Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czyli pęcherze przebiłeś i wyciągałeś cielaki? 

Ten co szedł tyłem prawdopodobnie się zalał wodami płodowymi. 

Opublikowano

Nie jestem znawcą , ale w środku to raczej cielaki nie oddychają . To jak się zalał ? Pępowinami się pewno pookręcały i zdechły .

Gość łorawiok
Opublikowano

Wet u mnie kiedyś wyciągał hakiem . Patrzyłem potem i cielak nie miał przebitej skóry koło oczu , u innego przebijał ale ten był już martwy .  Jakieś instrukcje może , jak go założyć .

Gość łorawiok
Opublikowano

Czyli za kość ? , bo myślałem że tylko pod skórę , i rozumiem że nie wolno ciągnąć tylko tak ja pisze zając żeby głowa nie uciekała .

Opublikowano

U mnie raz wet ciągnął za obydwa oczodoły i przy jednym oku kość pękła ale cielakowi nic nie było. 

Opublikowano (edytowane)

Ja szukam tego haka ze wględu że bez tego haku było by po cielaku.Caly czas ta głowa uciekała od,,poziomu''Przyjechał wet przytrzymał hakiem oczodół i zero męczarni.Kiedys jak była u nas ciąza bliżniacza to wyciągal wet cielaki za oczodół.I nic im nie było.

Oczodół dolny

Edytowane przez Baks00
Gość łorawiok
Opublikowano (edytowane)

Głowę jeszcze naprowadzi , ale jeśli zostanie w tyle , to kiedy ciągnę za nogi miednica się zamyka . Raz założyliśmy pętlę za szczękę i delikatnie pociągaliśmy , fajnie wyszło .

Edytowane przez łorawiok
Opublikowano

No obstawiam  że jeżeli jakies kiepskie ułożenie to haczykami też sobie podciąga,obraca.No ale jak tyłem idzie to nie wiem,nie mam pojęcia,ale myślę że wtedy hak nic nie pomoże

Gość łorawiok
Opublikowano

Nie chodzi że tyłem , tylko w tyle . Wtedy gdy zakładałem pętlę , najpierw próbowałem ręką trzymać główkę , a koledzy ciągli , jednak przy pociągnięciu miednica mało mi ręki nie roztrzaskała , a gdzie tam dopiero głowa by przeszła . Próbowałem też cofać nóżki , ale dopiero pętla na żuchwę i wyszło elegancko . Niektórzy zakładają pętlę za tył głowy , ale łatwo się zsuwa .

Opublikowano

PRIMO napisał:

Czyli pęcherze przebiłeś i wyciągałeś cielaki? 

Ten co szedł tyłem prawdopodobnie się zalał wodami płodowymi. 

Tak przebilem i wyciaglem, no mógł się zalać, zrobiłem wszystko co w mojej mocy,a bardzo mi szkoda dwa piękne monty,bardzo rzadko w gospodarstwie zdarzają mi się martwe porody, a blizniacze to przez 15 lat może że dwa pamiętam.

Opublikowano
11 godzin temu, endrju napisał:

jakie jest mleko z tych ćwiartek ?  jeśli zdoisz strugi mleka np. na tackę to jak wygląda mleko ? jaką temperaturę ma krowa i jak wyglada sprawa z apetytem ? Jeśli ma miesiąc do porodu to trzeba doić i dopiero po pełnym wyleczeniu ewentualnie zasuszyć jakimś słabym antybiotykiem ale podejrzewam ,że do tego czasu porzuci ciąże 

Z cwiartek lecą żółte kluchy i taki przezroczysty lepki płyn. Temperatura w normie, apetyt też 

Gość łorawiok
Opublikowano
10 godzin temu, Baks00 napisał:

Za żuchwę-pierwsze słyszę.Ale najważniejsze że się udało

Źle się wyraziłem , miało być za górną szczękę . Jednak mam wyrobioną taka teorię , że większość tych ciężkich porodów jest z naszej winy . Po prostu zbyt szybko wkraczamy do akcji , a trzeba spokojnie poczekać , aż główka znajdzie się przy wyjściu , 

Opublikowano (edytowane)
13 godzin temu, endrju napisał:

jakie jest mleko z tych ćwiartek ?  jeśli zdoisz strugi mleka np. na tackę to jak wygląda mleko ? jaką temperaturę ma krowa i jak wyglada sprawa z apetytem ? Jeśli ma miesiąc do porodu to trzeba doić i dopiero po pełnym wyleczeniu ewentualnie zasuszyć jakimś słabym antybiotykiem ale podejrzewam ,że do tego czasu porzuci ciąże 

@xpaxpa

Po czym wnioskujesz że porzuci ciążę i nie jakimś słabym tylko mocnym ja akurat zasuszyłem "CEPRAVINEM" dwie ćwiartki a dwie były ok to po wycieleniu w tych leczonych było mleko a w tych nie leczonych było ale wdały się zapalenia i po mleku, żadne leczenie już nie pomogło. 

Edytowane przez PRIMO
Gość łorawiok
Opublikowano

Co ma piernik ... Miałem kilka zapaleń w czasie zasuszania i nic cielakom nie było . Doić , doić i jeszcze raz doić . Lepiej już nie zasuszać . Więcej straty niż pożytku z zasuszania , jeśli się wdaje zapalenie .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v