Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Pieniądze jak pieniądze rzecz względna. Czemu nikt nie sprowadza ceny 1ha ziemi do procentu dochodu swojego gospodarstwa? I tak dla jednego gospodarstwa wydanie 5% rocznego dochodu na 1 ha bliskiej ziemi to śmiech na sali, dla innego te same pieniądze mogą stanowić 80% rocznego dochodu i to jest skandalicznie dużo/nie do zaakceptowania/idiotyczne. Znajomy zaczynał od 14ha, zawsze bardzo przepłacał za ziemię i ma dziś jej 120ha, sugerujecie że nie powinien przepłacać i zostać przy 14ha?

 

Dobrze powiedziane, pisałem ostatnio że blisko mnie poszła ziemia po 65-70k, nie kupili tego zwykli rolnicy tylko bambry, jeden kilkaset sztuk bydła, drugi ponad 2k kabanów na rok.

Opublikowano

Kurcze na co Ci takie pole15 metrów szerokie za darmo bym nie wzioł

 

Nie u każdego był pgr przy pgerze że pola mają po minimum 500m szerokości, u mnie jeden sąsiad ma 40ha w 60 kawałkach, co ty na to?

Opublikowano

panowie pług obracalny, opryskiwacz 15m, rozsiewacz nawozów 15m, dominator 4,3m - więc nie będzie źle, może sąsiedzi z czasem sprzedadzą. kasa w sumie nie duża płacą u nas nawet do 30tys za ha

Opublikowano

u nas tez jest sporo działek poniżej 20m ale nie az tak długie takie waskie działki u nas zazwyczaj maja do 1ha najbardziej wkur.... sa jak dla mnie takie 18m bo mam wszystko na 15 ustawione i sa 2 sciezki mozna powiedzic koło siebie :(

Opublikowano

A nie można jakoś dogadać się z sąsiadami i pozamieniać te pola? Bo jak wszyscy mają takie kawałki to paranoja jakaś.

Widać, że zachodnia i północna Polska nie wie co jest na jej południu i południowym wschodzie ;) . U mnie na południu mazowieckiego działka 15m to nie paranoja tylko super działka - zważywszy, że większość jest 12 metrowych ( w sąsiedniej gminie i węższe są). Działki ewidencyjne to najczęściej przedział 0,25 - 0,60ha. O scalaniu można zapomnieć. Chłop z widłami pilnuje miedzy :blink: Za działkę 0,43 IIIa i b ostatnio płaciłem 13200zł (~30000zł/ha). Kupić coś graniczy z cudem.

Opublikowano

Doskonale. Działka 12 m i po obu stronach miedza na metr. Wybrałem się kiedyś w okolice południowo wschodnie i mówiąc delikatnie jest tam mentalne zacofanie czego przykładem jest właśnie takie rozdrobnienie działek i kurczowe trzymanie się swojego kawałka.

Opublikowano

wystarczy zrobić scalanie gruntów w gminie za dopłaty i będą fajne kowalki pól

 

W sąsiedniej gminie było ale nie dotrwało do końca, bo na początku obiecali że będzie w pierwszej kolejności rekultywacja dróg, kamionek, zakrzaczeń itp, ale jak zbliżało się już do komasacji to już to było odkładane na koniec (pewnie po podpisaniu dokumentów :) ) i część ludzi się zbuntowała i projekt poległ w gruzach (zablokowali ruch ziemią na danym terenie przez ok. 3 lata zanim nie wróciło wszystko do stanu początkowego w dokumentach).

Opublikowano

Doskonale. Działka 12 m i po obu stronach miedza na metr. Wybrałem się kiedyś w okolice południowo wschodnie i mówiąc delikatnie jest tam mentalne zacofanie czego przykładem jest właśnie takie rozdrobnienie działek i kurczowe trzymanie się swojego kawałka.

 

Nie zacofanie, tylko ziemia jest z dziada pradziada, a nie ze się zajechało i każdy brał kawał pola jak Pawlak i Kargulem :P .

Czemu ktoś ma się nie trzymać swojej ziemi skoro nie ma gdzie kupić a jeśli już jest to za duże pieniądze.

Opublikowano

Doskonale. Działka 12 m i po obu stronach miedza na metr. Wybrałem się kiedyś w okolice południowo wschodnie i mówiąc delikatnie jest tam mentalne zacofanie czego przykładem jest właśnie takie rozdrobnienie działek i kurczowe trzymanie się swojego kawałka.

Jak już to miedza nie przekracza 0,2m. Łatwo jet Ci mówić o mentalnym zacofaniu nie znając reali. Wszystko ma swoje podłoże historyczne. Średnia wojewódzka może wynosić np. 10ha, ale w przeliczeniu na liczbę gospodarstw ta średnia może wynieść 5ha. W chwili obecnej podstawowym czynnikiem, który nie pozwala powiększyć gospodarstwa są dopłaty bezpośrednie i bezrobocie. Ale największą zmorą i patologią okazała się ekologia (i tu przepraszam jeśli uraziłem prawdziwych gospodarzy ekologicznych, bo oni też dużo stracili). Sprzedaż ostatniego kawałka ziemi w dzisiejszych czasach dla wielu może okazać się gwoździem do trumny.

Opublikowano (edytowane)

dalej nie zrozumiałeś co to scalanie? Masz 10 ha w ośmiu kawałkach a po scalaniu masz np.w trzech. A co za różnica czyje to wcześniej było?

 

Wiem co to scalenie, ale u mnie w wiosce by się to nie sprawdziło bo jest zbyt wielu rolników oraz ziemia jest bardzo różna i wiadoma sprawa że każdy chce mieć jak najwięcej za tzw. stodołą a jak ma połowa wioski sąsiada przez płot to o takim scaleniu można zapomnieć bo nikt Ci nie odda ziemi na której w przyszłości wybudował by np. oborę czy chlewnię. W latach 80 tata pozamieniał się gdzie siędało z ludźmi żeby mieć większe kawałki, mi na wiosnę może się uda 1 pole zamienić z sąsiadem :)

 

Ciekawe jak byś coś takiego scalił:

 

polas9c3i.png

Edytowane przez st220
Opublikowano

Nie daleko mnie był przypadek, że gość sprzedał praktycznie całe gospodarstwo i całą kase przepijał na bierząco. Jedynie został mu najgorszy kawałek klina, w 6 klasie. Jakieś krzaczory, nikt tego nie chciał, chodził od sąsiada do sąsiada i coraz niższą cene proponował, ale nikt tego od niego nie chciał. I ma ten kawałek do dziś. Ale teraz nie może go sprzedać, bo się na niego na pierwszy nabór renty strukturalnej załapał, ziemie wydzierżawił, kasy w roku więcej niż za to pole by dostał wtedy. Więc nie ma się co dziwić, każdy liczy że ta ziemia mu przyniesie jakieś kokosy i czeka, a sprzedać to tylko raz można.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v