jesli masz obore stanowiskowa, a jesli na stacji to juz inna bajka i tam mozna wiecej.

Opublikowano

Tego dnia co pisałem posta nie wstała, nawet ją ciągnikiem turem i takim urządzeniem od weterynarza pomagaliśmy wstać i nic

Następnego dnia problemowo ale wstała do doju i dostała jeszcze wapna i

dziś również ale wstaje już normalnie

Opublikowano

Cieszy bardzo. Mam pytanie: czy zwróciłeś uwagę na temperaturę rogów i grzbietu? U mnie jak krowa się odwapniła to miała chłodne rogi i grzbiet. przyjechał doktorek trzy butle dożylnie, nie pamiętam nazw ale dwie to jakieś CALCIUM czyli wapno. Dwie -trzy godziny i krowa stoi. Potem jakiś czas dostawała wszystko oprócz śruty itp, ale jak najwięcej suchego siana. I jest OK

Opublikowano

Mam w oborze "trochę" krów i powiem Wam, że tyle ile zwierząt tyle różnych niespodziewanych reakcji i zachowań krów po porodzie. Ostatnio trafiła mi się sztuka t.j. jałowica ocieliła się wszystko o'k po 2 tygodniach po podaniu 200ml glikolu bydlę zaczyna "telepać" tzn.ma drgawki , ciężki oddech i wydaje się że "odjeżdża". KLASYCZNE uczulenie na wysoką dawkę glikolu.

Po godzinie wszystko minęło i jest dobrze, ale glikolu podaję tylko 100 ml.

Opublikowano

Ja tez mam krowę która ma uczulenie a;e na antybiotyk penicylinę też mało nie zeszła.

Do Siewca

Jeśli twoja krowa ma uczulenie na glikol to możesz go zastąpić gliceryną, albo propinonianem sodu lub wapnia. Z moich osobistych obserwacji propionian daje lepsze efekty niż glikol.

Opublikowano

Witam. Mam mały problem i liczę o porady :unsure: Otóż jałówka w 6 miesiącu ciąży mi poroniła tzn martwy płód wydala i nie wiem co robić z nią ? Wymię ma małe i cycuszki słabo rozwinięte ale mleko ręcznie jakoś tam leci, wiec nie wiem co mam robić czy ja doić? Czy dać spokój i nic nie robić i czekać do następnej rui i ja zapłodnić ?, ale czy te wymię nie dojone nie zmarnuje się ,jeśli nie będzie ruszane ? Takze panowie hodowcy pomóżcie i dodarcie!

Opublikowano

U nas też 2 lata temu z 5 zakupionych jałówek poroniły 2. Po poronieniu zaczęliśmy je doić nie było za wiele mleka ale z czasem przybyło i potem nie było już najgorzej z ilością, zacznij ją doić powoli przybędzie mleka :unsure:

Opublikowano

Zdój mleko aby opróżnić wymię, bo może wdać się zapalenie.

Potem regularnie zdajaj to co będzie, w pierwszą ruję nie zapładniaj, dopiero na drugą (chociaż z tym zacieleniem to bym się wstrzymał, aż poznam przyczynę poronienia. Niektóre sztuki same porzucają i najlepiej z takimi delikwentkami po poprawieniu kondycji - na spęd).

Porzutki mają to do siebie, że samicy nie odejdzie łożysko. Potrzebna więc będzie pomoc weterynarza. Nie czekać z usunięciem łożyska.

Ostrożnie z paszami treściwymi przez okres kilku dni.

(A co było przyczyną porzucenia?)

Opublikowano

hmm tak właśnie zrobiłem zdoiłem ją, weterynarz powiedział ze poprostu niektóre sztuki porzucają cielaki na podłożu genetycznym( nie zrozumiałem go ale cóż :unsure: )co do oczyszczenia to poczekam 3 dni może sama się oczyści, a jeśli nie to wezwę doktora. Na spęd to chyba się nie zdecyduje i potrzymam ja i znów zacielę, poniewaz w tamtym roku tez miałem poronienie ale krowy, zapłodniłem ponownie ja w 2 rui(nie poroniła ponownie) i teraz daje bardzo ładnie mleka. Przypadek jałówki która poroniła przytrafił mi się pierwszy raz, ale cóż będę ja doił.

Opublikowano

Wiesz, zza klawiatury ciężko mi cokolwiek poradzić, ale przyczyną poronienia mogło być:

- wada rozwojowa płodu,

- problemy zdrowotne narządów rodnych,

- deficyt mikroelementów,

- nawet uderzenie rogiem lub pyskiem zwierzęcia, które stoi obok tej jałowicy, w okolice brzucha bądź w nos,

- nieodpowiednia pasza (zapleśniała)

Opublikowano

Koledzy, za poronienia najbardziej odpowiadają mykotoksyny zawarte w paszach. Badania wykazują szybki wzrost ilości i zjadliwości grzybów oraz pochodzących od nich toksyn. Nawet trawy pastwiskowe są co raz bardziej niebezpieczne nie mówiąc już o lucernie skarmianej jako zielonka. Pewnie niedługo mleczarnie będą zmuszone badać mleko na zawartość aflatoksyny i będzie problem.

Wyrywkowe badania wykazują czasami obecność mykotoksyn w mleku, a to świadczy o karmieniu niby zdrowymi paszami,kiszonkami sianem. Czasem mamy problemy z rozrodem i warto wtedy zerknąć na jakość pasz i zastosować środki oferowane przez firmy paszowe w celu zneutralizowania zgubnego wpływu toksyn

Opublikowano

Torez dobrze rozumiem że jak krowa/jałówka dostanie np z reki w nos podczas ciąży to może poronić??

 

Może nawet poronić z powodu stresu związanego z podróżą z gospodarstwa do innego gospodarstwa, to prawdopodobnie było przyczyno poronienia u naszych sztuk jechały kilkadziesiąt km.

Opublikowano

Mam pytanie koledzy, mam problem z jałówką, po ocieleniu jak i przed wymię wyglądało normalnie, miała tylko lekki płóz , po podłączeniu po ocieleniu z 3 ćwiartek normalna siara a z tylnej lewej może z 20 ml takiej wody przypominającej osocze, podaliśmy jej bezkarencyjna tubkę na zapalenie w ten strzyk raz dziennie i tak przez około tydzień, teraz to z tego strzyka lecą takie skrzepy jak kawałeczki białego sera tak z grubsza mówiąc, niewiem co z tym zrobić takie przypadek jeszcze nie miałem :lol: niewiem czy próbować wstrzykiwać po zdojeniu tego świństwa np płukać tą ćwiartkę woda destylowana i zdając i w końcu puści? Jestem bezradny

Opublikowano

Witam :unsure:

 

Też miałam przypadek taki że krowa cztery miesiące przed ocieleniem dawała po 8 l mleka dziennie! Kilka dni temu się ocieliła i co się okazało? Urodziła dwa zdrowe byczki ;):P Widać robiła zapasy dla dzieci :P :P

 

A teraz z innej beczki, Krowa ma termin wycielenie na początek czerwca a dziś od rana wisi jej z tyłka flak a"la pęcherz z malutkim wypełnieniem płynem(krew?) na dole. Może ktoś wie co ro może być? Czy ona poroni? Nic jej nie dolega, apetyt w pełni.

Opublikowano

Tak......teraz już to wiemy...:unsure:

 

Ale jak na wiek ciąży to "to" co z niej wypadło miało bardzo mały rozmiar-było wielkości buta. Po pełnych pięciu miesiącach to raczej cielę byłoby większe prawda? Na wszelki wypadek jutro weterynarz przyjedzie ją sprawdzić bo ponoć jest możliwość ze ciąża była bliźniacza i jeden zarodek się nie rozwijał. Mieliście takie przypadki?

Opublikowano

U nas tak było, podczas porodu krowa normalnie się wycieliła ale nie odkleiło się łożysko więc wezwaliśmy lekarza który oczyszczenie wyciągnął a wraz z nim takie "coś" zwanego płodem było to wielkości telefonu może pilota do telewizora

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v