Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. A co to ma do oprysku? Kurcze nawet jak musisz na coś poprawić, to i tak jednak większość masz załatwione. U mnie np jak coś wylezie, to najczęściej późną wiosną (tak druga połowa kwietnia), ale to i tak do tego czasu - n1, n2, odżywki - zboże nie musi konkurować o składniki z innymi roślinami, albo z jakąś mała ich tylko ilością.
  2. Są wózki do rozsiewacza, to tu jest wózek do opryskiwacza 🤷😅
  3. daron64

    Hardi

    Z tyłu za sekcja jest pokrętło (przynajmniej u mnie)
  4. No i chyba tak zrobię U mnie na wiosce, to zboże sieja 4 osoby, no i piąta z wioski obok, ale pola ma i u nas. To też raczej tylko ja robię. Ale reszta zbóż nie sprzedaje, tylko na pasze dla siebie. Na jednym zdjęciu, które wrzucałem, jak się przyjrzysz w lewym górnym rogu widać kawałek pola sąsiada - w ogóle jeszcze azotu nie podał. A tutaj pole tego obszarnika. Ju wieczorem jak wracałem do domu zrobione, ale chyba będzie widać w miarę.
  5. @radekz200 tak jak @soltys48 napisał - z 5lat ja mam. Najpierw z zetorkiem 8145 potem z casem 955. Zetorek bez wzmacniacza, to u mnie (górki, glina) jest ciut za słaby - z 7km max żeby się nie meczyl, chyba że mokro, to nie uciągnie z taką prędkością. Case już za***rdala - jak są warunki to 12-14 pójdzie, ale tak żeby jako tako to talerzowanie wyglądało, to koło 10 by wypadało jechac. Ja zwezylem ja (po jednym skrajnym talerzu), bo te końcówki i tak już tylko drapały po wierzchu, ale to był błąd, bo teraz przedni talerz rzuca daleko na bok i kolejny przejazd jadę po tym wyrzuconym, co jest dość wkurwiajace. Robotę, jak są warunki, to robi spoko, warunek to prędkość. Tylko niestety, jako że jest w układzie X, to z tyłu robi kopiec. Można przedni rząd ustawić ostrzej, a tylni z mniejszym kątem, to trochę niweluje ten problem, no ale i gorzej wtedy miesza. Teraz ciągam za talerzowka brony, to rozwiązuje problem. Przydałby się jakiś wał, no ale jak się nie ma co się lubi.. Edit Czemu zawołałem Radka zamiast @Sylwekx25 to nie mam pojęcia 🤦
  6. Wepchales się na ring, to dostałeś w pysk 🤷😅 Zresztą napisał "duży traktor" 🫣🫢
  7. Nie wiem jak u Was, ale u mnie jest w cholerę mokro. Gdzie stała woda, to trochę poschodziła i tam nawet idzie przejechać, ale glina - siadaj i płacz. Z opryskiwaczem odwaliłem w paru miejscach koleiny. Za to koło domu pojechałem talerzowac poplon - planowałem dwa razy talerzowka i siew..a taki ch*j - 2razy się zakopałem, za trzecim razem już uciekłem z podkulonym ogonem z pola. Trzeba będzie jednak pług zaczepiać. Myślałem, że poplon trochę wilgoci wyglciagnal, do tego sobota ciepło i wiatr, niedziela koło 20st i bardzo mocny wiatr, dziś 18-20st, a tu lipa. Nawet gdzie się nie kopałem to 6-7km/h max, także talerzowka tyle co odwracała. Wjechałem w kawałek, który po oborniku raz przetalerzowalem, to też ledwo z niego uciekłem...myślałem, że jak znajomy mówił, że się gąsienicowym ciągnikiem topią, to koloryzowal, ale chyba jednak nie.. A jeszcze taka sprawa - jak podejść do tych placków? Bo jednak chciałem koło weekendu prysnąć od grzyba przynajmniej raz, do tego raz jeszcze siarczan i te lepsze kawałki chyba dla spokojnie i skrócić potem. A teraz nie wiem - czy tylko te lepsze miejsca przypilnować, a na resztę położyć lachę i te kasę włożyc np w T2 na lepszych miejscach, czy już nie pajacowac z jakimś dzieleniem tak małej działki i jechać wszystko po równo?
  8. To pa na to - mam tak myślę z pół ha takiej chujni, a tak naprawdę jakby uczciwie policzył to na całości jest ze 20% takiego, że nadaje się do likwidacji. Tylko oczywiście górki, góreczki, placki, że nijak tego wybrać. Tydzień temu było n2 i żółte i place dopiero wtedy wyskoczyły, to dziś pojechałem tam prysnąć odzywkami i siarczanem, a te place przez tydzien zrobiły się jeszcze bardziej żółte. U obszarnika niedaleko, takiego, co to ma naprawdę super zboże co roku, to chłop ma całe place dosłownie jak spalone, w hektary to u niego idzie. Nie wiem, co to się dzieje. A dosłownie kawałeczek dalej jest takie. Też szału nie ma, ale jednak różnice nietrudno zauważyć 🤷 tak w ogóle, to dopiero tadus myśli się z ziemi podnosić.
  9. A tak w ogóle azot pod talerzowke nie będzie za głęboko? Bo chciałem poplon (słaby wyrósł) przepierniczyc tylko talerzowka dwa razy i między jednym a drugim rozsiać nawozy, tylko dość głęboko będzie szła wtedy. Zastanawiam się, czy nie lepiej po talerzowce dopiero rozsiać i wtedy kultywatorem z broniami płytko przelecieć przed siewem. Ale nie chcę z kolei mnożyć przejazdów, bo po talerzowce powinno być czysciutko i chciałem w to siać prosto. U mnie ozimina słabo się zbiera. Na r1 jeszcze za wcześnie. T1 zrobię w przyszłym tygodniu, ale czekam na oprysk. A chce jutro skoczyć z siarczanem i odżywkami. Herbicyd poszedł na jesieni i narazie jest bardzo czysto, ale zwykle i tak muszę poprawkę robic.
  10. Narazie prognozy co najmniej na cały tydzień pokazują bez deszczu, a potem cały tydzień z deszczem. Teraz jak pogoda, to oczywiście grafik mam zjebany. Standardowo po nocach trzeba będzie robić 🤷 dobrze, że człowiek dużo tego nie ma
  11. Rozmawiałem dziś że znajomym - takim a'la zarządca jest u obszarnika lokalnego - podpytać czy nie mają ziarna na handel, bo widziałem, że sporo jęczmienia mieli, to mówił, że szef sam ściąga ziarno, bo z kontraktów nie może się wywiązać. Ale nie o tym - mają ogólnie chyba parę tys ha, bo im odeszło trochę w tamtym roku, to mówił, że narazie tylko owies posiali, bo nie idzie wjechac. Gąsienicowymi ciągnikami się topią. No i tak po terenie to tak szczerze to mało co jarego posiane narazie. U mnie też - teraz padało co raz- mokro. Tyle co obornik wywiozłem i stalerzowalem. W poniedziałek odżywki w pszenżyto i jak da wjechać to talerzowka w poplon. Jeszcze ziarno przywieźć, nawozy żeby dowieźli, potem do roboty parę dni i może może koniec przyszłego tygodnia posieje. Jak nie popada mocno.
  12. Ktoś może siak któraś z tych odmian - Ella - Dante - Vermont i może coś powiedzieć o nich?
  13. U mnie na tej działce - czyli gdzie są w miarę zasobności i pH - na każdą tone plonu te 20-25kg N w zależności od przebiegu pogody muszę sypnąć. Nawet na tej działce to widać. Przy nawożeniu ~300kg saletry było ~5t, a rok później przy ~450kg wyszło ~7t. A ja nie twierdzę, że zmyślasz. To ja widzę u siebie po polach wystarczy kilkaset metrów dalej i przy tym samym nawożeniu bywają spore różnice. Zresztą plon od tyłu rzeczy jest zależny, że to w sumie takie bezcelowe przepychanie się.
  14. No to nara, no to cześć, ja spadam. Miło było popisać z częścią z Was, ale internetowy znawca powiedział, że nie ma sensu moje gospodarzenie. Trzeba zmienić forum ehh.. choć w sumie 🤔🤔 przecież i bez gospodarki tu ludzie piszą, to może jednak chwilę jeszcze zostanę, popatrzę chociaż co i jak prawdziwi rolnicy robią..
  15. No to właśnie mówię, że przy dobrym roku i 200kg saletry nie ma szans na 5t. Jak czytam forum, to powaznie podejrzewam, że muszą mnie konkretnie walić na skupie na wadze.. U mnie przy 200kg na strzał i to wszystko, to w ogóle szkoda swojej roboty. No chyba, że pogadasz z tymi, co to im zawsze najlepiej sypie. 👇 5t, ~300kg saletry, chyba jeden zabieg na grzyba (już nie pamiętam dobrze), ziemia 3b, pH ~6, zasobności średnie/wysokie, co roku obornik/gnojowka + npk przedsiewnie.
  16. Malowniczo to wygląda 👍
  17. Ależ Wy tam musicie mieć zasobności 🙆
  18. A co Ty tam po zdjęciach widzisz, że trzeba sporo dołożyć? Ja widzę dwoje drzwi, szybe, uszczelnienie zwolnicy, elektryka, no i ciekawe jak ten plecak, bo zarzygany strasznie. Choć wiadomo, że jak ktoś zapuścił tak ciągnik, to i prawdopodobieństwo, że o niego jakkolwiek dbał, robił na czas itd, jest nie za duże raczej.
  19. Jak robiłem tylko wiosenne, to spoko sprawdzał się lancet albo axial + "coś" (tu zmieniałem za każdym razem) Tylko axial raczej bralem nie w paku, albo więcej niż potrzeba, bo tam o ile pamiętam, to były dawki mniejsze. Tzn w paku masz 2l/2ha, a max dawka jest chyba 1.2/ha, a zawsze jechałem raczej max. A i te Winnetou jakoś tak któregoś roku mi poprzepuszczalo. Pojechałem dziś te N2 zrobić. Rano wstaje - deszcz tylko kropi, to ogień na wies. Na tyle słabo pada, że kolein nie ciałem i błoto się nie robiło, a na tyle mocno, że z pierwszego przejazdu saletry już nie było widać. Zboże oczywiście nic się nie zmieniło znacząco w ciągu tego tygodnia. Zaczęły pokazywać się place żółte - takie jak u obszarników widziałem kilka tygodni temu, tylko u mnie to ewidentnie widać, że na plackach że słabym pH i na górkach z glina. No i taki wkurwiony, że nie dość, że po N1 tak nie widać rezultatów, to jeszcze teraz place. Ale wyjechałem na górkę i tak patrzę na cale pole i kurcze jak nie ma słońca, to widać jaka różnica u mnie miesiąc od N1, a u sąsiada, który nic nie dał. Ma za miedzą i za każdym razem jak jadę na swoje, to przejeżdżam koło jego i tak za każdym razem jadę, patrzę - nic nie robione, a zboże ma nie gorsze niż moje. To dziś zobaczyłem różnice z górki - u niego całe pole dosłownie żółte. Nie żebym się pocieszał, że ktoś ma słabsze, tylko, że jednak jakiś efekt tego azotu wcześnie (jak na nasze warunki) podanego jest. Moze nie jakiś wizualnie spektakularny, ale różnicę widać gołym okiem. Trzeba będzie chyba opryskiwacz powoli odpalać.
  20. Na moje to zależy w jakiej fazie masz zboże, kiedy było n1, jaka presją chórób, jaka masz mieć pogode itd itd. Choć ogólnie to chyba zawsze jak pogoda była łaskawa, to grzybowka i skracanie wychodzilo u mnie po n2.
  21. Nie chodziło mi o firmę, tylko konkretnie i takie wspomaganie w takim ciagniku A czemu takie?
  22. Zakładał ktoś takie wspomaganie do małego zetorka? https://allegro.pl/oferta/wspomaganie-kier-zetor-7011-z-pompa-hydrolider-13284132996?reco_id=e9d11c77-eede-11ee-be6d-ca304b915a5c&sid=1147bbb04b955b96a226cab2e664258d9124ef0862320b2d7366fdd6604cf017
  23. A ja w tamtym roku wielkie oczy robiłem, jak znajomy za rekorda dał 63 🤨
  24. A właśnie ja tej najgorszej glinie jest najwyższe pH. Brałem z tych fotek oddzielnie próbki i tam aż za wysokie bylo
  25. Taa rozsiewaczem. Amazonka jest tak za***ista, że robi ścieżki.. Tam gdzie ginęło było chyba 4.3. obok zaraz 4.5 i różnica była kolosalna. Swoją drogą po wapnowaniu tam troszkę skoczyło oczywiście, ale dalej nędza, ale - gdzie najniższe pH (gdzieś niecałe 5) tam najładniejsze zboże - ale ziemia i najlżejsza
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v