Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
24 minuty temu, piotrp88 napisał(a):

Jakiś bank daje kredyt na grunty rolne po 450k za ha?

a słyszałeś o aferze Giertycha ? to tam była po kilka mln za ha . w poczatkowej fazie to były grunty rolne 

Edytowane przez jarecki
Opublikowano
5 godzin temu, pedro2 napisał(a):

Idiota to ten co jepie całe życie na dzierżawce i nic nie kupi. 

Kredyt jest dla ludzi. Majątek zostaje na pokolenia 

Kup ziemie za 100 tyś za hektar m na 5 % , 5 tysi odsetków , tyle nie zarobisz na pszenicy , rzepaku , kukurydzy , chyba że co rok u Ciebie wysokie plony i pogoda sprzyjająca

  • Thanks 1
Opublikowano
4 minuty temu, wilkołak napisał(a):

Kup ziemie za 100 tyś za hektar m na 5 % , 5 tysi odsetków , tyle nie zarobisz na pszenicy , rzepaku , kukurydzy , chyba że co rok u Ciebie wysokie plony i pogoda sprzyjająca

spłaci z reszty swojej ziemi/krów/warzyw 

  • Like 1
Opublikowano

Dokupując na kredyt przy konwencjonalnej produkcji roslinnej na raty nie zarobisz ale powiekszając gospodarswo przeciez z innych pól dochod mozna przeznaczyc na raty za nowa ziemię.

Patrząc na ceny ziemi w Europe zachodniej to tez sa wysokie. Moze poza Francją  gdzie sprzedaz ziemi jest mocno regulowana.

Jednym się opłaca dac ponad 100 tys za ha a drugiemu 50 tys za duzo.

Lokalnie ceny ok 70/80 tys za ha przewaznie 3 klasa

Opublikowano
8 godzin temu, wilkołak napisał(a):

Kup ziemie za 100 tyś za hektar m na 5 % , 5 tysi odsetków , tyle nie zarobisz na pszenicy , rzepaku , kukurydzy , chyba że co rok u Ciebie wysokie plony i pogoda sprzyjająca

Temat wałkowany wiele razy i cały czas stękają ci co tanio by chcieli kupić ale swojej ziemi to już tanio nie chcą sprzedać. Tylko by sprzedali najdrożej jak się da. Ziemia to inwestycja. Kiedyś stękali że po 10 tys drogo, później ze 50 tys to drogo. I tak całe życie. Kto kupił to nie dość że zarabiał i spłacał to teraz może za 100 czy 200 sprzedać. 

  • Like 2
  • Haha 1
Opublikowano
9 godzin temu, wilkołak napisał(a):

Kup ziemie za 100 tyś za hektar m na 5 % , 5 tysi odsetków , tyle nie zarobisz na pszenicy , rzepaku , kukurydzy , chyba że co rok u Ciebie wysokie plony i pogoda sprzyjająca

Jakoś się nakupiło 4-5kl  i po 20 i 40 tys. I z kredytem i bez.

A wy stekaliście przy 20, że drogo i przy 200 teraz też 

Stara śpiewka. 

Ponad 3ha niskich "smugowych" nieużytków kupiłem po 10tys/ha i trawy zbieram opór w suszę. 

A pajace się nabijali, że za darmo by nie chcieli. Teraz kupują ode mnie sianokiszonkę 🤭

Opublikowano

U mnie 2-3 rolników sprzedają działki a za kasę z działek dają najwyższe czynsze dzierżawne w okolicy, sam słyszałem jak ojciec do syna na przetargu mówił żeby podbijał bo "mamy z czego dołożyć, "

  • Haha 2
Opublikowano
2 godziny temu, krzychu121 napisał(a):

Temat wałkowany wiele razy i cały czas stękają ci co tanio by chcieli kupić ale swojej ziemi to już tanio nie chcą sprzedać. Tylko by sprzedali najdrożej jak się da. Ziemia to inwestycja. Kiedyś stękali że po 10 tys drogo, później ze 50 tys to drogo. I tak całe życie. Kto kupił to nie dość że zarabiał i spłacał to teraz może za 100 czy 200 sprzedać. 

Inwestycja mówisz? W co, w garba ? 

10, 20, 30 lat temu tak, teraz bym nie powiedział. Te lata temu po ile były zboża i koszta produkcji a po ile ziemia? Czemu nie obowiązują podobne przeliczniki ? Moznaby kupować wtedy po 100k. Wiem wiem kiedyś nie było czym robić, nie było tak rozwiniętej technologii itp itd.. 

Ja jestem zmęczony tym brnięciem w ślepy zaułek, jakbym nie miał dzieci już by mnie tu nie było, bo to kraj bez przyszłości o potencjale poligonu wojskowego przynajmniej w połowie. 

Nikt nie dba o dzieci, o szpitale... i to gdyby nie tak nienawidzony wośp ciekawe co by było w tych szpitalach. 

  • Like 2
Opublikowano

To że Polska to kraj z kartonu to osobny temat. 
A co do zakupu ziemi i dorabiania się garba. Każdy jest kowalem swojego losu. Pamiętam czasy gdy ojciec miał 20 ha , 15 krówek i ciapka plus parę innych maszyn. I ciężko było związać koniec z końcem.  Nie chciałbym do tego wrócić. Teraz obrabia się około 100 ha, ponad 100 sztuk bydła , park maszynowy zakupiony nowy, dokupuje się już takie maszyny które jeszcze parę lat temu uznałbym że bez sensu kupić, lub wymienia sie na nowsze. Żyje się na dużo dużo lepszym poziomie. Praca dużo lżejsza i przyjemniejsza. Ale podstawa to ziemia. Jest na czym robić to można się rozwijać. Ci którym zawsze było za drogo  na okolicy kupić ziemię to przez ostatnie 4 lata co roku dokupują ogromne ilości paszy bo sa masakryczne susze. Raz że muszą kupić za konkretne kwoty a dwa jak się komuś nie uda to kupuje jeszcze słabej jakości i traci dwa razy. Zysk z gospodarstwa zamiast przeznaczyć na rozwój to idzie na przetrwanie. Więc zakup ziemi to nie jest taki czarno biały jak się niektórym wydaje. 
Garba to dostają ci co nie mają pomysłu na gospodarstwo. Jak sobie usprawnić czy uzyskać lepsze plony. Do wszystkiego trzeba podejść z głową i zakładać najczarniejszy scenariusz a nie najlepszy. 

  • Like 1
Opublikowano

Ja bym się zastanowił, u nas tez było ciężko, ale jakby była możliwość żeby wrócić do tego co było..  wydaje mi się że przedewszystkim zdrowiej, teraz niby masz pieniądze ale jesteś niewolnikiem systemu 

Opublikowano
13 godzin temu, wilkołak napisał(a):

Kup ziemie za 100 tyś za hektar m na 5 % , 5 tysi odsetków , tyle nie zarobisz na pszenicy , rzepaku , kukurydzy , chyba że co rok u Ciebie wysokie plony i pogoda sprzyjająca

Zapytam, w którym banku daja kredyt na 5%. To już jest RRSO?

 

Opublikowano
24 minuty temu, skywalker89 napisał(a):

Ja bym się zastanowił, u nas tez było ciężko, ale jakby była możliwość żeby wrócić do tego co było..  wydaje mi się że przedewszystkim zdrowiej, teraz niby masz pieniądze ale jesteś niewolnikiem systemu 

Ja do tej ręcznej fizycznej pracy bym nie wrócił. Klękać codziennie do dojenia krów czy żywic ręcznie. Podczas pastwiskowania trzeba było je wiązać dwa razy dziennie itd. Prędzej bym zlikwidował krowy. Teraz wszystko praktycznie maszyny zrobią. A być trzeba i w tym systemie co teraz jak i wcześniej. 
To że kiedyś było zdrowiej to nie ulega wątpliwości. Ale to unia na nas wymusza aby produkować więcej. To że słabszej jakości to już nie obchodzi nikogo. Ma być dużo i produkowane tak żeby jak najwięcej kosztów szło w kieszenie innych. Kapitalizm 

Opublikowano

feudalizm, ci co się wzbogacili w latach 90 i na początku 2000 mieli znajomości i dostęp do kapitału teraz mają jak początku w maśle a co co nie mieli tyle szczęścia to chłopy pańszczyźniane. żeby chociaż ten kataster wprowadzili i opodatkowali dzierżawy ale chyba nie za mojego życia 

Opublikowano

Mówisz o ukrainie? Tam ziemię wykupują belgowie, holendrzy, po części może i zamożni ukraińcy 🤔 kapitalizm mam na myśli otwieranie firm i wjazd na rynek europy i robienie konkurencji, np. Transport. My tak robiliśmy po 89. Zero systemów nadzoru finansowego, podatkowego, kupowanie licencji, pozwoleń, przemyty na granicach itp. To u nas też było.

Opublikowano
6 minut temu, toooomaszewski napisał(a):

Mówisz o ukrainie? Tam ziemię wykupują belgowie, holendrzy, po części może i zamożni ukraińcy 🤔 kapitalizm mam na myśli otwieranie firm i wjazd na rynek europy i robienie konkurencji, np. Transport. My tak robiliśmy po 89. Zero systemów nadzoru finansowego, podatkowego, kupowanie licencji, pozwoleń, przemyty na granicach itp. To u nas też było.

no mówię o tym co było w latach 90 i początkiem 00 u nas

  • Thanks 1
Opublikowano
2 godziny temu, Mateusz1q napisał(a):

feudalizm, ci co się wzbogacili w latach 90 i na początku 2000 mieli znajomości i dostęp do kapitału teraz mają jak początku w maśle a co co nie mieli tyle szczęścia to chłopy pańszczyźniane. żeby chociaż ten kataster wprowadzili i opodatkowali dzierżawy ale chyba nie za mojego życia 

To tylko tak ładnie wygląda , pamiętasz samoobronę i chowanie sprzętów przed komornikiem ? Każdy kto miał głowę ma karku to mógł zacząć nie źle zarabiać i nie koniecznie w rolnictwie .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v