Skocz do zawartości
  • 0

Ceny pszenicy 2023


Pytanie

Opublikowano

Jakie będą ceny pszenicy w 2023 roku?

każdy z nas zadaje sobie to pytanie. Rok 2022 przyniósł wybuch wojny i tym samym wywindował ceny pszenicy do niespotykanych dotąd poziomów. Aktualna cena pszenicy nie jest już tak wysoka a same notowania cen ziarna nie napawają optymizmem. Rolnicy i handlowcy mają w magazynach jeszcze duże zapasy pszenicy paszowej i konsumpcyjnej którą chcieli by sprzedać po najwyższej cenie.  

Jakie jest Wasze zdanie? Sprzedawać pszenice po obecnych cenach czy czekać na podwyżki? a może pszenica będzie tylko tanieć? 

zapraszam do merytorycznej dyskusji, podwajając propozycje cenowe lub transakcyjne dopiszcie jakie są warunki sprzedaży, jakość pszenicy i miejsce z którego pochodzi oferta.

 

Jest to kontynuacja tematu: 

 

  • Like 3
  • Thanks 1

29715 odpowiedzi na to pytanie

Rekomendowane odpowiedzi

  • 0
Opublikowano
8 minut temu, witejus napisał:

Dziś tyle to się zarabia za 8 godzin, soboty wolne

To u was w 1983 roku jeszcze dziedzice byli i robili z worek żyta 3 dni?to gdzie ty qwa mieszkasz?👀🤣

A 8 godzin pracy od rana do wieczora to ile godzin?? 

Pozatym nie wszędzie się tyle zarabia, są miejsca pracy i to nie mało że tyle niema. 

  • 0
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, slawekz1975 napisał:

moj dziadek 40lat temu za worek zyta u dziedzica musiał 3 dni z kosa we zniwa napierd... a teraz worek zyta to na godzine trza dac pracownikowi we zniwa i jeszcze trudno o człowieka mechanik przy kombajnie 3 godz we dwoch 500zł gdzie to zmierza wszystko?

Polityka obecnej władzy zwiększanie dobrobytu przez dodruk i rozdawanie pieniądza zbiera właśnie żniwa. Ludzie zaczęli walić ceny z czapy bo wszyscy inni tak robią. Kumpel mi mówił, że elektryk za zrobienie instalacji w domku pod Warszawą policzył mu cenę nie od punktu tylko od m2. Po 100 zł.

Tak więc panowie rolnictwo i zbieractwo to tgz działy pierwotne gospodarki. Potem był przemysł itd itd na końcu pojawił się handel i usługi. Gdybyście ten kapitał tj ziemia i maszyny zainwestowali w firmy usługowe to zarabiali byście dużo więcej niż na roli tak działa ekonomia.

Edytowane przez hubertuss
  • 0
Opublikowano
2 minuty temu, hubertuss napisał:

Gdybyście ten kapitał tj ziemia i maszyny zainwestowali w firmy usługowe to zarabiali byście dużo więcej niż na roli tak działa ekonomia.

To dlaczego nie zainwestujesz?

  • Like 1
  • 0
Opublikowano (edytowane)
7 minut temu, witejus napisał:

8, a masło maślane to ile masła?

Poprawka. Zima o rana do wieczora to ile godzin? 

8-16 

Wracasz to już ciemno. 

Zresztą jak tak źle i nie opłacalnie to czemu nie idziecie na etat? Takie mądre głowy to po 7 na rękę 🙂

Edytowane przez Tomek90
  • 0
Opublikowano
4 minuty temu, hubertuss napisał:

Polityka obecnej władzy zwiększanie dobrobytu przez dodruk i rozdawanie pieniądza zbiera właśnie żniwa. Ludzie zaczęli walić ceny z czapy bo wszyscy inni tak robią. Kumpel mi mówił, że elektryk za zrobienie instalacji w domku pod Warszawą policzył mu cenę nie od punktu tylko od m2. Po 100 zł.

Tak więc panowie rolnictwo i zbieractwo to tgz działy pierwotne gospodarki. Potem był przemysł itd itd na końcu pojawił się handel i usługi. Gdybyście ten kapitał tj ziemia i maszyny zainwestowali w firmy usługowe to zarabiali byście dużo więcej niż na roli tak działa ekonomia.

handel i usługi pojawiły się w momencie pojawienia się pierwszych nadwyżek towaru, czyli w momencie, gdy z ludu łowiecko-zbierackiego człowiek przekształcił się w półosiadły i osiadły lud rolniczy, który używał narzędzi

przemysł pojawił się później, gdy pojawiły się wyspecjalizowane cechy wytwórców

A że ceny zgłupiały, to fakt, spora część inflacji to zasługa firm, które pompują swoje ceny, chcąc "w imię inflacji" szybko zarobić, tylko coraz szybciej rynek weryfikuje te zapędy w postaci bankructwa

  • 0
Opublikowano
14 godzin temu, Wicherek napisał:

https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-powrot-samoobrony-pojdzie-do-wyborow-z-michalem-kolodziejcza,nId,6953322    Szkoda głosy marnować  ! `a takie były nadzieje

Może za liczbę opadania będzie dobra cena 

Coś Ty 
Tylko na paszę mogą wziąć 
Konsumpcja w okolicznym młynie to białko minimum 12%
I gluten chociaż 23-24
Wszędzie po okolicy z kim nie gadam jest problem z parametrami i to raczej nie tylko kwestia deszczu od 20 lipca 
Wczesne pszenice np. Arktis miał po 10-10,5% białka -koszony koło 20 lipca 

  • 0
Opublikowano
1 minutę temu, jahooo napisał:

tylko coraz szybciej rynek weryfikuje te zapędy w postaci bankructwa

Bzdura, rząd dotuje te firmy poprzez dopłaty bezpośrednie i pośrednie, dotacje do wszystkiego, prowy, srowy, itd.Jakoś nie słychać o bankructwach producentów wszystkiego dla rolnictwa

  • 0
Opublikowano
24 minuty temu, Tomek90 napisał:

Skoro znasz od podszewki to w czym problem?

W tym że przeciętnego rolnika nie stać na naprawę te g......Zwoże złom z Niemiec to wiem co mówię l.Nawet tam wielu odpuszcza.

  • 0
Opublikowano
2 minuty temu, witejus napisał:

I tyle wyszło z wiecowania😆a GRYN, co z GRYNEM?🤣jaki stary taki głupi🥴

A nie mówiłem 

  • 0
Opublikowano
48 minut temu, witejus napisał:

To dlaczego nie zainwestujesz?

Bo lubię to robić i mam inne dodatkowe dużo lepiej płatne źródło zarabiania. Ten opis to nie moje żale a jedynie wyjaśnienie rzeczywistości dla tych co narzekają, że za mało się zarabia na rolnictwie. Ale będzie się zarabiało jeszcze mniej.

  • Haha 2
  • 0
Opublikowano
1 minutę temu, hubertuss napisał:

Bo lubię to robić i mam inne dodatkowe dużo lepiej płatne źródło zarabiania.

Widocznie inni też tak mają, a że narzekają?widocznie od małego chodzili w ciasnych butach i tak im już zostało narzekanie😝

  • 0
Opublikowano

Jakby co ja też nie narzekam, podaje tylko realia. Rolnictwo daje mi 20 -30% mojego całkowitego rocznego dochodu (znaczy się dawało, bo w tym roku coś cienko to widze).   Obecnie spora grupa mniejszych gospodarzy  jest również gdzieś na etacie,  bo inaczej się nie da. Ewentualnie jak stary robi w polu to żonka gdzieś pracuje i tak się koło kręci. 

  • 0
Opublikowano
1 godzinę temu, Lubeelskirolnik napisał:

Coś Ty 
Tylko na paszę mogą wziąć 
Konsumpcja w okolicznym młynie to białko minimum 12%
I gluten chociaż 23-24
Wszędzie po okolicy z kim nie gadam jest problem z parametrami i to raczej nie tylko kwestia deszczu od 20 lipca 
Wczesne pszenice np. Arktis miał po 10-10,5% białka -koszony koło 20 lipca 

W Maju jeszcze za taką pszenicę mogą po rękach całować 

1 godzinę temu, witejus napisał:

I tyle wyszło z wiecowania😆a GRYN, co z GRYNEM?🤣jaki stary taki głupi🥴

Słyszałem , że koniecznie chcą go na listę wciągnąć a on mówi  NIE  !

  • 0
Opublikowano
10 godzin temu, ravoj napisał:

Niestety, zbytnio drożej nie będzie bez kolejnych dziwnych politycznych/pogodowych  wydarzeń, bo uprawa pszenicy to bułka z masłem w dzisiejszych czasach. Może do tysiaka dojdzie z racji słabych żniw w Polsce i gdzieniegdzie w świecie.

Mi by tysiak pasował jak by cena azotu i NPK nie przekroczyła 2 tys.

10 godzin temu, ravoj napisał:

Niech nawet 500zl na czysto zostanie, to 50 tysi jest. (Mówię na czysto )

Jak ma komuś zostać na czysto 500 zł czy nawet 1 zł, skoro ktoś ma samego kapitału do spłaty rocznie 7-8 tys. ?? W moich stronach (i nie tylko) doszło już do absurdu, że rolnik kupując ziemię dopłaca do interesu z upraw na gruntach które są jego własnością (czytaj - są spłacone) albo dzierżawą. A pomimo to jak się pojawi byle 4-5 ha to się ludzie zabijają jeden przez drugiego bo trzeba kupić. Takie coś jak piszesz jest możliwe w dzisiejszych czasach w wielkich gospodarstwach które dzierżawią tysiące hektarów ziemi państwowej za grosze. Taki np. Top Farms Głubczyce (za niedługo już były) płacił rocznie... 600 kg żyta dzierżawy za 1 ha gruntów,  dzierżawie miał cały były kombinat rolny Głubczyce. Ta firma w pewnym momencie nawet zrezygnowała z większości swoich maszyn jadąc na usługach które sobie w koszty wrzucała. W taki sposób to faktycznie można sobie słynną "tojotką" jedynie po polach jeździć, laski ruchać i z kumplami wódę pić 😜.

 

11 godzin temu, ravoj napisał:

Zobaczcie, że inflacja dotyka wszystkiego, dosłownie k**wa wszystkiego poza tym co dodajemy a pszenica po 750zl była w 2004 roku jak zaczynałem przygodę jako magazynier w skupie zbóż. Ogarniacie to?

Ogarniesz to ile wtedy kosztował hektar gruntu a ile teraz?? A pomimo to przynajmniej w mojej okolicy chłopki - roztropki jak by mogli to by żarli tę ziemię.

11 godzin temu, ravoj napisał:

Obecny trend wyniszcza małe gospodarstwa, bo już z 15 ha pszenicy nikt się nie utrzyma, a przecież 10 lat temu  było to bezproblemowe, nieźle nawet się żyło.

No cóż, jak ktoś nie liczył amortyzacji sprzętu i swojej pracy to może faktycznie to było takie bezproblemowe. W moich stronach od lat samodzielne gospodarstwo to minimum 25 ha.

11 godzin temu, ravoj napisał:

. Mój kuzyn rolnik, który uprawiał i żył z takiego areału właśnie szuka pracy. Chłop 55 lat szuka pierwszej pracy na etacie. Wiecie czemu? Bo nie powiększał areału, nie kupił ani hektara, pracował sobie spokojnie w swoim tempie bez stresu i kredytow.

Wybacz, więc wychodzi że twój kuzyn był naiwny skoro na własnym rachunku tylko spokojnie sobie pracował nie obserwując jaki jest trend w tej działalności. 10 lat temu mając 15 ha jeszcze miał szansę powiększenia areału, dziś musiałby liczyć na cud albo jedną nerkę sprzedać żeby jakieś marne 4-5 ha dokupić. Ja jestem w podobnej sytuacji co twój kuzyn, mam swoich 16 ha średnich gruntów. Jeszcze 10 lat temu stać mnie było wyciągnąć "z kieszeni" 100-150 tys. zł i kupić 4-5 ha (z pomocą kredytu i etatu na zachodzie mojego i żony). Dziś poniżej 85 tys. za jeden, jedyny hektar nikt nie chce gadać z rolnikiem bo wie że ten i tak kupi - bo jest pazerny. Gdzieś od 5 lat zderzam się ze ścianą jak szukam czegoś żeby kupić/wydzierżawić, bo albo ludzie naobiecują że dadzą znać "bo my z tej samej wioski" a potem i tak do "obszarnika" polecą żeby się potem chwalić jak to "melionów" nabrali, albo pierd&lą że ktoś im zaoferował 120 tys. za ha kupna albo 3 tys. dzierżawy. Moją jedyną ostatnią szansą jest fakt że państwo dobrało się do tyłka ww. firmie Top Farms która nie dokonała swojego czasu słynnych 30% wyłączeń gruntów na rzecz powrotu do skarbu państwa. W wyniku tego 5000 ha w moim powiecie ma być rozdysponowane przez KOWR dla rolników indywidualnych ,na szczęście w przetargach ofertowych. Dzięki temu mam choć w teorii szansę na dzierżawę jakieś kawałka w przedziale 10-15 ha w naprawdę dobrych pieniądzach, to jest na dzień dzisiejszy jakieś 700-800 kg pszenicy. A kuzyn jak nie ma wolną ręką gdzieś w skarpecie 1 mln złotych to niech zacznie traktować rolnictwo jako formę dorabiania a nie zarabiania. Mi jak się nie uda wydzierżawić nic od państwa po słynnych Top Farms to też puszczę to jakiemuś desperatowi i wezmę 3 tys. zł miesięcznie za to że będę stał i patrzył na idiotę co się męczy na kawałeczkach rozsianych w trzech powiatach, pięciu gminach i dziesięciu wioskach. No bo, jak to mówią, trzeba się rozwijać żeby zapewnić sobie i rodzinie byt na średnim poziomie  😆.

11 godzin temu, ravoj napisał:

Boje się, że niedługo zostaną tylko więksi i wykupią wszystkich  mniejszych,  bo tu już ilość zarabia. Powoli dziedzic wróci na wieś,  co będzie władał całą tą  wioską. Smutne kurde

Ten dziedzic już wrócił w miejscach gdzie są dobre grunty. Tylko w mojej wiosce największe gospodarstwo ma 450 ha, potem kolejne ma... 30 ha, następny jestem ja 16 ha i dwóch hobbystów po nie więcej jak 5 ha. W okolicy "grasują" już tacy gracze co potrafią kupować całe likwidowane RSP ze WSZYSTKIM jak leci (włączając grunt oczywiście), to nie rzadko jest po 150-200 ha, kupę sprzętu w stanie złomowym który pamięta PRL i niepotrzebne nikomu place z budynkami co potem latami stoją puste i tylko myszy mają gdzie grasować.   Witamy w XXI wieku...

11 godzin temu, Ksawery napisał:

Bez przesady, nie narzekajcie ciągle, rolnictwo zawsze będzie się opłacać, raz jest poprostu lepiej a raz gorzej, i rolnictwo polega na tym, że się powoli gromadzi kapitał, kto ma chęć do pracy zawsze będzie rozwijał gospodarstwo i się utrzyma, a nawet jeśli komuś przyjdzie pójść dodatkowo do pracy bo ma mniejsze gospodarstwo to co takiego, w mieście też ludzie pracują na dwa etaty od rana do wieczora by coś mieć więcej. 

Zasada jest prosta, rolnictwo tym bardziej się opłaca, im większa jest bieda w kraju. Bo im większa bieda, tym przeciętny obywatel wydaje więcej procentowo ze swojej pensji na żywność miesięcznie. A obecnie mamy trend odwrotny...

  • Like 1
  • 0
Opublikowano

Nie pamiętam kto, ale tutaj w temacie kilka dni temu było pytanie o dopłaty z 1 naboru pszenicy czy ktoś jeszcze nie dostał. Pisałem, że mój tata jeszcze nie dostał ale kasa przyszła właśnie wczoraj. Wysłali tyle ile obiecali, że wydrukują. 

A natomiast z drugiego naboru pszenicy ktoś dostał? Płacą tak jak mówili? Bo mają wypłacać w kolejności składania wniosków? Mój i siostry wniosek był składany 3ciego dnia naboru ale jeszcze nic nie mamy. 

  • 0
Opublikowano

jedni zarabiają na uprawie hektara 10 000 i powyżej i stać ich na zakup hektara po 100 000 bo warzywa np. albo dofinansowania po których zakup tego hektara wynosi grosze

a drudzy kupują  po 80 000 ha V klasy  sieją pszenżyto  i żeby spłacić idą na etat i wysyłają żone za granice na służbę haha 

ile takiemu 2 zawodowcowi na etacie zostanie po odjęciu kosztów  ?????????  tyle co na tym pszenżycie na V klasie

jak był rozgarnięty i dobrze zarabiał / myślał to by nie siał po etacie pszenżyta , taka prawda

pole w dzierżawę , 1 sobota do roboty np. i jest  wynagrodzenie za 2 etaty

a że nie myśli to to co zarobi na etacie to wyda na paliwo do auta  i kanapki haha dołoży do nawozu i ropy , a jak pszenżyto sprzeda to kupi opony  do auta , za dopłaty zapłaci kombajn i tak w koło

  • Like 1
  • 0
Opublikowano
41 minut temu, melon10641 napisał:

Nie pamiętam kto, ale tutaj w temacie kilka dni temu było pytanie o dopłaty z 1 naboru pszenicy czy ktoś jeszcze nie dostał. Pisałem, że mój tata jeszcze nie dostał ale kasa przyszła właśnie wczoraj. Wysłali tyle ile obiecali, że wydrukują. 

A natomiast z drugiego naboru pszenicy ktoś dostał? Płacą tak jak mówili? Bo mają wypłacać w kolejności składania wniosków? Mój i siostry wniosek był składany 3ciego dnia naboru ale jeszcze nic nie mamy. 

Jeszcze nic nie mam składałem 4 lipca a nie ukrywam że czekam na nie żeby zboża nie sprzedawać.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez XTRO
      Witamy nowy rok w nowym temacie.
    • Przez dominikl95
      witam czy można sprzedawać legalnie nadwyżki warzyw z własnego ogródka? Aby nie mieć problemów z urzędem skarbowym
    • Przez Wiesiorolnik
      Wszyscy obserwujemy ceny pszenicy szczególnie w tym roku. Podzielcie się nimi tutaj. 
      Okolice Chełma 700 - 730 brutto
    • Przez yacenty
      test
    • Przez aaimk
      Jakie będą ceny pszenicy w 2024 roku?
      każdy z nas zadaje sobie to pytanie. Rok 2023 w głównej mierze opierał się na spadkach cen ziarna. Aktualna cena pszenicy nie jest już tak wysoka a same notowania cen ziarna nie napawają optymizmem. Rolnicy i handlowcy mają w magazynach jeszcze duże zapasy pszenicy paszowej i konsumpcyjnej którą chcieli by sprzedać po najwyższej cenie.  
      Jakie jest Wasze zdanie? Sprzedawać pszenice po obecnych cenach czy czekać na podwyżki? a może pszenica będzie tylko tanieć? 
      zapraszam do merytorycznej dyskusji, podwajając propozycje cenowe lub transakcyjne dopiszcie jakie są warunki sprzedaży, jakość pszenicy i miejsce z którego pochodzi oferta.
       
      Jest to kontynuacja tematu: 
       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v