Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. https://www.olx.pl/d/oferta/sprzedam-agregat-uprawowy-gruber-CID757-IDZDMmI.html 😅
  2. Wygląda...hmmm 🤔🤔🤔 ambitnie wygląda 😉 Przypomniał mi się tekst spod jakiegoś zdjęcia, który mnie kiedyś rozbawil, jak ktoś kupił bodaj jakaś za***iscie duza przyczepę/rozrzutnik i był tam jakiś mały traktor i ktoś napisał komentarz, cos w stylu: "rusek jak ją zobaczył, to chyba poszedł się powiesić za stodoła" 😅 tak mi się jakoś skojarzyło
  3. Wiem, że to brzmi jak taki typowy post, gdzie ktoś chwali to co sam ma, ale ja tam byłbym za dobrą akumulatorowa. Dopóki nie miałem, to wydawało mi się, że - a ile ja tam wierce, a po co tyle kasy wydawać itd, ale naprawdę odkąd kupiłem, to sieciowej nie uzywam w ogóle, dosłownie - nie użyłem jej ani razu odkąd mam akumulatorowa z udarem. Tylko kwestia baterii. Ja jak wierce to tam po parę otworów ciągiem max, to jest ok, ale nie wiem ile by wytrzymała w ciągłym użyciu. Np w parkinsonie jak robiłem jakieś pojedyncze otwory to ta bateria (2Ah) starczała i starczała, ale jak stanąłem i miałem kilka otworów w stali, to jednak ginęła w oczach. To samo jak jakieś drzewo szlifowałem tarczkami takimi z papieru ściernego na rzep. To w zasadzie jak stanąłem Parkinsonem i dewaltem i robiłem ciągiem, to szła bateria za bateria - zużyłem jedna z dewalta, brałem druga, a pierwsza ładowałem, zużyłem druga z dewalta, to brałem pierwsza z Parkinsona, zużyłem pierwsza z Parkinsona, to brałem druga, a pierwsza ładowałem. Zużyłem druga z Parkinsona, to brałem pierwsza z dewalta (5Ah), a ładowałem druga i tak w kółko. Także do takiej naprawdę ciągłej pracy, to potrzeba by było myślę ze 4baterie napewno. Ale jak nie robi się ciągiem, to np świeżo naładowany DeWalt - najpierw był w kluczu udarowym - zdejmowałem koło z ciągnika, potem rozbierałem zwolnice, potem ją skręcałem, potem poszła bateria do wiertarki i tam frezem obrabialem 4otwory, to zeszła jedna kreska na te całą robotę. Więc na takie zwykłe użytkowanie 2 starczają w zupełności. Przynajmniej poza tym ciągłym szlifowaniem drzewa nie zdarzyła mi się ani razu sytuacja, żebym stał z robota, bo nie było energii. Dobra, kończąc ten przydługi post - po tych moich zakupach i przy takim zwykłym użytkowaniu, jestem zdecydowanie zdania, że zamiast wydawać dużo kasy na dobrą sieciowa, wolałbym wydać dużo kasy na dobrą akumulatorowa. Nie mam monopolu na rację, ale przemysl co najwięcej robisz i jakie masz dokładnie wymagania i może aku też jest dla Ciebie odpowiednią opcja.
  4. A z ciekawości - robisz coś konkretnego, czy takie ogólnoużytkowe zastosowanie, jak to na gospodarce? Ojciec całe życie na gospodarce obskoczył stara celma. Potem kiedyś brat przywiózł jakiegoś b&d 700W, to bardzo bardzo słaba, do tego główka samo zaciskowa była porażką. Ale działała spokojnie z 15lat. W sumie chyba dalej działa, musiałbym zobaczyc, bo gdzieś tam leży na polce. Ja kupiłem parę lat temu celme bodaj 1000W z jakimiś małymi groszami. Wiadomo, że z celma to tam ma niewiele wspólnego, ale przez sentyment wziąłem. Trąci strasznie chińszczyzna, ale ręce wyrywa. Ma gdzieś z 5-7lat i też wszystko nią robiłem i działa bez problemu. Ale prawdziwa zmiana cywilizacyjna to była, jak kupiłem wkrętarkę i wiertarkę stołowa. Wkrętarka Parkinsona kupiona na jedną robotę, ma chyba 3 lata i dosłownie wszystko nią robiłem, poza betonem, bo nie miała udaru. Celme wyciągałem z szafki tylko właśnie do betonu, albo coś grubszego w stali w terenie. Jak w warsztacie to na stołowej - k**wa, bajka. Zanim ją kupiłem nie spodziewałem się, że to taka za***ista sprawa - jakie to wygodne i jak to (przede wszystkim) lekko idzie w metalu. Nie trzeba się zapierać, cisnąć itd. Jak ktoś wierci większość w stali, to nie wyobrażam sobie teraz znowu wszystko ręczną robic. W tamtym roku wziąłem to https://allegro.pl/oferta/dcd999nt-dewalt-wkretarka-udarowa-xrp-126nm-tstak-14854737756 No i od tego zakupu celmy nie wyciągnąłem z szafki ani razu. Jak dla mnie mocna w cholerę, trzeba naprawdę mocno trzymać. Główka samo zaciskowa, ale nie ma nawet co jej porównywać do tej ze starego b&d, czy z Parkinsona - nie zdarzyło mi się, żeby wiertło się zatrzymało, a główka obracała. No bajka po prostu. Także jak dla mnie - dobra akumulatorowa + stołowa i nic więcej na gospodarkę nie trzeba.
  5. Wiadomo, że lepiej z kimś. Ale to jeszcze trzeba mieć do kogo iść. Poza tym latać za każdym razem do kogoś po pomoc to też uj nie robota.
  6. @jasiuhonda Stołowa? Ręczna? Budżet?
  7. Nie mam kasy na nic młodszego, a z moim szczęściem do maszyn chciałbym coś jak najprostszego z jak najmniejszą ilością elementow, które mogą się sp***dolic. Do tego nigdy nie miałem z takim styczności to nawet nie byłbym w stanie ocenić w jakiej to jest kondycji, jaki luz jest dopuszczalny itd itd. No i jak prałem teraz z wałem, to nawet na glinie nieźle się uprawiało i myślę, że agregat bierny z cięższym wałem by wystarczyl
  8. Jak się nazywa taki typ zębów? Nadaje się coś takiego w ogóle do czegoś? Jak się zachowuje crosskil w wilgotnej ziemi - widzę, że ma coś do czyszczenia między kolami chyba https://www.olx.pl/d/oferta/agregat-uprawowy-lemken-3m-z-hydropakiem-CID757-IDYLVVR.html
  9. Gadałem ze znajomym, który jest przedstawicielem w jednej z firm (sam też prowadzi gospodarstwo) i mówił żeby się nie pier**lić z tym opryskiem, tylko jechać póki jest pogoda na zabieg. Nawet jeśli przez temperaturę w kolejne dni środki nie dadzą pełnej ochrony, to jednak lepiej tak, niż nie zrobić zabiegu w ogole, bo przez grubo ponad tydzień nie będzie warunków. Co do temperatury, to mówił, że aby w dniu zabiegu w nocy nie było przymrozku. No u pojechałem. Czyli t1, r1 siarczan poszło. Zobaczymy co z tego będzie. Do mają planuje tam się nie pokazywać. Z ciągnika to już tak strasznie nie wygląda jak z ziemi. Te przepaly są, no ale skupiam myśli na tych lepszych miejscach 😅 na ostatnim zdjęciu dobrze widać po prawej stronie jak każda górka żółta.
  10. Byłem zobaczyć tę swoją nędzę. Niecałe 2tyg po N2, tydzień po odżywkach, mikro, siarczanie. Gdzie było nie najgorsze, to jest ok, a gdzie było chujowe to jest tak samo chujowe (tyle, że może miejscami ściemniało), ale generalnie tak jak pisałem - jakby uczciwie policzył powierzchnię to ponad 20% nadaje się do przesiania. Ciekawostka - zdjęcie nr 3 i zdjęcie nr 4 to dosłownie 2-3sciezki obok (widać po tle w oddali) takie samo pH, takie same zasobności, mniej więcej tak samo ziemia przy orce wygląda. Zdjęcie 4 w lewym górnym rogu i zdjęcie nr 5 można zobaczyć jak górki wygladaja
  11. Zawsze to wszędzie pisze - jeden z najlepszycj zakupów, jakie zrobiłem na gospodarkę. Zwłaszcza jak ktoś jest sam, to wręcz niezastąpiony. Zwolnice, plecaki, nawet skrzynie nim zjeżdżaliśmy. Nie trzeba latac po sasiadach
  12. W tamtym tygodniu nie miałem czasu na t1, a teraz pokazują takie o temperatury. Trochę zimno. Ale z drugiej strony przez ponad tydzień chujnia z pogodą. No i co robić? Jechać dziś po południu? Padało dość mocno nad ranem. Jechać jutro? W ogóle za zimno na zabieg?
  13. Ja tak po prostu mam 🤷 tak czy siak rozebrane, złożone, założone - przejechałem te 2.5ha wymieszac, co rozsialem nawozy - nie cieknie. Ale i tak będę musiał rozbierać, ale to już jak się obrobie. Tak wygląda wieniec (czy tam bieżnia, czy jak to tam się fachowo nazywa). Satelity w super stanie, wewnątrz żadnego większego syfu nie było, a tu zęby zmasakrowane. Ciekawe czemu tak. Czy wieniec założyli z jakiego starego co dorwali, czy wymieniali satelity - ale wtedy po ch*j takie gówno zostawiać 🤔
  14. Druga. Lekko się pociła. Po orce do nocy nic, a rano pojechałem skończyć poprzeczniaki i jak postawiłem ciągnik to tak o wyszło. Taki był plan, pojechałem nawet nawozy rozdziałem, ale za mocno się leje. W jednej pozycji to dosłownie ciurkiem leci. Lecę po części. A myślałem, że choć raz normalnie wszystko pójdzie
  15. Tak zem czuł, że za łatwo szło.
  16. No i mylisz się. Przedłużyłem ramię jakieś 30-40cm i teraz idzie luks, ani razu nie zsunął mi się w bruzdę, zapasu jest na 1-3 pierścienie - tyle się nakłada w zależności jak wał pojdzie. Skracalem natomiast linę i nie poprawiło to nic, a przy zawracaniu (w lewo) wał szedł za blisko pługa i haczyl o niego. Żeby tak mocniej skrócić, to trzeba by było jeszcze dać z tyłu ramie, żeby linę trzymało w bok. A tak jak mam - ramię przykręcone w miejsce przedłużka, wystarczy żeby był z tyłu zapas.
  17. Jakbym go z podnośnika pchnął, to kawałek by pojechał 😅 On nie jeździ, a ja ledwo chodzę..najpierw jedna nogą mi dokuczała, potem rozwaliłem kolano, a teraz łydkę. Do tego inne bieżące naprawy, w polu robota i tak się przesuwa 🤷
  18. Dlatego pisałem, że testuje narazie. Po robocie jadę dalej orać już z przedłużonym ramieniem zobaczę czy będzie lepiej. Nie chciałem narazie skracać odległości, bo tak mam jakis margines przy cofaniu. Ale to po południu zobaczę jak będzie szło. A narazie jest tak daleko, bo akurat miałem taki kawałek urwanej liny 😅
  19. @soltys48 Dopiero pierwsze testy. Wszystko narazie robione na sztukę, żeby zobaczyć jakie długości wszystkiego dobrać. Wał ma taki minus, że jest dość wąski - jak ramię mam tej długości żeby mi za ciągnik nie wystawało, to na równym i skosie w orane idzie luks, ale jak tylko skos w niezaorane, to go ściąga w bruzdę i nie chce wyskoczyć. Ugniata bok ostatniej skiby i w kolejnym przejeździe wygląda jakby pług nie dorzucał. Teraz ramiee przedłużyłem, zobaczymy czy będzie różnica. Tyle z minusów. Z plusów - generalnie za***ista sprawa taki wał co prawda w glinie nie załatwi sprawy, ale myślę, że jeden przejazd z uprawa mi odpadnie. Gdzie lżejsza ziemia, to grządka. Generalnie myślę, że jakbym się w końcu dorobił agregatu z jakimś cięższym wałem, to można by było prosto po orce siać.
  20. Tu się akurat nie zgodzę. Na wiosnę jedyne z czym mam problem to od kilku lat stokłosa i troszeczkę chabra - ale to raczej pierdoła. Akurat z miotla nie miałem nigdy większych problemow
  21. U siebie mam tak teraz 👇 Mi by wystarczyło, żeby po sięgnięciu ręką do tyłu mógł sięgnąć, a teraz to muszę wstawać z fotela. Rzadko w sumie zamykam/otwieram - głównie tylko na transport. Ale jednak wkurwiajace, a jak teraz jeszcze jeden przepuszcza, to jest pretekst to ogarnąć.
  22. Pomierze sobie długości przewodów jakie mi by pasowały i skoczę do sklepu. Dzięki panowie
  23. Wpisywałem wszystko, ale żeby wpisać zawór amazone, to już zbyt skomplikowane 😅
  24. Pytanie. Mam sobie rozsiewacz, który ma zamykane zasuwy hydraulicznie (dwie komory, każda swój siłownik, dwie zasuwy). Zrobione jest to tak, że od ciągnika idzie jeden przewód, trafia na dwa zawory ręczne (zwykłe wajchy - otwarte/zamknięte) i z każdego zaworu wychodzi juz jeden przewód na każdy z silownikow. Tak, że zaworami ręcznymi mogę sobie zamknąć jedna, bądź drugą stronę. No i jeden z zaworów mi przepuszcza. Do tego chciałem dać dłuższe przewody, żeby przenieść te zawory bliżej ciągnika, bo z fotela ich nie sięgam. No i pytanie mam w zasadzie takie, że jak patrzę na internetach, to zawory są takie, że jest jedno wejscie, zawór, jedno wyjscie. Czy tam w innej kombinacji wejść/wyjsc. Ale co mam kupić, żeby zrobić tak jak mam teraz - wchodzi jeden przewód, zasila dwa zawory, z każdego zaworu wychodzi jeden przewód? Wpisywałem już blok zaworów, zespół zaworów itd itp i nie widzę nic takiego, co bym chciał. Podpowiedzcie czego ja właściwie szukam?
  25. daron64

    Hardi

    Jak ja kiedyś pytałem, to mi powiedziano, że to są stalocisnieniowe. U mnie przy atestacji sprawdzał, to wydatek był mniej więcej taki sam wszędzie i do tego bardzo rzadko zamykam któraś sekcje, więc tak naprawdę nie tykalem tego od kupna. Z tego co mówili tutaj, to ustawiasz ciśnienie na wszystkich, potem po kolei zamykasz sekcje (zostawiając jedna otwarta) i kręcisz tymi zaworami z tylu tak, żeby na każdej sekcji, po zamknięciu pozostałych, było takie samo ciśnienie. Mniej więcej tak mi powiedziano. Ale jak mówię, ja tego nie tykalem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v