Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przed zakupem byłem się pytać. Poinformowano mnie żeby od razu po akcie przyjść. 

Poszedłem i złożyłem papiery.  Pani poinformowała mnie że udało mi się.

Więc traktuję sprawę jako zamkniętą, ale nie wykluczone że może być jak piszesz.

W urzędzie gminy kazali przyjść przed końcem roku z podaniem o ulgę w podatku. W ten sposób decyzja będzie w styczniu i ulga z nowej puli.

Opublikowano

czyli z US macie lepiej a u nas  odwrotnie bo gmina lepiej działa, mają mi przyznać ulgę  jeszcze przed wyczerpaniem sie kasy a ty stracisz dwa miesące podatku rolnego:)

Opublikowano

Zgadza się.2 miesiące. Ale warto walczyć o resztę

Gmina działa szybko, tylko w geodezji jest problem. Gmina czeka 3-4 tygodnie na papiery z geodezji

Na tą chwilę zostało 0,33%  limitu de minimis. Do końca tygodnia i finito.

Opublikowano (edytowane)

Mi zaświadczenie deminimis skarbówka przysłała 19 dni po zakupie

Edytowane przez miwigos
Opublikowano

To widać po plonach. Ja mam głównie III klasę i pszenica sypnie 7-7.5 t. U wujasa na I klasie 9 ton to nie rzadkość.

cantstop napisał:

no widze że sprzedają sie grube hektary a ja mam tylko oferte na 20 arów  3a za 6 tys

Grube hektary to kupują "obszarniki" w moich stronach. Na kawałki poniżej 5 ha nie patrzą, chyba że w miedzy. Od zaufanej osoby dowiedziałem się że jeden w mojej wiosce tylko w 2018 roku kupił coś koło 40 ha... Obecnie ma coś 450 ha.

XTRO napisał:

Raczej nie. W podatku to widać różnicę. Ogólnie mam zastrzeżenia do klasyfikacji bo na III zapuszczę pług i żółty piach wyoruję.

Jak nie robi różnicy to daj mi, chętnie przyjmę 😋.

Agrest napisał:

Raczej nie. W podatku to widać różnicę. Ogólnie mam zastrzeżenia do klasyfikacji bo na III zapuszczę pług i żółty piach wyoruję.

Może za głęboko??

soltys48 napisał:

31 minut temu, XTRO napisał:

i faktycznie widać różnicę w porównaniu do 3 ? u nas 2 klasy na wsi jest może z 1ha i z 1ha 1 klasy 

Mam trochę ojcowizny(właściwie to ojciec dalej ma)II klasy i tam widać że to jest dobra ziemia

To widać po plonach. Ja mam głównie III klasę i pszenica sypnie 7-7.5 t. U wujasa na I klasie 9 ton to nie rzadkość.

cantstop napisał:

no widze że sprzedają sie grube hektary a ja mam tylko oferte na 20 arów :D 3a za 6 tys

Grube hektary to kupują "obszarniki" w moich stronach. Na kawałki poniżej 5 ha nie patrzą, chyba że w miedzy. Od zaufanej osoby dowiedziałem się że jeden w mojej wiosce tylko w 2018 roku kupił coś koło 40 ha... Obecnie ma coś 450 ha.

Opublikowano
9 minut temu, Kaszlak79 napisał:

To widać po plonach. Ja mam głównie III klasę i pszenica sypnie 7-7.5 t. U wujasa na I klasie 9 ton to nie rzadkość.

II klasę widziałem, i nawet zbierałem z niej słomę, a potem orałem facetowi taki kawałek. Gleba strasznie ciężka. On orał C-360 w dwóch skibach, bo podobno w trzech nie chciała iść(ale może przesadzał). Czy taka klasa I to rzeczywiście jest taka idealna jak podaje literatura? Że żyzna, i łatwa w uprawie niezależnie od pogody? 

Opublikowano

Ja mam miejscami II klasę, większość III. U nas to gliniaste lessy, gleby bardzo ciężkie i traktor taki jak C 360 ma faktycznie co robić, orka na 3 skiby nie możliwa, no chyba że ktoś chce na 15 cm 😋. I klasa jest idealna, słynny na całą Polskę KR Kietrz ma sporo I klasy i tam średnia pszenicy ponad 9t/ha. A mówimy tu o średniej...

Opublikowano

W kietrzu tegoroczna średnia lekko się zaniżyła ze względu na suszę ale na przestrzeni ostatnich 5 lat średnia pszenicy przekraczała 11 ton/ha. Tam nie mają mozaiki dużo a i ziemia "najgorsza" to IVa gdzie większość II i IIIa mają i spory obszar I

Opublikowano
2 godziny temu, Kaszlak79 napisał:

To widać po plonach. Ja mam głównie III klasę i pszenica sypnie 7-7.5 t. U wujasa na I klasie 9 ton to nie rzadkość.

Grube hektary to kupują "obszarniki" w moich stronach. Na kawałki poniżej 5 ha nie patrzą, chyba że w miedzy. Od zaufanej osoby dowiedziałem się że jeden w mojej wiosce tylko w 2018 roku kupił coś koło 40 ha... Obecnie ma coś 450 ha.

Jak nie robi różnicy to daj mi, chętnie przyjmę 😋.

Może za głęboko??

To widać po plonach. Ja mam głównie III klasę i pszenica sypnie 7-7.5 t. U wujasa na I klasie 9 ton to nie rzadkość.

Grube hektary to kupują "obszarniki" w moich stronach. Na kawałki poniżej 5 ha nie patrzą, chyba że w miedzy. Od zaufanej osoby dowiedziałem się że jeden w mojej wiosce tylko w 2018 roku kupił coś koło 40 ha... Obecnie ma coś 450 ha.

Można poszaleć jak są takie kawałki. U nas miec 100 ha jest ciezko bo kawalki małe. Co innego wziąć pole np 30 ha a co innego 2. Areał moment rosnie wtedy 

Opublikowano

No i spore wioski skoro u kaszlaka 40 ha niezauważalnie zmieniło właściciela. U nas to w danej wiosce gdzie się mieszka to się wie gdzie czyje pole.

Opublikowano

Nie Panowie, to nie tak. Ludzie mają po 100 ha i więcej ale jak ja to zawsze mówię "w dwóch powiatach, czterech gminach i ośmiu wioskach" 🤣😂😅. I nie rzadko są to pola 3-4 ha, czasem nawet poniżej tego, mówię tu o rolnikach tak do 100 ha. Owszem koncentracja gruntów u mnie może jest i większa niż gdzie indziej, ale dużo działek jest do 10 ha - wciąż widać efekty reformy rolnej z 1944. Pewnie, są i takie po 100-200 ha w jedynym kawałku, ale to mają potentaci tacy jak TOP Farms Głubczyce czy wspomniany wcześniej KR Kietrz. Wspomnę że w mojej wiosce największa działka ma 36 ha i należy do lokalnej RSP. Wioski nie są ani mniejsze ani większe niż gdziekolwiek indziej (jeśli chodzi o ilość domów), są za to w bardzo zwartej zabudowie.

Opublikowano

3 ha to jest już bardzo duża działka. U mnie geodezyjne to od 0,2 do 1 ha przeważnie. Wąskie standardowo na 12m. Z biegiem lat ziemia zmienia właściciela ludzie pojednoczyli działki i mają po te 2- 4 ha w kawałku.

Na zakupionych 2,91ha mam 5 działek.

W innym miejscu 2,85 ciułane przez lata jest 11 działek. Zaczynali rodzice od 0,45ha.

Teraz patrząc na to co piszesz jaka u Was w opolskim jest mocna ziemia i jakie plony się uzyskuje,  warto się zastanowić czy te 60tys za ha nie jest to taniej jak 45 u mnie.

Opublikowano

Jeśli nie jesteś rolnikiem minimum 5 lat zgoda musi być.

Dostaniesz ją jeśli spełniasz wymagania co do:

- szkoły rolniczej

- miejsca zamieszkania tam gdzie masz pole

- i pewnie coś jeszcze o czym zapomniałem.

 

Jeśli to wszystko spełniasz to zgoda jest mniej więcej od następnego dnia do 2 miesięcy.

 

O zgodę występujesz w tym woj. w którym chcesz nabyć pole. Na moim przykładzie jestem z Maz. kupowałem pole w Lubelskim i do lubelskiego oddziału KOWR występowałem, zgodę dostałem na drugi dzień.

Opublikowano
1 minutę temu, farmerss34 napisał:

jak to obecnie jest przy zakupie ziemi od rolnika ? zgoda  kowr-u  musi być,  i  ile to trwa?

W poniedziałek poszedłem zapytać o termin u notariusza. We wtorek o 11 był już odpis - zależało obu stronom na czasie, a przez lata daję sporo zarobić Pani notariusz i trochę inaczej do sprawy podchodzi, o czym nie omieszka mi za każdym razem wspomnieć. No i podaję U niej 100% wartości a nie 30% jak niektórzy czynią.

Opublikowano

Nie całe opolskie ma gleby I do III klasy. Północ opolskiego to przewaga V i VI klasy gdzie za pługiem biało lub żółto. Tam ceny za ha to w granicach 30 tys. a Głubczyce/Racibórz/Prudnik (gleba jak Kietrz czy Top Farms) tam i ponad 100 tyś daja za ha ( rekord podobno 150 ale nie mam co do tego pewności). Co do zakupu ziemi o powierzchni ponad 1 ha w nie swojej gminie i nie w gminie sasiadujacej i braku 5 letniego okresu zameldowania to jest w ogóle możliwość? Kowr się zgodzi? Będę tam miał ponad 1 ha tyle, że następne pola będę chciał kupic do roku czasu... przejdzie to?

Opublikowano

W Opolskim to chyba jedynie Płaskowyż Głubczycki ma dobre ziemie. Ale to wystarczy by na tym niewielkim obszarze były aż 3 gospodarstwa o znaczeniu strategicznym dla państwa, tj. TOP Farms Głubczyce, KR Kietrz i OHZ Głogówek . 20-30 km ode mnie już jest piach...

Agrest napisał:

3 ha to jest już bardzo duża działka. U mnie geodezyjne to od 0,2 do 1 ha przeważnie. Wąskie standardowo na 12m. Z biegiem lat ziemia zmienia właściciela ludzie pojednoczyli działki i mają po te 2- 4 ha w kawałku.

Na zakupionych 2,91ha mam 5 działek.

W innym miejscu 2,85 ciułane przez lata jest 11 działek. Zaczynali rodzice od 0,45ha.

Teraz patrząc na to co piszesz jaka u Was w opolskim jest mocna ziemia i jakie plony się uzyskuje,  warto się zastanowić czy te 60tys za ha nie jest to taniej jak 45 u mnie.

Możliwe. Tym bardziej że mogę kupić 1.9 ha w jednym kawałku w miedzy za 90 tys., z tym że 40 a ciężko będzie wykorzystać rolniczo. W sumie to nawet tego nie oglądałem dokładnie...

Opublikowano
22 godziny temu, spwrp napisał:

ja tam z p.c.c. jeszcze bym sie nie cieszył za bardzo, chyba ze u was US inaczej interpretuje przepisy, bo teoretycznie liczy sie dzień zakupu a w praktyce u nas (małopolska) liczy sie dzień wydania przez US zaświadczenia

We wtorek kupno i złożenie wniosku o ulgę, dziś decyzja z US o przyznaniu pomocy de minimis.

Spisali się👍

3 godziny temu, Kaszlak79 napisał:

z tym że 40 a ciężko będzie wykorzystać rolniczo.

Co nie tak? Bagno, skała, las, budynki?

Opublikowano
7 godzin temu, johniy861 napisał:

Nie całe opolskie ma gleby I do III klasy. Północ opolskiego to przewaga V i VI klasy gdzie za pługiem biało lub żółto. Tam ceny za ha to w granicach 30 tys. a Głubczyce/Racibórz/Prudnik (gleba jak Kietrz czy Top Farms) tam i ponad 100 tyś daja za ha ( rekord podobno 150 ale nie mam co do tego pewności). Co do zakupu ziemi o powierzchni ponad 1 ha w nie swojej gminie i nie w gminie sasiadujacej i braku 5 letniego okresu zameldowania to jest w ogóle możliwość? Kowr się zgodzi? Będę tam miał ponad 1 ha tyle, że następne pola będę chciał kupic do roku czasu... przejdzie to?

Możesz mieszkać na wsi pod Rzeszowem, a kupić pole pod Szczecinem.

To jakaś bujda kiedyś puszczona krąży do dziś dnia o kupowaniu tylko w swojej i sąsiadującej gminie.

 

Musisz być zameldowany w jednej z gmin gdzie posiadasz jedno z pól. A pola możesz mieć w 10 powiatach, 20 gminach i 5 województwach i w tej jednej z gmin musisz mieszkać.

 

Nie możesz kupować pola w cały kraju na wsi, gdy mieszkasz w mieście i nie zamierzasz przeprowadzić się na wieś.

 

 

Opublikowano
2 minuty temu, Kaszlak79 napisał:

Starorzecze porośnięte drzewami... Dół jak wuj. Choć z jednej strony idzie tam wjechać ciągnikiem.

Kilka drzewek rocznie i opał na całe życie. Jeśli to olszyna.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v