milanreal1

V.I.P.
  • Ilość treści

    8003
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

303 Excellent

O milanreal1

  • Ranga
    Zaawansowany
  • Urodziny 11/12/1989

Kontakt

  • Strona www
    http://

Informacje

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    okolice Rypina (kuj-pom)
  • Zainteresowania
    Sport, muzyka i oczywiście rolnictwo.

Ostatnio na profilu byli

31358 wyświetleń profilu
  1. Jaką ochronę fungicydową zastosować na zabieg T1 w zbożach ozimych? Na początku fazy strzelania w źdźbło należy rozpocząć wiosenną ochronę zbóż przed chorobami. W zabiegu tym zwalczamy choroby, których cykl rozwojowy rozpoczął się jeszcze jesienią i jest kontynuowany wiosną. Niszczymy w nim obecnie występujące infekcje, zapobiegamy ich aktywności w dalszych fazach rozwojowych. W tej fazie infekcje chorobowe jeszcze nie przyczyniają się do znacznego spadku plonu, zgoła odmiennie wygląda to w dalszych fazach rozwojowych, co więcej, niektórych chorób obecnie występujących nie da się wyeliminować w późniejszych fazach. Z jakimi chorobami zboża zmagają się w tej fazie i jakie zagrożenia płyną z ich strony? łamliwość podstawy źdźbła (Oculimacula yallundae) fuzaryjna zgorzel podstawy źdźbła (Fusarium spp.) zgorzel podstawy źdźbła (Gaeumannomyces graminis) mączniak prawdziwy (Blumeria graminis) rdza brunatna (Puccinia graminis) septorioza liści (Mycosphaerella graminicola) plamistość siatkowa (Pyrenophora teres) rynchosporioza (Rhynchosporium secalis) W przypadku wymienionych 3 pierwszych chorób mówimy o tzw. chorobach podsuszkowych lub czasem chorobach płodozmianowych, ponieważ ich występowanie jest silnie skorelowane z prowadzeniem monokultury zbożowej. Na stanowiskach z poprawnie prowadzonym płodozmianem, gdzie udział zbóż w strukturze zasiewów nie przekracza 60% występowanie chorób podstawy źdźbła jest znacząco rzadsze. Dlatego w zmianowaniach z okopowymi (burak cukrowy, ziemniak), rzepakiem ozimym czy strączkowymi (groch, łubin) szkody wywołane chorobami podstawy źdźbła są znacząco niższe, co pozwoli na stosowanie ochrony nie uwzględniającej tych chorób bez ryzyka utraty plonu. Obecnie problem monokultury zbożowej dotyczy ponad 70% gruntów ornych, co sprawia, że choroby podstawy źdźbła są realnym problemem. Największy będzie występował w wypadku monokultury pszenicy. Problem dotyczy również zmianowania z kukurydzą, ponieważ ona również jest porażona przez grzyby z rodzaju Fusarium. Jedynymi gatunkami zbóż po których zagrożenie chorobami podsuszkowymi maleje to owies i gryka. Gatunki te jednak ze względu na małe wymagania glebowe rzadko są wysiewane na polach gdzie uprawiane są wymagające zboża jak pszenica. W monokulturze zbożowej oszczędności w ochronie oznaczają spadek plonu, wielokrotnie przewyższające koszty zakupu fungicydu. Objawy chorób podstawy źdźbła wczesną wiosną są trudne do zaobserwowania. Najlepiej są widoczne w dalszych fazach rozwojowych gdy ich zwalczanie nie jest już możliwe. Rośliny słabiej rosną, krzewią się, spada obsada, kłosy przedwcześnie zasychają w wyniku czego są puste lub wykształcają drobne ziarno. Podstawa źdźbła jest osłabiona w wyniku czego wzrasta ryzyko wylegania roślin. Straty w plonie mogą osiągać nawet 50%. Najczęściej spotykaną i jednocześnie z największym wyborem fungicydów jest łamliwość podstawy źdźbła. Furazyjna zgorzel podstawy źdźbła jest kolejna z chorób powodowaną przez Fusarium spp. i jedyną możliwością ochrony zbóż przed tymi grzybami jest stosowanie ochrony od momentu wysiewu materiału siewnego (zaprawianie) do zbioru ziarna (ochrona kłosa-T3). Przeciw zgorzeli podstawy źdźbła na rynku jest dostępna tylko 1 zaprawa, nie ma dostępnych fungicydów nalistnych. Przeciw chorobom podstawy źdźbła warto stosować poprawne zmianowanie oraz wybierać odmiany o wyższej odporności oraz stosować fungicydy. Pozostałe wymienione choroby należą do chorób liści. Najczęściej spotykaną w tej fazie jest mączniak prawdziwy. Choroba rozwija się już jesienią w stosunkowo niskiej temperaturze na wilgotnych liściach. W korzystnych warunkach objawy w postaci białego mączystego nalotu są widoczne już w ciągu tygodnia od infekcji. Intensywny rozwój przebiega wiosną atakując nowe przyrosty. Mączniak największe straty w plonie powoduje infekując górne liście, wówczas znacząco spada ich wydajność fotosyntetyczna. Infekcje w fazie krzewienia nie powodują wysokich strat, jednak to idealny moment zabezpieczyć rośliny przed dalszym rozwojem choroby. Mączniak znakomicie rozwija się na wilgotnych liściach dlatego sprzyjają jej wysokie normy wysiewu i wczesny siew co służy silnemu krzewieniu roślin. Poza tym porażeniu sprzyja uprawa zbóż po dobrych przedplonach, ponieważ po nich rośliny silnie się krzewią zwiększając obsadę. Porażeniu sprzyja również przenawożenie azotem. Aby obniżyć ryzyko infekcji roślin mączniakiem prawdziwym warto rozważyć rzadszy siew lub opóźniony, wysiew odmian o wyższej tolerancji a następnie stosować fungicydy. Mączniak prawdziwy w jęczmieniu ozimym Występowanie septoriozy i rdzy brunatnej wczesną wiosną nie jest częstym zjawiskiem. Wynika to z braku korzystnych warunków do rozwoju ww. chorób. Do rozwoju septoriozy niezbędna jest długo utrzymująca się wilgotność liści oraz wysoka temperatura (ponad 20°C). Warunki wilgotnościowe są korzystne, jednak wczesna wiosna zazwyczaj nie mamy do czynienia z takimi wartościami temperatury. Podobnie wygląda to w przypadku rdzy brunatnej (optymalna temperatura powyżej 15°C). Warto jednak obserwować plantacje ponieważ niewielkie skupiska infekcji mogą wystąpić, ponieważ wystąpił korzystny mikroklimat lub nasza odmiana jest na nie podatna. W większości wypadków z infekcjami poradzi sobie większość programów ochrony zalecanych na zabiegi T1. Ostatnie dwie wymienione choroby czyli plamistość siatkowa i rynchosporioza nie dotyczą wszystkich gatunków zbóż. Plamistość siatkowa dotyczy wyłącznie jęczmienia. Rynchosporioza występuje najczęściej w uprawach żyta i jęczmienia. Obie te choroby mogą występować we wczesnych fazach jak i późnych. Podobnie jak w przypadku mączniaka warto te choroby zwalczać wcześniej aby nie porażały kolejnych przyrostów. Do ich występowania sprzyja monokultura zbożowa, a dokładniej mówiąc monokultura gatunkowa (np wysiew jęczmienia po jęczmieniu), wysiew odmian wrażliwych oraz uproszenia agrotechniczne (zarodniki zimują na resztkach pożniwnych). Jakiej presji chorób możemy się spodziewać w zależności od przedplonu? Po roślinach strączkowych – najlepszy przedplon, niska presja chorób podstawy źdźbła, silna presja chorób liści w tym przede wszystkim mączniaka prawdziwego, świadczy o tym doskonałe stanowisko wzbogacone azotem Po roślinach okopowych – bardzo dobre stanowisko na których presja chorób podstawy źdźbła jest niska, świadczy o tym przedplon oraz często wysiew w opóźnionym terminie. Presja mączniaka prawdziwego mniejsza wczesną wiosną (szczególnie po późnym siewie). Przy silnym wiosennym krzewieniu presja mączniaka znacząco rośnie. Po rzepaku ozimym – dobre stanowisko, presja na choroby podstawy źdźbła mała do średniej, na mączniaka od średniej do wysokiej. Dużo zależy od terminu siewu, wczesny zbór umożliwia wczesny siew sprzyjający rozwojowi chorób. Po kukurydzy – średnie stanowisko, z racji na opóźniony termin siewu wrażliwość na choroby liści znacznie mniejsza, presja chorób podstawy źdźbła wysoka, bardzo wysoka presja chorób wywołany przez grzyby z rodzaju Fusarium. Po pszenicy – najgorsze stanowisko, presja chorób podstawy źdźbła bardzo wysoka, skuteczna ochrona przed tymi chorobami wysiewając odmianę wrażliwą na te patogeny bardzo trudna. Wrażliwość na choroby liści zazwyczaj mniejsza, jednak biorąc pod uwagę gorsze warunki do rozwoju, wielu rolników zwiększa normę wysiewu czy nawozi dodatkowo azotem przez co presja rośnie. Należy wspomnieć również o znaczeniu odmian na presję chorób, np. wysiewając pszenicę arkadię możemy spodziewać się wysokiej presji mączniaka prawdziwego, a lavantus wyższej presji chorób podstawy źdźbła. Ostatnia metodą ochrony przed ww. chorobami a jednocześnie pozwalającym całkowicie je wyeliminować jest stosowanie fungicydów. Na rynku mamy dziesiątki jak nie setki fungicydów polecanych do ochrony zbóż na tzw T1. Co może sugerować że dane rozwiązanie jest bardzo skuteczne? Mogą za tym przemawiać substancje czynne zawarte w preparacie. Które w badaniach sa bardzo skuteczne. Wymienię kilka z nich i przykłady fungicydów je zawierające: Choroba Substancja aktywna Ilość preparatów Przykłady Łamliwość podstawy źdźbła cyprodynil 3 Biromil 75 WG, Unix 75 WG metrafenon 9 Acrisio Flex, Attenso Flex prochloraz 35 Amon 450 EC, Antero 500 EC protiokonazol 9 Ascra Xpro 260 EC, Aviator Xpro 225 EC Fuzaryjna zgorzel podstawy źdźbła cyprodynil 2 Biromil 75 WG, Vangard 75 WG protiokonazol 6 Aviator Xpro 225 EC, Delaro 325 SC proquinazid 22 Agria Proquinazid, Arbiter 520 EC Mączniak prawdziwy cyflufenamid 16 Betera 50 EW, Blumeris 50 EW fenpropidyna 13 Altan 750 EC, Andros 750 EC fenpropimorf 9 Capalo 337,5 SE, Ceando Plus metrafenon 10 Acrisio Flex, Attenso Flex proquinazid 23 Agria Proquinazid, Arbiter 520 EC spiroksamina 10 Boogie Xpro 400 EC, Falcon 460 EC W tabeli skupiłem się wyłącznie na 3 chorobach, których zwalczenie ma znaczenie wręcz strategiczne. Pozostałe choroby jak rdza brunatna, septorioza paskowana, plamistość siatkowa oraz rynchosporioza występują również w późniejszych fazach i wybór fungicydów na T1 jest trochę łatwiejszy ponieważ w obecnej fazie rozwojowej wiele wyminienych substancji dobrze je zwalcza. Na rdzę, plamistość czy rynchosporiozę dodatek triazoli powinien okazać się wystarczający, z kolei na septoriozy bardzo dobrą sktuteczność prezentuje m.in prochloraz czy protiokonazol. Wśród wyszukiwanych substancji można spotkać fungicydy zawierające włącznie tę substancję jak np cyproodynil w Biromil 75 WG, są również substancje będące wyłącznie komponentem fungicydów złożonych z kilku substancji aktywnych, należy do nich spiroksamina. Wstępnie można uznać że mieszając z sobą 2-3 fungicydy o 1 substancji czynnej można uzyskać bardzo wysoką ochronę, może to jednak być złudne, nie wiadomo bowiem jak ze sobą będą współgrać pozostałe składniki fungicydów. Jakie fundusze warto przeznaczyć na ochronę fungicydową zbóż? Wybór fungicydów zbożowych jest bardzo szeroki. Na samego mączniaka prawdziwego w pszenicy ozimej zarejestrowanych jest... 311 fungicydów. Ile może kosztować zabieg na T1? Kierując się wyłącznie rejestracją na mączniaka prawdziwego może się okazać że najtańszy fungicyd może kosztować ok 50 zł/ha a najdroższy ponad 200 zł/ha. Czyli różnica jest znacząca. Pierwszą kwestią jest potrzebna ilość, zupełnie inaczej kosztuje produkt na 1 ha a inaczej na 500ha. Czy warto zastosować środek za najniższą cenę? Porównując jego substancje aktywną do tych najskuteczniejszych na rynku okaże się że ten środek zwalcza wiele chorób liści w średnim zakresie. Wśród najtańszej opcji znajdziemy prawdopodobnie fungicydy zawierające głównie tebukonazol np. Ambrossio 500 SC czy Orius Extra 250 EW. Jakiej kwoty możemy się spodziewać za skuteczne zwalczanie chorób liści bez chorób postawy źdźbła lub chorób podstawy źdźbła bez chorób liści? Tu możemy spodziewać się kosztów rzędu 80-120zł/ha. W takim zakresie mamy rozwiązanie bazujące najczęściej na 2 substancjach aktywnych zwalczających najczęściej choroby liści na bardzo dobrym poziomie. W opcji tańszej zazwyczaj będziemy musieli sami dobrać komponenty i dawkę, z kolei w opcji drożej mamy najczęściej 1 środek lub pakiet środków. Przykłady: tebukonazol 150-250g + fenpropidyna 187,5-300g – bardzo dobra skuteczność na choroby liści, przede wszystkim szybkie zwalczenie mączniaka prawdziwego, lekko ogranicza choroby podstawy źdźbła tebukonazol 150-250g + cyfufenamid 5-10g – bardzo dobra skuteczność na choroby liści, przede wszystkim dłuższa ochrona przed mączniakiem prawdziwym niż pierwsza opcja, lekko ogranicza choroby podstawy źdźbła prochloraz 270-450g + tebukonazol 150-250g – bardzo dobra skuteczność na choroby podstawy źdźbła, dobra skuteczność na rdze czy septoriozę, skuteczność na mączniaka prawdziwego średnia do słabej. Jakiej kwoty możemy sie spodziewać poszukując rozwiązania na zwalczanie kompletu najgroźniejszych chorób na zabieg T1. Tutaj koszt może wynosić od 130 do 220 zł/ha. W tym wypadku różnica cen jest również znacząca i podobnie jak w poprzednim akapicie, w najtańszej opcji musimy sami stworzyć program ochrony wybierając tańsze generyki na rynku z kolei wyberając droższe opcje będziemy mieli do wyboru 1 środek o najczęścej 3 substancjach aktywnych lub pakiet środków. Przykłady mieszanin w przedziale 130-200zł prochloraz 250-400g + tebukonazol 120-200g + proquinazid 30-50g – jedna z popularniejszych kombinacji bardzo dobra skuteczność na choroby podstawy źdźbła i liści, silne działanie zapobiegawcze na mączniaka prawdziwego metrafenon 110-150g + tebukonazol 120-200g – skuteczność podobna do 1 pozycji, trochę słabsza pod kątem septoriozy liści protiokonazol 140-180g + fenpropimorf 240-360g – bardzo dobra skuteczność na choroby podstawy źdźbła i liści, delikatnie słabsza na rdzę Przykłady mieszanin ponad 200zł protiokonazol 100-150g + biksafen 50-75g + spiroksamina 250-375g – bardzo skuteczne rozwiązanie, jedna z niewielu pozycji zwierające substancję z grupy karboksyamidów cyprodynil 450g + metkonazol 48g + fenpropidyna 300g – bardzo skuteczne rozwiązanie *Mieszaniny różnych fungicydów mogą wykazywać różną skuteczność w zależności od klasy substancji zawartych w produktach poza substancją aktywną (roboczo nazywanych nośnikami). Dlatego ww. przykłady mieszanin proszę traktować podglądowo, czasem nawet 2 produkty o tych samych substancjach i dawkach mogą wykazywać różną skuteczność. Czy warto inwestować w ochronę zbóż? Obecna cena płodów rolnych jest zachęcająca, dlatego potencjalne zyski wynikające z dobrej ochrony są lepsze niż w ciągu ostatnich lat.
  2. Trochę mnie to nie dziwi, a dziwi mnie podejście ile g substancji ma zrobić określoną robotę. Wiem jak się poczyta moje posty sprzed kilku lat to też zwracałem uwagę tylko na substancje, ilość substancji, cenę. Dziś jak już przybyło mi trochę doświadczenia i sporo siwych włosów to przekonałem się że nawet przy wysokiej presji chorób mogą wystarczyć teoretycznie niskie dawki śor, wystarczy że substancje aktywne w śor są dobrej jakości, wsparte dobrymi nośnikami, opryskane dobrym opryskiwaczem ustawionym odpowiednio do panujących warunków. Jednocześnie może być odwrotnie stosując najtańsze zamienniki w wysokich dawkach, gorzej ustawiony opryskiwacz i się okazuje że np 30% cieczy odparowało zanim trafiło na liść. Na dobrą sprawę prawdziwy obraz jest po zastosowaniu.
  3. W ubiegłym roku jęczmień siałem pod koniec marca i wg mnie za późno. Uciekło sporo wilgoci, siałem w sucho, wschody były nierównomierne, i dojrzewanie również. Owies rok temu siałem 22 lutego i był ekstra. Jęczmień mogłem posiać na początku marca i też byłby ok. Jedyny problem przy wczesnych siewach to większa presja chwastów, ale to już standard że jęczmień jary musi dostać na jedno i dwuliścienne.
  4. Nie polecam. Jęczmień ostro po nim choruje. Jeżeli są dobre warunki to potrafi się zregenerować i oddać niezły plon, jak plantacja jest osłabiona przez inne czynniki to potrafi tak dobić że plantacja do likwidacji. Ktoś wcześniej pytał o jęczmień kws harris. Miałem tą odmianę i jeszcze kws vermont. Fajne odmiany, wydają się wiotkie ale odporne na wyleganie. Plonują dobrze. Harris trochę odporniejszy na plamistość, vermont lepiej mi oddał.
  5. Nie słyszałem aby inny środek był lepszy na tomkę niż chlorotooluron czyli np lentipur. Kwestia dawek terminu stosowania, jak masz tomkę krótko po wschodach to zazwyczaj 2l ja ogranie, poczekasz do późniejszej, dajesz 3l i tomka zmetabolizuje.
  6. Rdest powojowy czy inny gatunek? Ubiegły rok był wybitnie sprzyjający dla powojowego i ptasiego. Maja długi system korzeniowy który obcinasz pługiem i zanim się zregenerują to masz zboże we fladze. Dlatego jak trafi się taki rok a Ty odchwaszczasz w fazie krzewienia to rdestu nie ruszysz.
  7. W hodowli troche sie zmieniło. Dobre odmiany populacyjne są już sporo lepsze od monolita, a najdroższe odmiany hybrydowe mają odporność na sucha zgniliznę. Co nie oznacza że cena za jednostkę jest wg mnie zasadna bo też uważam że to jest dużo. Tym bardziej że rzepak nie plonuje więcej niż 10 lat temu. Ale cena teraz taka że rolnicy dostają małpiego rozumu i to raczej nie koniec wyższych cen. Kolejną spiralą droższej uprawy będzie wycofywanie substancji, w ubiegłym roku w rzepaku wyleciały 2 podstawowe substancje, a teraz zabrali się za pyretroidy.
  8. A ja jeszcze inaczej powiem. Czasem czytając to forum włosy dęba mi stają bo wielu się wydaje że na daną "przypadłość" działa tylko i wyłącznie chemia. Ale jestem w stanie to zrozumieć, podczas osobistych odwiedzin rolników, też zazwyczaj się z tym spotykam typu "rok temu dałem środek x, pan polecił środek y i teraz wszystko leży". A jak na początku fazy kłoszenia rolnik ma nadal 1500 pędów na metrze to będzie leżało. Nie wspominając o wpływie chorób podstawy źdźbła, charakterystyki odmian, istnieją badania o wpływie nawożenia potasem czy wapniem na wyleganie. Więc prosiłbym przy opisywaniu skuteczności danej technologii w szerszej perspektywie.
  9. milanreal1

    Emblemat Bizon Gigant Z060

    Takie dziś znalezisko, rzadki widok na naszych polach, Bizon Gigant Z060 z 1980r z jeszcze oryginalnym emblematem. Niestety nie mam zdjęcia całego kombajnu, stał pod wiatą a do okola były jakieś krzaki i złom. Kombajn jest na chodzie. Może kiedyś uda mi się zrobić zdjęcia jak ruszy.
  10. Ponieważ rośliny większość składników pobierają przez korzeń dlatego to co dzieje się w glebie ma ogromny wpływ na wzrost roślin. Oczywiście temp powietrza ma wpływ na temp gleby ale nie zawsze taki sam.
  11. Jacku tu nie odpowiadałem na Twojego posta. Z tego co kojarzę nic nie wspominałeś że jęczmień Ci żółknie. Czym innym jest np żółknięcie górnego liścia, a czym innym reutylizacja. Co do temperatury to zwróć uwagę na temperaturę gleby, bo może się ona znacząco różnić od temperatury powietrza. W załączniku wstawiam zdjęcie z piątku, środa i czwartek były ciepłe, nawet 12 stopni, a temperatura na głębokości 10 cm sam zobacz. Dziś temp gleby już spadła do 3 stopni, w sumie więcej niż temperatura powietrza (było dziś +1 i -3 w nocy).
  12. Patrząc na wiele pól sądzę że najczęściej zbożom po prostu brakuje azotu. Jesień jest stosunkowo chłodna, tempo mineralizacji w glebie było znacznie wolniejsze, żniwa były obfite także azot niewykorzystany przed przedplon jest na niskim poziomie. Dodatkowo przy wysokiej wilgotności i niskiej temperaturze spada dostępność wapnia i magnezu, wzrasta natomiast glinu. Obecnie tego nie da się uzupełnić. Wg obecnych przepisów nie można stosować nawozów zawierających azot od 25 października. Gdyby to było dozwolone to jedyna bezpieczna forma azotu to amidowa w obecnych warunkach. Działa wolno jednak nie powoduje gorszej mrozoodporności.
  13. Jest ściągnięty to nie pierwszy środek, wcześniej stało sie tak m.in z navigatorem w rzepaku. Z tą etykieta to znana historia, poprawna była na stronie producenta, a do obiegu poszła ze stosowaniem od fazy 3 liścia gdzie poprawnie było do 3 liścia.
  14. Czyli typowe po herbicydach z inhibiitorem karotenoidów. To pszenica więc spokojnie, jak nie jesienią to wiosną nadrobi. Chyba że masz np Arkadię której rozwój bardziej mi przypomina żyto niż pszenicę.
  15. Wg obecnych przepisów śor z epoksykonazolem można zakupić do 1 marca 2021, a zużyć do 1 marca 2022.
×
×
  • Utwórz nowe...

Ważne informacje

Używamy plików cookies, aby poprawić funkcjonowanie strony Agrofoto.pl. Pliki cookies dopasowują treść strony, w tym wyświetlanych reklam, do indywidualnych potrzeb i zainteresowań użytkownika, pozwalają nam również zrozumieć, w jaki sposób korzystasz z naszej strony. Korzystanie z Agrofoto.pl bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Możesz dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce prywatności i plików cookies.

Agrofoto.pl Google Play App

Zainstaluj aplikację
Agrofoto
na telefonie

Zainstaluj