timo
Members-
Postów
3339 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez timo
-
-
-
-
-
-
-
O kurde, a wygląda jak Fortschritt Ten adapter mnie zmylił, wygląda praktycznie jest w Fortschritcie, koła też... Jakby było dobrze widać wózki, to byłoby łatwiej rozpoznać To jak nie Fortschritt, to mnie klapa aż tak nie interesuje - planujemy wozić przekompostowany obornik na T-088, więc klapa może się okazać konieczna, dlatego oglądam rozwiązania.
-
-
-
-
To teraz się zastanów ile waży snopowiązałka, a ile przyczepa lub dwie, jeśli za nią jest druga. Publicznie się przyznałeś, że dla Ciebie życie i zdrowie Twoje i innych użytkowników dróg jest warte 10 zł. Gratuluję. Obym nigdy nie spotkał Ciebie lub innego podobnie myślącego idioty na drodze, bo mam po co żyć. Yacenty, za 500 zł to się nawet nie zastanawiaj, kupuj dyszel. Na bezpieczeństwie się nie oszczędza.
-
-
-
-
-
Nie wiem, skąd ta teoria. Mieliśmy 4512 przez prawie 20 lat, od nowości, kiedyś był głównym ciągnikiem w gospodarstwie, robił wszystko. Ja nim pracowałem przez trochę ponad 10 lat i muszę powiedzieć, że to ciągnik świetnie wyważony, który był dużo cięższy do utopienia od C-360 mimo większej wagi i węższych opon. Swoje robił też silnik, który dobrze szedł z dołu i nie wymuszał redukcji biegu w krytycznym momencie. Ogólnie ciągnik bardzo przyzwoity pod względem podatności na utopienie, choć miał mnóstwo innych wad. Wiadomo, że to bez porównania do ciągników z przednim napędem i na kołach szerokości 420, 480 czy więcej, ale w swojej klasie był niezły.
-
@up - skoro to nic nie kosztuje, to zacznij produkować i sprzedawać za połowę tego, co dostępne obecnie na rynku. Wkurza mnie takie pieprzenie, według Ciebie producent nie ponosi kosztów: zakupu i eksploatacji maszyn, budowy/zakupu i utrzymania budynków, wynagrodzeń, transportu, administracji, zużycia energii, materiałów, podatków, kosztów projektu i badań, marketingu i wielu innych, a w dodatku produkuje to charytatywnie, a nie z nastawieniem na zysk?
- 28 komentarzy
-
- john deere
- gąsienice
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
-
Kategorie nie ma nic do rzeczy. Taki zestaw nie może poruszać się po drodze publicznej w Polsce. Wskaż przepis, w którym jest taka wzmianka. Naczepa to naczepa, a nie żadne "w zależności". Przepisy prawa o ruchu drogowym dotyczą dróg publicznych, poza nimi nie mają zastosowania. Kierowanie po alkoholu jest karalne z innych przepisów (kodeks wykroczeń, kodeks karny), które mają zastosowanie wszędzie, nie tylko na drodze publicznej - jak po własnym polu pojedziesz na bani to i tak jest to karalne. Gadanie "kolega zarejestrował" jest dla mnie śmieszne. A facet w Warszawie odrąbał babie łeb, to też według Ciebie znaczy, że tak można? Z rejestrowaniem wynalazków jest tak, że jakiś niedouczony albo przekupny diagnosta to klepnie, a potem są problemy. Tak samo jest z rejestracją wózków do wożenie długiego drewna (tych, które na pusto jadą na aucie, a potem się je zdejmuje i pnie leżą przodem na aucie, a tyłem na wózki). To w świetle prawa nie jest przyczepa, bo nie jest połączona z pojazdem ciągnącym za pośrednictwem urządzenia sprzęgającego (kłoda drewna to nie sprzęg). A mimo to są tak rejestrowane i jest ok do wypadku. Ze 3 lata temu w takiej przyczepie uszkodzeniu uległ układ sterowania osi, wyjechała na drugi pas, strzeliła w busa i zabiła 8 czy 9 osób. Kierowca poszedł siedzieć na 5 lat, diagnosta na 8. Dodatkowo obaj będą płacić rodzinom ofiar z własnej kieszeni, bo pojazd nie powinien być dopuszczony do ruchu, więc ubezpieczyciel za to nie odpowiada. Sąd przyznał po 400 tys. zł każdej rodzinie. Jak ktoś lubi ryzyko, to proszę bardzo. A co do gabarytu, to powtórzę, że zezwolenie obejmuje odstępstwo od mas i wymiarów, a nie od definicji rodzajów pojazdów, ujętych w ustawie. Ale skoro zawsze wiesz lepiej, a nie popierasz tego przepisami, tylko "kolega mówił, kolega ma", to nie widzę sensu dyskusji z Tobą.
- 22 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- case
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Masz napisane powyżej, podałem 2 powody. Ale ja również jestem za takimi zestawami. Niestety, przepisy są jakie są. Wózki są dopuszczone do ruchu jako samodzielny pojazd. Możesz sobie go po drodze publicznej ciągać do woli, ale samego. Nie możesz do niego zapiąć zaczepy - tzn. możesz, ale poza drogą publiczną. Połowa świata niech sobie jeździ, bo w tej połowie świata nie obowiązuje polskie prawo o ruch drogowym. Zezwolenie na tzw. gabaryt nic tu nie da. Przepisy jasno określają, czego może dotyczyć, są to głównie masy i wymiary. Definicja naczepy jest taka, że ma się opierać na pojeździe silnikowym i tego zezwolenie nie zmieni. Nawet, jakbyś miał wymiary w normie, co jest możliwe np. z krótką wanną. Po prostu polskie prawo nie pozwala legalnie ciągnąć naczepy na wózku dolly. Tak jak napisałem wcześniej: pierwsza kwestia to wymiary (poza krótkimi wannami zawsze przekroczysz 12 m), a druga to wspomniana już dwukrotnie definicja naczepy, jako pojazdu, który ma się opierać na pojeździe silnikowym, którym wózek nie jest: art. 2 pkt. 52 Ustawy prawo o ruchu drogowym.
- 22 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- case
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dlatego, że: 1) maksymalna długość przyczepy to 12 metrów - naczepa ma 13,6 (typowa) 2) ciągnik rolniczy nie może ciągnąć naczepy. Nie wiadomo, jak traktować taki zestaw. Jeśli jako jedną przyczepę, to przekracza długość (13,6 m + dyszel), Jeśli jako przyczepę (wózek) + naczepę, to łamie dwa przepisy. Po pierwsze ciągnik rolniczy może ciągnąć 2 przyczepy, a nie przyczepę i naczepę, a po drugie wg prawa o ruchu drogowym naczepa to "przyczepa, której część spoczywa na pojeździe silnikowym i obciąża ten pojazd". Wózek nie jest pojazdem silnikowym.
- 22 komentarzy
-
- ciagnik rolniczy
- case
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Nie M5, tylko MS. Te korki są właśnie dobre, bo nowsze, normalnie zakręcane, potrafią się same otworzyć (szczególnie od oleju łańcucha). I jakoś nigdy problemów z zakręcaniem nie miałem. Z gaźnikiem mieliśmy problem, został umyty w myjce ultradźwiękowej i wymienione były membrany, po tych zabiegach chodzi. Podobno membrany niszczą się od pracy na starym paliwie (zostawione w zbiorniku i wypalane za jakiś czas). Jak ktoś pracuję piłą codziennie czy parę razy w tygodniu, to spoko, ale jak używa się piły okazjonalnie, to trzeba wypalać do końca. I mieszanki też nie robić na zapas, tylko do bieżącego zużycia, żeby długo nie stała. Druga sprawa to jakość oleju... Warto dołożyć parę złotych do lepszego.
-
-
Coś tu jest krzywo... Z tyłu poprzeczna belka główna i ta dolna pod tablicę nie są równoległe. W burtach pierwsze i ostatnie żeberko po obydwu stronach też jakieś pokrzywione. W ogóle jaki jest sens robić teraz przyczepkę, jak nie ma jak (w praktyce, bo formalnie można, ale koszta zabijają) zarejestrować SAM-ów?
