To tylko pokazuje, jak chory jest rynek nasion i kwalifikatu, firmy nasienne chciałyby wymuszenia na rolnikach całkowicie kupowanie wyłącznie kwalifikatu od nich, pod groźbą kar, dodatkowo wymuszają na państwie dopłaty do tego materiału, aby móc windować ceny (na wolnym rynku musieliby się dostosować do popytu, a teraz po prostu walą ceny z kosmosu, bo są dopłaty), tymczasem w drugą stronę - de facto nie gwarantują nic, przychodzi materiał siewny innej odmiany albo nawet - innego gatunku, zanieczyszczony nasionami chwastów czy innych roślin i co ? A no nic, firma nasienna umywa ręce, możesz się sądzić - raczej nic nie ugrasz, stracisz tylko czas i pieniądze. A oni mają i jedno i drugie, dodatkowo - polityków w kieszeni.