Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Każdy robi to co lubi. Mnie interesuje sobota i niedziela wolna od pracy. Ty idziesz do obory. Trudno, takie życie. Jednego stać zapłacić za słabą ziemię dużo kasy innego stać na palenie kasą w piecu. Na jedno wychodzi.

Opublikowano (edytowane)

też bym chciał taniej ziemi ,ale czas zrozumieć że co było nie wróci i jeśli coś kosztuje 50 dych to nie da rady za mniej -nie płacisz nie masz ;) po prostu stracone pokolenie które żyje marzeniami i tyle na temat wolnej soboty i niedzieli w tym fachu :D :D :D

Edytowane przez kozulek2
Opublikowano

Coś kosztuje tyle i tyle dopóki jest komu płacić. Kwestia taka czy to rozwój czy wyrzucanie kasy w błoto.

W "tym fachu" czyli w którym dziale rolnictwa? Pieczarkarnie i hodowla - tu nie ma zmiłuj. Przy produkcji roślinnej jak najbardziej niedziela jest wolna.

Opublikowano

W kwestii małych gosp prawda jest taka że wiekszość trzyma ziemie po to aby mieć ubezpieczenie , duża część pracuje na czarno ddzieś tam , albo zyje z socjalu , są to gospodarstwa bez przyszłości , bez możliwości wybicia się czy powiekszenia gdyz nie mają wystarczającej zdolności ekonomicznej czy kredytowej , które z czasem zostaną wchłonięte przez duże. Stanie się to gdy wkońcu jakaś ekpia rządząca odważy się i zrobi reformę KRUSU , wyrzucając z systemu ubezpieczeń psedo rolników. Aco do dopłat mały czy duży dostaje do ha tyle samo , wiec skończcie z pisaniem bzdur o zabieraniu dopłat dużym.

Kolego bzdury to Ty piszesz duże gospodarstwa otrzymują największe pieniądze co z tego że do ha tyle samo ale wszelkie inne programy to dopiero kasa przed wejściem do uni to stu hektarowcy bez lemieszy orali a ppaliwo w kanistrach dowozili a teraz takie Pany nie stać ich było na ziemię po 5 tysi a teraz po sto by płacili a bajki o wysokich plonach na piątej klasie zachowaj dla dzieci

Opublikowano

stasinek sfolguj trochę, u mnie było 100 hektarów i to lekkiej ziemi 5 klasa trochę 4 i 6 i nie pamiętam żeby bez lemieszy kiedyś ojciec orał. mamy hodowle i stać było żeby jakiegos MTZ-ta kupić i polski sprzęt a i samochód tez był, więc nie wiem o co kaman ? a i ziemi po te 5 tysięcy (czy nawet taniej) tez kupił, a teraz agencyjna po 20 i to same 5 klasy jakieś urywki 4b :/ i dzierżawy na piachach po 8 dt pszenicy

Opublikowano

Wybacz jesli odebrałeś to zbyt dosłownie chodziło mi o to że dopłaty powinny być zróżnicowane dla mniejszych gospodarstw do ha dla większych na modernizację wtedy ceny ziemi były by normalne moim zdaniem obrót ziemią powinien być kontrolowany przez jaką agencję np prawo pierwokupu dla tego kto z daną działką graniczy oczywiście po cenie rynkowej B)

Opublikowano (edytowane)

Ale o czym wy tu mowicie, przeciez nie od dzis wiadomo ze gospodarstw w Polsce jest za duzo. Niektorzy uwazaja ze wystarczy 150tys gospodarstw inni ze 300tys to max. I do tego unia dazy, mali maja sie przebranazowac, liub wyspecjalizowac w waskim zakresie. Jest pelno programow roznicowanie w kierunku nierolniczym itp. Skonczyly sie aczasy ze 2-3 maciorki, 2 krowki kilka kur i to wystarczylo...Zobaczcie co jest w anglii, czy niemczech do tego dazymy. U mnie jest kawalek zarosnietego starego sadu na sprzedaz 2ha gosciu chce 149tys, ale blisko zabudowan, moze w przyszlosci da sie przerobic na dzialki, ale poki co nikt tego nie chce.

Edytowane przez barrybond
Opublikowano

Te duże wcale z działalności rolniczej na ogół się nie utrzymują a gospodarstwo często jest po to aby ukryć przed podatkiem dochody popatrzmy w koło siebie duże gospodarstwa handlują nawozami, paszami , maszynami świadczą usługi maszynami a ile ma być gospodarstw to nie decyduje Bruksela na dziś na wsi nie powstaną żadne zakłady pracy bo wszystko z Chin jest tańsze i na co niby masz się przekwalifikować a PGR już były trzeba dać szanse rozwijać się tym mniejszym a nie na siłę budować duże

  • Like 1
Opublikowano

dokładnie dobrze stasinek47 mowisz bo porobily sie wielkie gospodarstwa po 200 300 ha i ich na wszystko stac a gospodarstwa 30 ha nie moga sie rozwijac

Większość z tych co mają 30 ha mówiła jak wielu w tym temacie. Po co kupować, się męczyć. Napewno ceny spadną, nie opłaca się, życia nie starczy itd. Teraz obudzili się z ręką w nocniku. I lament, że rozwijać się nie mogą. A kto im zabraniał przez te lata ziemie dokupować? Poczekajcie aż otworzą rynek ziemi dla rolników z zachodu i zobaczycie jak ziemia będzie tanieć hehe.

  • Like 1
Opublikowano

A kiedy dokładnie mają otworzyć ten rynek dla zachodnich rolników ?? Pytam, z ciekawości, bo dyskusja mnie wciągnęła. Powiedźcie mi, dlaczego nie ma, żadnej rolniczej inicjatywy by ewentualnie zablokować kupno ziemi przez zachodnich rolników. Mnie ten problem jeszcze nie dotyczy, bo jestem z małopolski, ale wolałbym, by jakaś inicjatywa wyszła wcześniej, a nie jak odblokują ten rynek i wszyscy zaczną narzekać

Opublikowano

dokładnie dobrze stasinek47 mowisz bo porobily sie wielkie gospodarstwa po 200 300 ha i ich na wszystko stac a gospodarstwa 30 ha nie moga sie rozwijac

a kto Ci bronił mieć więcej ?..za darmo była ziemia- nie dobrze? ..jak się robić nie chciało to i o rozwoju nie ma co marzyć .

Opublikowano (edytowane)

Rynek otworzą w 2016 roku. Wystarczy, że taki niemiec kupi gospodarstwo powiedzmy 50 czy 70 ha. Potem sobie będzie dokupował w koło działeczki itd. Możliwości zakupu ziemi przez obcokrajowców nie da się zablokować zapisano to w umowie przy wejściu polski do ue. W 2016 skończy się 12 letni okres ochronny. Nie wszystkich niemców czy duńczykó itd stać na wykup wieluset ha na raz i to na granicy prawa lub całkiem nielegalnie.

Kiedyś w tv pokazywali duńczyka, który w latach 90 tych osiedlił się w polsce. Zaczoł ziemniaki uprawiać. Okoliczni fachowcy rolnicy się śmiali.Po kilku latach gdzieś widziałem tego samego duńczyka w tv z dobrze prosperującym gosp z uprawą ziemniaka. A część tych fachowców u niego pracowała.

Dzisiaj w tv był reportaż o anr. Jakiś facet wynajoł od nich 3 budynki po 1000 m2 założył tam kurniki. Dzierżawił też ziemie. W ciągu 5 lat zaczoł ją wykupować. Dzisiaj ma 300 ha. Jakoś mocno nie narzekał, że ciężko i się nie opłaca.

 

@stasinek47 "Te duże wcale z działalności rolniczej na ogół się nie utrzymują a gospodarstwo często jest po to aby ukryć przed podatkiem dochody popatrzmy w koło siebie duże gospodarstwa handlują nawozami, paszami , maszynami świadczą usługi maszynami" Pracujesz jako księgowy w takim gospodarstwie czy tylko tak ci się wydaje?

Edytowane przez hubertuss
  • Like 1
Opublikowano

Mozliwość kupna ziemi przez obcokrajowców da się zablokować - teoretycznie nie ale praktycznie tak - przykład Francji mówi sam za siebie - oni sa w UE ale ziemie maja dla siebie - nieliczne są przypadki kupna ziemi przez obcokrajowców a zwłaszcza państwowej ziemi- po prostu Francuzi jej nie sprzedają a wydzierżawiają

Opublikowano

a kto Ci bronił mieć więcej ?..za darmo była ziemia- nie dobrze? ..jak się robić nie chciało to i o rozwoju nie ma co marzyć .

za darmo ziemia nie byla nigdy u nas a pozatym to robilismy tylko ze jak krowy byly i mleczarnia upadła i kasy nie wypłacili i na tym sie troche zarznelismy a pozniej swinie byly i zaklady upadaly i tez ciezko było i na h*j nam byla ta cala zasrana unia hyba tylko po to by obcokrajowcy wykupili wszystko co polskie
Opublikowano

przyjedzcie kupić w mojej okolicy, nikt niechce kupować ziemi bo to pęto na głowe,mi daje rolnik bo wykupił do okoła mnie a ja mu w srodku przeszkadzam i pasuje mu to kupić płaci 4 tyś za hektar, a kilka lat temu kupił za 700zł około 70 ar, tylko to sa kawalki od 20 do 50 ar

 

dodam ze ziemia urodzajna i na rownym terenie

Opublikowano

Hubertus głupoty piszesz jak by ziemię można było kupować jak pieczywo w biedronce, mi tam 30 ha wystarczy jak plon 8 ton pszenicy z ha j 5 ton rzepaku a nikt chyba nie prowadzi działalności pozarolniczej jak by mu straty przynosiła B)

Opublikowano

za darmo ziemia nie byla nigdy u nas a pozatym to robilismy tylko ze jak krowy byly i mleczarnia upadła i kasy nie wypłacili i na tym sie troche zarznelismy a pozniej swinie byly i zaklady upadaly i tez ciezko było i na h*j nam byla ta cala zasrana unia hyba tylko po to by obcokrajowcy wykupili wszystko co polskie

no widzisz to jednak nie ci co mają 200-300 ha są winni wszystkiemu?

Opublikowano (edytowane)

@stasinek47 w pisaniu głupot ciebie niestety nie prześcignę. Popis dałeś w cytacie, który przytuczyłem. Weź rozwiń ten wątek skoro taki mądry jesteś. Co do pieczywa w biedronce jednemu też jest drogie innemu tanie. Bogaty może kupić więcej biedny mniej jak to w gospodarce rynkowej gdzie jest popyt i podaż. Tak na marginesie w obrocie ziemią nie ma ograniczeń. Co prawda anr sprawdza kto kupuje zwłaszcza w ich przetargach. W obrocie prywatnym jest to w zasadzie fikcja i nikt tego nie stosuje. Mało tego ziemię można na drugi dzień sprzedać. Nie ma żadnych wymogów co do okresu jej posiadania i odsprzedaży, jeśli chodzi o obywateli polski. Oczywiście ograniczeniem tu bedą procedury notarjalne a własciwie czas ich trwania.

Tak na marginesie skoro ci twoje 30 ha z 8 tonami pszenicy wystarczy. To co cię interesują duże gospodarstwa i ich dpłaty? Ty pracujesz na swoim oni na swoim w czym problem?

Edytowane przez hubertuss
Opublikowano

Marzec 2013 kupiłem łąkę 2.6 ha cena 10tys/ha program rolno środowiskowy na ptaki przewidywany zwrot z inwestycji to 5 lat.Podlaskie

 

mireek111 ile masz ziemi do sprzedania i w jakim regionie polski może się dogadamy

Opublikowano

Ceny płodów rolnych troche jeszcze spadną i ziemia przestanie drożeć. Jak wzrosna będzie drożeć nadal, proste. Ziemie na dużą skale kupowali jedynie kierownicy pgr i ludzie będący u władzy. Nie mieli nic do stracenia, ceny były często śmiesznie niskie. Nie zawsze do końca tam wszystko było zgodne z prawem. Prywatyzacja po polsku we wszystkich branżach podobnie wyglądała. Rolników polskich i zagranicznych którzy się za to brali w moim rejonie można policzyć na palcach. Ostatnio sąsiad kupił po 75 tys. Gość chciał 90. Jakby u mnie było po 50 albo mniej to bym się nie zastanawiał tylko kupował.

Opublikowano (edytowane)

Nie koniecznie kierownicy czy ci co byli u władzy, albo tacy co nie mieli nic do stracenia.

 

Miałeś coś bałeś się tego stracić, nie mając nic nic nie stracisz a możesz zyskać.

 

Były takie lata że kupiliśmy ziemię ok. 7 km od domu ,sprzedawała się z rok ale dla każdego tam była za droga jak kupiliśmy to kilku żałowało, ale to był taki czas że ziemia sprzedawała się latami (czym dłużej tym taniej) a nie tak jak dziś godzinami.

Edytowane przez Sadek
Opublikowano

Kolego bzdury to Ty piszesz duże gospodarstwa otrzymują największe pieniądze co z tego że do ha tyle samo ale wszelkie inne programy to dopiero kasa przed wejściem do uni to stu hektarowcy bez lemieszy orali a ppaliwo w kanistrach dowozili a teraz takie Pany nie stać ich było na ziemię po 5 tysi a teraz po sto by płacili a bajki o wysokich plonach na piątej klasie zachowaj dla dzieci

 

Naucz się czytać ze zrozumieniem kolego zanim zaczniesz kogoś obrażać . Nikt ci nie bronił brać ziemi w latach 90 był taki czas , było mineło co komu zazdrościć , a co do dopłat Powyżej 5 tyś euro dotacji jest modulacja wiec gosp powyżej 20 ha w zależności od kursu Euro mają potrącenia . A co do programów kazdy ma równy dostęp do środków duży czy mały mógł maks w PROW 2007-2013 inwestycje za 600 tys netto wiec kolejny absurd napisany z twojej strony.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v