Jak jest firma, to jak coś się stanie to ciągają po nieprzyjemnych instytucjach szefostwo itp.
Zawsze jakieś domniemanie, że czegoś nie przekazano, coś kazano robić w sposób niezgodny z BHP i tak dalej....
A tak robi się szkolenie na prasę, daje się do podpisu różne instrukcje i jak coś się stanie to wina tylko i wyłącznie pracownika, bo wiedział, że tak nie wolno, bo był w pełni przeszkolony.
Wtedy szef, czy jakiś BHP-owiec ma na obronę papierki chroniące ich 4 litery.