Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Tam musi być jakiś haczyk z tą ceną. Pewnie góry takie że sztywna krowa by się przewróciła to już by nie wstała :unsure:

15 tysi to normalna cena za ziemię na lubelszczyźnie w oddali od miasta (na zad*piu)- no taka 3 -4 klasa--tyle że wiadomo do sklepu to tam masz zaraz ponad 5km itp

także nie jest tak że wszędzie ziemia jest po 50 albo 100 k

 

ostatnio sam maiłem kupić po 8,5 tysia (4-5 klasa )za ha chyba z 15 ha w 2 kawałkach tyle że trochę daleko ode mnie - ale się zobaczy

Opublikowano (edytowane)

Czasami jedże w okolice Białegostoku, ciekawe tereny, dobre ceny...

Tylko jedno ale, zimniej niż w wlkp, koszty ogrzewania większe, za blisko na wschód.

Już tak mi przyszło że skończyłem budowe domu mając 29 Lat, biznes się załamał i myślę co tu dalej robić.

Na szczęście nie mam żadnych kredytów, ale domu na działce 0,4h (wieś pod Poznaniem)też nikt nie chce kupić, więc mam problem. Mimo pochodzenia blokowego obydwoje z Żoną chcemy przeprowadzki ze wsi, na wieś z gospodarstwem.

Tak mieszkając na wsi od roku, zaczełem się zastanawiać po co komu dom na wsi jak nie ma ziemi i nie jest rolnikiem...

Szukaj bardziej na wschód, najlepiej w rejonie gdzie nie hodują krów mlecznych i nie ma obszarników.

Edytowane przez AgnieszkaGrzegorzBergo
Opublikowano

Dom sprzedasz tyle że teraz czas marny - kryzys, ludzie kasy nie mają. Wiele osób buduje dom na wsi i nie prowadzi gospodarstwa - działki tańsze.

Koszty ogrzewania na wschodzie większe i okres wegetacji krótszy ale są rejony że za 1ha na pomorzu kupisz 8ha. Trudno Ci będzie znaleźć okazję na zachodzie...

Zanim będziesz ziemię kupował zdobądź wiedzę co i jak uprawiać oraz ile z tego zostaje. Już kilka historii słyszałem jak to małżeństwo z miasta zakupiło gospodarstwo: jedna hodowla - namoczyli, druga - namoczyli, zboże się nie udało i po ptakach.

Opublikowano (edytowane)

Pewnie masz racje, bo doświadczenie większe.

Tyle że w mojej branży (agregaty prądotwórcze) jest totalny zastój więc nauczka dla mnie aby nie traktować ich jako jedynego źródła dochodu.

Bo odbiciu się trendu budowlanego, liczę na większe zyski.

A gospodarstwo chce traktować jako dodatkowe źródło dochodu...( może pewniejsze niż zwykły handel ) jeść ludzie muszą, ja też, więc wydaje mi się że gospodarowanie będzie miało zawsze jakiś sens, większy lub mniejszy (1ha/80tyś).

Agregaty zahartowały mnie jako mechanika, choć nie jestem nim z wykształcenia, a gospodarstwo może nauczy mnie odpowiedniego traktowania ziemi.

 

Dom sprzedasz tyle że teraz czas marny - kryzys, ludzie kasy nie mają. Wiele osób buduje dom na wsi i nie prowadzi gospodarstwa - działki tańsze.

Koszty ogrzewania na wschodzie większe i okres wegetacji krótszy ale są rejony że za 1ha na pomorzu kupisz 8ha. Trudno Ci będzie znaleźć okazję na zachodzie...

Zanim będziesz ziemię kupował zdobądź wiedzę co i jak uprawiać oraz ile z tego zostaje. Już kilka historii słyszałem jak to małżeństwo z miasta zakupiło gospodarstwo: jedna hodowla - namoczyli, druga - namoczyli, zboże się nie udało i po ptakach.

Edytowane przez AgnieszkaGrzegorzBergo
Opublikowano

Polus0 - ja gdyby nie kasa starych to też bym miał gó.. a i rodowity warszawiak ze mnie. Ale mam nadzieję że wszystko będzie dobrze. Rodzice to po nocach przez pierwsze miesiące nie spali z obawy o cały ten bardach rolniczy.

 

My troszke ambitniejsi jesteśmy;) Rodzice daleko (no, tak daleko aby na obiadek można było wpaść :P ). Młodzi powinni sami stawać na nogi. Poza tym, ile możesz ciągnąć z tych rodziców? Niech już sami pożyją.

 

AgnieszkaGrzegorzBergo - a z tymi agregatami, to nie myślałeś aby pojeżdzić w rejony gdzie np. po wichurach nie ma prądu przez kilka dni? Powinni się znleźć tacy co będą chcieli taki sprzęt:D

Opublikowano

Jeszcze dwa, trzy lata temu, to działało( po wichurach myślałem że warto się sklonować) popularny portal aukcyjny też pomagał, ale się skończyło.

 

My troszke ambitniejsi jesteśmy;) Rodzice daleko (no, tak daleko aby na obiadek można było wpaść :P ). Młodzi powinni sami stawać na nogi. Poza tym, ile możesz ciągnąć z tych rodziców? Niech już sami pożyją.

 

AgnieszkaGrzegorzBergo - a z tymi agregatami, to nie myślałeś aby pojeżdzić w rejony gdzie np. po wichurach nie ma prądu przez kilka dni? Powinni się znleźć tacy co będą chcieli taki sprzęt:D

Opublikowano

Może jakieś okazje w wielkopolsce?

kolego na podkarpaciu są regiony gdzie niema krów itp jak coś to pisz na pw moze coś w oklicy by znalaz

Opublikowano

magnum123 a co ty tam chcesz kupować z twojej lokalizacji wynika że ty zdrugiej strony jesteś a nie z podkarpackiego a cena zalezy od klasy ziemi

Opublikowano (edytowane)

Nie nie chcę kupować ale potrzebuje uzyskać taką informację. maniek20 jak jesteś z tamtych okolic to napisz jaka jest cena min i max i taka przeciętna(realna) a jeśli nie to może ktoś tam mieszka niedaleko i wie mniej więcej.

Edytowane przez magnum123
Opublikowano

Może ma ktoś informację o sprzedaży małego gospodarstwa rolnego (powiaty Nowy Sącz, Krosno, Sanok) tak do 10 ha najlepiej poza wsią ale z dostatecznym dojazdem i w jednym kawałku, budynki mogą być do rozbiórki. Szukam na różnych ogłoszeniach i agencjach nieruchomości ale trudno coś sensownego trafić.

Opublikowano

west a powiedz mi czy wy sie tam na wielkopolsce uwzieli na podkarpacie może ja oczymś niewiem

Opublikowano

poprostu ładne tereny chciałbym kupić jako lokatę na emeryturę może się tam kiedyś pobuduje ale na ogłoszeniach internetowych trudno coś wyhaczyć.

Opublikowano

nwest dobijasz mnie ładne tereny chyba na rekracje a nie na uprawy bez obrazy dal tych użytkownikow którzy tam uprawiją ziemie a;e tamto nie moje regiony jak coś bardziej granicy z ukrainą to szybciej idzie znaleśc

Opublikowano

Mi nie chodzi o prowadzenie tam gospodarstwa tradycyjnego, raczej o miejsce na emeryturze, wybudować domek trochę łąk dla kurek i konika i luzik. Ale musi to być miejsce dobrze skomunikowane ze światem lecz spokojna okolica najlepiej na skraju wsi w odaleniu od sąsiadów. Na razie odałbym w dzierżawę komuś na przynajmniej 20 lat.

Opublikowano

u nas w pomorskim w działce 60 Ha wyszła cena 14 tyś \ha w działce 30 ha po 21 tyś na 5 klasie haha porombańce .....

u mnie jest działka 2 ha jeszcze 1,5 roku musze dzierżawić i już wołają ode mnie po 24 tyś za ha łącznie 48 tys \2 ha ..... i myślą że kupię .... ciekawe po ilu latach ziamia wydała by na nowo te 48 tysi

Opublikowano (edytowane)

jak ktoś chce na podkarpackim gospodarstwo i ziemie wras z budynkami około 10 ha bardzo dobra ziemia jak coś to na pw

Edytowane przez Gość
Opublikowano

A można wiedzieć jaki powiat/gmina ?

 

powiat włodawski, gmina Urszulin.

 

U nas ceny też chodzą różnie, ale nie ma co wydziwiać. W woj. lubelskim Gus wycenia średnią cenę do 17tys zł za IV klasę, a bank przecież nie sfinansuje większej kwoty kredytu na ziemię. Przynajmniej tak jest u mnie w BSie. Za to ceny Agencyjne ziem wystawionych do przetargów też nie przekraczają tych 15tys/ha jak rolna IV klasy, i co tu duzo gadać, czasami trzeba przemówić do rozsądku jak ktoś nie wie ile zacenić za ziemię.

 

Oczywiście mowa o działkach typowo rolnych.

Opublikowano

dzisiaj czytałem ogłoszenie w mojej regionalnej "jarocinskiej" rolnik za 3 ha w jednym kawałku łąki krzyczy 150tys zł dodam że łaka jest przy drodze głownej,w jego miejscowości to i może dlatego tak drogo,pewnie i do utargowania nie wiem bo nie dzwoniłem powiem tak ziemia u nas oscaluje w cenie od 18 do25tys za IVa IVb,ale prawda taka że żaden rolnik ktory nie musi to za tą cenę nie sprzeda,a głód jest wielki więc pewnie nie znajdzie się klient za 150tys ale uważam że za 120 chetni by się znaleźli,a kombinatorzy co maja kasę kupią to co przy drodze podzielą na działki a resztę odsprzedadzą innemu rolnikowi ;] dodam że byłem ostatnio u lekarza i mi mówił o swoich kolegach jak to nakupowali ziemi na kredyty i myśleli że podzielą na działki,a jak kupili to plan zagospodarowania im na to nie pozwolił jak i burmistrz i sa w czarnej d u....e :) taka informacja dla tych cwaniaków co są tu na forum,nie są rolnikami i patrzą na czym to interes idzie zrobić :)

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v