Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

panowie ja jestem ze swietokrzyskie okolice buska zdroju u mnie nie ktorzy sadownicy jak im zalezy na polu to daja 60tys za ha.w mojej miejscowosci ciezko co kolwiek wydzierzawic a co dopiero kupic.wszyscy mysla ze jak przyjda niemcy holendrzy to kupia zeby sie nie zdziwili ze obcokrajowcy beda kupowacpo 0,5 ha czy 1 ha oni kupia jak bedzie po 100 i wiecej w jednym kawalku

Opublikowano

Niemiec kupi ziemię np. 100 km od swojego domu? W jakim celu? Dlaczego u mnie ziemia jest np po 40-50 tys za ha. Sam tez tyle płacę, a ziemia 15 km ode mnie jest po 25 tys za ha i ani ja, ani nikt z sąsiadów moich jej nie kupuje, bo wolimy koło domu mieć.

Opublikowano (edytowane)

Oczywiscie, ze kupi. Po co? Skoro u niego ziemia jest po 30 000euro za hektar a u nas kupi za 10 000euro... mamy odpowiedz.

Znam gospodarstwa na mazurach wykupione przez niemcow, gdzie na jesieni na 2tyg na lawetach przyjezdza sprzet, obsiewa, nawozi, pryszcze i jedzie dalej. Polak sobie takich rzeczy nawet nie moze wyobrazic na pierwsze spojrzenie, ale zachod inaczej funkcjonuje niz my...

Edytowane przez NHCS
Opublikowano (edytowane)

Co wy się tak Niemców boicie, myślicie że rzucą się na kawałki po 2-5 ha? Już to widzę jak się o nie biją,. Obcokrajowcy będą wykupywać ale całe gospodarstwa a dopiero potem będą myśleć o innych kawałkach, bo wiadomo bez bazy to i Niemiec nie da rady. Bo nie wierzę w to żeby na lawetach ciągnęli swoje fendty na podlasie żeby zaorać kilka ha piasku i kamieni.

Poza tym wydaje mi się, że na chwilę obecną są zainteresowani Bułgarią i Rumunią.

Edytowane przez melon10641
Opublikowano

Panowie ale po co kupować za takie kwoty. Ktoś tu słusznie napisał, Mamy 50ha, przyjdzie niemiec i daje 100tys za ha, sprzedajemy i mamy 5mln zł i do końca życia spokojnie sobie żyjemy nie brudząc rąk. 1mln wrzucamy na konto, 4mln na lokatę, przy oprocentowaniu 5% mamy 200tys zł w skali roku (chyba coś pomyliłem :D).

Opublikowano

kupilismy 19ha po 50/ha war-maz ale koleś nas przebił i kupił 37 po 56/ha a z tego co się oriętowałem to ma 25ha troche krówek i 2 c-360 ANR ma problem chyba ''SŁUP''

Opublikowano

Niemiec kupi ziemię np. 100 km od swojego domu? W jakim celu? Dlaczego u mnie ziemia jest np po 40-50 tys za ha. Sam tez tyle płacę, a ziemia 15 km ode mnie jest po 25 tys za ha i ani ja, ani nikt z sąsiadów moich jej nie kupuje, bo wolimy koło domu mieć.

No nie gadaj że dojechać 15 km do działki to tak daleko że warto kupować po dwa razy tyle ciut bliżej, przecież to 30 minut jazdy byle traktorem.Bo Ja jak bym miał wybór kupić 10 ha kilometr od domu za 500 tyś to wolał bym kupić za te pieniądze 20 ha 15 kilometrów dalej, a kto wie moze 30 km dalej dostał bym już za te sama kase ze 40ha którymi bym napewno nie pogardził

Opublikowano

sam mam kawałki w linii prostej 9 km od gospodarstwa i tam są od siebie oddalone o 3km czyli taki trójkąt 9-3-9 km. Drogi to cementówka, trochę asfaltu i polne i jakoś da rade obrabiać.

@NHCS nie chce z błędu wyprowadzać ale ja jestem w stanie sobie to wyobrazić, ba nawet mamy użytkownika na af co lawet używa ;)

Opublikowano

Panowie ale po co kupować za takie kwoty. Ktoś tu słusznie napisał, Mamy 50ha, przyjdzie niemiec i daje 100tys za ha, sprzedajemy i mamy 5mln zł i do końca życia spokojnie sobie żyjemy nie brudząc rąk. 1mln wrzucamy na konto, 4mln na lokatę, przy oprocentowaniu 5% mamy 200tys zł w skali roku (chyba coś pomyliłem :D).

Dla mnie 100tys/ha to też absurdalna cena, ale sprzedać i liczyć na życie z procentu to już nieporozumienie. Wystarczy jedna ustawa i skok państwa na kasę, nie mówiąc już o mafii czy czyścicielach kont (są jeszcze łowczynie posagów :D ). Jak dla mnie za duże ryzyko. Druga sprawa, większość z Was ma gospodarstwa z dziada pradziada - a co z waszymi dziećmi? Moja babcia w latach 70-tych uciułała sumkę wystarczającą na budowę mieszkania w stanie surowym. Lokatę zlikwidowała chyba w 1993r i w sklepie kupiła 1,5 kg szynki ;[

Opublikowano

@agrest dlatego takie sumy składa się w zachodnich bankach i obcej walucie np Szwajcarskich ;)

Opublikowano

Oczywiscie, ze kupi. Po co? Skoro u niego ziemia jest po 30 000euro za hektar a u nas kupi za 10 000euro... mamy odpowiedz.

Znam gospodarstwa na mazurach wykupione przez niemcow, gdzie na jesieni na 2tyg na lawetach przyjezdza sprzet, obsiewa, nawozi, pryszcze i jedzie dalej. Polak sobie takich rzeczy nawet nie moze wyobrazic na pierwsze spojrzenie, ale zachod inaczej funkcjonuje niz my...

 

Nie wiem gdzie jest ziemia w Niemczech za tyle kasy....,ja jak byłem 2 lata temu i powiedziałem Niemcowi że u nas ziemia po 15 000 euro to takie oczy zobił na mnie, i mówił że on kupuje poniżej tego u siebie...

Opublikowano

@Agrest heh owszem masz racje zachodnio-żydowskie, ale na Polskich warunkach :lol:

Opublikowano

ziemia to lokata na duży procent żaden bank wam nie zaoferuje dużych pieniędzy za ich włożenie. Sam podatek belki to już 19% z lokaty znika.A realna stopa procentowa z lokaty to gdzieś w granicach 1,5-1-8 % w skali roku. Banki nawet te zachodnie też moga ogłosić upadłość i po kasie. A w ziemi mimo tego że trzeba trochę się narobić to da więcej. Pieniądze z konta będą bardzo szybko ubywały bo jak są na kupce to można jeszcze brać i w koncu idzie się do baku a tam pusto. Kolega Agrest mówi dobrze przychodzi inflacja i za kilka hektarów kupisz sobie koguta. U nas tak było w 93r w wiosce obok facet się cieszył bo ma dużo kasy bo sprzedał 25 hektarów ziemi w nocy przyszła inflacja było go stać na jednego kurczaka i się powiesił z tego wszystkiego.

Opublikowano (edytowane)

hmm

zakładając że dolar kanadyjski w obecnym kursie to 0,7 euro

przykładowa ziemia http://www.farmmarke...listing&id=5232

w kanadzie tj 640akrów->czyli 256 ha w tym uprawne 582 akry czyli 232,8 ha kosztuje 799900 cad, czyli 559930 euro to daje nam 2187 euro za ha ogólu, a jeśli mówimy o czysto uprawnej ziemii-->wyłączone krzaki, łąki to daje nam 2405 euro za ha

I Teraz bedąc Niemcem czy wolelibyście kupić 1 ha w PL za 15000euro czy też w Kanadzie za tyle samo , ale 6x razy więcej ziemii?

Kolejnym aspektem jest to, że w Kanadzie każdy bez problemu może kupić ziemię[nominaja przez prowincję]->trzeba zapłacić za "legalne wykupienie sobie dożywotniej rezydentury" ale to nie jest problem, gdyż po 5 latach wracają te pieniądze. Inną sprawą jest klimat, ale jeżeli tam sobie radzą to czy Niemiec nie poradziłby sobie?

Edytowane przez boo45
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v