timo
Members-
Postów
3339 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez timo
-
@Sadek: taa, ciągnik 150 koni nie jest w stanie jej urwać, ale jak holuje coś na płaskiej równej drodze albo wyciąga z błota trzydziestkę. Żeby bezpiecznie wyciągać ciągniki rzędu 150 KM, które ważą około 6 ton, potrzebna jest lina co najmniej 26 mm, a najlepiej 32. Idealne są wojskowe liny od BRDM-ów.
-
-
-
-
Trzy rzeczy bym zrobił inaczej... Piony słupek dałbym 50x100 (bo tu chyba 100x100?) umieszczony dłuższą osią w osi maszyny (i tak ten element nie przenosi sił na boki, a 50x100 obciążane po dłuższej osi ma prawie taką samą wytrzymałość, jak 100x100). Wtedy te blachy do mocowania górnego cięgła spawałbym do bocznych ścian profilu, najlepiej dodatkowo przespawane przez otwór (przy okazji te blachy z cieńszego materiału), bo spawane w taki sposób lubią się wyrwać - spaw nie puści, ale ściana profilu potrafi się rozerwać. Te zastrzały chyba są z płaskownika (nie widzę dokładnie z tej perspektywy - może to kątownik, wtedy ujdzie), a pracują na ściskanie, co stwarza ryzyko wyboczenia elementu. Lepszy byłby profil prostokątny.
-
-
Jeszcze Schenker bierze takie przesyłki, ale też cena z kosmosu. Teraz ma do mnie przyjechać kupiec na element 130x105x30 cm i 70 kg, bo taniej go wyjdzie jazda z Wielkopolski do mnie (a ma ponad 250 km), niż kurier. A sprawdzaliśmy wszystkie firmy. W takich przypadkach to jedynie Clicktrans albo Oferia mogą pomóc, jak ktoś ma po trasie busem czy ciężarówką.
-
-
-
Bez przesady, gorszym sprzętem ludzie pracują Do tego przynajmniej nie ma problemu z częściami, wszystko proste, żadnej elektroniki, naprawisz młotkiem i śrubokrętem... Jak ktoś nie robi dużo i nie zależy mu na super wydajności to moim zdaniem całkiem spoko maszyna. Po co wydawać dziesiątki tysięcy, żeby używać przez 50-100 godzin w roku?
-
Taaa, 39 zł - bo sprzedawca ma umowę z firmą kurierską, bo wysyła setki i tysiące paczek. Większość firm kurierskich w ogóle nie bierze takich przesyłek od osób prywatnych ani firm, z którymi nie maja stałej umowy. Jako paletowa też nie pojedzie, bo wystaje poza paletę, a przesyłka paletowa "wystająca" (wymiary poziome większe, niż obrys palety) to kosmos cenowy, bo jest mało ustawna na aucie.
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Ja nie twierdzę, że jestem święty, ale jak ktoś nie widzi różnicy pomiędzy brakiem połowy osłony na wałku, do którego fizycznie nie da się dosięgnąć stojąc obok maszyny (już nie mówię o samym pomyśle podchodzenia na taką odległość do pracującej maszyny) i w który nie ma się co wkręcić, bo jest na górze, a brakiem JAKIEJKOLWIEK osłony w kosiarce rotacyjnej, spod której może zostać wyrzucony kamień, urwany nóż (w starej rotacyjnej bardzo częste zjawisko) czy cokolwiek, co ktoś wyrzucił/zostawił w trawie, to sorry, ale nie ma o czym gadać. Prawda jest taka, że chyba u nikogo, kto nie ma samych fabrycznie nowych maszyn, znajdą się mniejsze lub większe uchybienia. Problem w tym, jakie mogą być skutki danych braków. Akurat u nas na WSZYSTKICH kosiarkach ZAWSZE były osłony, a mimo to sam zaliczyłem kilku szyb stłuczonych kamieniami. Były sezony, że leciały 2-3 szyby w jednym ciągniku. Dlatego nie wyobrażam sobie, co dzieje się bez osłon na kosiarce i pracę w takim stanie uważam za głupotę i proszenie się o kalectwo (i to nie w najgorszym wypadku). Może jestem przewrażliwiony, bo mamy dość trudne łąki, ale nigdy nie można być całkowicie pewnym, że w trawie nic nie ma.
-
