Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Tommy09 z tym bagnetem to taki probelm bo jest po luku zrobiony i przy wyjmowaniu rozmazuje olej nie iwem kto taki pomyslowy byl zeby nie prosty bagnet lecz po luku i ciezko okreslic z tym olejem, a chce wymienic olej bo nie iem kiedy ostani otam byl wymienieny a odkupilem go a koles tez jakis zakrecony a tak to wiekszych problemow z tym kombajnem nie ma pali na dotyk

Opublikowano

@romanos27

Ja do swojego senatora leje Turdus z Lotosa (nie chce pisać bajek więc nie powiem Ci dokladnie ile oleju wchodzi ale zawsze mozna patrzec na bagnet ;p)

 

 

 

Jeszcze co do paska, o jaki wspornik chodzi bo jakoś nic takiego nie mogę znaleźć. Jedyne co warto tam odkręcić to jak dla mnie jeden z siłowniczków który lekko zluzuje pasek. Troche boje się tej sprężyny. :/ Chyba będę musiał ściągać koło bo mi ściągacz nie podejdzie inaczej. Nie lepiej jakoś ściągnąć koło z wariatorem?

 

dzięki za pomoc:)

 

Zerknąłem na swojego claasa i jednak niema tam wspornika. Tego koła całego nie ściągniesz:) Byś musiał ze sprzęgłem. Koło sciągasz tak, odkręcasz klapke na kole z przodu, pod spodem są chyba 4 śruby na imbusy to odkręcasz 2 a w ich miejsce przykręcasz 2 półmetrowe pręty z gwintem. Na te dwa pręty nakłądasz jakis płaskownik i dokręcasz go do koła, Później odkręcasz 2 pozostałe imbusy i odkręcasz powoli równo ten płaskownik co spowoduje powolne rozprężanie sprężyny. Zakładasz tak samo tylko na odwrót wszystko.

Opublikowano

Koledzy mam problem z ustawieniem mercatora 60, leży trochę żyto pod słomą. Kłosy są puste czyli dobrze wymłaca. Wiatr mam ustawiony na 3 wcięcie od największego, sita żaluzjowe górne są otwarte na połowę zakresu, sita dolne (małe) są całkowicie przymknięte, sito płaskie to 5,6 fasolki. Podpowiedcie proszę co mam zmienić??

Opublikowano

no regulowałem mogę, ustawic tak na połowę zakresu do żyta. W zbiorniku trafiają się słomki. Zastanawiam się jeszcze nad ustawieniem małego sita żaluzjowego, czy jego uchylenie nie pomożę bo ma całkowicie płasko??

Opublikowano

 

1. pasek wymienisz odkręcając wspornik tylnego koła (tego co sie hydraulicznie rozszerza) Następnie przednie koło na sprzęgle musisz rozpołowić :) odkręć sprężyne i sie samo rozejdzie tylko użyj jakiegoś ściągacza bo jak wystrzeli sprężyna to nie będzie co z cb. zbierać :) Zajmie ci to max 1h.

 

2. Wina rozdzielacza lub rozkręć tą rączke co sie steruje podnoszeniem hedera i opuszczania tam tez coś może być.

 

3. Cofnij motowidła i opuść max na dół :)

 

4. Nie wiem nie robiłem tego.

 

 

Zerknąłem na swojego claasa i jednak niema tam wspornika. Tego koła całego nie ściągniesz:) Byś musiał ze sprzęgłem. Koło sciągasz tak, odkręcasz klapke na kole z przodu, pod spodem są chyba 4 śruby na imbusy to odkręcasz 2 a w ich miejsce przykręcasz 2 półmetrowe pręty z gwintem. Na te dwa pręty nakłądasz jakis płaskownik i dokręcasz go do koła, Później odkręcasz 2 pozostałe imbusy i odkręcasz powoli równo ten płaskownik co spowoduje powolne rozprężanie sprężyny. Zakładasz tak samo tylko na odwrót wszystko.

 

 

Powiem szczerze że różne głupoty czytałem w tym dziale na forum AF, ale to jest na pudle zaraz obok gościa który zakładał napęd sieczkarni z wytrząsaczy.

 

Primo najważniejsze. (sry za caps) NIE POTRZEBUJESZ WYMIENIAĆ TEGO PASA. Dam sobie uciąć 70cm penisa że pas jest ok, ale zwisa bo szanowny pan nie raczył dołożyć nieco obrotów. Posadzić d*pę na fotelu przerzucić dzwignię hydrauliczną na drugą pozycję i pociągnąć do siebie. Potem zejść z kombajna i podrapać się po głowie "kurza twarz, za krótki jest".

 

Ale skoro już się szarpnąłem to napiszę. Zdejmowanie pasa zajmuje około 5 min jeśli nie masz przy sobie klucza i tylko wtedy kiedy jesteś kalekim mańkutem który musi stać na łokciu i odkręcać sruby uszami.

Zaczynamy od zdjęcia obrotów na przyspieszaczu do zera (albo w okolice).

Stojąc przy prawym kole masz przed sobą dość duże i ciężkie koło pasowe złożone z 2 części. Żeby zdjąć pas musisz zlokalizować na środku koła śrubę (19" chyba) i odkręcić ją w lewą stronę (kręcić kluczem do tyłu kombajna). W tym miejscu zrobię minutę ciszy dla wszystkich którzy rzekomo zmarli przy tej czynności. Cóż musicie wiedzieć że odkręcałem tę śrubę tak często że piszę z zaświatów. Jednocześnie dodam że specyficzna podkładka pod śrubą jest zrobiona ze stali z kotłów belzebuba bo jak chciałem ją rozwiercić żeby założyć większą śrubę (za 15 razem w końcu źle złapałem i popierniczyłem gwint) to skończyło się na widiowych ostrzach w tokarce. Zaraz za śrubą powinna zejść ta podkładka i (jedni nazywają to słoneczkiem, ale ja nie nazwał bym ich facetami) coś co wygląda jak duży czarny talerz albo koło z nacięciami. Różnica jest taka że talerz jest powleczony gumą i koło pasowe nie zbiera pamiątek ze słomy. Teraz można ściągnąć całą zewnętrzną połowę koła i pas.

Uwaga. Bardzo prawdopodobne że na wierzchu macie też kawałek osłony wielkości urodziwego napletka który przykręcony jest do ramy na dwie 13" i mimo że nie spełna wogóle roli ochrony przed niepowołanymi kończynami okręcającymi się w pas to uniemożliwia jego zdjęcie

Uwaga nr 2. Z tyłu trzeba odkręcić przewód hydrauliczny (na samym końcu bo wtedy nie będzie już ciśnienia). Chyba dwie 19".

 

 

W kolejnym odcinku powiem jak zdjąć koło i dostać się do sprzęgła. (ale to tylko dla zainteresowanych i tylko wtedy kiedy pogoda każe mi pić a nie kosić)

 

 

 

Ad 2.

Czeka cię wycieczka w głąb rozdielacza. Pozwolisz że nie będę opisywał bo a) nikt tego nie ogarnie b ) dawno tego nie robiłem c) "a komu to potrzebne?".

Dodam od siebie że to prawdopodobnie 672555.0 lub 672556.0 ale mogę się mylić.

 

Ad 3.

4x 19" z lewej i 4x 19" z prawej. Potem delikatne pchnięcie motowidła do tyłu i to by było na tyle. Na mój gust najbezpieczniej jest (żeby nie przedobrzyć i nie wyciągać kawałków motowidła z młocarni) kiedy od końca wsporników (łopatologicznie mówiąc rur) na których wszystko wisi, do uchwytów motowidła jest nie więcej niż 25cm no i nie mniej niż jakieś 22cm (mierzone od przodu kombajnu!!!). W tym przedziale nic się nie powinno dziać, ale zanim włączysz pokręć pasem. A no i trafi ci skrócić łańcuch bo napinacza tam nie ma.

Tym sposobem nadal nie leczy się jęczmienia wielkości łoniaków i trawy.

 

Ad 4.

Łożysko targańca? Jeśli chodzi o czas, to zależnie od czynnika który nazywam "stopniem zapieczenia" lub po prostu "złośliwością materii" pomijając kupno części i zręczność mechanika dałbym temu jakieś 3h. Dwie na rozbieranie i jedną na złożenie.Bo trzeba by zdjąć pasek>koło>mimośrod>odkręcić łożysko od ramy (chyba 3 śruby 17")>rozkręcić ramię targańca>zbić je z klina>wyciagnąć całość z ramy i "na powietrzu" zbić łożysko.

Może się mylę ale uważam że to czytelnik nie zrozumiał autora.

Opublikowano

Witam teraz ja si\e poradzę;P Żeby wymienić łożyska przenośnika ziarnowego te górne dwa łożyska.. najprościej ten podajnik wyjąć? bo ciężko jest tam zbić to łożysko od strony zbiornik. ma ktoś inny sposób /.>/.

Opublikowano (edytowane)

Witam, to jeszcze raz ja. Ech, być może częste odwiedzanie i pisanie o problemach z moim kombajnem może świadczyć o mojej niezdarności mechanikowania, jeśli takie określenie istnieje, ale mam problem z nagarniaczem w hederze. Już wspominałem, że nie mogę zmniejszyć jego obrotów..mianowicie linka jest okej, nie jest zapieczona oraz jest cała..więc może zetknęliście się już z tym problemem, za rady szybkie bardzo dziękuję .

Edytowane przez Piotrek789
Opublikowano (edytowane)

Rozkręć tę korbkę od motowideł tak by luźno była i spróbuj pociągnąć do siebie zewnętrzną część koła. Napisz czy odeszło a czy nic nie ruszyło się.

Apropo, może mi ktoś zrobić zdjęcie tej korbki do regulacji prędkości motowideł? Mam ułamane mocowanie a nie wiem jak to zrobić. Znaczy statyw mam, tylko nie mam przy tej korbce tego.

Edytowane przez Joiner
Opublikowano

Siemka! mam taki problem ze swoim merkiem, mianowicie zboze ucieka mi ta przeslona pod gardziela (materiał brezent czy cos :P) przeslona jest w miare cala ale sa wyłamane ta klapy pod klepiskiem ( o ile sie nie myle sluza do zasalaniania klepiska przy koszeniu jeczmienia zimowego zebylepiej docieralo) , czy jest to przyczyna wypadania zboza czy cos innego jak temu zaradzic mial ktos juz taka awarie? dodoam ze gardziel jest juz wymontowana.

Opublikowano (edytowane)

ja koszę na opuszczonej zasłonie klepiska i nie wylatuje moim zdaniem na pewno to nie jest wina tego ,może podłoga jest dziurawa

Edytowane przez mirek37
Opublikowano

Witam,moim zdaniem, choć mogę się mylić, ale logiczne myślenie podpowiada że jeśli nie ma innych przyczyn, to jedynie nie odpowiednie sito, (za małe otwory) i ziarno kursuje w koło i jest go nadmiar pod klepiskiem,kursuje podajnikiem kłosowym, na cepy,znów na sito, z sita z kłosami na cepy z powrotem, i tak krąży nie przelatując przez sito, lub za płasko są sita żaluzjowe i z kłosami duża część ziarna z latuje na ponowny omłot i z tąd nadmiar tam ziarna.Jeśli się mylę, to bardziej doświadczeni koledzy niech mnie poprawią i doradzą w tym temacie :rolleyes: Pozdrawiam.

Opublikowano

Panowie jest awaria skrzyni biegów mercator 75 - wieczorem trochę zgrzytu w skrzyni i brak jedynki. Jaka mnie czeka robota. Pytanie do tych którzy mają grzebanie w skrzyni za sobą - czy można wymienić koła zębate (bo sądzę, że koło wysypane) bez wyciągania skrzyni. No i sprawa dostępności części do skrzyni biegów. Jestem nowicjusz w tej sprawie.

Gość Profil usunięty
Opublikowano

Kolego, masz założoną podkładkę gumową? Powinna być.

Opublikowano

Panowie jest awaria skrzyni biegów mercator 75 - wieczorem trochę zgrzytu w skrzyni i brak jedynki. Jaka mnie czeka robota. Pytanie do tych którzy mają grzebanie w skrzyni za sobą - czy można wymienić koła zębate (bo sądzę, że koło wysypane) bez wyciągania skrzyni. No i sprawa dostępności części do skrzyni biegów. Jestem nowicjusz w tej sprawie.

Jedynka jest nafrezowana na wałku,trzeba wymienić wałek.Dostępne są u Gąski.Zaglądnij do katalogu.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez FantasticMrF
      Witam

      Mam problem z zablokowaną skrzynią w Zetorze 8045
      Lewarki zmiany biegów normalnie działają. Biegi wszystkie normalnie wchodzą, jednak nawet na luzie po puszczeniu sprzęgła silnik dostaję sporę obciążenie tak jakby zablokowały się biegi.
      Po zdjęciu pokrywy wszystko jest w porządku.
      Co może być przyczyną?
    • Przez gospodarz1997
      Witam. Mam Ursusa 4011 skrzynia i silnik 355. W silniku lub skrzyni tak na środku łączenia skrzyni z silnikiem słychać szum dość głośny... Jak by śrutownik haha. Po wciśnięciu sprzęgła nic się nie zmienia. Biegi chodzą elegancko nawet nie zgrzytaja. Po włączeniu pompy hydraulicznej tak samo szumi nawet bardziej. Po wyłączeniu silnika wał odbija w druga stronę tak jak powinien ale silnik staje wraz. Tak jak by się ocieral o coś i go to zahamowało. Co to może być. W silniku jest do roboty pompa i wtryski. Był dzisiaj mechanik za 3tyg go weznie na warsztat. Chciałbym wiedzieć mniej więcej na co się przygotować  czy ktoś tak miał? Mam tez Ursus 360 i s porównaniu na siedzeniu słychać silnik a w tym praktycznie tylko ten szum... 
    • Przez Hari123
      Witam temat moze i prosty dla co niektorych ale mam problem z sprzeglem w t25 otoz po wcisnieciu sprzegla do konca majac ciagnik na biegu wszystko jest ok, ale po dodaniu gazu ciągnik sam jedzie tak jakby sprzeglo nie było do końca wcisniete. W tym roku podczas remontu wymieniłem na nowe osobiście koło zamachowe, tarcze sprzegłową, docisk, łabki, łożysko w skrócie wszystko co z sprzeglem związane, przejechane mam teraz ok 30mth i dopiero teraz cos jest nie tak, dodam że sprzeglo dzisiaj regulowalem od nowa bez większych efektów, proszę o radę  
    • Przez gadget
      Witam
      Zdecydowałem się na założenie nowego tematu bo  problem jest raczej niestandardowy a biorąc pod wzgląd że mamy w Pl sporo ciągników w wersji angielskiej to być może ktoś zetknął się już z tym problemem
      Otóż jest problem ze sprzęgłem w mf 235, jest to wersja angielska.
      Kupiłem nowe tarcze produkcji Ursusa i problem jest taki że po złożeniu i ,,zjechaniu'' silnika nie ma sprzęgła ( dźwignia sprzęgła wpada w podłogę) tak jak by tarcze były za grube?? podczas skręcania obudowy sprzęgła z kołem zamachowym widać jak pieski w pewnym momencie się cofają pod wpływem działającej na nie siły, w przezierniku pod obudową  sprzęgła widać że łożysko oporowe ma sporą drogę do pokonania żeby mieć kontakt z pieskami a prawidłowo odległość powinna być nieznaczna
      Po włożeniu starej tarczy jest nieźle ale nie tak jak trzeba, od kiedy go mam sprzęgło nie było rewelacyjne( jest zdecydowanie cieńsza  czyt. wyeksploatowana). Jest możliwe że tarcze w wersji angielskiej były węższe albo inne było koło zamachowe lub docisk i ktoś wymieniał jeden z powyższych elementów i teraz to się po prostu nie zgrywa?? zupełnie zaskoczyła mnie ta sytuacja i nie wiem co z tym zrobić, dodam tylko że jeśli skręcę  sprzęgło z kołem zamachowym tak że zostaje jakieś 2 mm luzu ( nie skręcam na maxa) to dźwignia sprzęgła jest twarda i wszystko ładnie się wysprzęgla. Wygląda na to że jeśli obie tarcze były by cieńsze lub pomiędzy obudową sprzęgła a kołem zamachowym były by jakieś podkładki ok 2-3 mm to wszystko by hulało tylko że raczej na pewno ich tam nie było
    • Przez koda92
      Witam
      W moim case Mxm 140 2004 r brakuje wtyczki do sprzęgła wiskotycznego. Jak go kupiliśmy już nie było. Wiszą tylko kable. I mam pytanie czy można kupić gdzieś taki kabel, wtyczkę ? Bo szukam na int i jest tylko sprzęgło, a nie ma nic o kablu. Może ktoś coś wie o dostępności takiej wtyczki, kabla. Bo wentylator chodzi na full cały czas. Zimno, gorąco, cały czas te same obroty. 
      Pozdrawiam 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v