Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
newhollandt6

Ceny ziemi 2013

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie

Jakie są ceny ziemi w waszych rejonach?

 

Wątek i dyskusja o aktualnych cenach z 2014 roku: http://www.agrofoto.pl/forum/topic/72440-ceny-ziemi-2014/page__view__getlastpost

 

Dyskusja o cenach we wcześniejszych latach do zobaczenia tu: http://www.agrofoto....089-ceny-ziemi/

 

 

woj lubelskie 1.5 ha zakupione za 14tyś

Edytowano przez agrofoto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kotwczapce    29

zakupione 3,42ha za 28 tys zł, klasa 3a-4b woj.lubelskie

woj lubelskie 1.5 ha zakupione za 14tyś

U nas takie ceny to 10 lat temu były


.trzeba być szalonym, żeby nie zwariować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Cinek8541    75

północne Mazowsze 1ha koło 40.000 już śmiga dla takich średniaków jak ja to już robi się paranoja...pamiętam jak w 2004r, można było kupować po 4-5 tyś/ha-narobiło się kurnikarzy ..i cenę windują... :(


Marcin

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Madzia20    16

Mój znajomy podobno zarabia na przetargach jeżdżąć i podbijając ceny, a raczej jeździ na wszystkie przetargi i mówi temu czy tamtemu że jak mu cos zapłaci to nie będzie licytował i podbijał.. no i rolnicy płaca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
st220    12

Ile na tym zarabia? Niech uważa bo może kiedyś przetarg wygrać albo zęby stracić :lol:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rafal180    2

Mój znajomy podobno zarabia na przetargach jeżdżąć i podbijając ceny, a raczej jeździ na wszystkie przetargi i mówi temu czy tamtemu że jak mu cos zapłaci to nie będzie licytował i podbijał.. no i rolnicy płaca

U mnie też był taki przypadek:D koleś chciał 2 tyś za to ze bedzie cicho siedział podczas licytacji:P


Więc dziewczyno powróć tu... ja tak proszę z całych sił Ooooooooooooooo
-------------------------------------------------------
Pozdrawiam wszystkich zakochanych i znawców tematu!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marek1977    30

to chyba po wywoławczej poszło bo unas od tego przeważnie się przetargi zaczynają.

My na Kujawach to mamy przesrane,a o cenach to strach myśleć,ostatnio sąsiad był na przetargu to klasa 3a poszła za 79 000zł/ha.Ta więc niektóre ceny co podajecie to normalnie PROMOCJA.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rafal180    2

i co ma być uprawiane na tej ziemi za 80 klocków?


Więc dziewczyno powróć tu... ja tak proszę z całych sił Ooooooooooooooo
-------------------------------------------------------
Pozdrawiam wszystkich zakochanych i znawców tematu!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U nas takie ceny to 10 lat temu były

ceny są u nas małe bo niema tak narwanych ludzi na pole , wiadomo że jak jeden baran z drugim się prześciguje bo jeden chce pokazać drugiem że jest bogatszy , to wiadomo że ceny pójdą paro krotnie do góry. Zresztą nie wiem jak u was w okolicy ale u nas nikt z młodych nie chce zajmować się gospodarką, każdy to pier**li woli iść na studia i zostać w mieście , zresztą jak by jakiś chłopak został na gospodarce to chyba był by kawalerem , bo teraz dziewczyny z byle dziury szukają bogatego najlepiej z dobrym samochodem gościa mieszkającego w mieście .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    802

Z tym że kobieta nie chce chłopa co ma hodowlę to już od dawna wiadomo. Są nieliczne przypadki ale powiedz teraz na randce że masz 40 ha 3klasy i 50 krów dojnych to cie wyśmieje. U mnie ziemi mało do sprzedania a jak jest to chcą po 30 tys i nie ma komu płacić. Z rok leci ogłoszenie 30 tys za ha, 5,5ha w kawałku. Klasa 3-5.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Madzia20    16

Z tym że kobieta nie chce chłopa co ma hodowlę to już od dawna wiadomo. Są nieliczne przypadki ale powiedz teraz na randce że masz 40 ha 3klasy i 50 krów dojnych to cie wyśmieje. U mnie ziemi mało do sprzedania a jak jest to chcą po 30 tys i nie ma komu płacić. Z rok leci ogłoszenie 30 tys za ha, 5,5ha w kawałku. Klasa 3-5.

 

Odbiegając od tematu ale ja bym tam poszła za takim chłopem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
vicia1223    10

ceny są u nas małe bo niema tak narwanych ludzi na pole , wiadomo że jak jeden baran z drugim się prześciguje bo jeden chce pokazać drugiem że jest bogatszy , to wiadomo że ceny pójdą paro krotnie do góry. Zresztą nie wiem jak u was w okolicy ale u nas nikt z młodych nie chce zajmować się gospodarką, każdy to pier**li woli iść na studia i zostać w mieście , zresztą jak by jakiś chłopak został na gospodarce to chyba był by kawalerem , bo teraz dziewczyny z byle dziury szukają bogatego najlepiej z dobrym samochodem gościa mieszkającego w mieście .

 

 

A jakbyś był dziewczyną to szukałbyś bogatego w sensie , że nie milionera ale takiego żebyś mogła spokojnie żyć ?

Tak jak facet szuka ładnej tak kobieta bogatego .

 

Moja ciotka mówi , że teraz kasa tylko na wsi , ktoś kto pracuje ma kilka ha , jakiś sprzęt , ziemia jest i będzie a miasto może się rozsypać , robotę można szybciej stracić niż dostać .


wschodni koniec mazowsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotras    2

Panowie cena ziemi jest windowana tylko i wyłącznie przez min Polski rząd przykład wielkopolska firma Top Farms 20 tyś ha i wielu innych jeśli agencja sprzedała by to faktycznie rolnikom ceny były by inne. Polska ziemia została rozsprzedana obcokrajowcom już dawno pod różnymi postaciami to spółki itd. Mamy legalny rozbiór ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dawidg2    30

20 tys to chyba w sumie mają. Ostatnio było do wydzierżawienia 100 ha co oni uprawiają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    802

Nie ma czegoś takiego jak podział na miasto i wieś. Teraz to się wymieszało - odkąd są dopłaty. U mnie znajomi ziemi nie sprzedają, kto ma 5ha to obrabia 5ha, kto 10 to 10. Ludzie wyrzekli się hodowli. Każdy jakąś tam robocine ma. Niedziela wolna, święta wolne, człowiek krowie pod ogon nie zagląda. Dopłaty wezmą, zboże drogie - sprzedadzą i można na wczasy jechać. W piecu drzewem z lasu napalą, babcia wnuczków dopilnuje, opłaty na wsi w stosunku do czynszów w mieście niewielkie: woda, prąd, gaz i inne koszty życia.

 

Madzia20 - jeśli lubisz zwierzęta i odpowiada Ci chodzenie do obory 2xdziennie, codziennie - Twoja wola.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    339

Moja żona jakoś się mojej hodowli nie wystraszyła. Ale przez półtora roku to jeszcze w chlewni nie była i nigdy nie będzie chodzić. A jak się wszystko dobrze poukłada to i na wczasy można na tydzień dwa pojechać. Ale jak ktoś za przeproszeniem g.. by spod siebie zjadł to potem kawalerka do końca życia albo szybki rozwód. Za ha ziemi po 60 się ćpają, ale na wakacje 5 tys wydać to nigdy w życiu. Robota od 5 do 20, ale jeszcze dokupują byle mieć więcej od sąsiada. Roboty oczywiście. No troche to wkurzające że w rejonach gdzie brakuje ziemi zamiast rozpalcelować na mniejsze działki sprzedali za bezcen takim molochom i mówia że to dlatego żeby ludzie mieli prace. A niech sprawdzą ile ha przypada tam na jednego pracownika, pewnie niedługo koło 1000 będzie. Koło mnie po przejeciu dużego gosp(koło 4000tys ha) połowa pracowników się zwolniła, a pewnie w ciagu 5 lat ze 160 którzy tam pracowali nawet 10 nie będzie. A ziemia jak się pjawia to od 50 w góre. A w mojej miejscowosci to podejrzewam że od 60, 65. Nic nie ma na sprzedaż więc nawet ciężko to stwiedzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
damian40000    85

marek1977 nie strasz mnie bo jeszcze chce coś kupić a jestem też z kuj-pom. U nas za 30-40tys jeszcze można ziemię kupić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotras    2

20 tys to chyba w sumie mają. Ostatnio było do wydzierżawienia 100 ha co oni uprawiają.

raczej więcej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    802

Moja żona jakoś się mojej hodowli nie wystraszyła. Ale przez półtora roku to jeszcze w chlewni nie była i nigdy nie będzie chodzić. A jak się wszystko dobrze poukłada to i na wczasy można na tydzień dwa pojechać. Ale jak ktoś za przeproszeniem g.. by spod siebie zjadł to potem kawalerka do końca życia albo szybki rozwód.

 

To nie przez to że ktoś chytry czy skąpy... Gospodarstwa są różne, na moim terenie przeważają takie: 20ha +30 sztuk bydła. Nie ma rady w takiej sytuacji, dwie osoby muszą iść codziennie do roboty przy krowach bo jedna to się zaje.... może. W chlewni co innego, tyle że jak wentylatory włączysz to i na podwórku fiołkami nie pachnie - wiem bo mam kolegę który mieszka 300m od dużej chlewni, latem nie idzie wytrzymać.

 

Za dużo narodu w Polsce, ciasno. Trzeba liczyć że: albo przemysł się rozwinie i ludzie rzucą ziemię - wtedy ci co zostaną będą mieli gruntu do oporu albo... jakaś choroba, pomór, przetrwają najzdrowsi. Nie ma innych możliwości, albo to albo głód ziemi coraz większy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
PawelWlkp    339

No jak latem od wschodu zawieje to perfuma to to nie jest. Ale w mieście też fiołkiem nie pachnie. Kolega który sie przeprowadził do miasta mówi że jak się sezon grzewczy zaczyna okna nie może otworzyć bo wszyscy na osiedlu plastikiem i śmieciami palą. Jednego to nawet o opony podejrzewa w nocy. W mieście jak rodzina koło 8 tys na miesiąc nie zarabia to też na wielkie oszczędności nie ma co liczyć. Przy 3 tys to nie da się domu utrzymać i życ jednocześnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pawelol111    802

Wiadomo... ale takie życie. Zależy też o jakim mieście mówimy. W Wawie 8 tys to tak ooo. W Siedlcach za 4 tys można przyzwoicie żyć, a jak tato z mamą mieszkanie kupią to już całkiem raj. Tylko o czy my mówimy jak roboty nie ma, jak coś jest to na umowę śmieciową..

 

Dać 40 tys za 4 klasę... Zakładając że zysk+dopłata to jakieś 3 tys, ziemia zwróci się po 13 latach. Tyle że co rok pszenica nie kosztuje 1000zł a i z urodzajem różnie, do tego odsetki od kredytu i jakby nie patrzeć to 20 lat się zejdzie zanim ziemia zysk przyniesie. Dziękuję za taki interes.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez kojack1014
      Witam!!!
      Ma ktoś może charakterystyke Valtry N101? Pilnie proszę o pomoc. I najlepiej gdyby też było wyposażenie dodatkowe i cena brutto
      Za odpowiedź z góry dzięki!
    • Przez Piotrass
      Mam pytania jaki serwis ma valtra? i ile kosztują poszczególne przeglądy w valtrze T121 HiTech?
    • Przez andrzej1988
       
      to jeszcze taniej niz u mnie. Niby na mazowszu powinno byc troche drozej a tu guzik. Pewnie tez jakis posrednik takie ceny wystawił? U mnie nawet w kurzarni jest po 580 brutto pszenica i niby nie posrednik tylko pszenice skupuje i wykorzystuje na własne potrzeby dla kur
    • Przez bialy2005
      Narazie to ceny raczej beda z tendencja w dół jak to w styczniu. Pod koniec miesaca zacznie sie to rozkrecac ale jesli nie potwierdza sie wymarzniecia to bez szału
      Pszenżyto 550 z podwórka okolice łukowa lubelskie
    • Przez benio1967
      w tej telewizji to zawsze mówią że tanieją,a podają że owies 650 zł tona tylko ciekawe gdzie?
×