Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
agroFakt.pl
Tylko na agroFakt.pl:

Profilaktyka BVD/MD

Opublikowano

My w tamtym roku ponad miesiąc się męczyliśmy z jedną krową, wsadziła nogę pod wyciąg od gnoju który właśnie nadjeżdżał i tuż nad kopytem jej się rana zrobiła. Przeprowadziliśmy ją ze stanowiska na miejsce dla tych co się cielą a i tak już była w 8 miesiącu. Jak się położyła to dzień w dzień ją przekręcaliśmy z boku na bok. Zależało nam na niej bardzo bo była jedną z najlepszych w oborze i szkoda było sprzedawać z cielęciem w środku więc czekaliśmy aż się ocieli. Tydzień czy 2 po ocieleniu włożyliśmy ją turem na dwukółkę i sprzedaliśmy bo straszne odleżyny już miała a cena za leczenie i próby ratowania jej dawno przekroczyły jej wartość.

Po 2 miesiącach znowu podobny przypadek był tylko że po ocieleniu przestała jeść i wstawać więc po 4 dniach nie wstawania zrobiliśmy to samo co z 1 B) Tuż po Bożym Narodzeniu

Opublikowano

Panowie potrzebna porada. Chodzi o niedobory selenu i jodu u krów? A zaczęło się tak, że sporo dobrych muciek miało problemy z zacielaniami i niestety czeka ich bliższe spotkanie z rzeźnią, oczywiście były próby leczenia itd. Nowa Pani weterynarz pracujaca na naszym terenie do której zwróciliśmy się o pomoc pobrała krew od części krów i wysłała je na badanie odnośnie niedoboru tych 2 pierwiastków. Dziś właśnie przyjechała z wynikami, które świadczą o sporym ich niedoborze. Przywiozła tez granulat, który ma uzupełnić te składniki 3kg jodu i 3 kg selenu. I problem jest w tym ze to dopiero pierwsza dawka a jej cena to 650zł. Nie mielibyśmy problemu wydać tej kaski jakbyśmy wiedzieli ze to dużo pomorze w problemach zdrowotnych stada.

I teraz pytanie kto uzupełniał w taki sposób te pierwiastki u krów i jaki widoczny to miało skutek? Dodam ze na codzien stosujemy dodatki witaminowe z Nutreny i w nich tez jest selen i jod.

Opublikowano

Nie wiem czy w tych białych to w ogóle jest selen. Lepsze są te brązowe, w nich jest sporo selenu. Ja selen i jod w ten sposób uzupełniam, a i koncentraty stosuje w których tez jest trochę tych pierwiastków.

Opublikowano

Panowie mam problem z krowami mlecznymi ponieważ dostały biegunki, na początku te z dużą wydajnością a po 2,3 dniach reszta. Czy mieliście coś podobnego ? Co się mogło stać ? Pasze dostają cały czas tą samą.

Opublikowano

A jak wygląda u Ciebie żywienie w ciągu dnia (co i kiedy dajesz)? ale najprawdopodobniej to będzie albo jakość paszy albo wirus. A że te najmleczniejsze zaczęły to dlatego że przez dużą produkcję mleka mają niestety obniżoną odporność

Opublikowano

U mnie jest podobnie z biegunkami ale na szczęście dotyczy to kilku sztuk. Tata daje jakiś proszek do paszy być może jest to coś uzupełniającego ale pomaga jeśli ktoś zainteresowany mogę jutro sprawdzić ;) Co do lizawek te brązowe mają więcej składników kupujemy tylko te.

Opublikowano

u mnie też biegunki dostały no i mleko 150l w dół ;) no ale to tylko virus i powoli zaczyna krówkom przechodzić. W okresie zimowym gdy dostają dużo kiszonek wszelkiego rodzaju to co jakiś czas kwaśnym weglanem sodu im po kuku posypać i drażdże stosować żeby kwasicy żołądka nie dostały

Opublikowano

Witam, mam jałówkę na wycieleniu duży proc. dolew hf, ma termin za 4 dni, bardzo zapuchła pod brzuchem i wymię to mnie nie dziwi. Mam problem z jej apetytem dostaje kiszonkę z kuku sianokiszonkę i pasze treściwą ok.3 kg dziennie do tego glikol, traci apetyt dziś praktycznie je. Co z nią zrobić ? proszę o poradę

Opublikowano

Jaki kał, sprawdź temperaturę. Może poród się zbliża szybciej niż myślisz. 3 kilo paszy, ful kiszonek-może narażie odstaw glikol. Dobre siano by może chciała. Tydzień temu przez to przechodziłem. Teraz je jak królewna-same małe kęski. Też miała taczke pod brzuchem, pełny dolew i po holandii.

Opublikowano

Kwaśny węglan można dawać codziennie tylko trzeba przestrzegać dawek na sztukę bo można uzyskać efekt odwrotny do zamierzanego.

Tak właśnie robię 2 razy dziennie po kuku im troszkę posypuje a drożdży nie daje bu drożdże mam w granulkach które im daje chociaż ostatnio myślałem żeby tak jeszcze oddzielnie im troszkę posypać. Hmm nie wiem. Co wy o tym myślicie?

 

Kolega wyżej ma rację może poród się zbliża i dlatego nieje? U mnie tez tak było że nic a nic nie chciała jeść a po prostu cielak był dość duży jak na jałówkę i żołądek uciskał widocznie bo po porodzie jadła aż jej uszy się trzęsły

Opublikowano

No poród jest lada moment bo już wiązadła łonowe powoli miękną daje jej 48 h, temp nie ma kał w normie. Wiem że płód uciska ale boję się żeby nie złapała ketozy po wycieleniu albo na granicy jechała. Siano też ma pod nosem je wszystko jednym zębem, najlepiej pasze z kuku wymieszana ale tak to zaraz zakwasi się żwacz. Tak źle i tak niedobrze-nie lubię takich jałówek

Opublikowano

Witam. Mam taki problem: mućki ostatnio przestały wychodzić na pastwisko (zimno i mokro, baliśmy się że nam pochorują). Jedna one zrobiły coś dziwnego. Odkąd staneły na szopie zaczęły ciąć mleko. Z dnia na dzień jest mniej, w tej chwili średnia wydajność to 6l na krowę..... Dają mniej mleka niż wtedy gdy chodziły po praktycznie pustym pastwisku. Rano i wieczorem dostają śrutę, śrutę rzepakową, pasze z dosche (394) i otręby. Dodajemy również porcję kredy pastewnej i koncentratu ,,MIX-VIT" Ponadto po porannym dojeniu dostają buraki pastewne, w południe siano, przed wieczornym dojeniem kiszone z kuku oraz śrutę. Po dojeniu na noc słomę jęczmienna. Co jest? Czy czegoś za mało mają? Zawsze tak dostawały i nic takiego się nie działo. Ponadto mleko ma żółtawy odcień. Ktoś wie co to może być?

Opublikowano

Kolego luki.

Mam rozumieć iż ułożoną przez Ciebie dawkę otrzymywały wcześniej, podczas wybiegu na pastwisko, tak?

Czy może żywiły się wyłącznie na pastwisku, bez żadnych dodatków? A jak je sprowadziłeś do obory to dopiero zacząłeś poddawać wymienione przez Ciebie pasze?

Opublikowano

Może pogoda nie przyjemna, ale to zawsze świeże powietrze i niczym nie skrępowane ruchy na pastwisku, a w oborze czy szopce raczej nie maja porównywalnych warunków. Po za tym to zawsze jakaś zmiana paszy, moim zdaniem to tylko okres przejściowy, później powinno się to z optymalizować.

Opublikowano

Więc tak,

masz mniej mleka, w wyniku czego % tłuszczu zapewne się zwiększył, stąd ten lekko żółtawy odcień.

 

Krówki a raczej ich bakterie w żwaczu reagują na każdą zmianę w dawce pokarmowej. Chodziły po pastwisku (praktycznie goło na polu) ale zawsze jęzorem coś tam skubnęły (młodziutką niską trawkę chętniej gryzą i lepiej doją niż po starej i długiej). Ruch też im dobrze robił.

 

Nic nie wspominasz o ilości kg/sztukę/dobę paszy treściwej oraz objętościowej. Urwały Ci mleko, zatem trzeba się dobrze zastanowić nad ułożeniem starannej dawki.

Opublikowano

Proszę o poradę. Mam 8 letnią krowę, przeważnie nie było problemów z rują i zacielaniem, a w tym roku pierwszą ruję miała 3 msc po wycieleniu, została zapłodniona i po 14 dniach znów była ruja, znów zapłodniona, i znów 13 dni i ruja. Cysty nie ma, macica w porządku.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v