Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

to załatw 1000 ha :) i sie przeprowadzam :)

 

Ja jestem skromniejszy od kolegi my wystarczy 100 :D może być nawet w 4-5 kawałkach :lol:

Opublikowano

Ale 100 tys. za hektar to są skrajności i incydenty. Nigdzie nie jest ziemia taka droga. Mogło się tak wydarzyć na przetagru, jakieś emocje i.t.d. Cena ziemi to taka jaką średnio dają rolnicy, lub inwestorzy w danym rejonie. Skoro na prawdę u kogoś jest po 100 tys. nad czym się zastanawiasz? Zakładając 40 ha - 4 mln zł. To bez problemu można kupić w innym rejonie ponad 100 ha z zabudowaniami słabszej klasy gruntów. Tylko ile ma to wspólnego z rzeczywistością? Proponuję samemu dać ogłoszenie i podać cenę 80 tys za ha (promocja) a zobaczycie, czy ktoś chociaż zadzwoni.

Opublikowano (edytowane)

40 ha w 30 kawałkach 80/ha super okazja polecam :lol: :lol: :lol: Już dodaje na allegro :P

 

A wiec jezeli ktoś mi znajdzie takiego kupca i ziemie po 15/ha w kilka kawałkach (<10) obiecuję odpalić 1 mln zł. B) W 100 % mowie poważnie

Edytowane przez Gość
Opublikowano

To w moim wypadku jesli mam krowy. To za 10ha po 80 tys mam 8000 ton gotowej kukurydzy. Przy tej produkcji ktora mam to na 10 lat gotowa pasza:p bez nakladow bez ryzyka.

 

Ceny sa nieadekwatne do zysków. Majac 2 tys rocznie z ha potrzeba 40 lat zeby wie zwrocilo a co dopiero na niej zarobic. A przez te 40 lat w kazdy ha conajmniej 100 tys trzeba wlozyc zeby wyciągać co roku 2tys.

 

Czasami mysle ze niektorym umiejętnośc liczenia rolnictwo zabrało

 

Wysyłane z mojego GT-P3110 za pomocą Tapatalk 2

 

 

Opublikowano

100 tyś. za ha jest możliwe szczególnie na Dolnymśląsku na zachód od Odry tam nawet są i droższe dlatego szykuję się do kupna gospodarstwa w woj. Opolskim ostatnio na przetargu znajomy który ma dość duże gospodarstwo w Dolnoślaśląkim kupił 50 ha po 85 tyś za ha. Dosłownie 20 km. od mojej miejscowości już ceny są normalne w granicach 10 tyś. za ha.

Opublikowano

U mnie w zeszłym roku było ponad 200 ha do sprzedania, 5 kawałków obok siebie, dobra lokalizacja, dojazd do każdego kawałka drogą asfaltową. Najwyższa cena za ha to była około 40 tyś. zł. Prawie wszystko kupiła jedna osoba. Udało nam się wydrzeć przy ogromnym szczęściu kawałek 40 ha za niecałe 24tyś. zł/ha. Klasa ziemi to III/ IV. Ziemia była sprzedawana przez ANR, woj. dolnośląskie. Obecnie poniżej 20 tyś. u mnie się raczej nic nie kupi dobrego, ale są i narwańcy co chcą w dalszej okolicy i po 50, 60 czy 80 tyś. za ha a co najgorsze, znajdują się osoby które tyle płacą, przez co spirala się coraz bardziej nakręca. A potem widać smutne tego efekty, jak muszą sprzedawać wszystko (plony, maszyny, samochody) by tylko spłacić kredyt.

Opublikowano (edytowane)

z jakich gmin wsi jestescie na dolnym śląsku ?? ja jestem z gminy skarbimierz powiat brzeski woj Opolskie u nas ziemi poniżej 40tys za ha nie kupisz w obrocie prywatnym a z agencji od 50 do 75tyś/ha

Edytowane przez matek1810
Opublikowano

Ja mieszkam na styku powiatu bolesławieckiego, lubańskiego i lwóweckiego, jeszcze za mniejsze kawałki cenę można wynegocjować w miarę realną, sam ostatnio kupiłem po 20 tys. zł/ha , miedza w miedze z moim polem. Lecz jeżeli już chodzi o duże kawałki to tak, cena zaczyna się od 40 tyś. zł i kto da więcej...

Opublikowano (edytowane)

z jakich gmin wsi jestescie na dolnym śląsku ?? ja jestem z gminy skarbimierz powiat brzeski woj Opolskie u nas ziemi poniżej 40tys za ha nie kupisz w obrocie prywatnym a z agencji od 50 do 75tyś/ha

 

Ja z Oławy

 

Dziwne że kolega piotr1980 pisze ze w opolskim ziemia jest tansza? Ja tu mieszkam i ceny u nas od 60 do ponad 100tys/ha, a i tak ciężko kupić coś

 

Ja pisząc o Opolskim miałem na myśli za Odrą tereny Lupszy i dalej. Zauważyłem tą prawidłowość że od Odry na zachód drożej ziemia się płaci a w drugą stronę w stronę centralnej polski ceny idą w dół.

Edytowane przez piotr1980
Opublikowano

bzdura dojdzie albo i nie dojdzie, a pozatym predzej za pare lat to wszystko piep**nie niz wzrosnie <_< Kupno ziemi - OWSZEM ale w rozsądnych granicach.

 

Ceny w konkretnych regionach nie mają się ni jak do całej sytuacji jaka teraz panuje. Moj dziadek kilkadziesiąt lat temu gdy ziemia chodziła w cenie dwóch swin zaplacił 50 tys za 2 ha. Dzisiaj to nie przeraża ale kiedyś to był szok. Ziemia była przy domu, bardzo pasowało i w dodatku rósł następca. Powiecie głupi i liczyć nie umiał otóż nieprawda, bo mógł to spłacić mlekiem i jajkami, a ziemia jest do dziś. Teraz tez są takie pojedyncze sytuacje. A oprócz nich ma miejsce wykup ziemi przez "nierolników", który równie dobrze winduje ceny. :unsure:

Opublikowano

Jak ja zazdroszczę tym co mają w swoich okolicach ziemię po 100 tyś. Żeby u mnie tak było to od razu sprzedałbym swoje 80ha. Rozwiódłbym się z żoną. Znalazłbym sobie młodszą kobietę. Żyłbym z odsetkek z lokaty.

  • Like 2
Opublikowano (edytowane)

Jak cwana żona to może Cię z tych 80ha wysadzić. A Tobie załatwi miejsce w DPS-ie ze starszą pielęgniarką na etacie :D

Edytowane przez Gość
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v