A słyszałeś o czymś takim jak google? W ten pasek na górze w przeglądarce wpisujesz www.google.pl, a potem w to okienko na środku "prasa hydrauliczna".
W sumie miałem na myśli 125.14, bo my mamy z serii 14, nie sprawdzałem, czy seria 54 ma takie same modele. Chodziło mi o to, że w Renault koni jest o około 10 mniej, niż pierwsza liczba w nazwie modelu.
U nas taka przez lata chodziła z Ursusem 4512 (60 koni, bez przedniego napędu), a łąki mamy bardzo mokre - torfy w dolinie rzeki. Wpadki się zdarzały, ale nie jakoś bardzo często.
Przecież to jak z normalną obrotnicową przyczepą, też ma dwa punktu "łamania": na zaczepie i na obrotnicy. Na początku cofanie i ogólnie technika pracy wymaga opanowania, ale po nabraniu wprawy pracuje się bardzo dobrze.
Problem pojawia się jedynie na małych trójkątnych działkach, ale mam na myśli takie całkiem maleńkie skrawki typu 20 arów i mniej.
Pewnie jeszcze łatwiej by się z nią manewrowało małym i zwrotnym ciągnikiem, ale u nas chodzi tylko z 6-cylindrowymi z przednim napędem, które nie mają rewelacyjnego skrętu.
Tylko do blachy trzeba kupić i zrobić konstrukcję z profili, zawiasy, zamki itd., a plandekę zwija i koniec.
Swoją drogą bardzo drogo za tę plandekę, nawet, jeśli cena jest razem z okuciami. U nas są sporo tańsze.
W każdej, w której mają na czym. W szeregowej na wózkach nie mają. Naprawę jakich przegubów masz na myśli? Nie zgodzę się też, że na tylnych kołach i ramie lepsza - po pierwsze cieńsza, po drugie znów kwestia luzów i tańczenia na drodze. Nasza jest na wózkach i ma swoje lata (Kverneland Taarup 9065s), a jakoś nie zauważyłem, żeby tańczyła. Wręcz przeciwnie, prowadzi się idealnie.
Polecam szeregową zamiast takiej, masz dużo większe możliwości wyboru, jak zgrabiać. Do tego jest znacznie wygodniejsza w transporcie i nie zaliczasz wszystkich drzew po drodze. Przy tym szeregowe są zwykle lżejsze i nie mają sterowania kołami, które z czasem łapie luzy i robi się niebezpieczne na drodze.
Akumulator 6V 195 Ah waży ok 27 kg (Centra), czyli dwa to 54 kg. W skupie po 2,65 zł/kg czyli 143 zł... a ten gówniany zestaw kluczy jest wart maksymalnie 50 zł. Ale cóż, jak ktoś ma za dużo...
Jak niełatwo wyciąć to trzeba było wydać te 20 zł i zlecić idealnie wycięcie laserem. Albo poświęcić trochę czasu i zrobić to wyrzynarką, a nie szlifierką.