Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. A ja tak sobie myślę, że jak ktoś chwali się jakimś zakupem, ale już na podstawowe pytanie, które zawsze pada, nie odpowiada to: a) ukradł b) zaniżył kwotę na umowie c) siarczyście przepłacił d) tata nie powiedział ile zapłacił e) jest człowiekiem w tym typie jak napisal @TheraRolnik
  2. Na TVN pokazują deszcz w sobotę, na yr nie pokazują deszczu w ogóle, a połowica gdzieś sprawdzała to może we wtorek. Fajnie. No i długoterminowa do 7 pokazuje w dzień koło 10max, a w nocy cały czas przymrozki
  3. Czyli pewnie zapłacił dużo za dużo.
  4. Tak z jesieni. Wczesna wiosną było bardzo podobnie. Teraz sucho. Ostatnie dni to było po paręnaście stopni, teraz ma się od soboty ochłodzić i przez tydzień w okolicach max 10w dzień, a w nocy minus.
  5. Ja generalnie też jestem zadowolony z packera, ale np na.ciezkoej ziemi jak robię przedsiewnie, to na najcięższej glinie muszę parę razy tym zestawem latać, żeby jako tako to wyglądało.
  6. W robocie mielismy. Robił w zasadzie prawie tylko z talerzowka tolmet astat 3m i co roku hydraulika do roboty, nawet parę razy w roku.
  7. Ja u siebie do kultywatora dolepilem packera, to mam mieszane uczucia. Ziemię mam od bardzo ciężkiej, do dość lekkiej i w jednym miejscu potrafi pchać przed sobą, a w drugim tak się oblepi, że staje w miejscu. A jak się ciągnik sprawuje z tym zestawem? Uciag pewnie bez problemu. Jaki masz zasyp siewnika? Na rozłożonym jest stabilnie?
  8. Jeśli będzie plon i cena, to sporo osób bardzo dobrze wyjdzie na zbozu. Gorzej jak cena nie będzie taka jak się spodziewaja wszyscy, albo jak przypierniczy susza. No ale i tak nikt się nie przyzna, że wtopił. A skala wtopy przy tej wysokości nakładów może być bardzo nieprzyjemna
  9. Samemu to daj spokój. My tu ze znajomym mechanikiem we dwóch i czasem jeszcze jedna ręka ekstra by się przydała. A tak jeszcze znowu przy okazji - coś to rozbierać, odzyskiwać -walki, piasta że szpilkami są ok, więc chyba można by było, bo to tanie rzeczy raczej nie są. Zjechane sa satelity i obudowy wszystkie popękane
  10. 👍 Ale jakbyś tam znalazł chwilę, to byłbym wdzięczny. Chyba, że nie możesz, to pisz śmiało. Wszystko kwestia ceny. Z pakowaniem ni chciało mi się bawić przy pierwszych paczkach, ale już przy kolejnych szybko szło. Kartonów mam od uja. Stretch jeszcze pierwszy co kupiłem to nawet połowy nie zużyłem. Tylko taśmy klejącej dokupić u w wolnych chwilach można pakować. Zawsze to lepiej zarobić powiedzmy 5dych po odjęciu kosztów, niż 10 na złomie. Niby nie dużo, ale jak ktoś więcej rzeczy sprzedaje, to zawsze to jakiś grosz się z tego robi. Ja pompy zostawiłem, są w miarę na wierzchu do wymiany, tylko ta mikro wymieniłem tak profilaktycznie. Teraz mam wymienione wszystko od końca skrzyni do sprzęgła i mam nadzieję po złożeniu juz tam nie musieć zaglądać. No ale zobaczymy jak to wyjdzie w praniu.
  11. Jeszcze mam mikropompke - stara działała normalnie (ale nie mierzyłem ciśnienia), ale już wymieniłem na nowa No tak zrobię, najpierw tutaj niech powisza zdjęcia chcile. To i tak jeszcze myślę że 2-3tygodnie.zsnim za ten skok się będę bral. Przeczytałeś tam wiadomość, co Ci jakiś czas temu pisałem?
  12. Domyślam się, że.ja nierówna powierzchnię dużo pójdzie, ale mniej roboty dla mnie. A jaka to farba? Może na próbę bym kupił i zobaczył jak to wychodzi. A tak przy okazji. Ktoś by coś takiego do czegos chciał? Wyjęte z 8145, poza zaspawanymi satelitami wygląda wszystkimi ok. Jak złożymy dziada, to będę się brał dalej za złom i nie wiem czy to zostawiać, czy w złom. Wałek to sobie najwyżej utne - zawsze do czegoś się przyda. Łożysko nówka.
  13. Takie pytanie - jest jakaś farba, którą można by było pomalować goły suporeks i cegłę? Mam kurcze w środku garaz nieotynkowany, nie chce mi się z niczym bawić z jakimiś płytami, czy tynkowaniem, a chciałbym go trochę odświeżyć
  14. Gdzie tak napisał?
  15. Jaki masz z tyłu wał? Bo na telefonie nawet jak powieksze zdjęcie to nie widać dobrze
  16. U mnie też pokazują teraz od soboty prawie cały tydzień delikatne opady. Najgorzej, że w piątek na dzień do roboty, a po robocie nie zdążę wszystkiego rozsiać. Jak utrzymają prognozę to chyba trzeba będzie w czwartek wieczorem na działkę dalej od domu sypnąć, a wtedy w piątek po pracy koło domu. Jak im się nie odmieni. Przez 3dni wiele może się zmienic
  17. Kurcze u siebie nawet nie wiem jaka mam stawkę 🤔 Za 30ha fizycznych ( na papierze wszystko 3b, kiedyś przeliczeniowych było 35) place teraz niecałe 1320 raty. W tamtym roku było mniej niz 1300
  18. Po Twoich postach widać, że Ty chyba z tych takich najmądrzejszych rolnikow. No niby tak. Tylko miejscami chyba samolotem 😐 U mnie ani zboże, ani zielsko jeszcze za specjalnie nie ruszyło. Widzę po sobie, że jeśli na jesieni nie zdążę opryskać, to na wiosnę jednak lepiej sprawdza się późniejszy oprysk - gdzieś w połowie kwietnia. W tamtym roku po jesiennym oprysku robiłem poprawke jakoś końcem marca/początkiem kwietnia i później jak przyszła temperatura, to pojawiło się jeszcze jednak dużo nowych chwastów, tak jakby jeszcze nie wszystko wylazło z ziemi
  19. Miałem ciąć ramę od rozrzutnika, ale kurcze jak zobaczyłem ceny stali, to chyba jednak tylko potnę go na kawałki i złoże gdzieś w kącie pod dachem
  20. Może jednak kolo weekendu przyatakuje. Zobaczymy co zmienia w prognozach
  21. Gdzieś już chyba się chłopak z sąsiada nabijał w sprawie nawozow. Chyba, że go mylę z kimś.
  22. Jest m poza domem. Wysłałem matule żeby dokonała precyzyjnych pomiarów. No i ziemia jest na górkach spękana i wysuszona na 05-1cm. Poniżej ziemia jest ładna ciemna, nie mokra, ale wilgotna
  23. Bo ja wiem. Pryskalem i ładnie wszystko wzięło. Tylko że w paczce są dawki pod minimum, ja pryskalem w max. Jak sądzicie co robić z nawozem? Najpierw plan był taki, że pierwszą dawkę rozsieje, jak zawsze, początkiem marca i wtedy jeśli zboże będzie ok wyglądać, to szarpne się na te saletrę po 3k. Potem przyszła wojna i z 3k zrobiło się 6k. A po tyle to napewno nie będę kupował. No to w takim razie myślę opoznie pierwszą dawkę. Najpierw nie siałem bo było mokro, tak że dołków bym nie przejechał, a i po górkach bez napędu nie wiem czy by przeszedł, bo przymrozki były słabe rankami. Potem nie siałem bo zrobiło się sucho i pokazywali deszcz. Teraz się rozmyślili i deszczu na najbliższe dwa tygodnie ani widu ani słychu (miał być w okolicach przyszłego weekendu, ale przenieśli jeszcze na kolejny). No i tak zostałem z ręką w nocniku. Z mokrego pola zrobiło się nagle wysuszone pole. Dołki wilgotne, ale myślę do przejścia, a górki spękane. No i co teraz z tym fantem robić? W nocy przymrozki, z rana trochę wilgoci jest, ale potem tylko słońce i wiatr. Po odliczeniu tego co wymoklo to myślę, że mam gdzieś w okolicach 90kg N/ha. 1) Siać całość póki choć z rana jest wilgoć? 2) Jak do teraz nie posiałem to już czekać na deszcz, bo bez sensu w taka suszę? 3) Rozsiać teraz powiedzmy 60kg/N póki jest troszkę wilgoci z rana a 30kg/N zostawić sobie na deszcz ( w końcu kiedyś musi przyjść)? Jakos zawsze co roku udawało się w pierwszej połowie miesiąca zrobić N1 i początkiem kwietnia N2, a w tym roku d*pa wyszła i nie wiem kompletnie jak to rozegrać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v