Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
19 godzin temu, pedro2 napisał:

Macie problemy ze ja pierdziu :o

A najlepsze jest to że od ponad 20 lat nigdy nic nie kupiliśmy i cale stado z własne hodowli. A mam BVD, BRS, mykoplazme. Ciekawe tylko skąd to wszystko ehhh. 

Opublikowano

Od sąsiada, handlarza, lekarza, z wami wirus może się przenieść. Po nasieniu ze shiuz, którym wiele razy trafiały się wpadki. Wet mówił, że mieli jakiegoś buhaja co przenosił wirus jakiejś cv-ki a potem za jakiś czas znów coś wykryli i jak się okazało to syn tego chorego. Wirusy to wpadły zanim ludzie się zorientowali co to jest. Ja jeszcze mo nie miałem a przez stado biegunka przeszła, że się lało.

Żeby  cielę urodziło się odporne trzeba odlowiednio wcześnie zaszczepić krowę. Coś kojarzę, że przed 45 dniem ciąży.

Opublikowano
2 godziny temu, johnsoon napisał:

U mnie to samo, zaero zakupow a IBR  w stadzie. Skad??? To niech ktos sie pochwali, czy weterynarz zaklada u niego odziez ochronna...

Mało kiedy zakładają ,chodzą od jednej do drugiej obory i później nic dziwnego,że są choroby.Nawet butów jednorazowych nie założą. Rzekomo wszystko z powodu,że za mało kasy mają i nie stać ich na takie dodatki ...tylko kto kasuje za leki niekiedy dwa razy więcej niż faktycznie tyle co kosztują ,połowa musi trafić do ich kieszeni.

Opublikowano

Trzeba samemu zadbać, tak jak statek pisał w socjalnym dezynfekcja i odzież ochronna po czubek nosa dopiero wchodzi do obory delikwent. Tak samo jak  w zeszłym roku krew od świń brali po całej wsi, a asf już blisko był,  na końcu swiniarz ok 2 tys, a te patałachy w o$ranych butach do chlewni się ładują. Pogonił to nasłali powiatowego, sprawa się wyjaśniła to dostali zjebe i drugi raz przyszli cycuś w fartuchach 

Opublikowano

Johnson uogólniłem, bo ludzie zastanawiają się skąd w stadzie choroby. Jest dużo możliwości. Tak jak przy wspomnianej krwi. Co 5 lat pobierają krew i szczepią przeciw gruźlicy. Wcześniej też nie przykladałem do tego wagi, ale patałach używa jednej automatycznej strzykawki na całą gminę a co najważniejsze igłę pewnie też zmienia jak się stępi.

Szczepić na to co wyjdzie z badań, ale po usunięciu osobników trwale zarażonych. To, że ktoś teraz nie ma jeszcze problemów nie znaczy, że ma zdrowe stado. Nawet jak ktoś poszczepi ze 3 lata z rzędu i przerwie to tak ,2 lata ma spokój a potem zaczyna się walić i nie wiadomo od czego zacząć.

Opublikowano

2 lata temu badałem i miałe wszystko ok. W ubiegłym roku kupiłem młode jałóweczki, więc odrazu kwarantanna i do odzielnego budynku, zeby zbadac krew. Okazało się, że są zdrowe, ale dla pewności zbadałem swoje i co??? zdziwko.. IBR. Mowie do weta, ze to On to przyniosl, a On jakies gadki, ze moze pies albo kot..

Swoją drogą u Nas jeszcze nie taka mentalnośc, ale jakby ktos takiemu zalozyl sprawe w sadzie  i musial by zwrocic kilkadziesiat tysiecy za straty gospodarza to nauczyl by sie higieny.

 

  • Like 1
Opublikowano

@johnsoon bo zawsze weterynarz znajdzie winę w innym lub innych żeby on był bez żadnych podejrzeń choć jest fleja co niedbale obchodzi się ze zwierzętami.Naprawde to najprędzej oni przenoszą ze stada na stado choroby przez brak przestrzegania bhp. 

 

Opublikowano
51 minut temu, maxler napisał:

Ja musze się wziąć i przebadac cale stado w poszukiwaniu  PI i do tego na mycoplasme...ehhh

A badałeś kiedyś jakieś sztuki na PI?

Ja wysłalem 8 próbek jeszcze raz na przeciwciała i wracam do szczepień. 

Opublikowano (edytowane)

Rolnicy nadobyli wszystkiego gowna z jalowkami z zagranicy jakie to super Czeszki Dunki a teraz płacz lament ze cielaka się dochować nie mogą że krowy lecą znam takich co mieli po 75 dolnych sprzedawali jalowki a sami chcieli lepszych nadobyc a teraz ledwo ponad 50  fakt wydajność ponad10 000  Ale same szczepienia i złości bo ibr dvb i grom wie co jeszcze

Edytowane przez zkordalski
Opublikowano

@zkordalski To co kiedyś ojczulek kupił przebadałem i są czyste. Nie mam żadnego siewcy w stadzie a jakiś syf gdzieś krąży. Więc musiał ktoś go przywlec na sobie. Myślisz, że ciebie te wszystkie choroby nie dotyczą? Co do cieląt, to nie padło mi żadne przez kilka dobrych lat.

Opublikowano
3 godziny temu, kr9292 napisał:

A badałeś kiedyś jakieś sztuki na PI?

Ja wysłalem 8 próbek jeszcze raz na przeciwciała i wracam do szczepień. 

Właśnie nie badalem. Wet wziął od kilku sztuk krew i wyszło że BVD. Zacząłem szczepić i od 4 lat coraz gorzej się dzieje więc muszę usunąć PI  stada i wtedy dalej szczepić. A co myślisz że jest u Ciebie BVD? Ja nigdy nie kupowałem i jakoś się znalazły takie cuda. 

Opublikowano

Ja do nikogo tego nie kieruje mówię co myślę.  

Opublikowano

Dobrze, ze mowisz to co myslisz, ale nie do konca myszlisz slusznie. Ja tez od jakis 15lat nic nie kupowalem a niespodzianka w postaci IBR sie pojawila. Faktem jest jednak to, ze chorby rozprzestrzeniaja sie zarowno poprzez nierozwage weterynarzy jak i rolnikow. Kazde nowo nabyte zwierze powinno byc poddane kwarantannie i obserwacji, ale kto by na to patrzyl skoro liczy sie jedynie ilosc mleka w baniaku, a pierwiastki zachodu sa kupowane prosto z ciezarowek.

Opublikowano

@maxler Myślę, że gdzieś krąży razem z IBR. Bo objawy pasują i do jednego i do drugiego. Ale nie zdziwiłym się jak wyjdzie coś jeszcze innego. To ze u cb wyszło BVD to swiadczy o tym ze miały kontakt z tym wirusem, a to jeszcze nic groźnego kwestia ile w miedzy czasie odchowałeś osobników PI, może nie masz wcale. Już ci chyba o tym mówiłem, zrób próby zbiorcze po 20 szt coś ok 150 zł za pule bo może nie warto badac krew kazdej osobno. Najlepiej byłoby ogarnąć dobrego veta. Może już cie o to o pytałem ale mam w głowie taki mętlik, że się tego opisać nie da, czym szczepisz, jak często, wszystko czy tylko to co znajduje w oborze, a np jałówki nie? Tu też może być przyczyna.

Jeżeli dowiem się czegoś mądrego to dam tu znać.

@zkordalski Stary myśl sobie po cichu i nie rób smrodu w każdym temacie. Bardzo Cię proszę.

Opublikowano

Czemu skupiacie się tylko na ibr i bvd? Sporo jest jeszcze tych wirusówek. Nigdy nie badałem, ale szczepiłem wszystko szczepionkami na 5 różnych chorób. Wet wszystko dobiera i nie oplaca się szczepić tylko na ibr i bvd , bo wychodzi drożej lub ato samo co na 5. Potem przyszła bida i zarzuciłem, ale wróciłem i w maju drugie szczepienie po przerwie. Nie żeby były jakieś problemy przez to, ale zapobiegawczo, bo to tańsze od leczenia. Jak były padnięcia to wszystko przez komplikacje czy urazy(ubodzenie przez inną krowę) w ciążach bliźniaczych lub w czasie porodu. 

Jak kiedyś śledziłem temat cen bydła rzeźnego to Zkordalski miał taką rotację w stadzie, że nic nie zdążyłoby się zalęgnąć.xD

Opublikowano
2 godziny temu, Thomas2135 napisał:

Czemu skupiacie się tylko na ibr i bvd? Sporo jest jeszcze tych wirusówek. Nigdy nie badałem, ale szczepiłem wszystko szczepionkami na 5 różnych chorób. Wet wszystko dobiera i nie oplaca się szczepić tylko na ibr i bvd , bo wychodzi drożej lub ato samo co na 5. Potem przyszła bida i zarzuciłem, ale wróciłem i w maju drugie szczepienie po przerwie. Nie żeby były jakieś problemy przez to, ale zapobiegawczo, bo to tańsze od leczenia. Jak były padnięcia to wszystko przez komplikacje czy urazy(ubodzenie przez inną krowę) w ciążach bliźniaczych lub w czasie porodu. 

Jak kiedyś śledziłem temat cen bydła rzeźnego to Zkordalski miał taką rotację w stadzie, że nic nie zdążyłoby się zalęgnąć.xD

No fakt jest pełno i to nie tylko wirusówek, ale wydaje mi się bvd i ibr robią najgorszy burdel i wszedzie to jest. Badałem kiedys kilka szt na gorączke Q paratuberkuloze chlamydioze i chyba cos jeszcze ale nic nie wyszło. A co to za szczepionka na 5 chorób? Robili ją specjalnie, bo faktycznie lepiej zabezpieczyc się na kilka chorób niż jedną.

Opublikowano

Wet wszystko zamawia. Czasem łączy dwie. Ja zbytnio tym się nie interesuję, bo i pewnie nie wszystko wyjaśni. Jak kiedyś mówił to ibr, bvd, ipv, syntycjalny i brsv(nie wiem czy to nie to samo) oraz pasterelka. W listopadzie wychodziło to ok 45-48 zł. Stara się łączyć szczepienia i zamawać większe partie.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v