Może typ na przepalonym jeździ, jak u nas chłopaki mtzetami w lesie.
Ja z kolei jak oglądałem 7745 z turem, za rozsądne wtedy pieniądze, to idź pan w ch*j - kwit na jakiegoś "wujka" mieszkającego x km od sprzedającego, felgi spawane, cały świeżo drapany z syfu (ślady szpachelki na całym ciągniku), brak hamulców, bagnet od oleju silnikowego suchutki. Więcej nawet nie sprawdzaliśmy. W innym miejscu 1014 eksportowke oglądaliśmy, to koleś stał nim w stodole, bez zalewania woda wyjechał na dwór, zgasił go i tyle - można sobie na sucho oglądać 🤷
Ja to do sprzedaży nie mam nerwów. Wolę taniej pościć jak jest konkretny kupujący, niż się pier**lić z jakimiś marudami. Też pisałem kiedyś jak znajomy przyjechać z wujkiem, który chciał pług kupić - ug3, ostatnia odkladnia zgięta, ale i tak chciał na 2 do ogródka. Pług nowe odkładnie, lemiesze, płozy, scinacze. Ze to wujek znajomego, to chciałem 400zl i mógł sobie nabrać lemieszy jeszcze. To jak zaczął marudzić - a to drogo (a nawet nie podszedl do niego jeszcze), a to, a tamto, a na internecie to można kupić taniej, a czemu łącznika nie dodaje, a na koniec jeszcze im musiałem załadować, bo 7 km zamiast ciągnikiem, to samochodem z przyczepka przyjechali 🤦 no k**wa jakiś dramat. A hitem było, że na koniec pyta, czy może na raty zapłacić.. Jakbym miał sprzedawać coś droższego, to chyba bym psychicznie tego nie wytrzymał.