Mało prawdopodobne i raczej przy donosie można mocno wtopić, nawet jeśli nie było potrzebne teoretycznie zezwolenie, a ktoś się dopatrzył, że rosło tam jakieś drzewko, czy krzew pod ścisłą ochroną. Może jakaś brzoza karłowata, albo wierzba lapońska, czy wiele innych. ( ale "na szczęście" ludzie z reguły słabo rozróżniają gatunki itp.)