Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Hmm, u nas gusowska 65tys, ale nie słyszałem aby ktokolwiek tyle płacił w okolicy oczywiście poza fajnymi wiekszymi kawałkami bo o te rzeczywiście się biją. Czyli za 1ha łąki nie nadającej się na uprawe też dalibyście te 65tys?

Opublikowano
9 minut temu, Dastan napisał:

Hmm, u nas gusowska 65tys, ale nie słyszałem aby ktokolwiek tyle płacił w okolicy oczywiście poza fajnymi wiekszymi kawałkami bo o te rzeczywiście się biją. Czyli za 1ha łąki nie nadającej się na uprawe też dalibyście te 65tys?

bo wiadomo że łąka czy 6z inne ceny, wycenić każda działkę indywidualnie i podzielić nie ma i niej opcji a to kuzynka czy kuzyn bo piszesz raz w osobie męskiej raz żeńskiej 

Opublikowano

Za nieużytek oczywiście że nie, ale za trzecia klasę ponad 100tys nie byłoby problemem wziąć . Tak więc zależy jaki jest udział nieużytku w stosunku do dobrej ziemi. Każdy rejon jest inny, u nas 65 tys to okazja(głównie ze względu na dużą  koncentrację hodowli krów mlecznych) , ale są rejony gdzie taka cena jest nieakceptowalna 

  • Thanks 1
Opublikowano
1 godzinę temu, Dastan napisał:

Jeszcze nie, odczekujemy te pół roku.

To czekaj. Zobaczysz jak zmienią się nastroje na wsi i ile działek , na razie zabudowanych do handlu w okolicy przybędzie. 

Jak ziemia taka se, w okolicy brak narwańców i masz dylemat czy Ci potrzebna to odbij pałeczkę, i zaproponuj mu 5tys mniej od średniej krajowej za ha jak leci i niech zarobi na sprzedaży całości.

 

Opublikowano

Za dobra ziemie to u nas 100 tyś i więcej , łaki niewiele warte, dla mnie nic nie warte

Opublikowano

U nas obszarnicy się takimi kawałkami nawet nie interesują, bo to działeczki, a jeszcze te bardzo nieforemne, ale krowiarze właśnie podbijają ceny... Za dużo kasy mają czy co?

Opublikowano
Dastan napisał:

Jeszcze nie, odczekujemy te pół roku.

nie ma co dzielić skóry ba niedźwiedziu poczekaj na decyzję sądu może być różnie może ktoś wyskoczy z testamentem. przygotuj się finansowo i zorientuj się ile realnie chodzi ziemia w okolicy w jakiej klasie bonitacji jak się cenią łąki i nieużytki żebyś był przygotowany

  • Thanks 1
Opublikowano

A o ile ha to zamieszanie? Coś po sąsiedzku, daleko od bazy, dobry dojazd?

Jakie to rejony jeśli nie tajemnica?

Opublikowano (edytowane)

5ha do podziału, koło 1km dojazd, tyle że można powiedzieć w jednym kawałku choć 7 poprzeczek - wyjatkowo nieforemne z wycięciami na zabudowania, klinami zakolami.

Edit:

Rejonu nie zdradze bo jeszcze konkurencja się zwiekszy xD

Łąki to kłopot w sumie, tak jak koledze wyzej nic nie warte dla mnie,  ani nie zaorzesz anie nie sprzedaż bo takie to oddaja za darmo u nas.

Edytowane przez Dastan
Opublikowano

Ja bym próbował się dogadać. Wiadomo że nie ma co przeginać z kasą. Jak problem leży w łące to powiedz im, żeby łąka została w udziale 50 % kazdy resztę wykup jak możesz. Niech na łąkę szukają kupca oni. Ja bym tak proponował. Orne jak masz kasę i będziesz gospodarzył zabieraj. jak się dogadacie z podziałem to się odbędzie na jednej sprawie. Jak pojdZiecie na noże to trza adwokatów brać a to wyjdzie drożej jak te parę tys co gadasz

  • Like 1
  • Haha 1
Opublikowano
3 godziny temu, Dastan napisał:

No tak to na pewno, a właśnie bo najpierw jak rozumie jest orzeczenie spadku czy to w sadzie czy to u notariusza, a potem albo się dogadujemy, albo podział sądowy czy to bedzie na jednej sprawie? Z mieszkaniami często jest tak, że przy braku zgody co do podziału sąd orzeka spłate tylko ciekawi mnie jak to wtedy jest wyceniane.

Sąd nie wycenia.

Kupiłem mieszkanie po ciotce na wiosnę, sąd podzielił spadek tylko w wymiarze procentowym na każdego. 

Wzięli agenta od nieruchomości, wycenili im, mieli oddawać do tej firmy żeby szukali klienta, ale dogadałem się po niższej cenie, ale od ręki.

Tylko nic mu nie dawaj na gębę czy jakiś papierek na kolanie. 

Wszystko u notariusza potwierdzone. 

2 godziny temu, Badwolf napisał:

Jak problem leży w łące to powiedz im, żeby łąka została w udziale 50 % kazdy resztę wykup jak możesz. Niech na łąkę szukają kupca oni

Nawet nie podsuwaj mu takich pomysłów bo na dzień dobry dostanie kopa w de.

Świetna propozycja ugodowa. Ja wezmę co dobre, a z dziadostwem bujajcie się sami 

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
22 minuty temu, pedro2 napisał:

 

Nawet nie podsuwaj mu takich pomysłów bo na dzień dobry dostanie kopa w de.

Świetna propozycja ugodowa. Ja wezmę co dobre, a z dziadostwem bujajcie się sami 

Jak sami? Jakbym mu powiedział że on weźmie orne a tamci łąkę to jest taka opcja jak mówisz. A tak to co ja proponuję; On by miał wtedy 50 % i druga strona 50 %. Więc jest z nimi w tej łące. Jak to rodzina to powinna zrozumieć, że mu łąka niepotrzebna. Jak tylko ta łąka jest sporna, resztę by zapłacił od bidy ta średnia gusowska. Moim zdaniem to uczciwe rozwiązanie. Oczywiście kwestia drugiej strony, są ludzie z którymi nie da rady się dogadać ale tu widzę nie ma jakichś zaporowych warunków.

Ewentualnie co ty proponujesz, ma brać jakąś zabagniona łąke po cenie ornej? Ty byś łyknąl?😆 Rozumiem, że są ludzie i miejsca w kraju że najgorszy szajs by się pobili ale chłopak mówi że u niego nie ma ciśnienia wielkiego

Edytowane przez Badwolf
Opublikowano
7 minut temu, krzychu121 napisał:

 Ciśnienia nie ma ale lokalizacji nie poda aby ktoś nie podkupił. Chyba głupi by się zgodził na takie coś że dobre sprzedać a szajs zostawić. Albo wszystko albo nic 

To łykać ma i przepłacać?✌️ Ty byś tak zrobił?

Nieregularne działki, do tego jakiś szuwar ( nie wiemy ile ha tej łąki) + obecna sytuacja w rolnictwie. Każdy ma inne myślenie, inne miejsce zamieszkania, sytuację i inna kieszeń.

Opublikowano (edytowane)
14 minut temu, krzychu121 napisał:

Prawo popytu i podaży. Nie on to ktoś inny . Jak sąsiad się wyprzedawał to albo wszystko brałem albo nic. I tak samo ja jak bym sprzedawał to albo wszytko albo nic 

No rozumiem Ty byś przepłacił. Ja bym nie przepłacił. Wracamy tu do tego co wyżej napisałem. Każdy ma inne miejsce zamieszkania i inną sytuację lokalnie, inna kieszeń i inne myślenie. Jeśli jest rodzina, to z rodziną można negocjować jak rodzina. Ja mam takie myślenie. Wy macie myślenie, że co się pojawi to trzeba łykać, przebijać bo sąsiad złodziej podbierze. U mnie już duzi się najedli. Takich słabych działek, nie biorą wogole. Co wam będę gadał. Drugi raz gmina sprzedawała działkę w sierpniu orna 3 klasa, powierzchnia 1.4 ha, dojazd utwardzona droga, kwadratOwa działka, sero przeszkody i słupa. Była wywoławcza cena 51.600 zł/ha i nikt wadium nie wpłacił ( ceny średnie za takie działki +50 tys w województwie). 

Edytowane przez Badwolf
Opublikowano (edytowane)

Tu nie chodzi o łykanie. Tylko ja stawiam się też w miejscu tej drugiej osoby. Taki przykład . Mam 2 ha dobrej ziemi i hektar słabej. Za dobrą mogę wziąć po 50 tys a za slaba po 30. Jak sprzedam dobra po 50 to wtedy nikt tej słabej nie kupi za 30. Każdy powie : sprzedałeś dobra po cichu a na słabą głupka szukasz?

A zawsze się znajdzie ktoś kto kupi całość. I zapłaci 50 za dobrą i 30 za słabą.  
A co do tego kawałka którego nikt nie chce kupić. Jest to za mały kawałek żeby ktoś był nim zainteresowany. Jakby komuś pasowało przez miedzę to dawno by to kupił. Lub ta cena jest o conajmniej klilkanascie tys większa niż cena za którą się kupuje na okolicy 

Edytowane przez krzychu121
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
17 minut temu, krzychu121 napisał:

Tu nie chodzi o łykanie. Tylko ja stawiam się też w miejscu tej drugiej osoby. Taki przykład . Mam 2 ha dobrej ziemi i hektar słabej. Za dobrą mogę wziąć po 50 tys a za slaba po 30. Jak sprzedam dobra po 50 to wtedy nikt tej słabej nie kupi za 30. Każdy powie : sprzedałeś dobra po cichu a na słabą głupka szukasz?

A zawsze się znajdzie ktoś kto kupi całość. I zapłaci 50 za dobrą i 30 za słabą.  
A co do tego kawałka którego nikt nie chce kupić. Jest to za mały kawałek żeby ktoś był nim zainteresowany. Jakby komuś pasowało przez miedzę to dawno by to kupił. Lub ta cena jest o conajmniej klilkanascie tys większa niż cena za którą się kupuje na okolicy 

No ja też się stawiam na miejscu drugiej osoby dlatego napisałem niech szuwar zostawia wspólny. A czy druga strona się stawia na miejscu naszego kolegi z forum, która każe mu kupić szuwar za cenę która przewyższa wartość? Tymbardziej że najwidoczniej nie ma bydlaków ani krów mlecznych i mu to niepotrzebne. Ty kupiłeś od obcych. Od jego woli zależy dużo, kiedy się skończy ten podział i na jakich warunkach. Jak nieopłacalne niech szukają tamci kupca co da tak dużo jak chcą i ciach na pol. Bez sentymentów. On kupuje od rodziny. Każdy kij ma dwa końce, on też może im bruzdzic, jak i oni jemu

Edytowane przez Badwolf
  • Like 1
Opublikowano

W sumie wszyscy macie racje na swój sposób, tylko tu nawet jak ma kupca, który mu da tyle ile chce to bez batalii sądowych i kosztów z obu stron nikomu tego nie sprzeda i poniekąd jest skazany na mnie. Dlatego ciekawi mnie jak takie coś rozstrzyga sąd, przecież nie przyjmie ceny wyciągniętej z sufitu.  Owszem sam też bym nie zostawił niesprzedawalnego kawałka bo i po co.

Opublikowano

Dlatego musisz próbować się porozumieć z nimi. Nie jest tak że oni trzymają wszystkie karty w ręku ( jak u kolegi Krzycha). Jak nie da rady się porozumieć to musisz sam podjąć decyzję; albo dać im tyle za tą łąkę ( wogole ile tej łąki jest?) albo sprzedawanie ten majątek i Ty atakuj inne działki lub co tam dusza zapragnie.

Opublikowano
4 godziny temu, krzychu121 napisał:

Tu nie chodzi o łykanie. Tylko ja stawiam się też w miejscu tej drugiej osoby. Taki przykład . Mam 2 ha dobrej ziemi i hektar słabej. Za dobrą mogę wziąć po 50 tys a za slaba po 30. Jak sprzedam dobra po 50 to wtedy nikt tej słabej nie kupi za 30. Każdy powie : sprzedałeś dobra po cichu a na słabą głupka szukasz?

A zawsze się znajdzie ktoś kto kupi całość. I zapłaci 50 za dobrą i 30 za słabą.  
A co do tego kawałka którego nikt nie chce kupić. Jest to za mały kawałek żeby ktoś był nim zainteresowany. Jakby komuś pasowało przez miedzę to dawno by to kupił. Lub ta cena jest o conajmniej klilkanascie tys większa niż cena za którą się kupuje na okolicy 

👏👏👏 Dokładnie 

3 godziny temu, Dastan napisał:

W sumie wszyscy macie racje na swój sposób, tylko tu nawet jak ma kupca, który mu da tyle ile chce to bez batalii sądowych i kosztów z obu stron nikomu tego nie sprzeda i poniekąd jest skazany na mnie. Dlatego ciekawi mnie jak takie coś rozstrzyga sąd, przecież nie przyjmie ceny wyciągniętej z sufitu.  Owszem sam też bym nie zostawił niesprzedawalnego kawałka bo i po co.

Ty serio chcesz żeby sąd podał wam cenę, na którą obaj się zgodzicie albo wyda wyrok nakazujący sprzedaż po takiej konkretnie cenie? 🤦 

Co mu do tego.

Sąd robotę zrobi dzieląc to wg prawa, a dalej jesteście właścicielami swojej części i możecie nawet stację kosmiczną tam postawić. 

Opublikowano (edytowane)

Jeśli spłata czesci (nie sprzedaz) nieruchomości wyceniona przez biegłego miała by być niższa od widzimisię jakiegoś człowieka, który od tak sobie zaśpiewa 10 krotność ceny rynkowe , bo przecież ma do tego prawo to czemu by nie? Częsta czynność w przypadku właśnie mieszkań kiedy nie da sie podzielic , a ktoras strona wykazuje chęc splaty. Z ziemia niestety nie mam rozeznania. Oczywiście każdy normalny człowiek doradzi dogadanie się,  ale jak trafisz na debila to co wtedy ? 

Ziemie podzielić można, ale kto by chciał dostać szuwara i piach? jak drugi dostanie III klase?

 

Edytowane przez Dastan
  • Like 1
Opublikowano

Nie jestem pewien ale jak wam sąd podzieli po połowie i będzie to współwłasność to bez zgody współwłaściciela nie może zrobić nic ani uprawiać ani oddać w dzierżawę. Może co prawda sprzedać swoją część ale kto kupi takie działki na których nic nie zrobi. 

Wiec w interesie obu stron jest dogadać się. 

Teraz tylko kto to lepiej rozegra. Psychologia się kłania. 

Opublikowano
1 minutę temu, tatafifa napisał:

Ja dziś dogadane 10ha za 800 tys w jednym kawałku 4a,4b prostokąt i brak drzew i słupów lubie takie działki.

Za gotówkę?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez Dastan
      PIORIN zapowiedział mi kontrolę w gospodarstwie i mam się do niej przygotować... Ktoś podpowie co i jak trzeba mieć? Atesty, uprawnienia to wiadomo, ewidencja zabiegów - tu musze trochę uzupełnić 😅 - kazali przygotowac faktury ze wszystkim, co prawda jestem ryczałtowcem, ale na cześć Śor faktury jakies są. Pytanie czy oni są w stanie sprawdzić gdzieś wszystkie moje faktury/zakupy czy zgadzają sie z tymi z ewidencji jak ich nie pokaże? Czy w ewidencji moge wpisać to co mi pasuje jak nie ma na to faktur? Kupowane w rożnych miejscach czasem przez neta. Kolejna sprawa to wspominali o ewidencji integrowanej produkcji czy ochronie... co to w ogóle jest? No i ostatnia to kontrola wymiany materiału siewnego... no i tu mam zagwozdkę, bo faktur mam śladowe ilości - no poza rzepakiem i kuku. I co im powiedzieć, że na paragon czy, ze swoimi siałem, ale to zaraz o zaprawianie i opłaty na oddtworzenie jak swoim...
    • Przez Galandir
      Mam okazje zakupić grunty rolne o łącznej powierzchni 17ha (w jednym kawałku, z dojazdem asfaltowym) w cenie ok. 10tys/ha. Ziemia ta niestety przez ok. 10-15 lat była ugorowana, wiec większość porosły samosiejki, krzewy bądź duże drzewa. Działka posiada klasę ziemi III, IV, łąki, nieużytki, las. Pytanie z mojej strony jest takie: czy opłaca się zakupić taki grunt i zrekultywować go pod uprawę. Ile mniej więcej wyniosła by taka inwestycja (rekultywacji). Dodam, ze w miejscowości w której mieszkam grunty są bardzo drogie, rolników mało. Czy taka inwestycja mogła by się wrócić. Jestem bardzo zafascynowany rolnictwem i produkcją roślinną. Swoją przyszłość chciałbym związać właśnie z tym zawodem. Tato trochę gospodarzy ale na zaledwie 5ha z czego większość to dzierżawa, zajmuje się głowie produkcją ziemniaka na okoliczny rynek, nie ukrywam pieniądz z tego jest dobry. Na przepis ziemi nie liczę ponieważ na własność posiadamy jedynie 1,5ha ziemi. Inwestycje tą chciałbym związać z premią dla młodego rolnika (gdyby została przydzielona pokryła by 50% poniesionych kosztów na zakup gruntu) i wspomóc się kredytem i pomocą rodziców. Tato do tej inwestycji jest sceptycznie nastawiony, twierdzi ze nie ma sensu w dzisiejszych czasach posiadać ziemi na własność, lepiej takową dzierżawić poza tym według niego koszty rekultywacji takiej ziemi są niewyobrażalnie wysokie i nie wiadomo czy w ogólne kiedykolwiek się zwrócą. Zapraszam do dyskusji :lol:
    • Przez atom2
      Jak w tytule.

      Kogo polecacie? Z kim warto podjac wspolprace ? 

      Szukam kogos kto bedzie prowadzic VAT.
    • Przez PatrykReich
      Witam, mam pytanie odnośnie przetargu na grunty rolne. KOWR wystawia na licytację działkę, która leży w sąsiedztwie mojej działki, jestem jej właścicielem. Na przetargu będzie wielu chętnych na tą działkę, Czy mogę się starać aby wydzierżawić tą działkę bez licytacji i w jaki sposób ? 
      Kiedyś, gdzieś w TV mowili o możliwości odstąpienia od licytacji lub przetargu jeżeli napisze się podanie do dawnego ANR jeżeli się sąsiaduje z tą działką i jest się jej właścicielem. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v