Skocz do zawartości

timo

Members
  • Postów

    3339
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez timo

  1. Jak ma być na lata, a nie kosztować majątku, to chyba najlepiej Proxxon. Jak wyższa półka, to Gedore, Honiton, Hazet. Dobre są też Kamasa Tools i Bahco.
  2. Ja bym się obawiał, że poziomy profil się "otworzy" pod dużym obciążeniem. Miałem podobny przypadek w jednej z moich pierwszych konstrukcji tego typu. W Twoim przypadku te skosy zrobiłbym z profilu o jednym wymiarze takim samym jak poiomy (jeśli dół to 100x100, to skos 100x50) i przyspawałbym od czoła (tzn. na zdjęciu od boków poziomego, a nie od góry), który wcześniej przyciąłbym pod kątem.
  3. timo

    Przyczepa

    Nie mam takiej przyczepy, więc nic nie rozbierałem. Porażka bo nietypowe, problematyczne w montażu i brak możliwości zmiany na tzw. "tirowe".
  4. timo

    Przyczepa

    Przyczepy ogólnie fajne, ale te koła (felgi) to porażka.
  5. timo

    Fortschritt D038 A01

    Nie sądzę, żeby był na 1000 obr WOM - nie te czasy Ta maszyna trochę waży, więc polecam szersze koła (oryginalnie były na bliźniakach - nie wiem czy wszystkie, czy tylko w opcji).
  6. timo

    Siłowniki

    Lemiesz w koparce Białoruś. Ale ogólnie występowały też w innych ruskich sprzętach.
  7. timo

    Fendt

    Tu i tak jest nieźle, wczoraj było parę cm śniegu, oczywiście zero odśnieżania, ludzie się przewracali, stoiska na dworze praktycznie nieczynne, masakra.
  8. Jak się policzy np. różnice rozmiarów opon (np. 480 a 600 mm szerokości z tyłu i 420 a 480 z rzodu), to się trochę nazbiera (w dodatku waga opon w tym samym rozmiarze może być inna zależnie od producenta i wzoru bieżnika). Poza tym masa drobiazgów (sworznie w zaczepach, wyposażenie - gaśnica, radio, klimatyzacja lub jej brak, różnica pomiędzy minimalnym a maksymalnym stanem oleju w skrzyni to co najmniej 10 kg, w silniku pewnie ze 2...) - każdy z nich to nic przy masie ciągnika, ale jak się je pozbiera do kupy, to będzie kolejne kilkadziesiąt kg. Jak to mówią: ziarno do ziarnka...
  9. Mój ojciec zrobi coś na podobnej zasadzie jakieś 25 lat temu Też montaż był na co drugą śrubę, czyli 4 dziury były małe i trzymały bliźniak, a 4 duże, żeby się zmieściła nakrętka trzymająca wewnętrzne koło. Tyle, że ta tuleja była wspawana w felgę bliźniaka. Zakładało się to bardzo prosto - pamiętam, że mając 12-13 lat radziłem sobie z tym sam bez problemu. Był tylko potrzebny specjalnie zrobiony długi klucz, który sięgał głęboko w felgę.
  10. Spoko, ale po co taka gruba blacha?
  11. timo

    Fortschritt t-174

    Też jestem ciekaw, co znaczy "podcieniowanie".
  12. Tanio, chyba niewiele było przy nim roboty? Chodzi mi o to, że zakres uszkodzeń niewielki. Nasze poszło do regeneracji jak maszyna całkiem przestała jeździć (stało się to nagle) i koszt był dwa razy większy.
  13. timo

    Agrotech Kielce

    Oby tylko handlowcy na stoisku byli bardziej kompetentni niż w zeszłym roku i nie traktowali klientów jak intruzów. Z ciekawości sprawdzę, czy coś się poprawiło, bo w zeszłym roku było baaardzo słabo.
  14. Jeśli chodzi o miejsce produkcji, to ma napisane "Made in Germany".
  15. timo

    Sianokiszona

    Taka mokra była zwijana czy dlaczego zamarzła?
  16. timo

    prasa welger

    Na Zachodzie ludzie często sprzedają sprzęt w pakietach, tzn. bierzesz wszystko albo nic. Możesz od jednego rolnika przywieźć np. 5-6 maszyn, z tego 3-4 będą ok na handel, a 2 tylko do huty. Widocznie zarobek na tych lepszych jest na tyle dobry, że opłaci się zabrać też wraki, z których będzie dodatkowo jakaś kasa za złom.
  17. Szkoda oczu na takie "wynalazki" za 100 zł, jeśli za niecałe 200 można kupić dość porządnego Stanleya, a za 300-350 profesjonalnego ESABa. No ale jak komuś parę złotych w kieszeni cenniejsze niż wzrok...
  18. Maszt chyba dość wyrobiony, bo sekcje są mocno pochylone względem siebie. Mógłbyś wrzucić fotkę dolnego mocowanie na TUZ? Właśnie jestem na etapie przerabiania identycznego masztu do ciągnika. Co prawda mam już koncepcję i materiał, ale zawsze warto zobaczyć, jak inni to rozwiązali
  19. Radialne? Nie lepiej było od razu założyć 480?
  20. DCS to seria "odziedziczona" po Dolmarze, a nie projektowana przez Makitę. Nasza to najwyższy model, czyli raczej zaliczany do "profesjonalnych", więc mam nadzieję, że nie będzie z nią problemów. Zresztą tak jak pisałem - nie będzie pracować dzień w dzień po parę godzin, tylko okazjonalnie jak trzeba będzie przeciąć coś większego. Na razie na próbę zrobiłem kilka cięć pnia o średnicy ok. 70-75 cm i muszę powiedzieć, że czuć moc. Ale fakt, że nie mam wielkiego porównania, bo nie pracowałem nigdy wcześniej tak mocną pilarką (do tej pory największa, jaką ciąłem, miała ok. 4,5 konia i 45 albo 50 cm prowadnicę). Ja na nic nie narzekam. Częściowo się z Tobą zgodzę, ale z drugiej strony postęp np. w dziedzinie tworzyw sztucznych ciągle poprawia ich parametry i pozwala w szerszym zakresie zastępować metale. Poza tym pisanie, że lżejsze materiały są gorsze, jest daleko idącym uproszczeniem - np. tytan jest dużo lżejszy od stali, a znacznie wytrzymalszy; podobnie magnez w porównaniu do aluminium. Nawet w samych stalach - lepsza stal (o większej wytrzymałości) pozwala na zmniejszenie grubości elementów i redukcję wagi.
  21. Kurde, jak czytam o tych awariach i cenach części, to się cieszę, że mamy takiego starocia. Maszyna z 1990 czy 91 roku, na liczniku prawie 10000 mth (a realnie cholera wie ile...), a robione były pierścienie tłokowe i częściowo głowica oraz regeneracja sprzęgła hydrokinetycznego. To tyle przez jakieś 6 lat, odkąd maszyna jest u nas, a zrobiła w tym czasie 1000 mth. A, i jeszcze regeneracja chłodnicy.
  22. Czytałem opinie, popytałem ludzi, którzy mieli okazję tymi piłami pracować. Ogólnie mówią o nich dobrze. Pewnie jest trochę gorsza, niż Stihl, ale coś za coś - różnica w cenie jest bardzo duża, a to nie ma być piła do pracy w lesie po 8 godzin dziennie. Myślę, że na nasze potrzeby jest dobrana idealnie. Taka sama moc (a dokładniej o 0,1 KM mocniejsza) kosztuje ok. 1250-1300 zł więcej, ale z prowadnicą 40 cm. Więc dokładając prowadnicę wychodzi grubo ponad 1500 zł różnicy na niekorzyść Stihla (który jest też cięższy).
  23. Jak dobrze pamiętam, to 6,6 kg na sucho i bez osprzętu. Był.
  24. Prowadnica 60 cm, cena niecałe 3 tys.
  25. Nowy nabytek (na drugim planie, Stihl MS 180 postawiony do porównania). Mieliśmy problem z cięciem grubych pni drzew, które przewracały się na nasze łąki np. w wyniku wiatrów. W okolicy trudno o mocną piłę z długą prowadnicą, a jeśli już, to nikomu nie chce się jeździć do małej roboty albo ceny są z kosmosu. Własna duża piła to wygoda, nie trzeba się prosić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v