Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Sam podatek belki to już 19% z lokaty znika.A realna stopa procentowa z lokaty to gdzieś w granicach 1,5-1-8 % w skali roku.

 

Nie 19% z lokaty tylko 19% z odsetek. Dziś lokata to śmieszne pieniądze, ale nie można też żyć z dnia na dzień i gdzieś te pieniądze trzeba lokować aby na coś uzbierać.

Opublikowano

W Niemczech wolą Rumunów do pracy. Tańsi.

 

Z tymi Niemcami wykupującymi polskie gospodarstwa to dajcie spokój. Jeszcze trochę i na zakup kawałka odłoga w Polsce będzie stać jedynie dwie grupy ludzi: producenta mleka i ruskich oligarchów z tym że tych drugich to jakoś nie widać... Te durne ceny po 100tys zł stanowią zaporę nawet dla bogatych niemców bo z tego co tu czytam po 100tys nie idzie 1 klasa ziemi a III-V.

Opublikowano

@90daniel Panie ekonomisto, już się Pan wykazał wystarczająco wcześniej swoimi obliczeniami, zresztą którym Pan na koniec po częsci zaprzeczył wiec "PANU JUŻ DZIĘKUJEMY"

 

Najwyraźniej Pan mnie nie zrozumiał. Bank zachodni podałem jako przykład. Jak Pan sobie życzy mogę podać jeszcze kilka przykładów na wiekszy zysk z pieniedzy niz lokata.

 

Jeżeli Pan uważa, że cena ziemi w polsce jest pewniejsza niż bank zachodni to niech mi Pan przedstawi chociaż jeden konkretny argument? Niech mi Pan odpowie dlaczego wielu bogatych ludzi składa pieniądze do takich własnie banków, bądź lokuje w złocie a nie inwestuje w ziemię ROLNĄ??

Opublikowano

pawelol111 co żeś sie tych producentów mleka tak uczepił? boli cie że maja kase? dziś mleko drogie jutro tanie, jak ze wszystkim. Trzeba żyć chwilą a jak przychodzi ,,ta twoja" to ja bezwzględnie wykorzystać.

Opublikowano

heh dziwne wyliczenia, przyjmujecie za założenie że rolnicy śpią na poduszkach wypchanych 100 zl banknotami i tylko mażą o ofercie zakupu ziemi po 100 tys za ha bo pies nie chce spać na takim sienniku i się nie mieści. - a w banku nie ma co trzymać bo dochód poniżej inflacji.. ..... prawda chyba jest trochę inna - to są w 90 procentach zakupy na kredyt - albo z banku albo z agencji na raty . Dlatego jest taka różnica w cenach - z przetargów agencji ceny pod 60 tys. a w obrocie gotówkowym po 30 . Nie wiem czy są gospodarstwa z taką nadpłynnością żeby wyskakiwać z gotówki na zakup ziemi w rozsądnych ilościach - ( w wyłączeniem tych produkujących mary jane ) Kalkulacja jest inna liczycie ratę kredytu która wydaje się niska 2-3 tysiące rocznie i podejmujecie decyzje zastawiając resztę gospodarstwa na zabezpieczenie - i tu się pokazuje tzw. dysonans po zakupowy - bo nikt nie chce słyszeć że zrobił głupotę ryzykując wszystko co ma dla powiększenia gospodarstwa o 10 czy 15 ha. Na dodatek często na przetargach gdzie agencja wyłączyła komuś 30 procent w tym tereny koło bazy, próbujemy przebić dzierżawce dla którego zakup 10 czy 20 ha najlepiej położonych ma znaczenie strategiczne i cena nie gra roli. i potem okazuje się że wylicytowano po ponad 100 tys . bo jakiś mały marzył o kawałku za stodołą dzierżawcy który ma 500 czy 1000 ha - a później wszyscy okoliczni płacą za tą fantazje bo do następnej wyceny agencja bierze średnie ceny z transakcji w okolicy i już wywoławcza wzrosła o 10 tysięcy. Moje pytanie jest inne dlaczego nie inwestujecie we wzrost produktywności tych gruntów które macie - melioracja wapnowanie - budowanie próchnicy - tylko gonitwa za ha- i dalej statystycznie mamy najniższe plony w europie ale za to statystycznie bogatych rolników - bo praktycznie każdy kto ma 10 ha jest milionerem. A zarabiają krocie firmy handlowe - dając kredyty na 12-15 procent rolnikom -- tak takie koszty są odroczonych terminów płatności za środki do produkcji a ostatnio nawet Provident bo nie przyszły dopłaty a trzeba zapłacić ratę do banku.......

  • Like 5
Opublikowano

Szarywilk, lepiej bym tego nie ujął. Ci obszarowcy naogół też są załadowani kredytami bo banki chętnie dają. Parę lat kiepskich cen i się mogą duże kawałki ziemi pojawić na rynku a wtedy może jakieś bogate niemcy sobie je kupią tylko nie po 80 za ha.

Opublikowano

Ja bym kupił nawet zważywszy na tzw. zazielenianie. Będziesz miał łatwiej wyłączyć część powierzchni z produkcji, żeby dostać pełne dopłaty. No i jeszcze kwestia odległości od domu, wielkości kawałka i ukształtowania terenu. Choć słyszałem, że wielu już szuka tanich piachów nawet daleko od bazy z myślą o zazielenianiu.

Opublikowano

Ja w takiej cenie brał bym w ciemno. Gdyby tylko taka okazja mi się nadarzyła nie zastanawiałbym się, dodatkowy kawałek ziemi zawsze się przyda. Ja nie dawno kupowałem 4ha po 25tys/ha za klasę IV V VI.

Opublikowano (edytowane)

Tutaj na forum albo w centrum wa-wy pod pałacem kultury takie ceny. Ja co roku kupuję ziemię do 15 tys/ha w Warm-Maz. tyle ile potrzebuję. Cena wg Gus ok 25 tys/ha . Mówią, że w obrocie prywatnym dochodzi do 40. Ale tylko mówią :)

 

PS. Maksymalnie 4 klasa. Reszta nadaje się pod choinki - co też nie jest złym interesem

Edytowane przez maniek33
Opublikowano

1000 ha ? Dobre :) . Potrafisz egzystować bez kredytu? Mi całkiem nieźle to wychodzi. Widocznie mieszkamy na innej planecie :) . "Kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą" -kto to napisał? Może Macierniewicz.. .

Trzeba mieć głowę na karku by płacić 50 tys za ha i zarabiać - i nie jest to rolnictwo... .

Opublikowano

U mnie łódzkie kupuje ziemię od 12 do 15 tyś za hektar. działki rolne od 0,5ha do 2 ha. klasa głównie IV trochę V sporadycznie III. rolnik na produkcji tylko roślinnej żeby mu się opłacało i w miarę zwruciło to poniżej 20 tyś za hektar

Opublikowano

to załatw 1000 ha :) i sie przeprowadzam :)

Tysiąc jak tysiąc, ale młody rolnik z ambicjami mieszkający na terenie gdzie hektar chodzi po +/- 100tys. zł. widząc brak możliwości rozwoju, może poważnie zastanowić się nad przeprowadzką w inny teren. Ale musi wyleczyć się z tzw. ojcowizny co nie jest łatwe.

 

I jeszcze jedno - u mnie południe mazowieckiego - najpierw ktoś musi chcieć sprzedać, potem trzeba pytać o cenę. Choć do tej pory najwięcej płaciłem 30tys/ha, ale działka 0,4ha

Opublikowano

U mnie ziemia od minim 35 do 60 ale Ci co maja dojscia do spadkobierów lub sa z nimi rodziną kupuja za agencyjną a na wolnym rynku jak wczesniej także jak by mi kto dał po 50 czy 60 za ha i miał bym mozliwosc przeprowadzić sie i miec 5 x tyle ziemi za moje "ha "nie wachał bym sie

Opublikowano (edytowane)

kupione 4,70ha klasa IIIa za 155tys PLN

3,80ha klasa IIIa,b i IVa za 130tys PLN

0,90ha klasa IIIb za 22tys PLN

takie ceny w dolnosląskim, powiat legnica

Edytowane przez Grzenio
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v