Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ceny maszyn pójdą w górę przez PROW.Paliwo zostanie, a nawozy to tylko zależy od ceny zboża, jak zboże do góry to nawozy też.

Obserwuję to zawsze. Samochody kto miał kupić to za dopłaty już raczej kupił.

U nas teraz jakoś ustabilizowały się ceny pola, ale i tak pola praktycznie nie kupi.

Opublikowano

PROWu będzie 200tys zł i to też dostaniesz jak udowodnisz że 20% zwiększysz dochodowość gospodarstwa dzięki inwestycji. Ceny maszyn pójdą w dół bo ten co miał kupić to kupił a reszta... niech kombinuje. Co do cen ziemi - pogadamy jak dochodowy wprowadzą...

Opublikowano

specyfika ludzi polega na tym ze nie potrafia samodzielnie myslec i przewidywac pewnych rzeczy na podstawie danych które maja do dyspozycji, wola wierzyc jakiemus głabowi z TV któremu zapłacono zeby powiedział to i tamto i ludziska wierza, to samo z cena ziemii, mozesz tłumaczyc, przedstawic 1000 dowodów na to ze stanieje a oni i tak wola wierzyc w bajki ze bedzie po 100 tys za ha i to 6 klasa, kabaret, potem sie dziwic ze w tym kraju rzadza tacy ludzie a nie inni...

Opublikowano

Bo prawda jest taka, że żaden inwestor, choćby nie wiem jak był bogaty, nie zapłaci w Polsce za hektar kiepskiej ziemi 100 tys. Dlaczego? Powód prosty - połowa czarnoziemów na Ukrainie leży odłogiem i tylko czekają, aż ta wejdzie w zażyłe stosunki z UE. Dodatkowo jeśli Ukraina wejdzie na unijny rynek zbóż, wtedy ceny polecą w dół a czas zwrotu inwestycji w ziemię znacznie się wydłuży. To co było w Polsce do wykupienia już jest wykupione jak kolega wyżej wspomniał, nie wiem czemu niektórzy tak się boją, że zły Niemiec przyjdzie po ich piaski za wygórowaną cenę?

Niestety nie zgodzę się z tobą kolego. Z 32 mln hektarow ziemi rolnej na Ukrainie 28 mln jest aktualnie uprawiane. Nie jest więc tak że tam nie wiadomo ile ziemi leży odłogiem.

Opublikowano

kolego koma 666 ja, nie jestem napaleńcem żeby kupować ziemie powyżej 30000zł za hektar płaciłem ostatnio 2 lata temu 22 -24 tyś za ha,przedstaw mi z tych 1000 dowodów 5 że ziemia stanieje?

Ja ci powiem że stanieć to nie stanieje bo ziemi jest coraz mniej ubywa jej pod zabudowę miasta dróg itp, a to czego jest mało zawsze jest w cenie a ziemi rolnej nie przybędzie, a przy tej opłacalności zbóż rzepaku i kukurydzy to i tak jest zbyt droga dla tych co chcą kupić, u mnie Ci co sprzedają krzyczą po 50 tys i więcej a jak przychodzi do transakcji to sprzedają po 30 tys/ha

Opublikowano
...no a nie powiększali, bo mam 5-oro rodzeństwa, no a jak zostałem tylko ja, to zaczeliśmy się rozwijać, ciągnik, sprzęt żeby sobie robotę ułatwić itp, no ale jak nie ma ziemi, to tak naprawdę sprzęt na niewiele się zda....
mi rodzice przekazali~18ha, obecnie jest 30 bez paru arów. Byłoby więcej ale nie ma ziemi tak naprawdę w takich działkach 2-10ha a na większą się nie rzucę.

Nie łam się. Możesz zrobić specjalizacje np szkółkarstwo, możesz też dobrze to sprzedać i kupisz np w moich okolicach jakiś grunt z przetargu ANR i zaczniesz od nowa (ale tutaj działki to tak powyżej 15-20ha idą w przetarg).

 

 

PROWu będzie 200tys zł i to też dostaniesz jak udowodnisz że 20% zwiększysz dochodowość gospodarstwa dzięki inwestycji. ...

Kiedyś głowa rodziny mająca 200ha i dwoje dzieci w czasach pierwszego MR rozpisywała po 20-30ha na swoje dzieci i dalej sama obrabiała wszystko. Przytulili 100tys zł. Teraz wezmą kasę z PROWu a ten % dochodowości osiągną jak głowa rodziny sprzeda im na papierze ziemię (lub ją daruje). Niedługo i tak ta głowa rodziny pójdzie na emeryturę. Kasę przytulą, obrabiać będą jak obrabiali bo wszystko pozostanie w rodzinie.

Takie to moje zdanie.

 

Zresztą sporo rolników ma jakieś grunta w dzierżawach które prawdopodobnie kupi i tym zwiększy dochodowość (dopłaty bierze właściciel gruntu a nie ten co uprawia).

Właśnie teraz jest dobry moment aby się przygotować do PROWu w przypadku dzierżaw - aby właściciel brał kasę a nie dzierżawca. Potem się to kupuje i jest wzrost dochodów a ziemię się cały czas odwraca.

Opublikowano

Witam! mam ofertę kupna ziemi ale aktualnie jest ona w dzierzawie ( możliwość wymówienia dzierzawy sierpień 2014 więc wjechał bym 1 września 2015) czy warto wchodzić w to ? czy może dzierżawa w przypadku sprzedaży przez prywatne osoby jest unieważniana?

Opublikowano

tzn tak jesli dzierzawca aktualny zechce ja kupic a ma umowe na pismie to moze sprawe w sadzie wziasc bo jesli dzierzawi co najmniej trzy lata ma prawo do pierwokupu i on moze kupic z tego co ja wiem ale niech mnie ktos poprawi

Opublikowano

Dokładnie. Teraz nam się wydaje że 4-5tys zł za ha to śmieszna cena. Tylko zapominamy ile kiedyś było utargu oraz jaka była najniższa krajowa... 600zł...

 

to ile tucznikow trzeba bylo sprzedac na te 4-5 tys w 1995-2000r?

Opublikowano

Nie pamiętam. Wiem że cena najniższa to 1,8 zł ale bywało i 3,5. Ale w którym roku ile... nie wiem. Problem jest też innej natury. W latach 90 był niewielki ruch na ziemię, każdy obrabiał swoje grunty głównie z pokolenia powojennego ale już ich dzieci które obecnie mają 40-50lat nie chciały patrzeć w stronę ziemi i pooddawali w dzierżawy w latach 00. Gospodarstwo które miało 10ha obecnie ma 30ha. Wydajność też wzrosła bo ludzie sypią nawóz, pryskają od grzyba a kiedyś tego nie było. Stąd większa dochodowość.

Opublikowano

A i bylo tak ze 6 zl za kg. Więc za 10szt mogles miec hektar. Ja widze inny problem. Gospodarstwo ktore mialo 25 ha i 50 swinek spokojnie dawalo sobie rade. Starczalo na wszystko. Wiec po co bylo sobie kupowac zeby miec więcej pracy? Pamietajmy ze wtedy malo kto mial nowy ciagnik. O kombajnie nie wspomne.

 

Wysłane z mojego GT-I9300 za pomocą Tapatalk 2

 

 

Opublikowano

Policz średnią cenę... U mnie najwięcej miał sąsiad: 15ha i to tez ziemia różnej klasy. Przeważnie było 10-12ha, 5-7 krów, 3-4 maciory na każdym podwórku. Teraz co drugie stoi puste bo rodzice zmarli, dzieci w mieście a ziemia w dzierżawie. Ten co miał 25ha dziś ma 50 albo i więcej.

Opublikowano

W 2008 r jeździłem do szkoły (23km) za 4 zł w obie strony. Dziś jadę za 8zł. W 2006 Tymbark 1l + zapiekanka na mieście 4,2zł. Dziś ten sam zestaw 7,5zł. Koszty życia rosną dlatego każdy stara się zwiększyć areał. No i postęp technologiczny. Agregat uprawowo-siewny na co drugim podwórku. Kombajnów więcej niż gospodarzy.

Opublikowano

Ja podobnie mialem na studiach. W 2006 jak zaczynalem za 800zl dalo rade sie utrzymac bez auta. A pod koniec juz 1200zl bylo potrzeba:/

 

Wysłane z mojego GT-I9300 za pomocą Tapatalk 2

 

 

Opublikowano

samochody niby tanieja tylko jaki teraz szajs sie produkuje, oczywiscie wyglad tego nie zdradza wrecz przeciwnie, wszystko niby masywne i konkretne ale jak zaczniesz dokładac do pieca to sie sypia jak choinka w lipcu

kiedys mercedes 124 w dieslu przejezdzał 1mln km bez wiekszych problemów a dzis jaki samochod zrobi taki przebieg ? nie widze konkurencji, czesto po 100tys sa juz powazne kłopoty w tych nowych szrotach

Opublikowano

Jak 100tys przejedzie bez większych remontów to i tak dobrze :P Dla mercedesa produkcja takich auto omal nie skończyła się bankructwem. Sprzedano określoną ilość samochodów, rynek się nasycił a części nie schodziły...

Opublikowano

Tylko auta tanieją :D Szkoda że nie ciągniki... w 2011 brat kupił Polmota H 92KM na szerokich kołach za 130tys. Rok wcześnie mógł go wziąć za 120tys. Dziś trzeba dać 150tys... ech.

Z dalszej przeszłości - ostatnio wpadł mi top agrar z 1998 roku i porównanie MTZ Ursus i Zetor 80-konne Nowy MTZ kosztował około 40 tys zł a Zetor i Ursus ponad 70 tys zł - ale sam pamiętam że kiedyś 10 tys zł to był pieniądz a dziś tak naprawdę niewiele to znaczy

Opublikowano

Witam u nas ma mazowszu okolice PŁOŃSKA CENA ZIEMI WYNOSI 55TYS/HA i nie ma problemów ten kto sprzedaje tylko ten kto kupuje .Odbywają się licytacje lub kto dowie się pierwszy sprzedarzy to połyka jak ryba wode ,jak tu wyjść na swoje? .Z góry dzięki za odp

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v