Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Wczoraj znalazłem ogłoszenie: gospodarstwo 14,7 ha, powiat Mińsk Mazowiecki. Myślę: dzwonię. Cena 1 850 000 :blink: . Siedlisko na około 0,6 ha cena 450 tyś. (budynki ładne, zadbane, trochę ich jest), a reszta ziemi za 1,4 mln, co daje średnią cenę 100 tyś/ ha :wacko: :blink: - w tym łąki, las, jakaś rzeka. Kurdę, nie wierzyłem w takie ceny, a tu na własnym podwórku takie jaja? Fakt miejscówka idealna na osiedle za jakieś 25 lat i widać, że sprzedającej się nie śpieszy ;)

Opublikowano

Heh, martwi mnie tu tylko te 7,6 ha oznaczonych chyba jako nieużytki.

Razem z nieużytkami wychodzi 4600 zł/ha a bez nich ok 6500 zł/ha A co do przetargu to podejrzewam że go może nie być bo to jest tylko wykaz i prawdopodobnie skorzysta z prawa pierwokupu dzierżawca jeżeli taki teraz jest Na geoportalu nie widać tych działek poza jedną - być może ktoś je niedawno wydzielił

Opublikowano

dziwne to jest bo u nas gmina ma trochę ziemi i na stronie internetowej można sobie sprawdzić wszystkie przetargi z 5 poprzednich lat. Są dokładne dane kto kiedy i za ile dzierżawił daną działkę. Wiem że anr ma niedaleko działkę 20ha która dzierżawi gość mieszkający ponad 30km od niej. Podejrzewam że jest więcej takich działek w okolicy.

Opublikowano (edytowane)

tez bym tak chciał zeby mozna było swobodnie kupic w polsce ziemie do 25 tys/ha ale cóz na razie mamy głupie czasy i nie widac normalnosci na choryzoncie, mimo to jestem przekonany ze kiedys ceny wróca do normalnosci, pytanie tylko czy nam zycia starczy aby doczekac tych czasów :)

 

dopóki beda patologie uprawiane przez UE takie jak dopłaty za lezenie na wznak i smianie sie prosto w oczy tym co pracuja zwane dalej np. dopłaty rolnosrodowiskowe, gdzie delikwent posiadajac łake, która raz w roku skosi (albo jego sasiad) dostaje 2 tys/ha, dopóty nic w tej kwestii sie nie zmieni, to takie patologie winduja ceny ziemii rolniczej

Edytowane przez koma666
Opublikowano

Ehhh... mam 18 lat i nie ukrywam że w przyszłości chciałbym przejąc po rodzicach gospodarstwo które chciałbym rozwijać ale jak na razie w tym kraju nie da się rozwijać. Szczególnie te mniejsze gospodarstwa których nie stać na to żeby kupić ziemię za 40000 tys za ha. Ziemia jest jest sprzedawana szwabom i innym "turystom" z zagranicy którzy polują na tanią ziemię która jest w Polsce (w przeciwieństwie do ich cen gdzie 1 ha sięga 70000 euro). U nas obcokrajowcy kupujący ziemie od nas mają po prostu azyl, a polski rolnik cierpi...

Opublikowano

nie mogli wziac nas siła to wezma nas za nic nie warte papierki zwane ełro albo złotufki, kazdy pieniadz to tylko papier wart tyle co kartki w zeszycie, a ziemia to prawdziwe bogactwo...

Opublikowano (edytowane)

tez bym tak chciał zeby mozna było swobodnie kupic w polsce ziemie do 25 tys/ha ale cóz na razie mamy głupie czasy i nie widac normalnosci na choryzoncie, mimo to jestem przekonany ze kiedys ceny wróca do normalnosci, pytanie tylko czy nam zycia starczy aby doczekac tych czasów :)

 

dopóki beda patologie uprawiane przez UE takie jak dopłaty za lezenie na wznak i smianie sie prosto w oczy tym co pracuja zwane dalej np. dopłaty rolnosrodowiskowe, gdzie delikwent posiadajac łake, która raz w roku skosi (albo jego sasiad) dostaje 2 tys/ha, dopóty nic w tej kwestii sie nie zmieni, to takie patologie winduja ceny ziemii rolniczej

Żeby za łąkę wyciągnąć te 2tys/ha to trzeba liczyć: dopłaty obszarowe, ONW, zwierzęce, ochrona zagrożonych siedlisk ptaków (tylko tereny Natura 2000) także to nie takie hop siup, że z każdej działki da się te pieniądze wyciągnąć.

Edytowane przez kokoman0
Opublikowano (edytowane)

@kokoman0

 

mimo wszystko to jest patologia i tyle w temacie

dla mnie to jest wywalanie kasy unijnej w błoto, bezsens

w normalnym systemie nie płaci sie leniom i tyle

chcesz pieniadze ? to zarób na nie

zrób cos, wymysl cos, idz do pracy, stwórz miejsca pracy, itd

to jest zdrowe podejscie

 

ale to nie w polsce

w polsce to ten co ciezko pracuje ma 1500 brutto

a nierobom sie pieniadze rozdaje na prawo i lewo

Edytowane przez koma666
Opublikowano (edytowane)

Patologią to jest pisanie takich bubli prawnych dzięki którym cwaniaki z " warszawki" wyłudzają unijne pieniądze jak ; ekologiczne orzechy włoskie, ekologiczne jabłonie, co przy efekcie skali, a więc dużej powierzchni daje wielkie sumy.

Edytowane przez rolnik22
Opublikowano (edytowane)

@koma666cpisząc ten post mniej lub bardziej świadomie mówisz m.in. o mnie :) bo jedną łąkę mam w ten sposób zrobioną (bo skoro mam takie możliwości to czemu nie). Co do tego co wcześniej napisałem to napiszę małą korektę. Otóż:

- 1370 zł/ha ochrona siedlisk ptaków na Natura 2000 lub 1200zł/ha na trwałych żytkach zielonych

- ok. 730zł/ha dopłata bezpośrednia

- ok. 307zł/ha dodatek zwierzęcy (ale nie wiem czy to się wlicza do działki w takim pakiecie)

- onw ???

Czyli ogólnie troszkę więcej niż podałem. Czasami jak o tym pomyślę to mam chęć pie..olnąć te krowy i wszystkie łąki w ten sposób zrobić, postawić parę sztuk opasów, pola zasiać zbożem a samemu iść do roboty. I na pewno lepiej bym na tym wyszedł niż teraz na krowach no ale człowiek "głupi" robić chce :P.

A tak nawiasem czytaliście ostatni topagrar?

Sorry za tyle modyfikacji posta ale chciałem w miarę możliwości temat przedstawić.

Edytowane przez kokoman0
Opublikowano

KOKOMAN0 - nie pisz takich rzeczy bo zaraz się dowiesz, że jesteś z warszawki, że nie jesteś prawdziwym rolnikiem a może nawet Polakiem:-) tylko dlatego, że umiesz wykorzystać przepisy które durnie "produkują". U nas tak nie można- musisz mieć łapy w gnoju ujeba..po łokcie to dopiero wtedy będziesz rolnikiem z krwi i kości; cała reszta to cwaniaki, warszawka, oszuści i nieroby.

Co do cen ziemi- sołtys dał mi namiar na gościa co chce sprzedać 8,5ha ziemi w 2 działkach (7ha ornego 1,5ha łąki 1 we wsi Włostów koło Żar, dzwoniłem, pytałem, chce po 14tys/ha bez negocjacji. Dla mnie za drogo, jeśli ktoś chce namiar na gościa to pisać na PW wyślę numer do właściciela.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v