Rurowy najtańszy i najłatwiej dorwać. Choć o ile w scierni wydaje się ok, to w gminie, jeszcze mokrej, chyba dość szybko by się zakleił.
Tak robiłem teraz na jesieni - brony 20 ciągnąłem za nimi. Glinę tak przewalilem, aż grudy zostały na tyle małe, że przelatywały między talerzami i wtedy całość kultywator z pakerem + te same brony. Najgorzej dźwigać to cholerstwo, a robić coś na stałe, też źle, bo raz mam je przy talerzowce, a raz przy kultywatorze. Niby często tego nie robie, ale mimo wszystko wk***ia te targanie ich.
Do pługa dalej nie mam ramienia. A jeszcze muszę go rozebrać, bo mam stopy korpusów do wymiany. Jak co roku zbraknie sezonu zimowego żeby wszystko zrobic