Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Przy takiej prognozie poczekać z ctu+dff do wtorku, czy się nie pierniczyć i jechać jutro? Noce pokazują jeszcze najbliższe poniżej 5st. W ciągu najlbizszego tygodnia tylko te dwa dni mam luźne, żeby spokojnie spinania się to ogarnąć. Narazie wilgoci jest sporo, bo niedziela, poniedziałek, wtorek padało i to tak dobrze
  2. A ten filmik to był jak odetkalem wpływ do studzienki. Co pisałem wyżej, że nie zrobili odstojnika. Z rowu woda rozlewa się przed studzienka a sam wpływ do studzienki jest delikatnie poniżej tego gruntu, ale kratka jest na równo z tym dołkiem, tak że każdy syf, który wpadnie w dołek, to od razu zaczyna przytykac wpływ. Potem jak zejdzie wszystko, to już takiego ciśnienia nie ma. A tak w ogóle szukałem jakiegoś zdjęcia i znalazłem stare z pola, gdzie pisałem, że zboże mi zanikalo na wiosnę. To tu dwa zdjęcia. Pierwsze przed wapnowaniem, sprzed jakichś 6-7lat, a drugie po wapnowaniu - raz sypkie i potem co roku z ręki jakieś granulowane. A jeszcze żeby było ciekawiej - na przestrzeni tych kilku lat zaczalem robic szybciej zabiegi, głównie azot. Pierwsze zdjęcie jest z połowy maja, a drugie z połowy kwietnia.
  3. Poszły już dawno, chyba nawet z forum ktoś wzial
  4. Będzie elaborat. Sorry. Najgorsze, że licząc od od końca: - rzeczka do której spływa cała woda - miejscami za***ana, znajomy robi w wodach, to mówił, że nie ma opcji żeby znaleźli pieniądze na coś takiego. W ogóle jak rozmawialiśmy o tym, jaką mają kasę do rozdysponowania, to śmiech. - drena, która odprowadza do rzeczki z ostatniej studzienki - drożna - ostatnia studzienka - spierdolony dopływ - nie zrobiony "odstojnik" i moment zapycha wlot z - przed samą studzienka rozlewisko z jakimiś płytami betonowymi, kręgami i ch*j wie czym jeszcze - właściciel działki kiedyś chciał spiętrzac wodę, potem to zostawił i jest taki rozpierdol, ktory wyplyca i zwęża odpływ z - rów - idzie w wąwozie, pomiędzy wzniesieniami. Poprowadzony byle jak, płytki, krety, jakieś zakola ch*je muje, między drzewami, miejscami zwężony na 30-40cm średnicy. W wąwozie mokro, koparka to albo w dobry mróz, albo w bardzo suche lato. Tak naprawdę trzeba by go było wykopać całego na nowo. A jest go myślę łącznie dobre 200-300m. No ale jakoś trochę odbiera wodę z - wylot że studzienki - właśnie tam kopaliśmy rów (z 50m), dokąd koparka dała radę dojechać, bo dalej bagno, no i z tej studzienki wychodzi drena chyba 300 i przechodzi w ten rów. Wyjście ze studzienki było za***ane, sam wylot poniżej poziomu starego rowu. To jest odkopane tak że odbiera wodę z - ostatnia przed rowem studzienka - z mojego pola drena widzę odbiera iwpada do niej (z tego miejsca mi nie zalewa), wpadają jeszcze dwie dreny i ni ch*ja nie są drożne Żeby dojść do mojego pola, trzeba przejść jeszcze przez kilka studzienek. Z czego oczywiście części nie ma na mapie, cześć w terenie jest inaczej poprowadzona niż na mapach. Łącznie licząc od tej ostatniej, przed rzeczka, studzienki jest minimum 4 właścicieli, z których jeden to ten co się do koparki nie dołożył, drugi z tego co wiem groszem nie śmierdzi i napewno nie będzie się chciał dołożyć, trzeci to ten miastowy, ktory tu nawet nie bywa i czwarty, to sąsiad, który wypasa bydło i stojąca woda mu raczej pasuje. Tylko mi zalewa co roku zboże. No i weź tu spróbuj się zgadać z ludźmi, żeby się złożyć, wynająć sprzęt i spróbować to ogarnąć. Teraz będę chciał się pokontaktowac po kolei ze wszystkimi, czy uda się ugadac i wtedy z jakimś mrozem chyba próbować robić. Ale czy to się uda w tym sezonie? Ciężko powiedzieć. Jak nie będzie chcecie z ich strony, to pisma pisać, a tego nie lubię, bo po ch*j się konfliktowac z ludźmi. Niby dużo mi nie zalewa, ale myślę, że tak jak ostatnie lata, to dobre pół ha. To jednak jakby nie patrzył, to są powiedzmy 3t + utrudnione zabiegi + zmarnowane paliwo i materiały teraz na uprawę i siew. Rok w rok.
  5. A taki problem mam - w opryskiwaczu belkę mam podnoszona hydraulicznie. No i jak podniosę ja wyżej, to bardzo często nie chce opaść. Czasem jak ja złoże, to jeszcze opadnie (jak nie podniosę bardzo wysoko). Jak podniosę tylko troszkę, tzn z 10-15cm, to opada bez problemu. Jak odepne waz od ciągnika i na wtyczce nacisne ten pizdryk, to olej wywala i tłok się chowa elegancko. Opryskiwacz był podpinany pod dwa ciągniki, w każdym po dwie pary wyjść - testowane na każdej i na każdej to samo. Wtyczka szybkozłącza była wymieniana, gniazda zresztą niektóre też. Jakiś pomysł?
  6. Utrzymanie urządzeń melioracjnych należy do właściciela gruntu, także jak nie będą chcieli po dobroci, to poprzez pisma trzeba będzie załatwiać i tyle. Właśnie to mnie rozbraja - że kwoty są jakieś śmieszne, a ludzie mają problemy za***iste. U mnie, to część sam czyscilem z krzaków, latwilem koparkę, płaciłem za nią - na miejscu tego typa sam z siebie bym poszedł i chociaż połowę zapłacił, przecież te 250 zł to ch*j nie pieniądz. U nas na takich starzy to mowili gownojady - za kasę to by własne gówno zezarli.
  7. Proszę Cię - ja w tym roku kawałek na czyimś polu czyscilem na własny koszt. Mnie zalewa, to nie lubię tam się szarpać z ludźmi i gadałem z typem, czy mogę wejść na jego pole, bo trzeba wyczyścić. On tam tylko to kupił i nic nie robi przy tym. Powiedział, że spoko, przyjeżdżał trochę poczyacil tam. Wynajalem koparkę, za całą robotę wziął chłopak 5stow. No i mnie nie było tam na polu jak kończył - był tylko właściciel. No i z chłopakiem od koparki rozmawiałem, mówiłem że ja zapłacę za robote. No to on na koniec specjalnie tamtego pod włos brał kto płaci za wykopanie rowu. Dwa razy go pytał i koleś dwa razy, że oni nie, że oni nic nie płacą za to. No mi by było zwyczajnie wstyd. Także ludzie to są dziady, a ja tam napewno nie będę za 5stow z siebie dziada robił. Zresztą to nie duża kwota, żeby się przekonać jakim ktoś jest człowiekiem. To to tam ch*j, bo to dopiero początek batalii. Bo zrobiło się row, to odbiera tylko z ostatniej studzienki (do której wpada częściowo z mojego pola), ale reszta idzie przez pola dwóch typów i dopiero jest moje. Obaj oczywiście mają to w d*pie, bo jeden jakiś krawaciarz co tylko kupił ziemię, a drugi to sąsiad, któremu to wisi, bo on ma tam tuzy, to mu nawet korzystnie, że woda nie odchodzi, bo dla bydła nie musi wozic. Ale tu już trzeba będzie brac wuko i może koparkę, to tu już będę gadał najpierw żeby to zrobić na spółkę, a jak nie będą chcieli, to niestety trzeba będzie pisać pisma do urzedow
  8. U mnie już drożeje.
  9. Na telefonie (w przeglądarce) to samo
  10. Mpwisz, że to co widać na prawo od ciągnika to wystarczająca uprawa pod siew?
  11. A to hasselhof jest na forum jeszcze? Już dawno nie widziałem żadnego jego postu
  12. Miałem od starej na drewnianych panewkach, ale to te znośne oprawy komuś tu sprzedalem, a całe ćwiartki pociąłem i co lepsze kawałki zostawiłem, reszta w złom. Jeszcze mam ramę od niej
  13. Ok, dzięki za opinie. Nigdy takim nie sprzedawałem i wygląda na to, że i nie sprzedam. Aż tyle tego nie mam, to sobie w wolnych chwilach powoze. Do każdego dobrodziejstwa dodaje szczeniaka w gratisie 😅 Nie no, muszę się tego popozbywac, bo tylko miejsce zajmuje
  14. A powiedzcie jak to jest że sprzedażą złomu dla takich złomiarzy co jeżdżą i odbierają - oni mają jakąś wagę, czy na oko, aby w ch*ja przywalić? Bo coś mi tam jeszcze zostało, a niespecjalnie mam czas teraz na wozenie
  15. Na 15 ha, to nie chce mi się w to bawić. Ta stówa raz na jakiś czas nie zmieni nic w moim zyciu
  16. W ogóle dobrze, że poprayskalem w ten weekend, bo teraz dowalilo tyle wody, że w pszenicę mogę mieć problem przez najbliższe kilka dni żeby wjechac. Miejscami w polu kałuże stoją
  17. A mi nigdy nie udało się uzyskać tak intensywnej barwy jak z kupnego kwalifikatu. Nieważne ile bym nie mieszał w tej betoniarce, to żeby było tak intensywnie czerwone - dawki zaprawy, nawozu takie jak zalecane, wody też, czasem nawet więcej - nigdy nie udało mi się uzyskać takiego super efektu. Próbowałem z mniejsz miłością materiału, długim mieszaniem itd - ni chu chu. Dopiero jak na próbę dawałem więcej zaprawy, ale to tak naprawdę - ze dwa razy więcej, to było widać różnicę. No i też jak zboże postało dłużej przed siewem, to widocznie ciemniejsze się robiło i kolor taki bardziej nasycony. Ale jak oglądałem ziarno, to wyglądało na w miarę chyba równomiernie pokryte, tyle że ta barwa nie była tak intensywna. Prysniesz z jesieni, to nawet jeśli będziesz musiał robić wiosna poprawkę, to i tak jesienny zabieg Ci większość gówna wyczyści. Wiosną kiedy są warunki na herbicyd? U mnie najczęściej gdzieś dopiero koło połowy kwietnia. Plus okres aż środek zacznie działać. No ale niech będzie, że to połowa tego kwietnia. To do tego czasu zboże musi konkurować o wszystkie składniki pokarmowe z zielskiem. A połowa kwietnia, to jestem po N1, N2 i pewnie już po R1/T1/siarczanie/odżywkach.
  18. To są osie z rozrzutnika, co 30, albo i 40 lat stał na dworze. Ojcu zbrakło życia, żeby zrobić z niego przyczepkę, a ja nie chciałbym powtórzyć tej historii. Jak przedtem zastanawiałem się żeby to opierdolic, to myślałem bardziej o cenach - 400 za os z oboma resorami, ta os bez resorów to z 300, opryskiwacz jak z dwiema pompami to jakiś 1000, siewnik 2200 - opryskiwacz i siewnik, do wiosny tego roku zawsze po sezonie wymyty i garażowany, do końca też chodzilo wszystko. W opryskiwaczu jeszcze zawór był kupiony nowy w ostatnim sezonie jak go uzywalem. Pompy ibie były sprawne, ale chyba 3 lata leżą w chacie w piwnicy. Siewnik jeszcze na wiosnę siał. Coś tam do urwania - jakby ktoś brał więcej rzeczy. Myślicie, że to takie realne ceny, żeby ktoś się tym zainteresowal?
  19. Fakt, że mi się spieszyło, ale nawet te 800zl, to wyszło mnie taniej niż miałbym swoje auto dwa razy gonić i tracić cały dzień na to. Cena bez resorów, jest taka sama jak z resorami 😅 Ty, no nie wiem - naprawdę. Nie, że ściemniam, żeby poczekać, że może ktoś da więcej niż mi się wydaje. Nie śledzę cen, a na olx to jakie są ceny, a za ile się sprzedają graty, to mogą być dwie różne sprawy.
  20. Korzystałem raz i super sprawa, ale moim zdaniem przy transporcie czegoś droższego niż opryskiwacz za tysiąc złotych. Za przewiezienie dmuchawy wartej ~10k, na odległość ~250km w jedną stronę płaciłem 800zl (takim większym busem oplandekowanym), a najwyższa oferta była na 1500zl. Ale fakt - wrzucić można. Sam jak wrzuciłem, to nie spodziewałem się tak dużego zainteresowania przewoźników. W godzinę miałem z 5ofert
  21. A u mnie wszystko było nierówne - czyli nawóz donasienny nie działa?
  22. daron64

    Ford 6610 & Dubex 2S

    @griga Lepiej było chyba poświęcić ten czas i wystawić drożej sprawdzony i opisac faktyczny stan, albo wstrzymać się ze sprzedaza, az znajdziesz czas, bo teraz to ogloszenie zalecialo takim typowym handlarzem. Postaraj się spojrzeć na to z boku - ile zajmuje napuszczanie trochę wody do opryskiwacza i odpalenie go? 10min, skoro już był podczepiony? I już, bez żadnego wielkiego sprawdzania, coś więcej można by było o jego stanie napisać. Teraz ten opis wygląda jakbys wiedział o jakimś defekcie, ale dla własnego dupochronu pisał, że nie sprawdzany, bo brak czasu itp. Żeby nie było - nie twierdzę (i nie sądzę), że tak jest. Na ile Cię tu z forum znam i co tam poza nim rozmawialiśmy, to też nigdy bym tego nie zasugerował!!! Ale jak mówię - postaw się z boku i postaraj się spojrzeć na to obiektywnie. Tu mała * - nie śledzę cen opryskiwaczy i moja ocena tyczyła się sytuacji, jesli w niedużo wiekszych pieniądzach można kupić taki opryskiwacz w pełni sprawny. Bo jeśli cena uwzględnia to, że to co nie sprawdzone może wymagać naprawy/wymiany, to wtedy nie było tematu.
  23. Zależy jak na to spojrzeć, ale auto z hakiem jest na benzynę, a pali 10/100, to koszt transportu znacząco podnosi wartość sprzętu. Jak masz 300km, to zawsze możesz wynająć gdzieś przyczepkę na dobę
  24. W cenie paliwa mogę kawałek podrzucić 😁 Ewentualnie niebezpiecznie blisko rosji
  25. Podłogę to zmienialiśmy z ojcem dawno temu, to ta stara była w uj długo. Nowa krótko wytrzymała. Burty na dole profil zaczął miejscami gnić i ojciec zamiast go wymienić, to dał do niego od środka deche, to wiadomo wilgoć tam wlazila i taki pożarty. NBR
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v