Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dzisiaj wylicytowane od agencji 8 i pół ha <RIIIb-2,28,RIVa-3,33,RIVb-2,27,RV-0,69, RVI-0,05>prostokąt przy drodze krajowej z planem ZP usług-prod . za 35tys/ha netto . woj.Łódzkie

Jasienin chyba tak?Kupiłeś czy byłeś tylko na licytacji?

Opublikowano
a masz intercyzę? jak nie to będziesz musiał podzielić się z żoną :)

Zona ma prowo do tego co nabędzie maz w trakcie zwiazku a nie to co przed nim

 

Wysłane z mojego GT-I9300 za pomocą Tapatalk 2

 

 

Opublikowano

Ostatnio liczyłem i zeby spłacić ziemia 10 ha za ponad 50 tyś sztuka musi na to pracować 30 ha niezadłuzonej niczym ziemi przez około 10 lat .. jeśli ktoś kupi 20 ha jeśli swojej ziemi ma 25 ha to wiecie jak to moze wyglądać

Opublikowano

Zona ma prowo do tego co nabędzie maz w trakcie zwiazku a nie to co przed nim

 

Wysłane z mojego GT-I9300 za pomocą Tapatalk 2

Jeżeli nie ma intercyzy przed małżeńskiej to jej sie również należy połowa z tego co miał przed ślubem.

Opublikowano

Kolego mylisz sie. To co jest wlasnościa przed ślubem stanowi oddzielny majatek małżonkow tzw. wniesiony do majatku wspólnego.W przypadku rozwodu drugi z małzonków nie ma do niego prawa. Wszystko co nabyte po slubie jest ich majatkiem wspólnym i tylko do tego mąz/zona ma prawo. Intercyza nie ma nic do tego. Kolega "statek" ma racje.

Opublikowano

dzisiaj wylicytowane od agencji 8 i pół ha <RIIIb-2,28,RIVa-3,33,RIVb-2,27,RV-0,69, RVI-0,05>prostokąt przy drodze krajowej z planem ZP usług-prod . za 35tys/ha netto . woj.Łódzkie

Jasienin chyba tak?Kupiłeś czy byłeś tylko na licytacji?

Ano Jasienin , póki co to wylicytowałem - akt w styczniu.

Opublikowano

tam gdzie ceny ziemi są w granicach 20-40tyś/ha kupujcie ile wlezie bo do was też dojdą ceny ponad 50tys jak bym wiedzial ze tak bedzie u nas to bym kupował kazdy kawałek

sa miejsca gdzie i 10 tys zl za ha nie ma komu dac, kolega pisze ogolnie do wszystkich a przecież w Polsce sa rozne tereny, ziemie piaszczyste gdzie nawet zyto daje slaby plon, laki podmokle gdzie da się wejść tylko jak jest suchy rok, do tego siano z tych lak ma bardzo slaba jakość paszowa, a najczęściej wogole nie nadaje się na pasze. Jeśli jest dobra lokalizacja i rolnictwo się rozwija to jest sens dac te20-40 tys ale nie w miejscach gdzie co druga dzialka stoi ugorem , gdzie z twoich plonow w większej części kozystaja dziki sarny jelenie zające daniele i inne dzikie stworzenia. Jak już to niech każdy kupuje według swojego uznania i nie bierze pod uwagę takich wypowiedzi.

Opublikowano

Nightmare zgadzam się z Tobą. Są rózne rejony, ale i różne ziemie. Najgorsze jak przeczyta ten temat człowiek, który chce sprzedać kilka ha ziemi klasy 4, 5 i potem dzwoni do mnie i sie pyta, czy mu dam 60 tys za ha, bo on wyczytał w internecie, że po tyle ziemia jest. Tak samo jak jeden sąsiad dostanie te 50 tys/ha i potem wszyscy chcą po 50 tys, tylko nie widzą tego, że ta ziemia to czarnoziem, a oni mają piaski.

Opublikowano

Ja również zgadzam się z przedmówcami, wystarczy, że ludzie usłyszą cenę z okolicy i potem przychodzą do Cb i mówią, że chcą sprzedać za 40 tyś. ha bo po tyle pan xksiński sprzedawał, tylko nie biorą pod uwagę wielkości pola, usytuowania, ukształtowania, dojazdu a o rodzaju gleby już nawet nie wspominając... a zwykle sami mają 2 ha w 5 kawałkach i to jeszcze poprzedzielane lasami, stok południowy- taką ofertę dostałem ostatnio.

Opublikowano

Południowo - zachodnie rubieże województwa łódzkiego - zakupione 15ha, głównie 3b,4a, niemeliorowane. Cena 30 tys. za hektar. Co do preferencyjnych to spotkała nas przykra niespodzianka : w trakcie (!!!) załatwiania kredytu nasz bank dostał informację o zaprzestaniu udzielania takowych, mało tego - skurczybyki wycwanili się i pod koniec agencja dała jeszcze jakąś prowizję 1,5% (bo dobrze wiedzieli, że pod koniec trwania kto będzie chciał wziąć i tak weźmie nawet na te 4,5%). Na szczęście dostaliśmy komercyjny na dobrych (nawet w stosunku do tych 4,5%) warunkach.

Opublikowano

W naszej okolicy był niedawno przetarg ale prywatna ziemia wystawiona była. Ceny doszły do 80tys zł za ha, pomijam że chyba trzeba być nie normalny żeby tyle dać bo trzeźwo myślący rolnicy mówili że więcej jak 50tys nie opłaca się w tej chwili płacić, a i tak koszt zakupu szybciej jak za 15-20 lat się nie zwróci a co dopiero 80tys. Ale mam pewne "wytłumaczenie" takich kwot przynajmniej w tym wypadku. Ten co je kupił to miał te pola po sąsiedzku (ok 30ha) i wierzcie mi on nic nie kalkulował czy mu się opłaca czy nie po prostu zaplanował to kupić i tyle nawet jakby trzeba było dać i 150tys to by tyle dał bo ma nakupione nowych ciągników i gdzieś trzeba tym jeździć. Podobno inni podbijali stawke dla jaj bo było widać że tamten i tak przebije choćby nie wiadomo co. Także już pewno po następny kredycik poleciał, a zimą do roboty do niemiec...

Opublikowano

Chłopie pierdoły piszesz zaplanować to sobie możesz Święta a żeby kupić ziemię to musisz mieć jeszcze kasę większość tych co dziś tak kupuje kiedyś nie kupowała bo kasy nie mieli a banki na ziemię nie chciały dawać bo ziemia nie miała wartości dzisiejsze kosmiczne ceny ziemi zawdzięczamy dopłatom po wejściu do Uni wystarczy że umiesz się podpisać a banki chętnie dają najlepiej komercyjne to jeszcze wnuki będą miały co spłacać jak masz dać 80 tyś za ha to lepiej ten ciągnik niech w garażu stoio

Gość Profil usunięty
Opublikowano

w opolskim owszem ziemia poszła po 80 tysięcy. ale owe pole miało ponad 100 ha idealnie płaskie kształt zbliżony do prostokąta jednym bokiem o długości 1,5 km przyległe do drogi powiatowej, pole zaczyna się w terenie zabudowanym. kupione zostało przez osobę która ma kilka tysiecy ha ,kilka baz skupowych kilka punktow ze srodkami i nawozami stacje cpn i sprzedaje maszyny, więc sobie mogła pozwolić na taki wydatek ,żaden rolnik mający w okolicach 50-100 ha nie pozwoli sobie na ten wydatek i niech sie cieszy po nawet za 50 tysiecy moglby pożałować ,że kupił pole. jeszcze raz jak uslysze że rolnicy nie wiem jak bogaci są bo płacą 80 tysiecy za pole to śmieszne jest, ta kwota za 30 lat sie nie wroci, osoby kupujące za takie kwoty maja już wypracowany kapitał i inwestycje w takie działki mają przemyślane, inwestują nadmiar gotówki, wykorzystują już posiadane maszyny i bazę magazynową. mając 50 ha powiekszamy o kolejne 50 ha to nie jest tylko wydatek na pole, ale i nwestycja w nowe maszyny magazyny i tak dalej. mamy 5000 ha i kupujemy 100 czy to tak wiele zmieni?. czyli gospodarstwo majace 50 ha moze kupic 1 ha za 80 tysiecy nawet za gotowke sobie poradzi do tego majac jeszcze kilka innych żródeł utrzymania.

ta ustawa jest smieszna i napewno nie sprzyja kupowaniu pola przez gospodarstwa rodzinne , no chyba ze 6 klasa trapezowaty klin w kształcie półkolistym , jakies bagienko albo pól pustynia takie działki można jeszcze kupic od ANR. takie jest moje zdanie w temacie pozdrawiam.

Opublikowano

Dokładnie mysle jak przedmowca. Ziemia dla takich olbrzymich gosp jest inwestycja wypracowanego kapitalu. A dla normalnego jak ja rolnika jest szansa rozwoju jesli jest do 20tys lub tez gwozdziem do trumny przy cenach 80tys. Tylko ze malo komu idzie to wytłumaczyć i bije się jeden z drugim jakby pieniadze mozna bylo drukowac we własnym domu

 

Wysłane z mojego GT-I9300 za pomocą Tapatalk 2

 

 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v