Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

We wtorek jadę na przetarg 1,46 ha za 15,500. IV a i b

W sprawie dzierżaw jeżeli biorę to płacę max x2 podatek, jak komuś to nie odpowiada to niech sam uprawia.

Opublikowano (edytowane)

Ludzie co was tak boli ile ktoś za ziemie płaci. Wyzywacie innych od głupców itd. Chyba aż tacy głupi nie są skoro tyle kasy mają. Niech sobie każdy płaci ile chce jego kasa jego sprawa.

Piszecie, że 70 % gospodarstw ma 1 - 3 ha. I niby właściciele tej ziemi robią biznes na dopłatach. Bzdura te 1 czy 3 ha w większości są kupione tylko po to aby płacić krus. Właściciel ma gdzieś jakieś dopłaty do tego hektara. On i tak zarobi dużo kasy na różnicy między krus a zus. A na działkach rosną drzewa.

U nas w większości tak jak ktoś wyżej pisał. Ci co dzierżawią/właściciele powoli sprzedają ziemie dzierżawiącym. Przeważnie są to biedniejsi ludzie. Gotówki potrzebują na remont domu, samochód niektózy lubią się bawić. Wystarczy że dzierżawiący w odpowiednim momencie złoży oferte.

Zakup kilku ha w celu dzierżawienia to żaden biznes. Powiedzmy ktoś kupi 5 ha po 40 tys. Wydzierżawi za dopłaty plus jakiś tam 1000. Tam gdzie ziemia droga, czynsz drogi. Wyciągnie z tych 5 ha około 8 tys po opłaceniu jakiegoś tam podatku itd. Zakładam, że na dobrych ziemiach nie ma onw więc dopłaty niższe. Za 200 tys kupić można mieszkanie w dużym mieście i wynająć po 1000 plus opłaty. Wyciąga się około 12 tys, nawet niech będzie 10. Prawdziwy biznes na ziemi może zrobić ten którego stac na setki ha.

W mojej okolicy ziemia jest słaba jest onw. Za ha trzeba dać 10-12 tys. Mogę więc kupić niecałe 17 ha. Wyciągne z dopłat 17 tys. Z czego połowe musze oddać obrabiającemu je rolnikowi. Bo nie znajde nikogo, kto weźmie ziemie bez dopłat, trzeba oddać chociaż połowe. Zostanie mi więc około 8 tys. MIeszkanie moge kupić w warszawie i dostać te 12 tys za rok. Więc nie jest to taki biznes jak się wydaje. Większość tych małych jak pisze trzyma ziemie jedynie dla krusu i bawi się jakąś 30 stką w wolnych chwilach. Lub kupuje po hetarze lub dwa trzy aby mieć krus. I prowadzić działalność gosp.

Edytowane przez hubertuss
Opublikowano

Ktoś, kto prowadzi działalność i kupi ziemię rolną nie musi odprowadzać VAT-u i to o to głównie chodzi. Sam mam taki przykład między swoimi działkami. Pole po cichu wydzierżawione rolnikowi, który je uprawia (przynajmniej chwastów nie ma), na jakich warunkach nie wiem.

Opublikowano

3 tys to sa koszty jakbys stal z boku tego pola i zlecal wszystko firmom robiacym uslugi. Czyli zysk z zalozonymi rekoma.

 

Jak to nie musi odprowadzac vatu?

Skad to wiesz? Masz działalność?

Bo ja mam i mam ziemie i musze placic i rozliczyć vat każdego miesiąca. Jedyny i duży zysk to fakt zr nie musse placic zusu jesli nie przekrocze corocznie ustalonego dochodu na miesiac

 

Wysłane z mojego GT-I9300 za pomocą Tapatalk 2

Opublikowano

Ja działalności nie prowadzę, wiem to tylko stąd, że ten facet tak tłumaczy kupno tej ziemi. Znajomy rolnik też założył firmę usługową dla rolnictwa (głównie chodzi o prasowanie słomy) i podobno jako rolnik posiadający ziemię nie musi VATu odprowadzać. Może chodzi o to, że rolnik, nawet ten "na niby" nie bedąc Vatowcem nie musi podatku płacić. Sam tego w przepisach nie sprawdzałem bo założenia działalności nie planuję, ale już nie raz słyszałem o przedsiębiorcach, którzy bronią się przed podatkiem kupując nawet całe niewielkie gospodarstwa.

Opublikowano

Nie wydaje mi się aby posiadanie gospodarstwa chroniło kogoś prawnie przed podatkiem Jedynie można w ten sposób tłumaczyć przed US część lewych dochodów np sprzedażą zboża czy innych płodów rolnych za gotówkę i nie będą się mogli przyczepić dopóki w rolnictwie nie ma podatku dochodowego

Opublikowano

Bedac na vacie musisz na zboze wystawić fakturę i nalozyc vat.

To czy jestes rolnikiem czy masz ziemie nie ma zadnej różnicy. Vat przedsiębiorstwa musza rozliczac. Koniec kropka. Nie wprowadzajcie ludzi w blad niepotwierdzonymi plotkami. Dziadek franka brata syna mowil ze.... :)

 

Wysłane z mojego GT-I9300 za pomocą Tapatalk 2

 

 

Opublikowano

Dobrze, ale mając ziemię na przykład na żonę taki przedsiębiorca może wykonać trochę usług na czarno i wytłumaczy się potem przed skarbowym np z kupna samochodu za tą lewą kasę że np. żona zarobiła dzięki polu W to mogę uwierzyć Bo nawet aby się załapać na KRUS to trzeba przed założeniem firmy być 3 lata w KRUS Jak ktoś już ma firmę i dopiero kupi ziemię to o KRUS-ie moze sobie pomarzyć

Opublikowano (edytowane)

Widać trochę się pomieszało co niektórym. Vat z ziemią nie ma nic wspólnego prowadząc działalnosc gospodarczą trzeba go płacić i tyle. Jest co prawda jakis tam limit obrotów i inne warunki fiskalne, gdzie vat nie jest wymagany. Jednak nie ma to nic wspólnego zposiadaniem ziemi lub nie. Rolnicze firmy usługowe powstałe w oparciu np o program różnicowania przeważnie są na vacie ze względu na zakup maszyn.

Oczywiście jak jest dużo ha można w ten sposób tłumaczyć lewe dochody, sprzedając zboże na czarno. Pomysłowi tez tak robią. Np osoby będace za granicą. Po latach zakup działki czy domu można wytłumaczyc posiadaniem kilkunasto hektarowego czy nawet kilku hektarowego gospodarstwa. US za bardzo nie może tego podważyć.

Owszem trzeba płacić krus 3 lata, aby móc prowadzić działalność. Jednak wielu ludzi będących za granicą lub prowadzących działalność na czarno, pracujących na czarno kupuje 1 - 3 ha, aby miec jakie kolwiek ubezpieczenie. W mojch stronach jest to dość popularne.

Edytowane przez hubertuss
Opublikowano (edytowane)

Chlopaki ile według was mozna dać za 1,5ha w prostokacie w jednym kawałku w tym 0,7ha-4klasy a reszta to 5 i 6 klasa bo mam okazje kupic od sasiada ale jeszcze nieokreslil sie z cena

Edytowane przez tom31
Opublikowano

25 tyś. to chyba za całość. Połowa 4 klasa reszta 5 i 6. Jak przy drodze asfaltowej to tak jak kolega powyżej napisał. Jeżeli w "głębi" to chyba nie ma szaleństwa.

Opublikowano

tez tak myslalem 25tys za calosc dobre do uprawy bo wmiare szerokie i dosc dlugie i dojazd droga asfaltowa ale zobaczymy z czym wypali wlasciciel poki co mam to w dzierzawie ale mam nadzieje ze niespadne z krzesla jak mi polozy cene zaporowa :o

Opublikowano

U was takie ceny zawsze mogą być:D Ja bym ewentualnie do max 30 tyś. jeszcze się zastanowił. Skoro to dzierżawisz, to wiesz jakie to jest pole i wiesz co z niego możesz wycisnąć. Jak plon jest opłacalny, to targuj się:D

Opublikowano

Na Kujawach szczególnie w powiecie inowrocławskim chcieli by za Ha takiej ziemi 50tyś minimum i jeszcze nie byłoby czasu na zastanowienie sie bo by ktoś ci ją z przed nosa wykupił :)

Opublikowano

głupizna z tymi cenami zanim polska weszla do unii to zwykly smiertelnik mogl sobie pozwolic na jakas inwestycje w grunt,a dzis masakra!!jak tu sie dalej rozwijac jak takie ceny szokujace :o

Opublikowano

Na Kujawach szczególnie w powiecie inowrocławskim chcieli by za Ha takiej ziemi 50tyś minimum i jeszcze nie byłoby czasu na zastanowienie sie bo by ktoś ci ją z przed nosa wykupił :)

 

Pamiętam jak jakieś 10 lat temu pewien rolnik spod Inowrocławia kupił w Markowicach ziemię za ponad 30 tys. za ha. Był to wielki szok cenowy dla całej okolicy. Na dzień dzisiejszy ta ziemia jest warta od 80 do 100 tys. za ha.

Opublikowano (edytowane)

Amortyzacji z tego nie ma (tak jak w przypadku samochodów, przez około 5 lat odpisujesz od dochodu, koszty i masz mniejszy podatek do zapłacenia). Zapewne nasłuchali się jakie to są inwestycje, że teraz kupi a za dwa lata sprzeda za dwa razy więcej. Może dobra lokalizacja, przy jakiejś drodze??

Edytowane przez Polus0
Opublikowano (edytowane)

Biznesmeni lokują kapitał w ziemi a My rolnicy będziemy na tej ziemi pracować jako niewolnicy i jeszcze podbijać się wzajemnie dzierżawą

Edytowane przez milanreal1
Opublikowano

tez tak myslalem 25tys za calosc dobre do uprawy bo wmiare szerokie i dosc dlugie i dojazd droga asfaltowa ale zobaczymy z czym wypali wlasciciel poki co mam to w dzierzawie ale mam nadzieje ze niespadne z krzesla jak mi polozy cene zaporowa :o

Masz problem, bo masz to w dzierżawie i bankowo spadniesz z krzesła, przerabiałem to już nie raz. Najlepiej jak do kupna podchodzi się bez emocji i sprzedający to wie. Dzierżawca niestety ma wypisane na czole: muszę to mieć!

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v