Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie ma znaczenia, że Niemiec kupuje u siebie po 150 tys. za ha. Ważne jest czy będzie chciał kupić po tyle u nas. W to akurat wątpię. Ktoś, kto będzie chciał 150 tys. za ha, nie sprzeda ziemi, bo będzie miał za wysokie wymagania. Są u nas co cenią ziemię dwukrotnie, a nawet trzykrotnie więcej jak sąsiedzi i nie mogą jej sprzedać od 2-3 lat. Jeżeli komuś będzie zależało na sprzedaży, to będzie musiał zastosować okoliczną cenę, a nie np. niemiecką, bo może jakiś Niemiec przyjedzie i kupi.

Opublikowano

W mojej okolicy (okolice Świecia - woj.kuj-pom) ludzie za dzierżawy oferują za 1ha: dopłaty + 1000zł i biorą wszystko jak leci - piaski, wyjałowione ziemie. Tak się zastanawiam, gdzie tu jest sens, w żniwa te osoby wywoziły zboże do skupu za śmieszne pieniądze, w każdym bądź razie ja za taką cenę zboża nigdy bym nie sprzedał

Opublikowano

tak tylko w krajach typu niemcy jest ziemia za okreslona cene ale tam nie mawogole tej ziemi do kupna wiec on kupi nawet drozej u nas zeby tylko kupic bo u sb wogole nie ma okazji do kupna

Opublikowano

w nowym top agrar jest artukuł o rolnictwie w niemczech. hektar kosztuje 15000-40000 euro a dzierżawa nawet 1000 ojro. jakoś w tamtym roku czy dwa lata temu też był podobny artykuł z podobnymi cenami

Opublikowano

@jankes123 sprzedaż ziemi w Niemczech jest zakazana? :D

Rynek nieruchomości czy to ziemi czy mieszkań ma to do siebie, że nie ma wielu transakcji na nim. To nie bułki, że się kupuje codziennie. Jak rolnik ma powiedzmy 30-40 lat to Ci ziemi nie sprzeda bo to jego warsztat pracy. Sprzedają Ci co już nie dają rady obrabiać i nie mają następcy lub biorą się za coś innego. Tak było, jest i będzie tylko kwestia ceny ;)

Chyba, że ktoś znajdzie kupca za 150tyś/ha to sprzedaje bo ma okazje, sam bym sprzedał po tyle 50ha + dzierżawy :D i łąk z 50-80 ha pomógłbym znaleźć do dzierżawy xD

Opublikowano (edytowane)

W mojej okolicy (okolice Świecia - woj.kuj-pom) ludzie za dzierżawy oferują za 1ha: dopłaty + 1000zł i biorą wszystko jak leci - piaski, wyjałowione ziemie. Tak się zastanawiam, gdzie tu jest sens, w żniwa te osoby wywoziły zboże do skupu za śmieszne pieniądze, w każdym bądź razie ja za taką cenę zboża nigdy bym nie sprzedał

 

no tego to i ja nierozumiem

no ale własciciel ziemii to niezły biznesmen :D kasuje ponad 2 tys rocznie z ha nie robiac NIC, dobry interes

szkoda ze u mnie nie ma takich wariatów :(

 

co do cen ziemii to poprostu w duzej mierze na rosnace ceny ma tzw kryzys i marazm w interesach, dlatego ci co maja wolna gotówke lokuja ja poprostu w ziemie, bo za bardzo obecnie nie ma gdzie robic interesów, bo wszedzie bieda i nikt nic nie chce bo kasy brak/zarobków brak u ludzi, niech by tylko gospodarka ruszyła do przodu to wszyscy ci z duzym kapitałem zaczna sprzedawac grunty i wróca do robienia interesów, obecnie poprostu wszedzie jest za duze ryzyko inwestycji dlatego pakuja sie w ziemie albo w złoto, bo pieniadz to tylko papier i kazdy rozgarniety wie ze moze sie z nim stac to co stało sie na poczatku lat 90-tych ze złotówkami

Edytowane przez koma666
Opublikowano

W mojej gminie ceny ziemi są bardzo zróżnicowane np. w mojej wsi i okolicznych cena wynosi ok.30-35 tys/ha . a dosłownie 10 km dalej cena nie przekracza 15 tys./ha jest to spowodowane popytem jest garstka rozwijających się rolników który chcą kupić jak najwięcej i blisko swojego gospodarstwa.

 

A co do ceny nawet 35 tys/ha już sam się zastanawiam czy jest sens przy tych kosztach i cenach pszenicy, rzepaku a co dopiero ceny 50-70 tys/ha.

 

Dzierżawa typu 1000zł + dopłaty jest bardzo korzystna ale dla właściciela ziemi. Przy cenie pszenicy 700 zł/t i kosztach 2,5 tys/ha plon musi wynosić minimum 6 t/ha wtedy dopiero jest minimalny zysk, a co jeżeli plon jest niższy?

Opublikowano

U nas za lepsze kawalki 60- 70 tys za ha to juz norma. Cene taka zawdzieczamy producenta warzyw. Z drugiej strony łąki stoja nieruszane bo jet znikoma produkcja zwierzeca. Za 10 tys mozna by juz kupic.

Opublikowano

A w jakiej cenie są ziemie w okolicach Hrubieszowa??? :huh:

Opublikowano

tak tylko w krajach typu niemcy jest ziemia za okreslona cene ale tam nie mawogole tej ziemi do kupna wiec on kupi nawet drozej u nas zeby tylko kupic bo u sb wogole nie ma okazji do kupna

Po co mu ta ziemia u nas? Dlaczego u mnie cena jest około 50 tys za ha, a 10 km ode mnie po 25 tys tej samej klasy i nikt nie chce kupować? Ja też wolę kupić u mnie drożej, jak daleko taniej. Ostatnio miałem ofertę kupna ziemi 15 km ode mnie po cenie 40 proc. jak u mnie we wsi i wolałem kupić u mnie. Bo uprawiać będę ziemię kilkadziesiąt lat i wolę zaplacić więcej. Więc bez obaw że niemieccy rolnicy zaczną wykupywać u nas ziemię.

Opublikowano

A w jakiej cenie są ziemie w okolicach Hrubieszowa??? :huh:

Byliśmy z rok temu za sprzętem do kupienia w okolicach Mienian to z rozmowy dowiedziałem się że cena na poziomie około 35 tyś/ha klasa I czarnoziemy. Myślę że teraz może być więcej w zależności od lokalizacji, wielkości itd. U mnie klasa III do tej pory kształtowała się w granicach 12-15 tyś/ha- ok 25 km od Hrubieszowa

Opublikowano

A w jakiej cenie są ziemie w okolicach Hrubieszowa??? :huh:

 

cena ziemi waha się od w przedziale od 30-35 tys/ha czasami ceny dochodzą do nawet 40 tys./ha. Znam jednostkowe przypadki gdzie cena była znacznie wyższa przykład z tego roku to 60 tys./ha.

 

ja w tym roku miałem ofertę od jednej pani z mojej wsi na zakup łąki za 20 tys./ha :o

Opublikowano

w nowym top agrar jest artukuł o rolnictwie w niemczech. hektar kosztuje 15000-40000 euro a dzierżawa nawet 1000 ojro. jakoś w tamtym roku czy dwa lata temu też był podobny artykuł z podobnymi cenami

 

tylko napisane było ze bez dopłat te 1000e. A przecież niemcy maja wyższe dopłaty niż my. Dzierżawa u nich jest aż taka droga.

Opublikowano

Ze świecą takich szukać :) Wszelkie były PGRy raczej już dawno rozkupione. Ostatnio z tego co wiem jakieś resztki ANR wyprzedawała w Dołhobyczowie... Niech się wypowie kolega - on mieszka bliżej to lepiej zna temat.

Opublikowano

Dobrej jakości ziemi w ilości + /- 100 ha w korzystnej cenie ( ~20 tys) to juz nie znajdziesz. <_< Zostały same zamokliny, albo piachy pod zalesienie

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v