Skocz do zawartości

Polecane posty

seweryn20    575
Napisano (edytowany)

Ja zobaczę jak nie znajdę uczciwych tarcz 180-tek to przerobię na 205. Mam w domu nitowane różowe które w ogóle nie hamowały dowiem się czy jest jakaś porządna okładzina do przebicia na nie. Nie za bardzo chcę co prawda nitowane bo nity popuszczają ale spróbować można.

Mnie ciekawi co to jest za zestaw.

http://allegro.pl/pokrywa-hamulca-z-tarczami-kompletna-mtz-oryginal-i6736087164.html

Obudowa nowego typu z dwoma dużymi wycięciami i tarcze jakieś segmentowe.

A jeszcze bardziej ciekawi mnie to skoro suche nie chcą hamować to jak do diabła działają mokre zalane olejem?

 

Wałek ręcznego długi jest. Ale ciekawi mnie jak półosie wychodzące z dyferencjału?

http://allegro.pl/listing?string=mtz%20wa%C5%82ek%20r%C4%99cznego&bmatch=s0-uni-1-4-0222

Edytowano przez seweryn20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
LTZ55a    22

Ja nie mogę narzekać na hamulce. Oprócz blokowania, hamują nieźle. Nawet z 6t pszenicy nieźle hamuje z przyczepą bez hamulców,

Z drugą z hamulcami już zupełnie elegancko.

Ale przede mną ktoś przegrzał w nim kiedyś hamulce. Widzę po obudowie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Mi dobrze hamowały szare nitowane. Ale z czasem się wyślizgały jak by i trzeba było coraz mocniej deptać do czasu aż je spaliłem. 

Założyłem tary i szału nie ma powiem szczerze lewa już spalona. Wymieniłem tą lewą stronę rozpierak na nowy, tarcza klejona AGH? zdaje się. Zobaczymy jak to się spisze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

UrsusCzesio    303

Ja przez 6 lat i ponad 1200 mth nie miałem problemu z hamulcami. Po zakupie wymieniłem tarczki ręcznego tylko i jedynie to co ork podkręcam śrubą i nic więcej.

A jak robiłem w innych to też problemów nie ma   ale podstawowa rzecz. Po rozebrani bębnów rozwalam rozpieraki na czynniki pierwsze i mycie w benzynie/rozpuszczalniku ekstrakcyjnym na błysk potem polerka tych płaszczyzn co ocierają od te nadlewy w obudowach ale na błysk jak psu jajca na wiosne to ma być jak po planowaniu głowicy to samo z obudowami tam też polerka na glancuś, wszystkie dziury na kulki papierek i błysk, powierzchnie rozpieraków, jeżeli są wyczuwalne progi listek na szlifierke i delikatnie szlifujemy aby była gładź żeby nie łapało nowej tarczy wtedy składamy rozpierak nowe sprężyny obowiązkowo, tarczki i no hamulce muszą działać nie ma bata  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
seweryn20    575

Ja jako tako z rozpierakami problemu nie mam tylko z hamowaniem.  Jedne tarcze hamowały dwa lata potem przestały, drugie hamowały kiepsko aż się spaliły.

Najgorzej w zimie jak z rozsiewaczem soli jeżdżę załadowanego nie idzie odhamować i trzeba wściekle deptać. Wtedy pali tarcze. Te hamulce na górki są po prostu słabe. Nawet da się zauważyć że ruski próbowali je ratować zwiększając średnicę czy wprowadzając dodatkową tarczę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


×