Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Marzenie ściętej głowy.

Niektóre są licytowane w części ułamkowej. A po za tym kto powiedział że ich prawnicy nie wstrzymają egzekucji. Jak to mówią, gdy masz kasę możesz wszystko...

Opublikowano
3 minuty temu, sumek666 napisał:

Sąsiad kupił od komornika ziemię. 

Od 2 czy 3 lat nie może wejść na ziemię bo dłużnik się odwołuje.

A to nie jest tak że jak kupisz na licytacji komorniczej to nie ma prawa nikt ci do tego już się przywalać ? Płacisz wpisują cię w księgę i ewentualnie wcześniejszy właściciel może się sądzić z komornikiem ale nie z tobą ? Nawet jak kupisz ciągnik który nie należał do dłużnika to właściciel  może np. domagać się odszkodowania ale ciągnika zabrać ci nie może ?

Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, krzysztof1987 napisał:

damian nie śmiej sie bo ja mam jedną działke 18,89 w jednym kawałeczku 

Ja się nie śmieję tylko realnie spoglądam na sprawę.

Gdy takie przedsiębiorstwa upadają, to upadają w kontrolowany sposób. Tam siedzi sztab specjalistów aby tego dopilnować jak wyprowadzić majątek a ochłapy zostawić dla komornika. 

 

A swoją drogą skąd ta działka, uzbierałeś do kupy z prywatnych pól czy po jakimś PGR coś kupiłeś?

Bo sam wiesz w naszych terenach takie obszary powyżej 10 ha w kawałku to już abstrakcja :(

7 minut temu, CASd napisał:

Coś podobna sytuacja była Klodnica Dolna woj Lubelskie gospodarstwo państwa K.I P Baranów

Kto to, też takie milionery czy jakieś prywatne zwyczajne gospodarstwo?

Edytowane przez damianzbr
Opublikowano
7 minut temu, robercikj100 napisał:

A to nie jest tak że jak kupisz na licytacji komorniczej to nie ma prawa nikt ci do tego już się przywalać ? Płacisz wpisują cię w księgę i ewentualnie wcześniejszy właściciel może się sądzić z komornikiem ale nie z tobą ? Nawet jak kupisz ciągnik który nie należał do dłużnika to właściciel  może np. domagać się odszkodowania ale ciągnika zabrać ci nie może ?

No nie widocznie. :/

 

Opublikowano
7 minut temu, damianzbr napisał:

Ja się nie śmieję tylko realnie spoglądam na sprawę.

Gdy takie przedsiębiorstwa upadają, to upadają w kontrolowany sposób. Tam siedzi sztab specjalistów aby tego dopilnować jak wyprowadzić majątek a ochłapy zostawić dla komornika. 

 

A swoją drogą skąd ta działka, uzbierałeś do kupy z prywatnych pól czy po jakimś PGR coś kupiłeś?

Bo sam wiesz w naszych terenach takie obszary powyżej 10 ha w kawałku to już abstrakcja :(

Kto to, też takie milionery czy jakieś prywatne zwyczajne gospodarstwo?

A wyobraź  sobie  że od ciebie  tam Tadeusz k jeździ  50 km na pole.

Opublikowano

Kurde nie wiem kto..

Że taki inny zając?

 

Ja to nie bardzo w temacie co się na okolicy dzieje.

Opublikowano (edytowane)

Ktoś kto suszył u mnie  kukurydzę 2 lata temu to coś mi tłumaczył że tam w towoje str. jeździ parę ha jakieś łąki zbierać. Coś właśnie mówił że 50 km.

Tylko nie znam człowieka o był z innej gminy ale czy Tadeusz K. ?? Cholera wie.

EDIT:

Więc to nie ten co suszył kukurydzę to nie on był. Tamten krowy ma bo opowiadał. Ale też 50 km zapierdziela do paru ha. :(

mówię mu kukurydzy zasiać. Siewnik nająć, opryskiwaczem raz pojechać , koszenie też nająć i na patelnie prosto ziarno sypać to jeszcze, ale aby do łąki parę razy w roku jeździć 50 km trochę głupio.

Edytowane przez damianzbr
Opublikowano
23 minuty temu, sumek666 napisał:

Sąsiad kupił od komornika ziemię. 

Od 2 czy 3 lat nie może wejść na ziemię bo dłużnik się odwołuje.

U nas w okolicy była taka sama sytuacja,  odwoływał się,  że ceny zaniżone.  Po 2 latach w asyście policji weszli 

Opublikowano

No teraz już wiem o kim mowa. Ale gdzie pola mają i że w ogóle mają to nawet nie wiem. Myślałem że tylko biznes prowadzi a pola u siebie uprawia ojcowiznę czy tam w okolicy coś dokupuje jak jakaś okazja.

To jak tak daleko jeździ to dużo łącznie uprawia? że mu się tak che latać 70 km?

Opublikowano
2 minuty temu, sumek666 napisał:

A ja się zastanawiam czy warto wyciągać łapy po ziemię z KOWR 15 km od domu

z KOWR teraz tylko dzierżawa. My z PISem wam nie damy majątku narodowego rozgrabić za pół darmo. Dojnej krowy się nie sprzedaje. Się wydzierżawia i pobiera opłatę :D

 

a tak serio zależy jaki czynsz. Bo jak za 5 kwintali na rok to się nie opłaci 🤣

Opublikowano

ja latam najdalej 40km. sieje tam trawę lub kukurydze żeby nie jeździć.

Opublikowano
1 minutę temu, krzysztof1987 napisał:

A ten Tadeusz  zna się  z panem na R  co będzie  licytowany bo sprzedawał jego  traktory

No zgadza się. Coś chyba mieli w ofercie cornika. Ale czy sprzedali??  chyba za mały pionek zając aby na dilera startować.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v