No i co z tego że nie ma? W latach 70-80 natrysk na denka przy turbo to rzadkość a o chłodnicy to mogłeś pomarzyć a mimo to niektóre silniki przeżywają kilkukrotnie te wypierdki dzisiejsze z natryskami, chłodnicami i innymi cudami.
Kiedyś tak wjechałem Ursusem z kabiną do garażu z 600 kg paletą. Jak opuściłem paletę to kabina oparła się o sufit Ale upuszczone powietrze z kół załatwiło sprawę
A co ma być? Sprawność przetwornic będzie porównywalna, reszta to jakość wykonania, użytych elementów i waga chłodzenia a to jest najcięższe z tej gromady. Zobacz sobie ile waży 300A EWM który 100% cykl pracy ma przy 190A w 25 stopniach albo kempomat 320 który ma 100% przy 220A. To są klocki po 100 kg a nie popierdółki do noszenia pod pachą.
Jeśli ten półautomat spełnia zadanie i jest sprawny to trzeba się cieszyć i mieć nadzieję że będzie chodził jak najdłużej ale to żerowanie na ludzkiej niewiedzy...
A kolega wieży w wróżki i krasnoludki? Spawarka jak spawarka, ma spawać ale cykl pracy to bujda i tyle. Dla przykładu Kemppi 320A przy wadzę niemalże 50kg ma 100% cykl pracy na poziomie 180A. Ciekawe jak w tym Tajgerze to zrobili skoro waga prawie dwukrotnie niższa a prąd przy cyklu pracy 100% większy o 40A
Z życia wzięte. U nas był kiedyś taki eksport z szybszą skrzynią, poleciało koło zębate 3 biegu i było do nie dostania łącznie z wycieczką do Czech. Wszystko co było w sklepach miały inny moduł zęba albo inne wymiary. Ciągnik rozpołowiony stał ponad rok, skończyło się na dorobieniu koła na zamówienie, koszt porównywalny z remontem całej skrzyni od A do Z...
Znajdź mi części do rewersu lub do wzmacniacza momentu w kraju
Nawet popularne 5511-7211 w górę na eksport miały całkiem inne skrzynie, często cała skrzynia synchronizowana, wzmacniacz momentu, rewers i masa innych zmian. Do większości eksportówek nie ma części a jak są to ceny kosmos, kosmos czyli po 2-3 tyś za jedno koło zębate.
A jak ktoś nie pracuje przy łopacie to już gorszy albo ma lżej? Już pisałem to wiele razy, normalny człowiek jeśli widzi że mu źle to albo zmienia stanowisko albo zmienia firmę. Widać że większość tutejszych rolników to albo żebrze o dotacje albo strajkuje jak mu "interes" na roli nie wychodzi i żadne tłumaczenia nie wchodzą w grę bo się przecież NALEŻY, bo ma źle i jak jest ciężko...