Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7870
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Aż tak się nie leje, to myślę, że zostawię to sobie na zimę
  2. A dużo masz tych placów? Ja tyle mniej więcej, co tam na tych zdjęciach widać. Dziś poszedł siarczan, odżywki, t1, no i skracanie - nie będę na parę arów robił oddzielnego oprysku bez regulatora.
  3. A skąd. Koleś wskazał aku i go wymienił. Po dwóch miesiącach ten sam problem. Koleś olewa. Umówiony jestem na 8maja w innym zakładzie, też niby specjalizującym się w Volvo. Na necie różnie piszą, jak temat na grupie założyłem - od styków, przez rozrusznik, po czujnik wału 🤷
  4. Głupia sprawa. Było nalane dużo wody, tzn dużo więcej niż jak sprawdzałem i po prostu nie było widać ruchu wody 🤦 dopiero jak spuściłem wodę do niższego poziomu, to było widać ruch. Dobre pół godziny straciłem na rozkręcanie wszystkiego 😅
  5. Narazie, odpukac, tak. Jutro odepne opryskiwacz, to posprawdzam jeszcze raz wszystkie płyny, ale żadnych wycieków nie widać. W maju myślę, że z tyłu wyciek z tych ramion na dole usunę. Ale niestety poci mi się dość mocno między silnikiem a sprzęgłem. No ale tego nie zaczepiam nawet. Miałem coś tam myśleć z tą pompa, ale w maju wyskoczył mi lekarz dość drogi, do tego nieplanowany duży wydatek w auto i wolna kasa się rozeszła. Także coś poważniejszego to planuje gdzieś pewnie po sezonie i po dopłatach (albo sprzedaży zboża).
  6. U mnie co roku ten sam ból - mam kawałki gdzie jest naprawdę ładne zboże, a mam taką biedę, że szok. Oczywiście bardziej patrzy się na te fajne kawałki, ale kombajn pokazuje, że jednak tych słabych jest więcej. Nawet na jednej działce, gdzie zasobności i pH takie same, taka sama agrotechnika, a różnica potrafi być naprawdę bardzo dużą. Ale jak przyzwoicie zboże wygląda, to aż przyjemniej się pracuje od razu.
  7. Ja jeszcze robiłem próbę opryskiwacza i czekam żeby się trochę wiatr uspokoił, bo strasznie daje. Ale gdzieś po 16 będę wychodził rozrabiać. Masz zdjęcie, co dla Ciebie znaczy rzadki łan?
  8. Spuściłem powietrze, nabiłem na 2/3 z tych dwóch. No i kurcze muszę powiedzieć, że wskazówka ani drgnie Spuściłem powietrze, nabiłem na 2/3 z tych dwóch. No i kurcze muszę powiedzieć, że wskazówka ani drgnie
  9. Zamiast takich kogutów do małego ciagniczka wolałbym chyba za te pieniadze kupić oświetlenie do maszyny. Nawet takie na magnesy przenośne, czy odblasków parę pomontowac.
  10. Polazlem zobaczyć jak tam zboże, czy się kwalifikuje do skracania. No i tak to wygląda. Pierwsze dwa zdjęcia - najładniejsze miejsca koło domu - aż przyjemnie wyjść popatrzeć. Trzy kolejne zdjęcia to placki po pleśni, dużo tego nie ma, ale z miejscami, gdzie mi wymoklo, to pół hektara psu w d*pę. Oczywiście takie placki, że ani to czymś innym przesiać, ani co z tym robić. A jak tam @warchest u Ciebie to wygląda? Bo chyba też pisałeś o pleśni i ta sama odmianę mamy. Trzy kolejne zdjęcia to słabsza działka. Też są miejsca, gdzie fajnie poszło, a są jak na ostatnim zdjęciu, gdzie uj strzelił obsadę 🤷. Generalnie to powiedziałbym, że zboże (na tej słabszej dzialce) wygląda tak, jak powinno wyglądać po pierwszej dawce N. Skracanie tutaj narazie odpuszczam - dopiero w najładniejszych miejscach kolanko odrywa się od węzła krzewienia - gdzie koło domu w lepszych miejscach jest dobre 2cm. Także dziś koło domu skracanie, t1, odżywki, siarczan magnezu. A jutro na słabszej działce t1, odżywki, siarczan. Czy będę skracal, to zobaczę pewnie za tydzień. No i trzeba będzie zrobić poprawkę herbicydu - miejscami (kilka placów po parędziesiąt m²) bardzo dużo chabra mi wylazło. Ale to też poczekam do przyszłego tygodnia. Niech teraz po deszczu powylazi wszystko, co ma wyleźć i zobaczymy, czy tylko te placki opryskami, czy trzeba będzie wszędzie. Generalnie w porównaniu z ostatnim razem jak byłem, to widać, że zboże poszło, ale nie ma takiego wigoru. Gdzie w tamtym roku wydaje mi się, że gringo snuło się po ziemi, a borwo super już wyprostowane, szczota była. A w tym roku tak bardzo bardzo słabo się zbiera. Troche po lekarzach ostatnio się włóczyłem, to różnie to zboże wygląda. Miejscami rewelacyjnie - u kilku takich dużych gospodarzy, to bajka - dziesiątki ha w kawałku, wszystko rowniutkie, ciemne, aż miło popatrzeć. Ale są też i miejsca, gdzie widać, że ludzie przyoszczedzili na azocie. Przykro wygląda pole, takie na oko ponad 50ha, zboże rowniutkie, gęste, ale kompletnie blade.
  11. Miałem promaru, ale widzę, że konstrukcja podobna. Kupiony był od wujka, kotremy padła przekładnia. Miał koło 8lat jak go kupiłem i używałem ze 4. Plusy: - na tyle, na ile Ci trzeba, to rzuci spokojnie i nie zauważyłem też żeby było coś nie tak z równomierności a Minusy: - mega słabe malowanie - co roku czyszczenie, malowanie. Ogólnie rdza. W ostatnim roku to mi zgniła tuleja, na której jest wajcha od otwierania/zamykania recznego - regulacja otwarcia zasow (taka na śrubę z gwintem) - bardzo ciężko chodziła. Nie wiem jak wujek, ale ja w zasadzie raz w sezonie musiałem wszystko rozbierać i czyścić, bo mycie nie starczało - mieszadło na tym samym walki ci talerz. Niby nie było jakiejś tragedii, ale jednak trochę potrafiło przytrzec nawozu - otwór, przez której wchodzi ośka do mieszadła zbyt duży i drobniejszy nawóz (jak mocznik) wypał się tamtędy - ja kupiłem w zasadzie skrzynie z tarczami, a przekładnie i lopatki musiałem oddzielnie dokupić - u wujka przekładnia wytrzymała koło 8lat, wysypały się łożyska i w czasie pracy talerze się zderzyły i zrobiły rozpierdol. W przekładni zwykle struby - nie do rozebrania po tylu latach. Nowa przekładnie rozebrałem, wymieniłem łożyska (wszystkie były jakieś bezmarkowe) i dałem śruby z kwasowki do złożenia. - bardzo dużo nawozu sypie do przodu. Niezależnie jak miałem ustawione łopatki, to więcej było mycia ciągnika, jak rozsiewacza. Poza tym, co by tu powiedzieć - sieje. Sieje rowni obie strony - największy plus względem lejka. Zrobiłem nadstawki, lacznien~800kg saletry - nic tam nie popękało itd. W praktyce najbardziej wkurwiające to było to, że zasuwy są wiecznie zawalone pomimo mycia i to, że strasznie rzucał do przodu nawóz, no i malowanie, naprawdę dramat. Wujas za nowego koło 2010r 600l dawał ~2400. To takie ogólne uwagi, ktore myślę, że mogą się tyczyć większości tego typu konstrukcji. Aha hydraulikę dołożyłem sam - działala spoko i bardzo ułatwiała. Osobiście bralbym z nią. Wujas miał na linkę, ale po tych 8latach uj tam wszystko strzelil
  12. daron64

    Amazone za-u 1801

    Nawozy na wiosnę zakończone, to można coś tam powiedziec. Wymieniłem plastikowe pierścienie - sprzęgiełka na walkach. Jeden się rozsypał, ale kupiłem wszystkie, bo tak już nie wyglądały szalowo - 4szt po 60pare zł (w woreczku amazone). Co do równomierności wysiewu, to problem miałem z szerokością. Jedna tarcza jest bez farby, druga na żywo wygląda na czerwoną, ale miejscami są resztki starej farby - pomarańczowej 🤷 w praktyce rozsiewacz rzuca mi na boki do kolejnej ścieżki - czyli lacznie ~24m, z tym że zauważalnie im dalej na bok, tym mniej nawozu. W instrukcji jest zdanie, że mniejsze szerokości rozseiewu otrzymuje się poprzez nałożenie na siebie kolejnych przejazdów. N1 poszło 16marca, N2 13kwietnia -nie widać po zbożu żadnych pasów itp, więc chyba faktycznie po nałożeniu się na siebie kolejnych przejazdów rozsiew robi się równomierny. Odczepie go, to zdjeme przekładnie i pozmieniam olej, no i od spodu trochę go wyczyszcze i zabezpiecze. Znalazłem jedna dziurkę - na skośnej ściance od środka. Taka dziwna slrawa, bo generalnie blacha wkoło nie wygląda na jakąś zgnita, a dziurka jest 🤷 Poza tym bez zastrzeżeń - przy zmianie pierścieni zaglądałem do przekładni - tryby wyglądają bdb, a luz praktycznie żaden. Wszystko chodzi cichutko, leciutko.
  13. Wysłałem, głupi limit wielkości wiadomości, także mam nadzieję, że nic nie pominąłem.
  14. daron64

    Renault

    Może sam właściciel odmalował. Jak nie, to ryzykowny zakup. Ale jak widać po pierwszym komentarzu nie brakuje cały czas ludzi, którzy kupują oczami 🤷
  15. A nie zmienia się całych talerzy? Masz table, czy Ci podesłać zdjęcia? U mnie na moich tarczach i łopatkach (rzuć okiem w galerii) rzuca mi na prawo i na lewo do kolejnej ścieżki (ścieżki mam na ~12.5m, czyli jakieś 24m rzuca), z tym, że im dalej od środka rozsiewacza, tym mniej. W praktyce, to jeżdżę w kazdej ścieżce i chyba przez nałożenie się na siebie kolejnych przejazdów powstaje równomiernie rozsiew przy moich tarczach. Takie też zdanie było w instrukcji - że mniejsze szerokości rozsiewu uzyskuje się poprzez nałożenie się na siebie. 16marca poszło N1, 13kwietnia N2 i nie widze żadnych pasów na polu.
  16. daron64

    Brak gazu

    Tam wszystko mechanicznie? Rączka/pedał, ciegielko, rączka na pompie? Najpierw bym na samej pompie (po odpięciu cięgła) sprawdził, czy chodzi ok
  17. https://www.olx.pl/d/oferta/siewnik-do-nawozow-promar-zlotnik-CID757-IDU7Lrm.html Wujek w 2010 za 600l dał zdaje się 2400 z tego co mówił. No i jest mniej pożarty od tego
  18. Współczuć można, jak się trafi maruda, który najpierw chce wszystko sprawdzać, a potem o byle pier**le się przypieprza. No ale jak sobie wyobrażasz kupić ciągnik i nie sprawdzić podnośnika, czy jak biegi wchodzą? Sprawdzenie stanu oleju to jakaś fanaberia? Podpięcie choć przyczepy i zobaczenie czy hydraulika zewnętrzna chodzi, to też chyba nie jest jakieś uj się jakie sprawdzanie? Jak kupowałem zetorka, to wziąłem ze sobą wujka - bo maruda i jego syna, bo on najwięcej u nich jeździ tym ciągnikiem. Ja w zasadzie nie sprawdzałem nic sam. Kuzyn się przejechał, jakaś przyczepę podpisaliśmy, bez marudzenia, ale też bez jakiegoś olewania. Wcześniej jednego oglądaliśmy, to gospodarz bez płynu wyjechał nim z szopy i tyle oglądania było. U innego handlarza - można było sprawdzać do woli, co się chciało, jeszcze inny - koleś pokazał gdzie ciągnik stoi - róbcie co chcecie, sprawdzajcie co chcecie i sobie poszedł na pół godziny. Moim zdaniem jak ktoś konkretnie podchodzi do sprawy, to czemu miałoby się komuś współczuć. A z kolei u kumpla, to tylko się nim przejechałem. Kumpel go odpalił, posprawdzam czy wszystko chodzi, porobił niedociągnięcia i tyle. Nic nie sprawdzalem @soltys48 myślałem, że dla siebie kupiłeś
  19. Kupować od obcego, to nie wyobrażam sobie inaczej. A to co się napisali, to i tak tylko podstawy, żeby na start się nie wp***dolic na minę. To ma 40lat, choćbyś niewiadomo jak nie sprawdził, to może coś zaraz po zakupie pierdolnąć. Ale uważam, że i tak wypadałoby najdokładniej jak się da sprawdzić - żeby ryzyko jakoś zminimalizować
  20. Tak naprawdę, tak jak pisali - na wszystko. To staruszki już. To co wypisze, to w dowolnej kolejności: - kompletność plastikow, raczek, przełączników itd - niekotre rzeczy potrafią mieć kosmiczne ceny, albo być trudno dostępne - powiedz żeby był zimny - możesz sobie poczytać jakie są u mnie problemy, a np regeneracja pompy tania nie jest (ponad 4k, a do starszych, czyli takich jak chyba w 85 będą - ponoć słabo z częściami, a nawet jak są, to byle pompiarz Ci nie zrobi) - stan płynów - silnik, skrzynia, mosty - też na ostatnich stronach pisałem ile niektóre elementy do mostu mogą kosztować, jakby były zużyte (najdroższe co znalazłem to po ~2k dolarów/euro). - jak działa skrzynia biegów - najczęściej o czym piszą ludzie, to wyskakujące pod obciążeniem biegi/reduktor. U mnie 3 wchodzi z leciutkim zgzytem - pod górkę, albo z obciążeniem, że dwa-trzy razy wyskoczyła mi wajcha ta koło siedzenie mała - jak przełączyłem na wolniejszy zakres, ale tak dziwnie, bo wrażenie było jakby sama wajcha się dobrze nie zazebila, gdzie powinna 🤔 ale np jak przerzucałem na ten wolniejszy zakres i ręką przytrzymałem wajchę że dwie sekundy, tylko żeby ruszył ciągnik - to nic się nie działo, te wyskoczenie miało miejsce tylko bezpośrednio po "zredukowaniu" jak ruszyłem. Poza tym nic się nie dzieje - biegi wchodzą, nie wyskakują. Części, o ile są - tanie nie są. Jeden ze znajomych robił skrzynie, to mówił, że dramat - roboty od ch*ja, rozebrać trzeba wszystko w mak, trzeba szukać części itd. Ale np drugi ma ten sam rocznik i tylko sprzęgło robil - hydraulika - u mnie jest zalana zwykła hl-ka, ale działa (zdaje się) bez problemów - wspomaganie chodzi mega lekko, naprawdę - w zetorku mam nowy orbitrol, to w casie chodzi dużo lżej. Podnosi bez problemu na małym gazie, ale delikatnie mi opada/podnosi na max podniesionym - jak stoi na wolnych obrotach. W czasie pracy nie zauważyłem niczego takiego - wypadałoby sprawdzić wom pod obciążeniem No czyli tak jak w każdym ciągniku. Tylko trzeba mieć z tyłu głowy, że każdy brak, niedociągnięcie, nieprawidłowa praca, to potencjalnie większe koszty niż w przypadku polskich. Części też raczej internet, ewentualnie na zamowienie Edit Co do płynów, to niby oczywiste, ale kiedyś ciągnik oglądałem i nawet nie pomyślałem i tym, pod koniec oglądania wyciągam bagnet z silnika, a tak sucho - nawet grama nie było. Jak wziąłem od znajomego, to szczerze go nie przeglądałem mocno, a potem z tego co sprawdzałem, to też dość luźno podchodzili do kwestii poziomu płynów 😅 Edit 2 - stan przedniej osi - sam sworzeń nowy, to ponad tysiak
  21. Po co robić/kupować jakieś przejściówki 😅
  22. Tutaj najmocniej widać, bo pierwsza dawka to bylo ustawianie rozsiewacza. Chyba za często tam łaziłem, że tej różnicy tak się nie zauważylo. Miałem sobie w tym sezonie robić zdjęcia z dokładnie tych samych miejsc, żeby widzieć różnice, ale oczywiście uj z tego wyszedł.
  23. Co wyjdę na pole, to od lutego nie widzę żadnej różnicy, tyle że zboże jakby trochę wstawało. Ale jak sobie przejrzałem teraz zdjęcia, to jakaś tam różnica jest. 1zdjecie - zaraz po N1 (16marca), 2 zdjęcie koniec marca, 3 zdjęcie po N2 (13 kwietnia). To samo miejsce, tylko ostatnie foto zdjęciem jest z naprzeciwka ścieżka obok. Na tym kawałku poszło łącznie ~450kg saletry
  24. @bratrolnika pa na to 😳😅
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v