Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Tak Lactoplus z Keragenem.

Ogólnie staramy sie zasuszać na 8-6 tygodni. Chociaż nieraz sie też zdarzało ze było tylko 4 tygodnie i nie było takich spadków w produkcji mleka. Ale jak wiadomo nie zawsze wszystko da sie zrobić dobrze.

Liście dawaliśmy bo nie miał ich kto zjeść, cielakom przecież nie dam. Na szczęście to były ostatnie liście w życiu mam nadzieje. Ja chciałem je zostawić na polu. Ale wiadome rodzice ;) .

To ile powinniśmy dawać sianokiszonki? Bo teraz jedzą: rano kuku po kuku sianokicha około 15-16 znowu kuku i znowu sianokicha.

 

No według płytki. Płyn "gładziutki". Do mleczarni na badanie zawieźć to musiał bym być 5-6 rano 30km od nas. Może po świętach sie przejadę bo teraz to musimy odsapnąć po tej biegunce ;) . Poza tym po świętach chyba całe stado "zaszczepimy" Biomastem.

Kontrola użytkowości odpada. Bo my prawie całe stado mięsnymi zacielamy bo zależy nam na krzyżówkach do tuczu. Dobry materiał na jałówki kupuje od znajomego co ma pod kontrolą.

Żadnych wlewek nie dostawała. Weterynarz badał na tym pasku, nic nie wykazało.

Gniotownik jest w planach... ale nie dość dawno zmieniliśmy kamienny na bąka i swoje musi jeszcze polatać bo są inne wydatki. Ale na przyszłość na pewno będzie zmieniony na gniotownik.

 

Mi sie wydaje że najprawdopodobniejsze to to że za krótko była zasuszona. Bo rożne krowy różnie na takie coś zareagują.

Opublikowano
Zasuszona była 1 miesiąc przed planowanym terminem wycielenia.(Myślę ze tu był najpoważniejszy błąd. Bo nie dało sie jej zasuszyć wcześniej)

Co do zasuszenia jej to było tak że wszystko wskazywało że zasuszy sama. Ale jakoś nie chciała. A na zastrzyk było już za późno.

Ile by krowa mleka nie dawała, to zasusza się ją w jeden dzień ( nie raz zasuszałem krowy które w dzień zasuszenia dawały po 20 litrów, a są tacy którzy muszą zasuszać i bardziej wydajne krowy) zakręcamy wodę na 2-3 dni dajemy zastrzyk i gotowe ;)

Co do amerykańskich badań to tam nie ma hodowli krów mlecznych , tylko jest "przemysłowa produkcja mleka" tam jest wszystko dozwolone, hormonów w paszy krowy dostają tam tyle co cała Polska przez 100lat w celach leczniczych nie zużyje ;)

Opublikowano

@b0gdan, też fakt z tymi amerykańcami ;) poza tym czym zasuszasz?? U mnie od wieków jedziemy z CEFA SAFE

 

@kat

 

Ale ile kg dajesz tej qq rano i wieczorem?? Najbardziej wydajnym krowom (z racji że nie dostają młóta), to nawet pod 20kg można podejść...a potem regulować-pewnie masz na uwięzi także łatwiej jest nad tym zapanować-przed planowanym zasuszeniem(od ok 10dni) mocno sianokiche ograniczyć

 

A jak byś jechał do badania z tym mlekiem ;) to wydój krowę rano(a próbkę pobierz z całości wymieszanego mleka), i tak samo zrób wieczorem i zawieź 2 próby

Opublikowano

@b0gdan, też fakt z tymi amerykańcami ;) poza tym czym zasuszasz?? u mnie od wieków jedziemy z CEFA SAFE

 

Przepraszam że się wtrące ale antybiotyki to nie zabawa.dając hałotycznie może wystąpić oporność bakterii na antybiotyki i jak będziesz miał problem to czym będziesz ich leczył? A po drugie dając Cefa Safe skąd wiesz że mają gronkowca a nie jakiegoś grzyba A wystarczy zrobić posiew mleka i masz jasno jaki patogen i na jaką substancję czynną wrażliwy.Takie badanie czterech ćwiartek u nas kosztuje 60 zł.

Opublikowano

Ad. kat, to sam odpowiedziałeś. 4 tygodnie zasuszenia to za krótko, wymię nie zdążyło się zregenerować. Nie ma lekko - 6 tyg. urlopu od dawania mleka krowa musi mieć. Dużo z moich podopiecznych tuż przed zasuszeniem daje 20-30 litrów i się udaje je zasuszyć, po prostu nie ma rady, krowa przed następną laktacją musi odpocząć.

Odnośnie Biomastu, to daj zarobić weterynarzowi w bardziej sensowny sposób. Masz kłopoty z mastitis? Lepiej wydasz pieniądze jeśli weterynarz pobierze próbki mleka od krów z wysokimi komórkami, zrobi bakteriologię i na jej podstawie ustawi leczenie.

Cefa safe nie działa wyłącznie na gronkowca, parę innych bakterii też zwalcza.

Antybiotyki w okresie zasuszenia stosuje się z dwóch powodów

1. Leczenie w okresie zasuszenia.

2. Zabezpieczenie wymienia przed nowymi zakażeniami.

Jeśli krowy w stadzie mają zdrowe wymiona można zrezygnować z zasuszania pod osłoną antybiotyków i stosować preparat który tworzy czop wewnątrz strzyka, zapobiegający wnikaniu bakterii do wymienia.

Jeszcze jedno - przy zasuszaniu nie odcinajcie krowom wody! Spróbujcie sami nic nie pić przez choćby jeden dzień.

Żeby zasuszyć ogranicza się jedzenie (zero paszy treściwej, ograniczona kiszonka z kukurydzy, "rozcieńczenie" paszy słomą) i przestaje doić, wodę krowy muszą mieć cały czas.

Opublikowano

Kiedyś pisałem o tym żeby dawać mleko do badania od chorych krów; u mnie krowy z którymi nie ma problemu są zasuszane CEFA SAFE i na razie jest dobrze, jedynie od tych powyżej 500-600ks wet bierze do analizy i przywozi odpowiedni specyfik ;)

Opublikowano

Ile kuku.... hmm dobre pytanie. A ile jest w jednej czubatej japonce? Bo nigdy nie ważyliśmy.

Tak na uwięzi są. Robimy takie mini grupy ;) . Zasuszone stoją koło siebie. Przed ocieleniem są dostawiane do tych dojnych żeby kiszonkę dostawały. Najbardziej wydajne tez stoją koło siebie...

 

Problemy z mastitis sie zdążają. Z reguły przy starszych sztukach. Kilka razy robili nam badanie pod kontem doboru leku i na bodajże 4-5 przypadków tylko raz trafili z lekiem ;) . U znajomego ten sam schemat był. Wiec rezygnujemy z takiej współpracy. Do biomastu przekonuje mnie znajomy. Od roku stosuje u siebie na całym stadzie. I zarzeka sie że skończyły sie jego problemy z komórkami. Pytałem naszych weterynarzy ile kosztuje bimast u nich. Koszt samego leku bez usługi, dojazdu, strzykawki to 30zł/szt. A znajomy kupuje po 10zł/szt i zastrzyki robi sam....

Opublikowano

;) za proste byłoby, gdyby wystarczył sam wynik z laboratorium.

Część antybiotyków działa na pożywce, zaś nie działa w wymieniu, wynik antybiogramu za to powie czego stosowanie jest bez sensu, raczej się nie zdarza , że bakterie są oporne in vitro (w lab.) a wrażliwe in vivo (w krowie).

Z Biomastem mam takie sobie doświadczenia, stosowałem sam, stosowany był kiedyś w ramach pomocy, doradztwa organizowanego przez mleczarnię, kombinowałem łączenie szczepionki ze szczepów bakterii wyhodowanych od chorych krów właśnie z Biomastem jako adiuwantem ("wzmaczniaczem działania") i od ładnych paru lat nie chcę o nim słyszeć.

Może gdzieś, u kogoś to coś pomogło, ale wg. mnie ma równą skuteczność osiągnie się stosując miód pod ogon.

Opublikowano

Ja chciałem się tylko poradzić. A więc jak bym kupił z 10 cielaków mięsnych, to długo musiał bym je trzymać razem?. Czy można od razu do łańcucha i na stanowisko?. Co lepsze piszcie co wiecie. Pozdro

Opublikowano

Oksytocyna to hormon między innymi odpowiedzialny za wydzielanie mleka, powoduje, że włókna mięśniowe w tkance wymienia kurczą się i wyciskają mleko z tkanki gruczołowej. Produkowana jest w przysadce mózgowej, jej wyrzut do krwi następuje na zasadzie odruchu, pierwotnie wywoływanego zachowaniem cielaka ? ssaniem, trykaniem głową. U krów mlecznych wydzielanie oksytocyny, stymuluje masaż przed udojowy wymienia, ?rytuał? związany z dojeniem ? powtarzające się czynności, dźwięki, zachowania. Niektóre krowy odpuszczają mleko na samo dzwonienie wiader, dojarek, czy wejście na halę udojową, inne wymagają solidnego masażu wymienia.

Wydzielanie oksytocyny zaburzają najczęściej reakcje lękowe, przestraszona krowa kombinuje jak uciec albo jak się obronić, a nie żeby dać mleko. Stąd ważne jest stworzenie pewnego rytuału dojenia ? powtarzających się czynności, jednoznacznie kojarzących się z dojem i co ważne zapewnienie ?miłej i spokojnej atmosfery? ;-) bez krzyków, bicia itp. (wiem, że czasem to trudne, ale warto próbować)

Dój powinien się krowie dobrze, miło kojarzyć.

To wraz z masażem przed udojowym należy do dojącego.

Ale zdarzają się krowy, u których występują zaburzenia w wydzielaniu czy produkowaniu oksytocyny, z powodów różnych, najczęściej nie dających się zdiagnozować. Z reguły schemat jest taki, że zaczyna podawać się oksytocynę przed każdym dojem i stopniowo zmniejsza dawkę w nadziei, że uda się w ogóle z niej zrezygnować. Czasem się udaje, czasem trzeba podawać przez całą laktację.

Opublikowano

 

;) pisałem ogólnie co może być przyczyną. Nie miałem zamiaru sugerować, że u was krowy się tłucze przed dojem. Jeśli tak to odebrałeś to przepraszam. Wystarczyło jednorazowe podanie oksytocyny?

Opublikowano

Tylko "głośno" myślałem, nawet przez myśl mi nie przeszło, że coś sugerujesz. Więc nie ma za co ;)

 

Jednorazowe podanie pomogło. Może po jakimś czasie znów będzie trzeba podać, oby nie :P

Opublikowano

W przeciągu ostatnich 3 miesięcy wycieliło się 9 jałówek HF. Większa połowa z nich mocno chudnie i nie ma apetytu. Po ocieleniu dostawały przez 2 tyg. dodatek energetyczny. Robiłem badanie moczu(brak ketozy), dostają kwaśny węglan sodu( kwasicy raczej nie ma bo tłuszcz jest wysoki), mleka dają całkiem sporo. Ogólnie mam też spory problem z kulawiznami. W tym roku stosujemy kąpiele kopyt i jest poprawa. Weterynarzy było paru ale nie są chyba dość kąpetentni, bo nikt jeszcze nie poradził na te problemy. Wie ktoś może w czym szukać przyczyny?

Opublikowano
Ogólnie mam też spory problem z kulawiznami. W tym roku stosujemy kąpiele kopyt i jest poprawa.

Jaki środek stosujesz do tych kąpieli i w jakim stężeniu?

Opublikowano

RobertN - Przyczyny pewnie trzeba szukać w korycie.

Masz kontrolę użytkowości? Poziom tłuszczu, białka oceniasz zbiorczo, czy dla poszczególnych krów?

Możesz mieć u jednych krów kwasicę i innych ketozę.

Kulawizny sugerowałyby kwasicę.

Opublikowano

To może syndrom stłuszczonej wątroby tylko nie wiem czy ona występuje pojedynczo

 

@RobertN w jakiej kondycji były jałówki przed wycieleniem bo jak były troszkę przy tuczone to by wszystko wyjaśniało.

Opublikowano

Koledzy nam problem z krowami. Wczoraj przestały mi dwie jeść, wezwałem lekarza dał zastrzyki i powiedział ze przejdzie dziś rano dałem śrutę i już z 2 zrobiło się 17 nie wiem co jest nic nie jedzą i chudną w oczach a lekarz powiedział ze nie wie co jest. Proszę o szybko odpowiedz z gory dziekuje

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v