Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

oby unia do 2020 roku sie rozpadła, bo wtedy nasze zbankrutowane panstwo dopiero bedzie szukac pieniedzy (wprowadzac nowe podatki takze dla rolników) bo trzeba bedzie do kasy unijnej wpłacac a oni (UE) beda coraz mniej z tej kasy dawac :D

Opublikowano (edytowane)

To może zostaje tyle jak obsiejesz pole kolejny raz. Ja policzyłem w tym jeszcze dopłaty, ale nie wiem skąd zysk 400zł/ha ja w tym roku miałem 1300zł przy plonie 5,5t bez dopłat

 

 

Gdybyś uwzględnił wszystkie koszta tak jak w tej tabelce czyli własną prace, amortyzacje itd. to raczej by Ci tyle już nie wyszło...

 

Dla mnie jest oczywiste, że cena ziemi jest nabita w dużej mierze przez dopłaty. Czemu 10 lat temu kosztowała 5tys za ha? Jak nie będzie dopłat, a to prędzej czy później pewnie nastąpi to i ziemia stanieje.

Edytowane przez grego
Opublikowano

U mnie w okolicy poszła za ponad 80tys zł za ha :D 5 i 6 klasy :P Tylko w rzeczywistosci kogo stac z małych gospodarstw na zakup ziemi przy takich horendalnych cenach :unsure: praktycznie nikogo a najgorsze ze Ci po 10-15ha sie nasłuchaja a potem ponizej 50tys za ha mozesz nie kupic od takich ludzi :mellow:

Opublikowano

Jeśli na tej V-VI klasie są udokumentowane złoża piachu budowlanego lub żwiru, oraz jest zgoda na eksploatację złoża, to cena do przyjęcia :blink:

Opublikowano (edytowane)

hehehe ziemia nigdy nie stanieje niestety tez bym sie cieszyl jakby staniala ale to tylko marzenie scietej glowy jak obcokrajowcy zaczna wykupywac to cena wzrosnie 10 krotnie niestety taka jest rzeczywistosc

 

No większej głupoty na tym forum nie czytałem nie licząc bajek o C360 i 4 skibach obrotowych. :lol: Hmm teraz mówicie, że kosztuje 50tyś *10 daje 0,5mln za hektar. Czyli według Ciebie im się bardziej opłaci kupować drożej ziemie w Polsce niż w ich własnych krajach? Hmm bardzo ciekawe.

http://www.nieruchom...-UE,1,80,1.html

Wystarczy spojrzeć na wykres, widać że Malta i Holandia znacząco odstają więc z góry ich odrzuciłem tak samo z dołu Łotwe i Litwę. Średnia już wychodzi 10400 Euro co daje 43700zł, nie wydaje mi się też żeby Niemcy się rzuciły na naszą ziemie za 70tyś i to jeszcze za jakieś słabe ziemie i to z kamieniami skoro u nich średnia to 48tyś zł.

 

A skąd się biorą ceny 50-70tyś? Z kosmosu gdzie jest produkcja mleka.. U mnie np. nie ma rozwiniętej produkcji mleka i ostatnia transakcja ziemi pewnie IIIa lub b to było 22 lub 24tyś za ha. A skąd tana NISKA cena? :lol: A no z jej faktycznej wartości. Dobrze gospodarujący rolnik osiągnie 2 tyś zysku +1zł dopłaty co daje 3k więc ziemia się spłaci w ciągu 7-8 lat. Ja się noga mu powinie i zarobi tylko 1k z pola +1k dopłaty to spłaci to w 11-12lat. Różnica 4 lat. Z tym, że przez 7 lat mamy zagwarantowane dopłaty a potem to nie wiadomo.

 

Natomiast tam gdzie są krowy to nikt nie liczy ile jest wara ziemia bo na pewno sporo mniej niż u mnie. Ale liczą sobie ile to na mleku zarobią. Jak dostaje 1,5zł za litr (koszty 1zł) to zarabia 0,5zł/l. Z tego dodatkowego 1ha ile krów utrzyma? 1szt? Niech da 8tyś litrów rocznie co daje zysk 4tyś rok. I przy cenie 50-70tyś ha zwraca się ziemia w ciągu 13-18lat. A co się stanie gdy cena spadnie do 1,3zł? Spłata będzie trwać 21-30 lat. :blink:

Panowie czy gdzieś macie zapisane, że będziecie mieć stałą cenę mleka przez 13 lat? Chyba nie ;)

Wniosek: Czy warto dawać 50-70tyś za ha? To już zostawiam dla was.. B)

Edytowane przez melon10641
  • Like 2
Opublikowano (edytowane)

U mnie ceny nie są uwarunkowane od cen mleka. Tylko przez jednego pana który ma firmę transportową i dla córeczki kupuje ziemie a że zaczynał od 0 to zaczął płacić po 40-50ha a później to już nikt niżej nie chciał sprzedać

Edytowane przez RYZYNH
Opublikowano

No większej głupoty na tym forum nie czytałem nie licząc bajek o C360 i 4 skibach obrotowych. :lol: Hmm teraz mówicie, że kosztuje 50tyś *10 daje 0,5mln za hektar. Czyli według Ciebie im się bardziej opłaci kupować drożej ziemie w Polsce niż w ich własnych krajach? Hmm bardzo ciekawe.

http://www.nieruchom...-UE,1,80,1.html

Wystarczy spojrzeć na wykres, widać że Malta i Holandia znacząco odstają więc z góry ich odrzuciłem tak samo z dołu Łotwe i Litwę. Średnia już wychodzi 10400 Euro co daje 43700zł, nie wydaje mi się też żeby Niemcy się rzuciły na naszą ziemie za 70tyś i to jeszcze za jakieś słabe ziemie i to z kamieniami skoro u nich średnia to 48tyś zł.

 

A skąd się biorą ceny 50-70tyś? Z kosmosu gdzie jest produkcja mleka.. U mnie np. nie ma rozwiniętej produkcji mleka i ostatnia transakcja ziemi pewnie IIIa lub b to było 22 lub 24tyś za ha. A skąd tana NISKA cena? :lol: A no z jej faktycznej wartości. Dobrze gospodarujący rolnik osiągnie 2 tyś zysku +1zł dopłaty co daje 3k więc ziemia się spłaci w ciągu 7-8 lat. Ja się noga mu powinie i zarobi tylko 1k z pola +1k dopłaty to spłaci to w 11-12lat. Różnica 4 lat. Z tym, że przez 7 lat mamy zagwarantowane dopłaty a potem to nie wiadomo.

 

Natomiast tam gdzie są krowy to nikt nie liczy ile jest wara ziemia bo na pewno sporo mniej niż u mnie. Ale liczą sobie ile to na mleku zarobią. Jak dostaje 1,5zł za litr (koszty 1zł) to zarabia 0,5zł/l. Z tego dodatkowego 1ha ile krów utrzyma? 1szt? Niech da 8tyś litrów rocznie co daje zysk 4tyś rok. I przy cenie 50-70tyś ha zwraca się ziemia w ciągu 13-18lat. A co się stanie gdy cena spadnie do 1,3zł? Spłata będzie trwać 21-30 lat. :blink:

Panowie czy gdzieś macie zapisane, że będziecie mieć stałą cenę mleka przez 13 lat? Chyba nie ;)

Wniosek: Czy warto dawać 50-70tyś za ha? To już zostawiam dla was.. B)

 

po pierwsze to napewno w niemczech srednia cena ziemi nie jest 48 tys tylko znajomy byl i wie na 100 procent tam ziemia kosztowala 130 tys zl ha srednia ziemia jakas 4 klasa a w dani potwierdzone stu procentowo gdzie rolnicy placa nawet 70 tys euro za ha i jeszcze te ceny podbiegaja licytacji w gore

Opublikowano

No włśnie kolega dobrze napisał aby się jeden znalazł co da tyle kasy to cena samą wzrośnie akurat u mnie są ziemię słabe i często bez drenacji a dużo producentów mleka to trzeba 20minimum dać a 10 km dalej niema gospodarzy to po 18tyś 3 -4a kl ziemię drenowaną się kupi tylko przejazdy zniechęcają

Opublikowano

@jankes123 nie siej już takich wymysłów, ziemia przestanie być atrakcyjnym towarem w momencie jak rolnictwo będzie mieć narzuconą pełną rachunkowość i znikną dopłaty i programy unijne. Obcokrajowcy już od dawna w Polsce ziemię wykupują, bo u nich ziemi do kupienia już nie ma. Niektórzy powoli wynoszą się na Ukrainę. Wyobrażasz sobie kogoś, kto zapłaci za ziemię rolną powiedzmy 300 tyś zł/ha? Oczywiście uwzględniamy brak złóż kopalin czy planów na autostradę, a jedynie normalną uprawę. Bo ja nie, a poważny biznesmen pewno też nie, bo gdzie jest opłacalność?

  • Like 1
Opublikowano
mozna powiedziec ze realna stopa zwrotu jest na poziomie inflacji :D

dlatego rolnik zeby cokolwiek zrobic wiekszego potrzebuje kredytu, bo oszczednosci brak, godpodarka to takie przelewanie wody (pieniedzy) z jednego wiadra do drugiego i na odwrót

niby masz pieniadze w kieszeni ale wiesz ze za chwile ich miec nie bedziesz bo musisz zainwestowac/kupic to, tamto i jeszcze 100 innych rzeczy, a na koncu zostaje na zwykłe zycie i nic poza tym, a majatek niby w setkach tys :D

 

Jesli przyjszmiesz realna stope zwrotu na poziomie inflacji to z miliona kapitalu robisz 40 tys rocznie majatku, czyli po 10 latach robi sie 1,4 mln. I to kapitału ktory latwo sprzedasz

I tak jak napisales zostaje na zycie plus majatek ktory gromadzisz.

 

Wysyłane z mojego GT-P3110 za pomocą Tapatalk 2

 

 

Opublikowano

Jesli przyjszmiesz realna stope zwrotu na poziomie inflacji to z miliona kapitalu robisz 40 tys rocznie majatku, czyli po 10 latach robi sie 1,4 mln. I to kapitału ktory latwo sprzedasz

I tak jak napisales zostaje na zycie plus majatek ktory gromadzisz.

 

Wysyłane z mojego GT-P3110 za pomocą Tapatalk 2

 

 

a nie 400 tyś?

Opublikowano (edytowane)

@jankes123 ja mówiłem o cenach średnich a nie o transakcyjnych. U nas ANR podaje, że średnia cena to coś lekko więcej niż 20tyś a są transakcje i po 80tyś za ha. Twój kolega pewnie prawdę mówił, ale nie są to ceny średnie.

@lukasz222 ma rację, bo żaden biznesmen albo zwykły człowiek przedsiębiorczy nie będzie pchał się w biznes który zwróci mu się po kilkudziesięciu latach bo to po prostu sie nie opłaca. Nie zapłacą ogromnych sum za ziemie skoro to biznes nie do końca pewny. Jedynie rolnik jest w stanie zapłaci za ziemie nie wiadomo ile pieniędzy no bo chce mieć więcej od sąsiada (oczywiście nie mówię tu o wszystkich). Klapki na oczy i tylko więcej i więcej, kij z ekonomią.

 

Ciężko mi powiedzieć co się stanie z cenami ziemi. Myślę, że trochę się ustabilizują. Na pewno przyczynią się do tego brak kredytów na ziemie (o ile dobrze kojarzę to ostatni rok). Zostanie jedynie gotówka albo kredyt komercyjny na 7-10% a to już ostudzi zapał kupowania po 50-80tyś za ha ;)

 

Panowie a czy nie lepiej jest przeznaczyć 70tyś zł na obniżenie kosztów produkcji w swoim gospodarstwie np. wymianę słabszych krów na lepsze? intensywniejszą uprawę? Przecież to też da nam zysk, zapewne większy jak z tego 1 ha.

Edytowane przez melon10641
Opublikowano

w mojej okolicy cena 50 tys za ha wzięła się z tąd ze przyjechał gość z okolic Radomia, chciał koniecznie kupić dobrej ziemi no i bił na przetargu. Wcześniej cena nie dochodziła nawet do 30 tys.

Opublikowano

Jesli przyjszmiesz realna stope zwrotu na poziomie inflacji to z miliona kapitalu robisz 40 tys rocznie majatku, czyli po 10 latach robi sie 1,4 mln. I to kapitału ktory latwo sprzedasz

I tak jak napisales zostaje na zycie plus majatek ktory gromadzisz.

 

Wysyłane z mojego GT-P3110 za pomocą Tapatalk 2

 

statek

czegos chyba nie rozumiesz, jezeli stopa zwrotu jest na poziomie inflacji to znaczy ze ciagle masz ten sam majatek, nie idziesz do przodu, nie bogacisz sie, stoisz w miejscu, na tym polega cały trik bankowców- złodziei, oni np. oferuja lokaty które po uwzglednieniu inflacji sa nieopłacalne albo nawet przynosza straty, ale jak od nich bieszesz kredyt to jest na 10% :D , dlatego trzeba uczyc sie od najlepszych :D i ja powtarzam ze interes jest wtedy jak masz 10% rocznie :D wtedy pokonujesz inflacje i idziesz do przodu

bo jezeli stopa zwrotu jest na poziomie inflacji to nie wazne czy po 5 czy po 15 latach posiadasz kapitał/majatek za który kupisz mniej wiecej tyle samo co dzis, to jest inflacja, czyli jezeli dzisiaj cos kosztuje 100zł to za rok przy 4% inflacji kosztuje 104 a za 10 lat (procent składany 4% rocznie) kosztuje 148zł

Opublikowano

Czyli jak kupuje ziemie po 20tys i rocznie zostaje mi 4% to gdy ja splace to co z nia gdy sprzedam? Nie bede mial kasy?

 

Wysłane z mojego GT-I9300 za pomocą Tapatalk 2

 

 

Opublikowano

Przyjmij sobie jakiś stały przelicznik np. ile wtedy za te 8tys. zł mogłeś kupić lit. ON, m2 mieszkania w mieście , kg cukru, lub bochenków chleba, ewentualnie ile pszenicy musiałeś sprzedać i obliczysz ile zarobisz.

Te 4% wystarczy na bieżący wzrost cen i kosztów życia, a po sprzedaży realnie będziesz mógł kupić tyle samo co parę lat wcześniej.

Opublikowano

Pozatym nie porównuj cen z przed przystąpienia do Uni bo na takie drastyczne wzrosty już bym raczej nie liczył, chyba że podwoją dopłaty :lol: . Z drugiej strony tak jak kolega wyżej napisał trzeba by to przeliczyć wszystko na aktualne ceny nawozów, paliwa, podatków itd. Najwięcej to "stracili" Ci, którzy sprzedawali wtedy tą ziemie za 5tys za ha, a dwa lata poźniej była już po 15 albo i więcej. "Interes" życia

Opublikowano

ja doskonale rozumiem czym jest i jak dziala inflacja. Zadaje z pozoru glupie pytania po to aby pokazać że nie wszystkie prawa ekonomii maja zastosowanie w rolnictwie:)

 

Rolnictwo jest specyficznym działem. Zakładanie że muszę zarobić co roku określony procent jest conajmniej niestosowne. Co mają powiedzieć fermy trzody które raz mają płacone za tucznika 4zł a czasami 6zł? Dwa lata po 4zł, jechanie po kosztach, a rok po 6zł i pokaźny zysk. I z punktu widzenia ekonomii zamknąłbyś fermę gdyby przynosiła okresowe straty? oczywiście że nie.

Podobnie na krowach. Były lata na zero, a teraz jest okres prosperity i powinno sie gromadzić kapitał po to aby wydawać go w okresie stagnacji, lub kryzysu. Myśleć długofalowo.

 

A patrząc na opłacałność w rolnictwie nigdy jej nie bylo! i nigdy jej na papierze nie bedzie. Co innego dochodowość która jest co roku inna i prawie zawsze jest na +

Opublikowano (edytowane)

zarobiłeś na tej ziemi sporo:) 8000zł X (1+0,05)^9 =12410,6zł sprzedajesz po 40tyś czyli zarobiłes 27500zł + dopłaty i to co wyciągnełeś z pola :) zarabiałeś ok 20% rocznie. założyłem inflacje na poziomie 5%. to jest suchy rachunek a co innego jest realny wzrost cen np: mieszkań i środkó produkcji tu by trzeba było grubiej się zastanowić czy zarobiłeś, biorąc pod uwagę wszytkie czynniki rachunek może wyjść inny.

Edytowane przez matek1810
Opublikowano

Koma mój ojciec kupował ziemie 9 lat temu po 8 tyś /ha i to było bardzo drogo ,teraz tą samą ziemię sprzedaje po 40 tyś /ha. Jak to sie ma do twoich obliczeń??? ile zarobiłem??

 

zeby to zrozumiec musisz sobie znalezc ile 9 lat temu kosztowało mleko, paliwo, chleb, mieszkania, nawozy

itd

oczywiscie nie mówie ze ziemia to zła inwestycja, bo to majatek trwały, najtrwalszy

chodzi mi tylko o to ze sztuka jest kupic tanio i dobrze a nie drogo i byle jakie kawałki

jezeli ktos płaci po 100 tys/ha to poprostu chce pozbyc sie papieru jakim jest pieniadz i zamienic go na cos co ma prawdziwa wartosc, ma poprostu za duzo papieru, na dobre zycie go stac, na domy i samochody tez a nadwyzke poprostu lokuje w ziemie, ale to wcale nie znaczy ze nie moze na tym stracic, stracic i zarobic mozna na wszystkim

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v