timo
Members-
Postów
3339 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez timo
-
Ja użyłbym 100x100x5 lub x6 na poprzeczkę (tuleje zębów idealnie pasują do "setki") z S355 - większość dobrych/większych składów stali ma profile w obydwu gatunkach (S235, S355). To ma być na TURa czy na TUZ? Ale faktycznie w małych punktach, gdzie stal jest "przy okazji" bywa problem z dostępnością, a sprowadzać nie chcę, bo muszą wziąć więcej i potem im zalega. Używanie googla nie boli
-
-
-
-
Tylko co z tego, że dolna część 10x10? Maszyna jest tak słaba, jak jej najsłabszy element. I ten właśnie zawiódł. Ramka z porządnego materiału, tzn. z jakiego? Jest to chociaż S355/18g2a czy najpospolitsze badziewie S235? Spoko, możemy gadać już, bo zrobiłem wiele rzeczy przenoszących o wiele większe obciążenia i jakoś żadna się nie rozpadła. P.S. Doświadczenie nie oznacza umiejętności. Prosty przykład: są kierowcy, którzy jeżdżą 30-40 lat i jeżdżą chu*owo, a są tacy, co po 5 latach jeżdżą bardzo dobrze.
-
-
-
- 11 komentarzy
-
- ładowarka
- biogazownia
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
-
Jedna rzecz mnie zastanawia: rozrzutniki typu monoblock (z kołami po bokach) są robione według dwóch wzorów, z osią na samym końcu (jak ten na zdjęciu) lub z osią w ok. 1/3-1/4 od tyłu skrzyni. O ile w drugim przypadku, uwzględniając wagę adaptera, rozkład mas oś/zaczep to ok pół na pół, to w tej opcji na ciągnik przychodzi jakieś co najmniej 2/3 obciążenia. Zakładając nawet 6 ton ładunku (a kto nie przeładuje...) i 3 tony masy własnej to daje 9 ton, czyli ponad 6 na ciągnik. Większość dolnych zaczepów (czy to polowy, czy hitch) nie przewiduje obciążenia ponad 2 tony. Piton fix wg normy ma 3 tony. Więc jak to rozsądnie zaczepić do ciągnika?
-
Czyli z najbardziej podstawowej, najsłabszej stali... Słabo to widzę. Raz, że to strasznie miękkie, a dwa, że bardzo łatwo się ściera i długiego życia tym zębom nie wróżę. Trzeba było dołożyć parę złotych (z lepszej stali mógłby być cieńszy materiał i wiele drożej by nie wyszło) i zamówić to z porządnego materiału - najlepiej ze stali trudnościeralnej (choćby podstawowy Hardox), a jak nie, to chociaż z S355J2/18G2A. A tak to niedługo będziesz je wymieniał, a roboty trochę z tym będzie, żeby każdy odciąć i przyspawać nowy, pomijam już koszty nowego kompletu. No ale cóż, oszczędny dwa razy płaci. P.S. St3S to stare oznaczenie. Po nowemu to jest S235.
-
-
-
Nasze Metabo tnie chyba 45 w jedna i 60 w druga, ale szczerze to nie pamiętam, żebym używał więcej, niż 45 stopni. Ok, na jedna furtkę się nie opłaca, ale jak już ktoś robi np. całą zabudowę przyczepy od zera, jakiś agregat samoróbkę czy całe ogrodzenie samodzielnie, to się moim zdaniem opłaci kupić.
-
Nawet nie próbuj zakładać przedłużek, bo poukręcasz. Nie luzuj i nie dociągaj śrub grzechotkami, tylko poprzeczką. Generalnie żadną grzechotką nie powinno się luzować i dociągać, ale jednak markowe to znoszą, a tej klasy po paru dobrych do- i odkręceniach wysiadają (np. przestaje przeskakiwać grzechotka i "ciągnie" w obie strony).
-
-
Najprostsza kosztuje niecałe 200 zł (http://allegro.pl/przecinarka-do-metalu-2800-w-ukosnica-355mm-i5788601191.html), więc moim zdaniem warto - do lekkich prac wystarczy, a zaoszczędza sporo czasu. Szlifierką kątową trzeba dokładnie wytrasować, żeby przeciąć równo profil np. 80x80, nawet pod kątem prostym. Taką przecinarką tnie się z jednego przejścia, więc duże szybciej. Dobrej klasy przecinarka Metabo kosztuje około 700 zł (po 4 latach muszę przyznać, że jest naprawdę solidna, przecięła bezawaryjnie sporo stali). Jak ktoś sporo "rzeźbi" w stali, to na pewno opłaca się tyle wyłożyć (a zawsze można poszukać używki).
-
-
