Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Dobra śruby leżą, jakby kto znalazl coś, do czego mu się przyda to niech pisze. Druga sprawa, już kiedyś pisalem. Mam silnik z baka 7.5kw. Wlacznik Y∆. Śrutownik chodzil ok, ale coś tam się zjebało, już nie pamiętam co, chyba coś z termikiem i zawiozłem do elektryka. Przejrzal silnik, wymienił włącznik, wymienił termik, nowe przewody. Od tego czasu przy rozruchu wywala bezpieczniki (B20). Elektryk od silnika mówi, że wszystko jest ok, elektryk od instalacji mówi, że wszystko jest ok. Silnik woziłem jeszcze do drugiego gościa, też powiedział, że wszystko ok. Internety jak to internety. W jednym miejscu piszą, że B20 za szybki, w drugim że b32 dać, w trzecim jeszcze co innego. Co z tym fantem zrobić? Po przekręceniu włącznika na gwiazde nie dzieje się nic, ale żeby na teojkat przełączyć, to muszę poczekać z dobre pół minuty - wtedy normalnie idzie. Ale jak zrobię to szybciej, to wywala bezpieczniki. Przed wizytą u elektryka włączałem na raz, potem dosłownie kilka sekund aż silnik się rozkręcił i na dwa i nigdy nie wywaliło zabezpieczenia.
  2. To jakby kto kupił Stalinaca, to niech uderza śmiało 😅 Nie będę wywalać - szkoda 😁 Jak coś to mam 40szt, M16, długość całej 35mm, długość gwintu ~24mm
  3. Ojciec pracował na gospodarce tylko. Zdobyczne rzeczy to jeszcze z czasów PGR jak mu przynosili inni. Spytam jeszcze sąsiada i wujka. Mi napewno niepotrzebne, ale żal w złom wyrzucić.
  4. Do zagranicznego niczego to raczej napewno nie jest, bo nic zagranicznego za ojca nie mieliśmy.
  5. Ma tylko ten jeden wypust. No za Chiny nie kojarzę żeby do czegokolwiek taka śruba była kiedyś potrzebna. A mam ich gdzieś pod 40szt, także to nie przypadek, że sa. Nakretka na klucz 24, zwykły gwint. To jeszcze ojcowe, także napewno nie do zagranicznego pługa. Anny nie mieliśmy nigdy
  6. Od czego to śruba? Robię porządki i sporo ich mam, a nie kojarzę nic, do czego by pasowały?
  7. Ta. Choć taki plus
  8. Mówiłem, że się do handlu nie nadaje. Umówiłem się z kobietą, zajezdzam..a tam chłop 😥
  9. Nie no, co mi z olewania - tyle, że opony będą dalej leżeć? Bez sensu. To, że ktoś tam coś głupiego powie, czy napiszę od razu nie skresla przecież człowieka. Może mieć ktoś gorszy dzień. Rozumiem, ale przez to, że rozumiem nie staje się to mniej denerwujące, czy śmieszne. Ja już pisałem, że nie mam nerwów do handlu. Pisałem o pługu jak wujek znajomego brał i najpierw że drogo, choć jeszcze go nie oglądał (400zl za ug3), potem że czemu nie dorzucę łącznika centralnego, potem czy załaduje im, a na końcu czy może mi zapłacić w ratach.. Dodatkowo nie mam smykałki do targowania się. Byłbym tym jedynym handlarzem, który autentycznie dopłaca do interesu 😅 A to ja wiem, nie musisz mi mówic. Jakoś tak mam, że nawet w kwestiach jakichś pier**l lubię dopytać, czy się upewnić. A że na miejscu nie mam kogo, a internet daje złudzenie bycia anonimowym, to tutaj jakoś łatwiej 🤷
  10. Ale ja nie mówię, że jej nie szanuje. Odpisalem, niby się dogadaliśmy i wieczorem po pracy jej mam podrzucić. Kurcze o na 21 się umówiliśmy..może co z tego będzie. Swojej powiem, że muszę dłużej w pracy zostać 😅 Dlatego w treści napisałem dużymi literami, że cena za komplet 🤷 Specjalnie napisałem dużymi, żeby nie było niedomówień. Ale ewidentnie ludzie nie czytają, tylko zdjęcia oglądają.
  11. Poważnie zetorki Ty to odbierasz jako dramatyzowanie? Spokojnie, odpisalem
  12. Co jest z ludźmi nie tak? Połowicy wymieniałem opony zimowe, bo miały tak 4.5-5mm bieżnika. Wystawilem na olx - może ktoś będzie chciał na dojeżdżenie sezonu. Wystawilem za 100zl. Wstawilem chyba z 8 zdjęć - kazdej opony z bliska bieżnik przy ograniczniku, zdjęcia po dwie z troszkę większej odległości, zdjęcie dot, zdjęcie modelu i rozmiaru. Treść ogłoszenia "Sprzedam 4 opony zimowe Kormoran Opony z jednego kompletu, równo zużyte. Bieżnik 4-5mm Nie były naprawiane Dot 23-25/17 Cena ostateczna ZA KOMPLET 4szt. Sprzedaż tylko całości. W rejonie Braniewo - Pienieżno - Orneta - Lidzbark mogę podrzucić w cenie gazu." No i jako, że tak w środku sezonu, to wiadomo, że zainteresowania nie ma. Ale dziś ktoś napisał. Zgadnijcie jakie można zadać pytanie do takiej treści ogłoszenia...
  13. A mozliwe, że są wysoko i kat padania światła jest za duży i nie widać różnic. Ja nocą generalnie nie sieje nigdy. Orka, uprawa tak, ale nie siałem po ciemku. No może raz, ale to było dosłownie pol hektara czy hektar żeby skończyć wszystko.
  14. I jaka opinia? Ja mam na kierunkowskazach i jest ok. Ale ostatnimi czasy coraz gorzej mi się nocami robi. Wolę już dzień dłużej porobić, ale nie jeździć w nocy jak nie ma absolutnego musu
  15. Duża kabina, daleko odsunięte boki, strasznie odsunięty tył - ch*ja widać. A w case komin mógłby być na słupku, ale też aż tyle nie mam pola, żeby mi to przeszkadzało. W dzień to uj - w nocy górnych świateł nie odpalam, bo mnie wk***ia jak wali po kominie. A właśnie - jest jakaś dobra farba żaroodporna? Bo stary komin wyczyściłem i prysnalem zwykła farba w sprayu żaroodporna
  16. To musisz do ciężkiej serii w dużej kabinie wsiąść Tu się zgadza, ale znowu nie jest to coś, przez co miałbym drugi raz nie kupić tego ciągnika MTZ w ogóle jak na szczudłach wyglądają. Parę skosów mam, że czułbym się w nich niekomfortowo
  17. Myślę, że to jak z każdym innym - jak trafisz zadbany, to będziesz chwalił. Jak trafisz zajechany, to będziesz narzekał. Generalnie mam porównanie tylko do ciężkiej serii 4bez turbo. Już pisałem parę razy w temacie tym jakie mam odczucia, ale w sumie można powtórzyć. Tylko jak mówię - porównuje 6 garowego casea, to 4 garowego zetorka. - mega zwrotny - wspomaganie chodzi lżej niż w zetorku nowy orbitrol - kabina jest dużo lepiej wyciszona (w obu mam dojebanie uszczelki, w zachodnim podniszczona tapicerka - widoczność, zwłaszcza do tyłu jest dużo lepsza - hydraulika, jeśli chodzi o sterowanie jest "fajniejsza" - praca silnika to w ogóle bez porównania. Orka - spalanie absolutne minimum jakie mi się udało uzyskać to 15.5 vs 16z groszami i czas hektara 1h 30min vs 1h 50min, prędkość w najlżejszej ziemi to max~7 vs na miekko 10 (no ale wiadomo, że tak nie jezdze) - na korzyść zachodniego wszystko. Talerzowka, to w zetorku 8 w najlepszym wypadku vs 10-12 w zależności od warunkow. W casie czuć, że ten silnik chce jechac - co do skrzyni, to w casie mam wyrobione takie pierdolniki na cieglach, ale pnawet nie licząc tego, to zdarzy mi się zazgrzytac, ale nie wyskakują biegi, jest wszystko mechaniczne, jest ich więcej do pracy w polu Minusy to napewno ceny i dostępność części. Mieszkam na zadupiu i tutaj nawet filtrów od ręki nie dostanę większości. W serwisie też trzeba czekać aż ściągną. Np taka pierdoła jak myślałem, że zgubiłem śrubę od spuszczania płyny z bloku - gwint calowy jakiś drobny. Pewnie do dobrania i kupienia w necie, ale myślałem że będzie szybciej zadzwonić i przepłacać w serwisie. To się okazało, że w PL nie ma takiej śruby - do ściągnięcia z Francji w ~tydzien.. To samo jak uszczelnialem przód i patrzyłem z ciekawości na części np półosi, czy tam kosza satelit, to niektórych rzeczy nie ma w pl i kosztują po ponad 2k dolarów/euro za sztukę. Jak przed zakupem robiłem wywiad co do cen, to np chłopak z forum napisał, że synchronizator któryś jest nie do dostania nowy w kraju i trzeba ściągać ze stanów - ponad 10k zł za jedną część. Także w takich rzeczach jak skrzynia człowiek skazany w większości przypadków na używki. Kupiłem, bo miałem drugi, do którego dostanę części i znajdę mechanika. Dlatego mogę sobie pozwolić, żeby np case stał trochę czasu. Jakby nie to, to bym nie kupił. Ale to się tyczy każdego zachodniego.
  18. Dwie świece płomieniowe i grzałka w dolocie - na jednym obwodzie chciałbym to zrobić. Grzałka to spirala w miejscu, gdzie rura od filtra wchodzi w kolektor. Potem kolektor w tym miejscu rozgałęzia się w prawo i w lewo i w każdym rozgałęzieniu jest jedną świeca
  19. Nie chcę już spamować w znalezionych znowu o tym samym, to tu może ktoś podpowie. Chce pociągnąc nowa instalacje pod świece, grzałkę, dodatkowe oświetlenie i ewentualnie coś jeszcze. Czy prawidlowe będzie jak: - zasilanie z rozrusznika - na kablu główny bezpiecznik - skrzynka z bezpiecznikami na poszczególne obwody - za bezpiecznikami przekaźniki i włączniki ? No i jeśli ok, to: - z tego co pisali, to na świece i grzałkę przewód 6mm (taki też oryginalnie szedł) - jakie zabezpieczenie? - światła chyba przewód 2.5 i też jakie zabezpieczenie - wszystko ledowe ~40-50W/szt, na jednym obwodzie 2szt. Obwodów ze światłami będzie zapewne 3, max4 - oprócz tego podepne to co już mam na innym obwodzie i go zlikwiduje, tzn gniazdo zapalniczki, USB - poza tym zostawię pewnie ze dwa obwody, żeby były wolne - przy takiej instalacji jaki główny przewód zasilający i jak go zabezpieczyć w sytuacji, gdy max na raz będzie włączone albo dwie świece+ grzałka, albo 3-4zestawy lamp (najczęściej będą 2) + usb - przekaźniki 541?
  20. Na moje, to tak jak @Chota pisał - podpiąć się czystym paliwem z pewnym przewodem z pominięciem tak dużej ilości układu ile się da i bedzie wiadomo chociaż z której strony szukać przyczyny U mnie jeszcze dusił się po dodaniu gazu jak miałem zapieprzony filterek na pompce zasilającej, ale to domyślam się sprawdziles
  21. U mnie o tyle chujnia, że budynki niskie i nie podniosę na maxa. Tak że musze trochę podnieść i zsunąć resztę.
  22. No to mialem swoje 3 przyczepy, dwie pożyczone i jak pojechałem z pierwszą wysypac, to jak wróciłem, to już trzy były pod korek zasypane. ch*j nie robota
  23. Nie chodzi o wybawienie. Toć ja nie mam do kogoś pretensji, że zamiast u mnie kosić 15ha lexionem z 9m hederem woli pojechać na kilkaset ha w jednym kawałku. Chodziło mi tylko, żeby ogólnie pokazać jak ta sytuacja wygląda. Tak i mówił "znajomy", który zarządzał takim jednym gospodarstwem. Znajomy w "" bo to obcy chłop tyle, co ja wiedziałem kto on jest, on wiedział kto ja jestem i z racji pracy mojej czasem rozmawialiśmy, mieliśmy wspólnych znajomych itd. Tak czy siak mówił, że jak on ma kupować nowy kombajn, spłacać, serwisować, płacić dla operatora, go bardziej mu się opłaca wynająć firmę. Wpadali do niego na 3kombajny takie ~20 paro letnie i cały sezon siedzieli. Mieszkam na północy warmińsko mazurskiego, a oni mieli blachy z kujawsko pomorskiego. Kiedyś mnie poratował jednym kombajnem, jak się obkosili u siebie, to liczyli 200-220zl/ ha + paliwo. To miałem skoszone za 300zl, gdzie za bizona trzeba było wtedy zapłacić nie mniej.
  24. Zapomnij. U mnie najgorzej, że jest kilka dużych gospodarstw. Dwa, gdzie powierzchnia idzie w tysiące i jakieś paruset ha też się znajdzie. No i jak ktoś ma kombajn, to woli iść do nich na usługę, gdzie wyjeżdża i jak np ten znajomy, co mi skosił - jeździmy, dzwoni telefon, rozmawia z kimś i mówi, że kosi u mnie, a potem ma do dużego jechać, bo tam ma 200ha owsa do skoszenia. To tacy pier**la na paręnaście ha przyjeżdżać. Jeszcze w kuzynie jedyna nadzieją, bo miał kupować komabjnu na usługi,a swojego ma niedużo i byłby kombajn wioskę obok. Ale coś ciężko mu zakupu dokonać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v