Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A te torfy to podmokłe?? Jeśli takie jak u mnie w okolicy to szczerze nie dał bym tyle pieniędzy. U nas takich torfów ludzie coraz mniej użytkują, a teraz strugę zablokowały bobry... Ani podjechac ciągnikiem lub koparką kołową aby zator usunąć bo się utopisz.. Wracając to Rwojej ziemii: Czy  jest tam melioracja, teren typowo "mleczny", masz konkurenta do tej ziemii?? Za mało danych ale skoro tu piszesz to tez masz wątpliwości... Tzn.. cena spora jak za łake, :) jakby było inaczej to byś kupił bez namysłu. 

Opublikowano

Życiowa okazja normalnie ... z tym że dla sprzedającego :D .

Opublikowano

jak mam swoje trofy podmokłe to tej porze stoi woda , a jak tam dzisiaj chodziłęm to fajnie sucho nigdzie wody nie ma , i tak sa jakby wyzej na wzniesieniu  sie znajduja , meloracja  jak to zwykle główne rowy zrobione , a ten od laki jeden idzie  to zarosniety , ale wszystko do ogarniecia . Cena pewnie wysoka bo zachodniopomorskie , i malo co ziemi jest , a jak jest to cena po 4zł za m2 

Opublikowano
51 minut temu, robi57362 napisał:

nie chce sie chwalic ale kupilem torfowa nie podmokla łąkę 80 arów za 3tys tyle chcieli tyle dalem czekam na notariusza

a jak wytrzeźwieją to ani 3tys ani notariusza...

Opublikowano

Ja za tyle bym nie kupił, ale jak uważasz. Masz kase to bierz, po co masz potem żałować. Nasz miejscowy "potentat kukurydziany" miał do sprzedania grunty w zachodniopomorskim tzn: gminie Liszkowo i Czaplinek, ceny ziemii rolnej klas od 4 do 6 było około 30 do 35 tyś za ha ( mniej więcej równo każdej klasy gruntu w działce czyli po 30%  ). Tylko mały problem bo trzeba było kupić od 288 ha do 491 ha :) i długo były ogłoszenia, jedna nadal jest. To nie wiem skąd takie ceny w zachodniopomorskim za łaki?? 

Opublikowano (edytowane)

Bo nakupili "warszawiaki " a teraz sprzedają  i mysla ze jak są u nas same gospodarki po 100ha i wiecej to mysla ze kupia ,a jak ktos ma na sprzedaż  ziemie w rozsadnych pieniadzach  to od razu ida do tych duzych i im sprzedaja . U mnie wisosce po oddawali ziemie tym duzym a nie z wioskim zeby sie nie dorobic albo po prostu zawiści , 

Tez mam oferte 5 ha za 100 tyś pola ornego 4 klasy troche 3 . ale znowu 15 km od domu, a łaki z 2km od domu 

Rozmawiałem z doradca  on sie zajmuje wyplenianiem doplat i wgl , to mowi ze kazdy duzy sie probuje ratować a małe gospodarstwa wysprzedaja , 

Edytowane przez DANDYS
Opublikowano

To rzeczywiście nieciekawie. U Was sprzedaje te grunty ten facet co u nas sieje kuku. U nas był masowy wykup gruntów przed wejsciem ustawy o ziemii, a teraz nie ma co kupić ani wydzierżawić. Wiec wiem o co Ci chodzi w sprawie nabycia. Trudny temat, lepiej by było coś gruntu ornego nabyć. Z takiego to masz np: kukurydze a jak chcesz to zasiejesz trawe. A na łące nie masz juz tyle możliwości bo co drugi rok bedzie za mokro i nie skosisz.

Opublikowano (edytowane)

Rolnik który 5 lat zamieszkuje w danej gminie lub sąsiedniej :) doskonale wiem o co wtedy chodziło. Zabawne jest to, ze jeden człowiek kupił grunty o wartości około 10 mln zł :) i co ciekawe nadal była kasa, tylko chetnych do sprzedania brak... Wszystkie wsie w plakatach "kupie ziemie" , nawet pod kościołem i przy drzewach w polu... Efekt taki jak pisałem wczesniej, juz nie ma co kupic i wydzierżawić. Są "okazje" czyli najgorsze pola a cena np: 40 tys/ha piaskowej ziemii 5 klasy z dalekim dojazdem od asfaltu... albo pola górzyste i przechyłe... Coś fajnego jak się trafi to 60-70 tys ha klasa 3, tyle wołają. Nikt nie kupił,ani zwykły miejscowy rolnik ani ten "biznesman". To juz za drogo na nasz rejon (świętokrzyskie).tylko warzywniacy dają podobne pieniądze ale z 10 km dalej są tacy.

Edytowane przez Marl
Opublikowano

Ja swiętokrzyskie. U nas są małe działki, takie powyżej 2ha w jednym kawałku to rzadkość. !5 km to troche daleko ale... Popatrzyłem jak działają mocni zawodnicy w naszej okolicy, więc jak masz dobry sprzet to odległości się nie bój... Ja najdalej mam pole 8km od domu a jego pow. 1.40 ha. NIgdzie blisko juz nie ma więc trzeba dalej szukac. :) popatrz na ceny GUS, tam masz aktualne ceny na dane województwa. U nas 40 tyś/ha tez kosztuje klasa 3 i 4, kiedyś 3 lata temu nie chciałem tyle dać za taką ziemie bo wtedy było dość drogo. Ziemia poszła, a ja żałuje :/

 

Opublikowano

Ja ostatnio zagadnąłem "obszarnika" co ma między moimi dwiema działkami 65a nieużytku czy by tego nie sprzedał. Ziemia odłogiem leży już przez dekady, na jednym rogu stare koryto rzeczki młynówki. Zarośnięte drzewami, w tym parę wierzb w lejach po czymś (bomby ??), które we dwóch ciężko objąć. Pomyślałem, fajnie by to było kupić choćby po to, żeby scalić moje dwa kawałki i mieć przejazd po ludzku. Facet nawet nie wiedział ze coś takiego ma, gdzie się to znajduje i co to jest. Jak zajechaliśmy na pole to sam się zdziwił że ma tam ziemię. Koleś starszy, wygadany i miły. Powiedział OK, tylko do księgowej zapyta czy nie ma przeszkód. Tydzień później dzwonię do niego, wszystko OK, może sprzedać. Cena... 50 tys. zł :S. Myślałem że się facetowi pomyliło z 15 tys., ale nie. On chce za 65 arów odłogu 50 tys., gdzie rok wcześniej 30 metrów dalej poszło 4,5 ha w jednym kawałku po 55 tys. za ha. Tłumaczę że to nieużytek i w takim miejscu. Pyta się ile mu za to dam. Mówię że 20 tys. mogę dać. On że 40 tys. chce. Ja do Niego, dam 25 tys. i że w przeliczeniu na ha to i tak więcej niż podaje GUS dla najgorszych gruntów (no bo jak to klasyfikować ...). On ze stoickim spokojem że nie, 40 tys. i tyle. I podziękowałem. Najśmieszniejsze jest to, że gdybym Ja mu zaoferował sprzedaż takiej ziemi, to by pewnie za darmo nie chciał. Nie rozumiem podejścia ludzi, sam nic z tego nie ma, nie wiedział że to ma, gdzie to ma i co ma, od dziesięcioleci nikt tego nie używa, przez następne dziesięciolecia będzie leżało odłogiem a pomimo to chciałbym więcej jak za gotowe pole. Chciwość ludzka nie zna granic.

Drugi przypadek, w 2014 kupiłem od RSP w mojej wiosce takich nieużytków 4,5 ha. Jakoś nie potrzebowali mega pieniędzy wtedy, nie używali tych gruntów i sprzedali. Teraz od 2016 prezes tejże RSP chce mi sprzedać kolejne 2 ha takiej ziemi. Nagle się okazało, że blokuje to jeden facet w zarządzie, że nie bo ta są grunty, bo na razie nie trzeba pomimo że na początku tego roku ciężko było z wypłatą dla pracowników bo dopłaty przesunęli na czerwiec. Ledwie koniec z końcem wiążą, ale odłogi są im potrzebne.

Trzeci przypadek, ktoś wystawił w mojej wiosce takie coś https://www.olx.pl/oferta/dzialka-lesno-lakowa-CID3-IDqINQh.html . Z początku było za "skromne" 80 tys. Wielką zaletą działki jest to, że ma KW... Pies z kulawą nogą nie chce na to patrzeć, bo w mojej wiosce są dziesiątki hektarów takich nieużytków. Podmokły odłóg porośnięty w części samosiejkami ma być atrakcją, sprzedający zapewne nawet nie wie, że jest bardzo wąska grupa osób która z litery prawa jest uprawniona do zakupu tego gruntu i zwykły "mieszczuch" szukający ucieczki od zgiełku nawet gdyby chciał, to ma marne szanse to nabyć.

Nie wiem co się porobiło w moich stronach, ale od jakiegoś czasu ludzie uwierzyli, że każdy kawałek ziemi rolnej jest warty krocie. Jest nadal ruch w dobrych gruntach, ale jednocześnie ceny gruntów które są rolne tylko na papierze w teorii zrównały się z tymi najlepszymi. Nikt nie chce oczywiście tego kupować w takich cenach.

 

Opublikowano

 bo Ty Kaszlak rozumujesz prosto i po chłopsku a on ,,obszarnik" rozumuje perspektywicznie i w kategoriach biznesu

jeść temu nie daje cena grontów idzie w górę i jest to lokata kapitału i dlatego tanio nie sprzedaB|

  • Like 2
Opublikowano
17 godzin temu, Kaszlak79 napisał:

Ja ostatnio zagadnąłem "obszarnika" co ma między moimi dwiema działkami 65a nieużytku czy by tego nie sprzedał. Ziemia odłogiem leży już przez dekady, na jednym rogu stare koryto rzeczki młynówki. Zarośnięte drzewami, w tym parę wierzb w lejach po czymś (bomby ??), które we dwóch ciężko objąć. Pomyślałem, fajnie by to było kupić choćby po to, żeby scalić moje dwa kawałki i mieć przejazd po ludzku. Facet nawet nie wiedział ze coś takiego ma, gdzie się to znajduje i co to jest. Jak zajechaliśmy na pole to sam się zdziwił że ma tam ziemię. Koleś starszy, wygadany i miły. Powiedział OK, tylko do księgowej zapyta czy nie ma przeszkód. Tydzień później dzwonię do niego, wszystko OK, może sprzedać. Cena... 50 tys. zł :S. Myślałem że się facetowi pomyliło z 15 tys., ale nie. On chce za 65 arów odłogu 50 tys., gdzie rok wcześniej 30 metrów dalej poszło 4,5 ha w jednym kawałku po 55 tys. za ha. Tłumaczę że to nieużytek i w takim miejscu. Pyta się ile mu za to dam. Mówię że 20 tys. mogę dać. On że 40 tys. chce. Ja do Niego, dam 25 tys. i że w przeliczeniu na ha to i tak więcej niż podaje GUS dla najgorszych gruntów (no bo jak to klasyfikować ...). On ze stoickim spokojem że nie, 40 tys. i tyle. I podziękowałem. Najśmieszniejsze jest to, że gdybym Ja mu zaoferował sprzedaż takiej ziemi, to by pewnie za darmo nie chciał. Nie rozumiem podejścia ludzi, sam nic z tego nie ma, nie wiedział że to ma, gdzie to ma i co ma, od dziesięcioleci nikt tego nie używa, przez następne dziesięciolecia będzie leżało odłogiem a pomimo to chciałbym więcej jak za gotowe pole. Chciwość ludzka nie zna granic.

Drugi przypadek, w 2014 kupiłem od RSP w mojej wiosce takich nieużytków 4,5 ha. Jakoś nie potrzebowali mega pieniędzy wtedy, nie używali tych gruntów i sprzedali. Teraz od 2016 prezes tejże RSP chce mi sprzedać kolejne 2 ha takiej ziemi. Nagle się okazało, że blokuje to jeden facet w zarządzie, że nie bo ta są grunty, bo na razie nie trzeba pomimo że na początku tego roku ciężko było z wypłatą dla pracowników bo dopłaty przesunęli na czerwiec. Ledwie koniec z końcem wiążą, ale odłogi są im potrzebne.

Trzeci przypadek, ktoś wystawił w mojej wiosce takie coś https://www.olx.pl/oferta/dzialka-lesno-lakowa-CID3-IDqINQh.html . Z początku było za "skromne" 80 tys. Wielką zaletą działki jest to, że ma KW... Pies z kulawą nogą nie chce na to patrzeć, bo w mojej wiosce są dziesiątki hektarów takich nieużytków. Podmokły odłóg porośnięty w części samosiejkami ma być atrakcją, sprzedający zapewne nawet nie wie, że jest bardzo wąska grupa osób która z litery prawa jest uprawniona do zakupu tego gruntu i zwykły "mieszczuch" szukający ucieczki od zgiełku nawet gdyby chciał, to ma marne szanse to nabyć.

Nie wiem co się porobiło w moich stronach, ale od jakiegoś czasu ludzie uwierzyli, że każdy kawałek ziemi rolnej jest warty krocie. Jest nadal ruch w dobrych gruntach, ale jednocześnie ceny gruntów które są rolne tylko na papierze w teorii zrównały się z tymi najlepszymi. Nikt nie chce oczywiście tego kupować w takich cenach.

 

Obcykany jesteś, sprawdzisz czy ja nie mam gdzieś zapomnianych działek? 

Opublikowano (edytowane)
17 godzin temu, witejus napisał:

 bo Ty Kaszlak rozumujesz prosto i po chłopsku a on ,,obszarnik" rozumuje perspektywicznie i w kategoriach biznesu

jeść temu nie daje cena grontów idzie w górę i jest to lokata kapitału i dlatego tanio nie sprzedaB|

W naszych stronach ceny już się uspokoiły, od ponad 3 lat stoją w miejscu. Tak myślą perspektywicznie obszarnicy, że co rusz to widzisz przeoraną drogę albo rów żeby był kawałeczek więcej. Ilu się "przeprosiło" z takimi właśnie nieużytkami po 20-30 arów obsiewają. Jeden pobił wszystkich, dogadał się w tym roku chyba z proboszczem, uprawił i zasiał... nieużywaną połowę cmentarza :S. Tak, to jest biznes...

1 godzinę temu, logan3512 napisał:

Dokładnie. Na co mu pieniądze jak i tak ma ich w ch*j w banku  A tak to ma ulokowane w ziemię i niech sobie leży a jak ci pasuje to mu płać 40 tyś. I bierz

Może i ma w ch...j pieniędzy w banku, ale do oddania xD. W moich stronach wejdź na jakąkolwiek KW działki obszarnika, hipoteka hipotekę popędza. A na serio, tak, ma ulokowane na pewno w ziemię, tu masz rację. Ja też mam te swoje paręnaście ha i uważam że na wiosce jest to obecnie najlepsza lokata kapitału. Mi chodzi tylko o podejście, facet mógłby być moim ojcem i może przez to myślał że na idiotę trafił. Mówię mu że wiem po ile chodzi ziemia w naszym powiecie (miła Pani notariusz lubi dużo gadać), że znam ceny GUS-owskie, a ten dalej swoje. Ten brak logiki u starszego zamożnego faceta mnie po prostu powalił, wręcz rozśmieszył :P. Taka to lokata, że kupił tego "pryszcza na tyłku" od kogoś, kto też o tym nie pamiętał (wiem kto był poprzednim właścicielem). Nic z tego nie ma, nic z tego nie będzie miał a mógł mieć. Pazerność a nie lokata.

46 minut temu, witejus napisał:

a jakby dał te 20 tys to i tak pewnie by przepłacił

Ja powiem tak, za takie 65a "badziewia", gdzie musiałbym ręce i nogi najpierw odrobić, kupę drzew wyciąć i korzeni wytargać, ziemi nawieźć żeby dopiero móc pług w glebę wbić to myślałem 15 tys., maks. 20 ... Przez to że połączyłoby to moje dwie działki rzuciłem te 25 tys. A ten spokojnym głosem "nie". Najśmieszniejsze jest to, że gdyby to jemu zaoferować taką ziemię, to by pewnie za darmo nie chciał...

39 minut temu, piotrp88 napisał:

Obcykany jesteś, sprawdzisz czy ja nie mam gdzieś zapomnianych działek? 

Skoro podejrzewasz że nie wiesz gdzie co masz, to twój kolego problem :D. Ja wiem gdzie i co moje. A to że sprawdzić właściciela działki może sobie każdy nie wychodząc z domu, to zapewne nie muszę Ci tłumaczyć jak ??

Edytowane przez Kaszlak79
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez mateuszm023
      Witam, planuję przeznaczyć pole klasy 4-5, ok 1 ha na działkę pod zabudowę, tzn na rozbudowę gospodarstwa. Zaznaczę od razu że pole to leży niecały kilometr od mojego gospodarstwa. Moje pytanie do użytkowników to czy ktoś już to robil? jak to wygląda, jaki koszt? czy zależy to od powierzchni? czy jest z tym dużo papierów i załatwiania spraw, jak długo to może trwać? 
    • Przez Fugeo
      Cześć
      Mam pytanie jak to jest ze sprzedażą ziemi po sprawie spadkowej? Osoba A założyła sprawę i finalnie sąd przyznał ziemię właśnie tej osobie. Teraz ta osoba chce ją sprzedać. Czy jest jakiś okres "karencji" tzn zakaz sprzedaży przez okres iluś tam lat czy może od razu ją sprzedać?
    • Przez Gregor55
      Gospodarstwo rolne kilkanaście km od granicy z Polską
      Baza to cztery obiekty w różnym stanie technicznym
      1. stan bardzo dobry ponad 1000 m2 konstrukcja żelbetowa wysoka obiekt suchy
      2. suszarnia ok 500 m2 wysoki żelbet stan b dobry
      3. stajnia cegła + żelbet średni do remontu ponad 1000 m2
      4. stajnia cegła + żelbet zły do remontu ponad 1000 m2
      działka ponad 5 ha do prywatyzacji można zwiększyć i ilość budynków i ilość ziemi budowlanej.
      i to kosztuje 60 000 $.
      Do końca roku możemy dla tego gospodarstwa zarejstrować ok 400 ha ziemi max.
      cena rejstracji to 300-350 $ za ha.
      Jest możliwość w następnym etapie prywatyzowania ziemi ornej.
      Pozdrawiam
      Grzegorz Bajster
      +380674641803
      Kontakt również poprzez aplikacje Viber i WhatsApp























      WhatsApp Video 2018-07-13 at 12.02.27.mp4



    • Przez nowa11
      Otrzymałam od rodziców 2.70ha ziemi rolnej 5i6 klasa ziemi . Czy ma ktoś pomysł jak ją wykorzystać aby mogła przynosić dochód. Działka położona jest w malowniczej okolicy z widokiem na jezioro przy działce droga i ścieżki rowerowe Ja osobiście myślę coś w kierunku turystyki, może ktoś wie jak wygląda sprawa z wynajmem pod kempingi czy kampery, umowy  długoletnie itp. Może ktoś ma inny, lepszy pomysł jak zarobić
    • Przez ursusowski289
      Otrzymałem od rodziców 2.70ha ziemi rolnej 5i6 klasa ziemi . Czy ma ktoś pomysł jak ją wykorzystać aby mogła przynosić dochód. Działka położona jest w malowniczej okolicy z widokiem na jezioro przy działce droga i ścieżki rowerowe Ja osobiście myślę coś w kierunku turystyki, może ktoś wie jak wygląda sprawa z wynajmem pod kempingi czy kampery, umowy  długoletnie itp. Może ktoś ma inny, lepszy pomysł jak zarobić
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v