Chodzi o to że pierwsze cięcia wykonujesz z małą prędkością opadania ramienia, ma to na celu "stępienie" krawędzi piły co doprowadza do wzrostu wytrzymałości zębów na wyrwanie/wykruszenie.
Skrętne ramię bardzo ułatwia ale za takiego chińczyka ze skrętnym ramieniem i taśmą 27mm trzeba dać kilka tyś więcej. Niestety różnica w jakości cięcia i trwałości piły między 20 a 27mm jest kolosalna.
Jeśli chodzi o te przecinarki to szału z jakością nie ma ale do prac domowych spokojnie pożyje kilka dobrych lat . Piły są bardzo żywotne, przyjemność z pracy i jakość cięć w porównaniu do "gumówek" to przepaść.
Nie wiem co masz w tym poronione, akurat zwolnice w tym ciągniku sa toporne.
Jak wkładasz zwolnice ręcznie to pewnie uszkodzisz uszczelniacz, ale jak używasz do tego jakiegoś żurawia/wciągarki to demontaż/montaż jest banalny.
Masz rento które pewnie ma hamulce na osobnym wałku przed mostem, dostęp na pewno jest lepszy tylko w większości przypadków tarcze masz w moście/zwolnicach. Dobrze zrobione hamulce w tych ciągnikach starczają na kilka lat więc nadal nie wiem w czym problem, że musisz poświęcić 2h więcej na naprawę zwolnic niż w Renault czy ze nie masz "czym" tego zrobić?
Chyba nie robiłeś w innych ciągnikach hamulcy skoro tak twierdzisz. W niektórych trzeba rozbierać most/skrzynie żeby się dostać do tarcz a tutaj godzina robota i zwolnica wyjęta. Największy problem to odpowiednie narzędzie aby te zwolnice podwiesić do demontażu/montazu bo wkładać je ręcznie to dramat.
Kiedyś liczyłem siłę dla tego siłownika to bodajże przy 400 bar ciśnienia wychodziło 1,1t. Powodzenia przy podnoszenia takiego ciężaru na tych śrubach 4.8