Skocz do zawartości

wdaniel

Members
  • Zawartość

    293
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

52 Excellent

6 obserwujących

O wdaniel

  • Ranga
    Zaawansowany
  • Urodziny 17.06.1982

Contact Methods

  • Skype
    wojtek.daniel

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Opolskie
  • Zainteresowania
    rolnictwo, transport, motoryzacja, bhp, ppoż
  1. Wąwolnica czy to prawda z cudami w lubelskim?

    Ansja, to tak nie do końca. Co chwilę ktoś jest napadany, mordowany itd. W ostatnim roku w promieniu 10km. zabitych zostało 5 osób, z czego 2 dziewczyny (jedna, bo nie chciała oddać telefonu komórkowego, a druga po brutalnym gwałcie), 3 mężczyzn, z których jeden został rozjechany przez samochód (zrobili sobie za nim pościg i na końcu rozjechali), drugiego zastrzelili, a trzeci to staruszek, który został zabity przez gimnazjalistę, bo nie dał mu 50zł. Z kleru nawet w całym powiecie ani województwie nie słyszałem, by ktoś zginął. Nie mniej jednak to jest tak samo, jak z wypadkami. Codziennie mamy setki wypadków samochodowych w całej Polsce, w których ginie codziennie ok. 10-15 osób. Nikt o tym nic nie mówi, bo po co? Ale jak autobus wjedzie do rowu i nawet, jak nikomu nic się nie stanie - zaraz nagłośnione na całą Polskę, a jak samolot jakiś spadnie - nagłośnione na cały świat. Podobnie jest i ze zwykłymi ludźmi - nikt o nich nic nie powie, chyba że są organizowane poszukiwania, to tylko w najbliższej okolicy. Jak już znajdą nawet trupa - sprawa nabiera wody w usta, bo to nie jest już dla mediów sensacja taka, jak wypadek z udziałem Szydło i pancerny sejciak, który wykoleił ważącą 3,5tony limuzynę, czy taranowanie przez ochronę Macierewicza niewinne osoby, gdzie winna była pogoda (to niech teraz pogoda zapłaci za straty...). Nie wspomnę już o wystrzałach opon w limuzynach Dudy i Gowina, gdzie tak naprawdę codziennie w każdej minucie komuś opona pęka i jakoś nikt nic na ten temat nie mówi.
  2. Ja liczę na to, że sąd będzie sprawiedliwy. Mam też nadzieję, że wkroczy znowu w ten proces Zbyszek, a wtedy sprawiedliwości nie będzie, tylko sąd.
  3. W dowodzie rejestracyjnym masz właściciela. Jak właścicielem jest bank, to jest wpisany bank. Chyba, że dany sprzęt jest jako zabezpieczenie (a takowym zabezpieczeniem kredytu może być traktor, kombajn, sprzęt, dom itd.), to w dowodzie może być wpisany właściciel - użytkownik, a w umowie będzie ten sprzęt/ urządzenie/ nieruchomość wisiał(ło) jako zabezpieczenie. Co PO zrobiło? - nie zamiotło tego pod dywan. Nie zamiotło też pod dywan Ambergold ani innych afer, tylko toczyły się procesy. PIS natomiast, jak prawo jest nie po ich stronie, to w nocy zmieniają ustawy, by rano już wszystko było zgodnie z prawem. A teraz, mimo obecności Pani Premier w szpitalu - podpisała zwolnienia 2 wicepremierów, którzy wyniuchali w Skoku 10x większy przekręt niż Ambergold. Dowódcy, którzy postawili się pączusiowi też polecieli. Starszych nie będę odgrzebywał rzeczy, bo każdy je zna, ale z ostatnich godzin mamy kolejne zadłużenie kraju na 30lat, bo rządzącym zachciało sprzedawać się obligacje skarbowe, które po tych 30-stu latach będą odkupować. Nie wspomnę już, że zeszły rok zamknęli na pożyczkach od Merker na kwotę 76mld., a obligacje, które w zeszłym roku sprzedali, to 30mld. Coś chcesz dodać prócz tego, że nawet Gierek taki rozrzutny nie był?
  4. Pogoda

    U mnie o 3-ciej rano temperatura podskoczyła z -4 do 1,2 na plusie. Znowu prorok, czy co? - rano o 6 zaczęło padać Śnieg leży jedynie w głębszych dołkach i przy lesie - gdzie jest cień. Tak śniegu nie ma.
  5. Wąwolnica czy to prawda z cudami w lubelskim?

    Zdziwił byś się. Jeżdżą autobusami, pociągami, a ty nie wiesz nawet obok kogo siedzisz, bo jeżdżą po cywilu. Jak nie znasz, to w życiu nie powiesz, że to ksiądz, bo może być w garniturze, w dresie, albo na rowerze jak scate - znam osobiście wielu księży i wiem co robią, bo studiowałem teologię - nie jako ksiądz (seminarium), lecz kierunku katechetyczno-pastoralnym (właśnie na wspomnianego katechety). A najbardziej imponującym jest to, iż sami księża - profesorowie chodzą nawet po wydziale w garniturkach zamiast sutanny, ale kleryków gonią i nawet po mieście każą chodzić w sutannach. Co do autorytetów - sporo księży jest takich, z których można brać przykład. Osobiście mam proboszcza, który sam maluje okna i płot na plebanii, posiada ogród i sad, w którym też sam wszystko robi, a wokół cmentarza miedzę kosi kosą (osełka na pasek i jazda dookoła ogrodzenia). Takich księży zarówno młodych jak i starych znam sporo. Nie mniej jednak znam też kilku takich, którzy już na pierwszym roku seminarium nie myśleli o tym, jak te studia skończą i na jaki temat będą bronić pracę, lecz o tym na jaką dużą parafię trafią, jakie będą mieli auto i jaka będzie kucharka. Jest to przykre, ale musimy to przełknąć. Nie mniej jednak ksiądz też człowiek. Ma prawo do tego, by wypić sobie jednego, by mieć auto (w końcu u nie jednego stoją 3 na podwórku i też nikt nie pyta się "skąd na nie miał"), ma prawo do bawienia się na zabawie i ma prawo do wstrzemięźliwości. Wszystko to w granicach rozsądku, a jak będzie dobrym gospodarzem i wokół kościoła ludzie będą go widzieć, że coś robi i nie przewraca się z powodu nadmiaru alkoholu - grosza mu nie pożałują. - to tak z moich obserwacji...
  6. Kto wywlókł komu traktor? Tusk, czy Komorowski nim wyjechał z twojego podwórka? Po kolejne - gdzie byli i gdzie są, jak Skoki obierają ludzi na 10x większą sumę i nikt nic z tym nie robi? - A przepraszam, robi, bo piszą ustawę, która będzie chroniła tego złodzieja, który jest teraz nietykalny i chowa się za immunitetem. A wszystko zgodnie z prawem... Jarka i Antoniego, które podpisane jest przez Andrzeja w nocy, bo w dzień nie mają czasu, gdyż musi ludziom oczy mydlić. Lewakiem wszystkich nazywasz, a sam jesteś lewakiem z wypranym "muzgiem". Jak masz rozum, to naucz się z niego korzystać, bo to naprawdę nie boli.
  7. Wąwolnica czy to prawda z cudami w lubelskim?

    Z tym, to się nie zgodzę, bo ksiądz czy zakonnica ma swoje utrzymanie. Katecheta natomiast nie ma za co rodziny wyżywić, jak nie będzie zatrudniony. Problem jednak poruszony przez ciebie, że "Pani ksiądz" - to kwestia wytłumaczenia dziecku kim jest katecheta. Co do pazerności - tu się zgadzam. Ale należy też zauważyć, że ten ksiądz, który tylko płacze, że ma mało, to zawsze będzie miał mało, bo ludzie przestają rzucać na tacę. Ten, który nie jęczy o brak kasy, a w dodatku co chwilę w kościele coś robi, to ludzie chętnie wrzucają.
  8. Masz rację i to też już pisałem, na co się Staszek burzył, że jak "uprzywilejowany" (do dziś nie odpowiedział, czy zjeżdża na bok widząc pogotowie bez sygnałów, bo niby pojazd uprzywilejowany ) to i tak musi zachować szczególną ostrożność, bo w razie czego - jego wina, że nie zachował szczególnej ostrożności i naraża zdrowie i życie innych. Co do bezsporności, to już bym nie był taki uważny - mamy tu 2 pojazdy poruszające się w tym samym kierunku. Kwestia jest tylko momentu wyprzedzania. Ale znając życie ci z BORu jechali cały czas lewą stroną. Sporne jest niby włączenie się do ruchu, a na symulacji TVPis (pomijam linie ciągłe i nieuków, którzy kładą nacisk na to, że była to "podwójna ciągła") jest pokazane, że wszystkie pojazdy poruszały się w tym samym kierunku. Kwestią ważną jest odległość pojazdów, ale musimy pamiętać, że za blisko też nie mogą jechać, bo: - czas reakcji kierowcy na to, co się dzieje na drodze - 1,5sek. i to przy dużym skupieniu. - czas reakcji na zadziałanie hamulców (pedał - szczęki i klocki) - 0,25sek - czas przejazdu pojazdu z szybkością 90km/h w sekundach - 25m/s Reasumując: przy dobrym refleksie samochód przejedzie od momentu zauważenia przeszkody do rozpoczęcia hamowania ok. 45m. A gdzie kolejne 40-50m na zatrzymania się pojazdu do "0"? Tu się zgodzę, że nie ma komu dać wiary. PIS-owi też nie można dać wiary, bo podobnie jak poprzednicy powtarzają ich machlojki, co jest zaprzeczeniem tego, co mieli podczas ich obietnic przedwyborczych (akurat nic nowego, bo każda partia robi tak samo). Zarzucali kolesiostwo? - dalej je mamy. Zarzucali zamykanie kopalń - dalej je mamy... wymieniać by tak trzeba było długo, ale już pisałem, że nie gloryfikuję inne partie, tylko piszę jak jest teraz.
  9. No niestety Staszku, ale ty możesz się pochwalić tylko zdolnościami w Net 4 Speed, bo na nic więcej cię nie stać. Jak byś chciał, to ci mogę przesłać kilka zdjęć, ale podaj maila. Może być na PW
  10. Ty je cytujesz i się na nie powołujesz, chociaż nie mówisz całej prawdy. Ja nie mam mózgu wypranego w porównaniu do ciebie. Posłuchaj różnych mediów a następnie wyciągnij swoje wnioski, bo jesteś ograniczony tym, co ci Jarek powie. A może już nawet Jarek nie jest twoim autorytetem, tylko święte jest to, co Antek powie? Śmiechu warte.
  11. Przecież PIS cały czas powtarza, że RMF to hołota kłamców, a ty teraz za nimi cytujesz? Owszem, kierowca niby się przyznał, ale po 3 godzinach - jak już wypowiadasz, się, to wypowiadaj do końca, a nie tylko to, co ci wygodne. Kolejna sprawa - kierowca przecież temu zaprzecza, a więc słowo przeciwko słowu. Faktem jest, że jadąc do domu powinni jechać, a nie zapierdzielać i narażać inne osoby. Kierowca niby miał szkolenia i doświadczenie na tym aucie, lecz o tym nie mówią, że szkolenia były na innym aucie, a doświadczenie miał tylko jako konwojent, a nie kierowca vip-u. Szkolenia natomiast były nieefektywne, bo przecież na szkoleniach uczą, że nie wolno uciekać, tylko walić. Ale cóż, kiedyś była gadka o wycięciu wszystkich drzew przy drodze, u Macierewicza winna była pogoda (to niech idzie z OC pogody), a teraz winne drzewo, więc niech ono zapłaci (śmieszy mnie to, więc już muszę sobie zażartować).
  12. Hubertus, ja miałem stłuczkę przy szybkości 90/h. Samochód (grande punto) wyglądał podobnie. Poduszki miał tylko 2 (kierownica i dla pasażera) a nie jak libuzyna, że robi do okoła kabiny kurtynę powietrzną. Pasów nie miałem, bo nigdy w pasach nie jeżdżę (w razie kontroli nic mi nie robią, bo jestem zwolniony z zapinania) a wyszedłem bez szwanku - nawet zadrapania nie miałem. A tu nagle złamania otwarte, uszkodzenia miednicy itd,
  13. No cóż. W drzewo przywalić z szybkością 50/h, to tak będzie wyglądało zwykłe auto. Ale to była limuzyna pancerna. W Smoleńsku mieliśmy pancerną brzozę i ruski samolot, a tu widocznie mamy kolejne pancerne drzewo + niemieckie auto i to jeszcze w takim miejscu zagłady niemieckiej. Czy jechali jako uprzywilejowani? - do dziś jest sprawa sporna, lecz jeden z funkcjonariuszy BOR wypowiedział się, iż Beatka w tym miejscu nakazuje wyłączać dźwięki - same migające światełka nie czynią pojazdu uprzywilejowanym. Są niby jacyś świadkowie w oszałamiającej liczbie 3, którzy mówią, że tak. Ale idźmy dalej - na sygnałach "widmo" były tylko pojazdy eskortujące, a nie sam eskortowany, który był nieoznakowany. To jak ja pojadę za pogotowiem, to też jestem uprzywilejowany? 50/h, wypadek miał miejsce 55km od lotniska. Nie wiadomo kiedy kolumna wyjechała, bo odmówiono udzielenia takiej informacji, ale wiadomo, że kierowca Beaty rozpoczął pracę pół godziny wcześniej od wypadku. Czyżby się teleportował? Bo jak wytłumaczyć przejechanie 55km w pół godziny jadąc 50km/h? No i ostatnia moja uwaga - jechała do domu, a nie na ważne spotkanie, więc po co ten pośpiech? To jak ja jadę do domu, to też jestem usprawiedliwiony jak będę się spieszył, bo w domu żona z obiadem wraz z dziećmi przy stole siedzą?
  14. Ja nie troluję, tylko piszę jak jest. Za to ty doskonale to potrafisz robić pisząc, że "nie, bo...nie". Podstaw prawnych też żadnych nie potrafisz przywołać, chociaż zaprzeczasz podstawom, które są obowiązujące i opublikowane w dzienniku ustaw. A z tym piciem, to chyba wody, albo coli, bo alkoholu to ja nie piję. Tworzyć historię, to sobie możesz, bo PISiorki są w tym doskonali, ale i tak nie unikniesz tej prawdy, że tylko potrafisz od rana do wieczora trolować na forum z przerwami na siusiu i podrapanie się po tyłku. Głupia sprawa, ale obalę również twoją teorię, bo Polak w kraju robić będzie tylko pod siebie, a palcem nie kiwnie ku robocie (tu się z tobą zgadzam), ale wyjedzie do Niemiec, Holandii czy Austrii i nagle się okazuje, że robi za 3 tak samo, jak Ukrainiec w Polsce, który u siebie w kraju również nic nie będzie robić, prucz drapania się po tyłku i obalania stakanów. Bzdury, to ty teraz piszesz, bo tak, jak w zaocznym technikum sobie kupisz wykształcenie średnie niepełne, tak matury sobie już nie kupisz, bo sprawdzają twoją pracę w całkiem innej szkole i województwie. Skoro nie masz matury, boś jest leser i idziesz na łatwiznę, to zapomnij o studiach. Możesz jedynie gdzie, to pójść na policealne studium, które sobie też kupisz - o czym pisałem wczoraj. Obecnie studia darmowe są i są to studia dzienne. Jak komuś uda się zdać maturę i chce dalej leserować, to magistra w życiu na tych studiach nie będzie miał - o tym też już pisałem dając przykład z moich studiów, gdzie zaczynało 57 osób, a ukończyło z tytułem mgr kilka. Co innego na zaocznych - płacisz i masz, tym bardziej, że egzamin magisterski jest przed komisją w składzie: promotor, recenzent i dziekan lub inna osoba wyznaczona przez dziekana, czyli sami swoi, którym zależy, by osoba płacąca była zadowolona. A uczyłeś się języków? Co potrafisz po angielsku i niemiecku? Przymusem nikogo się nic nie nauczy. A czy to zrobiła niewola unijna? Ja w momencie, kiedy polska przystępowała do unii kończyłem studia, a od podstawówki już miałem niemiecki i angielski, więc gdzie tu masz poparcie swoich słów? Zaznaczę, że podstawówkę miałem 8 lat + 4 lata średnia szkoła i 5 lat studia - w sumie 19lat przed wstąpieniem do unii, a już musiałem się uczyć angielskiego i niemieckiego. Co do marek i Euro - nie raz już to mówiłem, że teraz PIS z jednej strony pluje na unię i na Niemcy, a w samym zeszłym roku byli 3 razy po pożyczkę u Merker. Ale nie ma się co obawiać wielkim znowu krachem na giełdzie, gdyż Jarek zapowiedział, iż obietnica przewalutowania frankowiczów jest nie do przyjęcia i mają sami sobie radzić nawet w sądach. Nie, żebym był złośliwy, ale tu muszę chłopu przyznać rację. Cały czas powtarzałem, że frankowicze sami sobie są winni, bo kto im kazał być takim pazernym, by brać w walucie, która umożliwiała im płacenie niższych rat? A z drugiej strony - mam kolegę, który ma kredyt w frankach i powiedział, że wcale nie jest to tak, że jest stratny, bo przedtem płacił coraz mniej, teraz znowu więcej i w sumie i tak wychodzi na swoje.
  15. Pogoda

    U mnie jak bym z agregatem się wpierdzielił, to mam czarną ziemię, bo tak, jak kolega wyżej pisze - tylko miejscami i to tylko takie płaty po kilka mm. Jak by było + 2 stopnie, to samymi bronami przelecę i też się zrobi czarno.
×